joanna273
10.05.06, 22:41
Jak wspomniałam we wcześniejszym wątku moja córeczka Alicja ma podejrzenie zaniku nerwów wzrokowych.Lekarze nazywaja tę wade jako widzenie korowe.Chodzimy oczywiście na terapie wzroku[co prawda od dzisiaj] ale terapeuta powiedziałż że cała ta terapia ma polegać na tym żeby NAUCZYĆ Alunie widziec .Wiem też że jest szansa i to spora żeby Alunia normalnie widziała.
Zwracam się z prośba o pomoc:może ktoś spotkał sie z tym problemem wzroku i ma już jakies doświadczenia i czy jest żeczywiscie szansa na całkowite "wyleczenie" tej wady.
Z góry dziękuje za jakiekolwiek info na ten temat.
Pozdrawiam Asia