Dodaj do ulubionych

trudności z soczewkami

13.03.09, 11:28
Witam mamuśki. Moja mała zaczęła edukację przedszkolną i była tam
konsultowana przez okulistkę. Oczywiście opowiedziałam o wszystkich
walkach z zakładaniem soczewki, na co Pani dr stwierdziła, iż ona
nie jest zwolennikiem soczewek twardych, gdyż u dzieci nie dających
sobie zakładać soczewki, taką soczewką można uszkodzić rogówkę i
wtedy już nie ma odwrotu. Już sama nie wiem co mam o tym myśleć. A
ja tyle czasu wciskam jej zawsze na siłę soczewkę. A tu podobno
można taką krzywdę zrobić. Pozdrawiam i pozostawiam temat do
dyskusji i przemyśleń.
Obserwuj wątek
    • katacha Re: trudności z soczewkami 13.03.09, 13:29
      Nie wiem co to za okulistka ale ja nie specjalnie sugerowałabym się opinią
      "przypadkowej" okulistki. raczej ufam lekarzom którzy konkretnie zajmują się
      zaćmą, niedowidzeniem i soczewkami u dzieci. Więc na mnie takie opinie nie robią
      najmniejszego wrażenia. ewentualnie mnie drażnią. Jakie ta Pani ma doświadczenie
      w tej mierze.
      Ponadto po to jeździmy na wizyty kontrolne do naszych kochanych drogich
      specjalistów żeby m.in. rogówkę obejrzeli.
      Wszędzie póki co czytałam że soczewki dla dzieci po z. jednoocznej są bardziej
      wskazane niż okularki, mimo wszelkich trudności z nimi związanymi.
      JAworski twierdzi że leczenie dzieci po zaćmie okularami to oszukiwanie siebie
      samego.
      ile twoja córcia ma lat?? musicie mieć rzeczywiście dobrze dobraną soczewę że
      nie boisz się oddać jej do przedszkola.
      serdecznie pozdrawiam
      • renatusienka Katacha 16.03.09, 14:05
        Moja mała ma 2,7 lat. Chodzi już miesiąc do przedszkola. To jest
        specjalne przedszkole dla dzieci z wadą wzroku i okulista też nie
        jest chyba przypadkowy. A ostatnio zdecydowałyśmy się na konsultacje
        w CZD i zainteresowało mnie to, że tam wszystkie dzieci mają okulary
        a nie soczewki. Dlaczego tak jest? Sama już tego nie rozumiem. Ja po
        prostu już mam dość zakładania tej soczewki. My zakładamy oboje z
        mężem. Mąż ją trzyma a ja manewruję w zaciśniętym oku i dlatego się
        wystraszyłam tego uszkodzenia rogówki. Co z tego, że lekarz
        kontroluje, czy nie jest uszkodzona, jak zdarzy się że ją uszkodzisz
        i po zabawie, bo wtedy już wada nieodwracalna. A w naszym przypadku
        zakładanie tej soczewy to po prostu przemoc. Mała krzyczy "tato nie
        trzymaj mnie, ratunku itp" Przecież jak ktoś w bloku posłucha, to
        może policje wezwać. A ja tylko soczewkę zakładam. A wogóle w CZD
        zapisali nas na maj na operację wszczepu soczewki. Decyzja pozostaje
        do końca jeszcze dla nas bo powiedzieli, że musimy się liczyć z wadą
        na tym oku w przyszłości. Ale czy ja mam jeszce 4 lata horrou
        przechodzić z tym dzieckiem. Już sama nie wiem co o tym myśleć.
        Pozdrawiam.
        • roccan Problemy z soczewkami 16.03.09, 15:22
          Ja też się interesowałam przedszkolem specjalnym dla mojej córeczki, choć ma
          dopiero 15 m-cy. Rozmawiałam z Panią, mówiła, że mają dzieci w soczewkach i
          umieją się z z soczewami obchodzić, więc mam nadzieję, że za rok będziemy się
          przygotowywać do przedszkola.
          CZD nie przepisuje soczewek i już, ale od lekarzy z CZD słyszałam, że soczewki
          kontaktowe są lepsze dla rehabilitacji wzroku. Twoja córeczka jest już większa,
          więc być może, nie ma już takiego znaczenia, czy nosi okulary, czy soczewkę.
          Wzrok jest już bardziej ukształtowany, ale u niemowlaka, który dopiero uczy się
          patrzeć, moim zdaniem, soczewki są o wiele lepsze. O zwiększonym ryzyku
          uszkodzenia rogówki przy soczewkach kontaktowych słyszałam, ale na razie
          pozostaję przy soczewach, choć ich zakładanie i zdejmowanie, to horror. Chociaż
          u nas jest lepiej pod tym względem, mała już nie płacze, tylko próbuje się
          wyrwać. Ja też nabrałam wprawy i jakoś sobie radzimy.
          A propos wszczepu, przecież jak wszczepią w wieku 6-7 lat, to też może zostać
          wada, nie ma żadnej gwarancji, że będzie idealnie. Poza tym, to w oku ze
          sztuczną soczewką i tak pozostanie problem akomodacji, więc okulary progresywne
          będą konieczne. No i ewentualna wada wynosiłaby 2-3 dioptrie, a nie kilkanaście,
          tak jak teraz.
        • katacha Re: Katacha 17.03.09, 21:04
          U nas zakładanie wygląda tak samo:) na szczęście mieszkamy w domu
          prywatnym:) Żeby zmniejszyć męki zdejmujemy jak uśnie. TEraz
          soczewka to dla mnie koszmar z powodu że wypada.
          Bardzo mocno zastanawiam się czy teoria o noszeniu soczewek przez
          kilka lat nie jest lobby lekarzy którzy robią na tym kasę.
          Ja naprawdę kiedyś od tego zgłupieję!!!
    • mirshann Re: trudności z soczewkami 16.03.09, 19:58
      Witam,
      słyszałam (od nie przypadkowego) lekarza, niezgodnie z teorią Prosta, że
      soczewki dla dzieci wcale nie są takie rewelacyjne, jak to zwykło być
      przyjmowane. Ponoć soczewki to może nosić dorosła osoba i to najlepiej nie
      codziennie. Powodem jest wrastanie bodajże naczyń jakiś (już nie pamiętam) w
      rogówkę. Nie wiem, kto ma rację, lekarzem nie jestem.

      Pozdrawiam
    • katacha Re: trudności z soczewkami 17.03.09, 21:00
      JA CHYBA ZGŁUPIEJĘ od tych różnych a nawet sprzecznych informacji.
      jesteśmy świeżo po wizycie u dr Wójcik (konsultacja kiedy operować
      zeza - też odmienne koncepcje). Ona od razu się zapytała kedy
      planujemy wszcezp. ja jej na to że zalecają czekać itd., ona że w
      Niemczech wszcezpiają od razu i że oko z wszczepioną soczewką bedzie
      miało o niebo lepsze warunki do widzenia (dr Kaczmarek - ten sam
      gabinet - mówiła nam że dla oka nie ma prawie żanej różnicy czy ma
      nagałkową czy wewnątrzgałkową soczewe:) Ale przyznała żę ta
      wszcepiona soczewka nie będzei wystarczająća i trzeba ją będzie
      wymienic. Jak też przyznała że operacja zeza w 3 roku życia (jak
      zasugerowała) najpewniej pociągnie za sobą kolejną jak dzeicko
      urośnie i mu się zrobi wdrugą stronę. ona powiedziała że nie widzi
      problemu operować kilkukrotnie zeza na jednym oku więc podejrzewa że
      lekarze wszczepiający soczewki nie widzą problemu w ponownym
      wszczepie. ja jako matka jednakowoż widzę problem w 3- krotnym
      cięciu gałki (licząc pierwszą operacje) i kilkukrotne cięćie mięśći
      gałki.
      A MY RODZICE MUSIMY BYĆ NAJMĄRDRZEJSI I WYBRAĆ NAJLEPIEJ
      POZDRO
      • onunka Re: trudności z soczewkami 17.03.09, 22:10
        Ja tam chyba sie wole pomeczyć teraz z nagałkowa niż pozwolić sobie
        na teoretycznie wiekszy komfort psychiczny swój i młodego(bo
        przeciez i tak jakaś korekcja dochodzi do kompletu)i narazic go na
        chirurgiczne grzebanie w oku przy wymianie soczewki co jakiś czas
        (zapewne do wieku w którym oko przestanie rosnać-idac za Prostem
        pewnie do ok 7 lat)brrr...No wiec ja zostaje przy tej jego teori
        zeby czekać,jakoś mnie nie bawi mysl o eksperymentowaniu i wymianie
        soczewek,przeciez to operacja!A konsekwencje nieudanego zabiegu
        można sobie dośpiewac...co do zeza-podjelismy decyzje ze czekamy do
        4 urodzin młodego,jak nic sie nie zmnieni to bedzie zabieg a co
        bedzie dalej?zobaczymy...Ja mam nadzieje Kasiu ze jakie te nasze
        decyzje będa to beda słuszne i nie odbije sie to na zdrowiu naszych
        dzieciaczków czego wszystkim nam życze:)
        PS a jak z ta soczewka Jonasza?nadal wypada?nasza narazie
        ok,tesciowa sie tylko stresuje bo ta soczewa jest wieksza od
        poprzedniej i zakrywa cała źrenice i ona czasem jej nie widzi,tamta
        była mniejsza i było widać rant a ta sie zlewa z okiem:)
      • mirshann Re: trudności z soczewkami 23.03.09, 13:19
        Ja słyszałam, że soczewek wewnątrzgałkowych się nie wymienia. Wszczepia się
        soczewkę (obliczając długość oka i inne parametry) taką, jak ma być dla oka
        dojrzałego i póki to oko nie dojrzeje, koryguje się wadę okularami (ok +3 +4
        dioptrie - czyli żadna tragedia).
        Tak na chłopski rozum, to wewnątrz a nagałkowa soczewka - musi być różnica - bo
        albo masz implant (jak w każdym innym miejscu), albo masz dziurę po czymś co było.
        • mirshann Re: trudności z soczewkami 23.03.09, 13:53
          zapomniałam dodać...
          te okulary dziecko nosi tylko jakiś czas, dioptrii stopniowo ubywa, wraz ze
          wzrostem oka. Lekarze zakładają, że przy dojrzałym oku żadna korekcja nie będzie
          potrzebna (tak jest wyliczana moc soczewki).

          Onunka - teoretyczna różnica ze wszczepem jest taka - jak nie wszczepisz to
          jedno oko masz krojone 2 razy (pierw usunięcie zaćmy, później wszczep), przy
          jednoczesnym wszczepie z usunięciem zaćmy masz jedną operację. Dla nas to duża
          różnica 4 operacje a 2 operacje.

          Nie wiem co lepsze, wszczepiać czy nie - na to odpowiedź może uzyskamy za naście
          lat. Póki co jest szkoła Prosta i szkoła Clemensa. Dr Markuszewska, prof
          Formińska-Kapuścik, prof Koraszewska-Matuszewska - są za wszczepami
          (przynajmniej u dzieci 18 miesięcznych, a konkretniej u mojego dziecka).

          Pozdrawiam
          • onunka Re: trudności z soczewkami 23.03.09, 18:33
            Mirshann sama widzisz,że kazdy mówi co innego i innej teori sie
            trzyma.Nam jeszcze żaden lekarz u którego byliśmy nie powiedział ze
            soczewka wszczepiona np.teraz jest już w oku na wieki,niektórzy
            twierdza ze trzeba ja później wymieniać,inni ze po wszczepie
            wymagana jest wysoka korekcja-no i komu wierzyć?Kto ma racje?
            Uwazam,że to decyzja rodzica czy godzi sie na wszczep u
            niemowlaka,starszaka czy też nie.
            Moj mały ma 27mcy,kiedy zacme u niego usunieto był za "stary" na
            wszczep jako niemowle i za młody na wszczep u ok.2-u latka,prof
            Prost wcale nie wzbrania sie przed wszczepami u 2 latków,u Clemensa
            to już prawie masówka,nie wiem czy chodzi o szybka kase czy o
            eksperymentowanie-nie wnikam.Młody miał zacme jednooczna dlatego
            sprawa wyglada inaczej z iloscia zabiegów(wnioskuje z posta ze twoja
            pociecha miała/ma zacme obuoczna),nam dochodza jeszcze przynajmniej
            dwa inne zabiegi na oba oczka-niestety nie zawsze wszystko idzie tak
            jakby człowiek chcial ale na niektóre sprawy nie mamy wpływu.A
            wątpliwości człowiek ma zawsze,wszczepiać teraz czy czekać,usuwać
            zeza teraz czy czekać,zalepiać dłuzej czy krócej itp.itd.Jak zawsze
            życze każdemu aby tych wątpliwosći było jak najmniej:)Pozdrawiam
            serdecznie.
            • mirshann Re: trudności z soczewkami 23.03.09, 20:31
              Cóż, niestety znowu się potwierdza, że rodzic musi być mądrzejszy od lekarzy :-(

              Tak, mój Mały ma zaćmę obuoczną i za 2 dni mamy operację. Zdam relacje jak wrócimy.

              Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia dla Dzieciątka
              • onunka Powodzenia i trzymam kciuki :) 23.03.09, 21:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka