Dodaj do ulubionych

Akcent na Napoleonie

25.01.04, 23:36
Wczoraj usłyszałam w Wielkiej Grze takie akcentowanie Napoleona: "naPOleon".
Czy dobrze? A imię Monika - MOnika czy moNIka? A Ukraina - ukrAIna czy
ukraIna? Czy akcenty zaczerpnięte z obcych języków przechodzą też na jęz.
polski?
Obserwuj wątek
    • jacklosi Re: Akcent na Napoleonie 26.01.04, 14:19
      NaPOleon wyszedł też pewnemu historykowi, produkującemu się w Radiu Bis. Gdyby
      akcent przechodził z języka obcego, byłby to niechybnie NapoleON. Ale tendencja
      jest taka, że aby po polsku brzmiało dostojniej (niektórzy mówią:
      estetyczniej), akcent pada na trzecią sylabę od końca, skutkiem czego są:
      okOlica, rzeczpospOlita, nAuka i wiele wiele innych. Z tą tendencją współgra
      zauważona przeze mnie prawidłowość, że jak ognia unikamy akcentowania
      samogłosek i, y oraz zwykle e. Akcent ma prawo padać wyłącznie na o i a (chyba
      że nie ma innej możliwości).
      Powyższe tendencje dotyczą wyłącznie elit, występujących w radiu i telewizji.
      Normalny Polak akcentuje normalnie, na przedostatnią, chyba że za bardzo się
      nasłucha.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczulonych na snobistyczne akcentowanie.
      JK
      • vatseq Re: Akcent na Napoleonie 28.01.04, 12:08
        Generalnie nasi prezenterzy i inne osoby występujące mają kłopoty z nazwami
        pochodzącymi z języka francuskiego. Mnie, władającego tym językiem, kole w uszy
        akcentowanie na drugą od końca lub, co gorsza, trzecią od końca sylabę. Nie
        wspomnę tu o próbach czytania francuskich nazw na sposób angielski :-)

        Pozdrawiam
        vatseq
      • ala100 Re: Akcent na Napoleonie 28.01.04, 12:40
        jacklosi napisał:

        > NaPOleon wyszedł też pewnemu historykowi, produkującemu się w Radiu Bis.
        Gdyby
        > akcent przechodził z języka obcego, byłby to niechybnie NapoleON.

        Zależy z jakiego obcego. NaPOleon - to anglicyzm, więc należałoby pomstować
        raczej na bezkrytyczne małpowanie angielszczyzny.

        >Ale tendencja
        > jest taka, że aby po polsku brzmiało dostojniej (niektórzy mówią:
        > estetyczniej), akcent pada na trzecią sylabę od końca, skutkiem czego są:
        > okOlica, rzeczpospOlita, nAuka i wiele wiele innych.

        NAuka - ładniej i dostojniej na trzecią, to fakt. RzeczpospolIta mnie nie
        razi. Ja chyba mówię RzeczpospOlita; pewnie dlatego, że to słowo takie długie.
        I raczej okolIca, ale głowy za to nie daję.

        >Z tą tendencją współgra
        > zauważona przeze mnie prawidłowość, że jak ognia unikamy akcentowania
        > samogłosek i, y oraz zwykle e. Akcent ma prawo padać wyłącznie na o i a
        (chyba
        > że nie ma innej możliwości).
        > Powyższe tendencje dotyczą wyłącznie elit, występujących w radiu i telewizji.
        > Normalny Polak akcentuje normalnie, na przedostatnią, chyba że za bardzo się
        > nasłucha.

        A czego tu się można nasłuchać! Wszędzie tylko migające obrazki i ani jednego
        gadającego radia!

        Z uporem godnym lepszej sprawy tępicie ładną (i od dawna zadomowioną) nAukę, a
        powinniście się zająć tępieniem matematYki, politYki, technIki itp.

        Co do UkrAiny i MOniki - to wina "znanej pani z telewizji", która akcentuje:
        UkrAina i mOnitor właśnie.

        > Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczulonych na snobistyczne akcentowanie.
        > JK

        Ja również, ja również. I wszystkich innych też. Ala
        • boraczek Akcent 28.01.04, 19:10
          > Z uporem godnym lepszej sprawy tępicie ładną (i od dawna zadomowioną) nAukę, a
          > powinniście się zająć tępieniem matematYki, politYki, technIki itp.

          Jak zwykle stoimy po przeciwnych stronach barykady.

          Niech żyje matematYka, politYka i technIka!
          Precz z matemAtyką, polItyką, tEchniką i innymi trzeciaodkońcowymi zboczeniami! ;-)

          A jeśli chodzi o prezenterów telewizyjnych, to mnie osobiście bawi natrętne przenoszenie akcentu na pierwszą sylabę, na przykład w wiadomościach: "To wYdarzenie miało dEcydujące znaczenie pOlityczne, gOspodarcze i kUlturalne" :-)
          • vatseq Re: Akcent 29.01.04, 09:35
            tO tAkie gÓralskie Akcentowanie, hEj. :-)

            pOzdrawiam
            vAtseq
    • teresa.kruszona Re: Akcent na Napoleonie 02.02.04, 00:22
      Napoleon - słowniki najczęściej zalecają akcentowanie na drugiej sylabie od
      końca, niektóre także na trzeciej. Monika ma akcent na drugiej sylabie od końca
      (ni), a Ukraina na i.
      • stefan4 Pytanie na puszczy 02.02.04, 14:12
        > Napoleon - słowniki najczęściej zalecają akcentowanie na drugiej sylabie od
        > końca, niektóre także na trzeciej.

        Dlaczego na trzeciej?

        DLACZEGO?

        D L A C Z E G O ?

        - Stefan
        • vatseq Re: Pytanie na puszczy 03.02.04, 09:06
          stefan4 napisał:

          >
          > DLACZEGO?
          >
          > D L A C Z E G O ?

          Przecież w oryginale jest na OSTATNIEJ, a inne nazwiska francuskiego pochodzenia
          wymawiamy z akcentem na ostatnią samogłoskę (Giscard d'EstAIgne, Charles de
          GAUlle, MontesquiEu, RobespiErre, Jacques ChirAc, Georges PompidOU, .....)????????

          Jakieś takie wybiórcze są te nasze reguły :-(, znaczy zależne od widzimisię PT
          autorytetów językowych.

          Pozdrawiam
          vatseq


          >
          > - Stefan
          • stefan4 Re: Pytanie na puszczy 03.02.04, 13:03
            vatseq:
            > Przecież w oryginale jest na OSTATNIEJ, a inne nazwiska francuskiego
            > pochodzenia wymawiamy z akcentem na ostatnią samogłoskę

            Jestem bardzo daleki od posądzenia autorów słowników o nieznajomość języka
            francuskiego. Najprawdopodobniej istnieje JAKIŚ powód tej trzeciej od końca.
            Może należy go szukać w języku włoskim (,,Buonaparte'' to w końcu nie francuskie
            nazwisko)? A może jakieś nieporozumienie historyczne takie jak z don Żuanem i
            don Kiszotem?

            Wkurzające jest co innego; mianowicie że specjaliści tak konsekwentnie odmawiają
            odpowiedzi na wszelkie pytania ,,dlaczego?''. To, że coś tam zadekretowali w
            swoich słownikach ustaw, ma być dla mnie wystarczającym powodem i uzasadnieniem,
            tak mam mówić i pisać, o nic więcej nie pytać i nie garbić się.

            Kiedyś dawno tak się zachowywali lekarze: pytanie o to, co właściwie dzieje się
            w moim ciele, traktowali jako kwestionowanie ich kompetencji zawodowych. Ale to
            już się zmieniło (przynajmniej w dużych miastach).

            Może lekarzom języka też się kiedyś zmieni?

            - Stefan
            • vatseq Re: Pytanie na puszczy 03.02.04, 13:20
              stefan4 napisał:

              >
              > Jestem bardzo daleki od posądzenia autorów słowników o nieznajomość języka
              > francuskiego. Najprawdopodobniej istnieje JAKIŚ powód tej trzeciej od końca.
              > Może należy go szukać w języku włoskim (,,Buonaparte'' to w końcu nie francuski
              > e
              > nazwisko)? A może jakieś nieporozumienie historyczne takie jak z don Żuanem i
              > don Kiszotem?
              >

              Wiem, że Bonaparte z włoskiego języka pochodzi, ale cesarzem był Francji i
              stamtąd do nas przyszedł :-) (Nota bene Hitler też Niemcem nie był). Ciekawe co
              na temat jego narodowości i sposobu wymawiania nazwiska powiedzieliby Francuzi?

              Jeśli chodzi o brak wytłumaczenia decyzji językoznawców w sprawie tej czy innej,
              to chyba nie można postapić inaczej jak powiedzieć sobie "ten typ tak ma"! Może
              z wyjątkiem prof. Miodka.

              Pozdrawiam
              vatseq
            • boraczek Re: Pytanie na puszczy 05.02.04, 00:35
              > Jestem bardzo daleki od posądzenia autorów słowników o nieznajomość języka
              > francuskiego. Najprawdopodobniej istnieje JAKIŚ powód tej trzeciej od końca.
              > Może należy go szukać w języku włoskim (,,Buonaparte'' to w końcu nie francuski
              > e
              > nazwisko)?

              Po włosku to imię brzmi NapoleOne, więc wyjaśnienia musimy szukać gdzie indziej. Został nam jeszcze dialekt korsykański ;-)
              • issis Re: Pytanie na puszczy 05.02.04, 00:50
                Yesooo, a dzisiaj to już myślałam, że wyjdę z siebie. Wiecie, że robiono
                badania żołnierzom, którzy wrócili z Iraku, czy nie zażywali "narkOtyków"???
              • stefan4 Re: Pytanie na puszczy 05.02.04, 19:30
                boraczek:
                > Po włosku to imię brzmi NapoleOne, więc wyjaśnienia musimy szukać gdzie
                > indziej . Został nam jeszcze dialekt korsykański ;-)

                No, są jeszcze inne możliwości. Kiedy Monsieur Buonaparte wycofywał się z Rosji
                na z góry upatrzone pozycje, to jeden z galopujących za nim Moskali powiedział:
                ,,
                • boraczek :-D 05.02.04, 23:18
                  :-D

                  No właśnie, może zdaniem językoznawców Napoleon to zrost powstały z określenia "na pOle on" (chodzi oczywiście o pole bitwy) ;-)
                • jacklosi Re: Pytanie na puszczy 10.02.04, 11:33
                  Doszukiwanie się akcentu NaPOleon w korsykańskim nie ma raczej sensu. Źródłem
                  NaPOleona jest bardziej rodzima polska wymowa ludowa NaPOlion, która w ten
                  sposób trafiła na salony.
                  • posterunkowy Re: Pytanie na puszczy 13.02.04, 18:51
                    zyjemy w okreslonym miejscu swiata, a te i owe wplywy na nasz jezyk sa
                    nieuniknione. Wydaje mi sie, ze dochodzenie, z jakiego kraju pochodzi dane
                    imie, aby mozna je bylo "poprawnie" wymowic, to moze byc lekka przesada.

                    Nawiasem mowiac, czy ktos z was spotkal kiedys czlowieka mowiacego "fan hoch"
                    na Vincenta van Gogha? A zdaje sie, ze wlasnie tak powinno sie wymawiac jego
                    nazwisko zgodnie z pochodzeniem:) Ja nie spotkalem.
                    • vatseq Re: Pytanie na puszczy 16.02.04, 15:35
                      Znam takich, którzy mówią 'brefel' zamiast ogólonie przyjętego 'brojgel' o Breuglu!!

                      Elementarna znajomość języków europejskich (przynajmniej) jest niezbędna, by nie
                      powiedzieć 'aporpos', tylko 'a propO' (bez S!!) czy 'duboIs' zamiast 'dibłA'.
                      Szczególnie od prezenterów radiowych i telewizyjnych oczekiwać należy pewnych
                      umiejętności w tej dziedzinie.

                      Pozdrawiam
                      vatseq
                      • stefan4 Re: Falszywi przyjaciele - rumunski...i wulgaryzm 16.02.04, 16:16
                        olt:
                        > konst.org.ua/ro/propaganda/217

                        Widziałem kiedyś ten sam dowcip z POLSKIMI wstawkami w tekście angielskim.

                        Ze sposobu użycia słowa ,,pula'' wynika, że raczej nie miałem racji. W mojej
                        wersji kiepsko by się tłumaczyło ,,în pula mea''. A jeszcze:

                        > 4.. Lack of determination will not be referred to as pulalau

                        Dupowatość?

                        Aha, wygląda na to, że to kobiece jest przez ,,z'', patrz punkt 11.

                        - Stefan
                      • stefan4 Re: Pytanie na puszczy 16.02.04, 16:23
                        Przepraszam za poprzedni post. Trafił do niewłaściwego wątku i w ogóle nei na
                        to forum, miało być ,,O języku''.

                        Tu chciałem się tylko odnieść do tego:

                        vatseq:
                        > Elementarna znajomość języków europejskich (przynajmniej) jest niezbędna, by
                        > nie powiedzieć 'aporpos', tylko 'a propO' (bez S!!) czy 'duboIs' zamiast
                        > 'dibłA'. Szczególnie od prezenterów radiowych i telewizyjnych oczekiwać należy
                        > pewnych umiejętności w tej dziedzinie.

                        Dzisiaj właśnie w radiowej jedynce spikerka oświadczyła, że udało się utrzymać
                        ruch na paryskim lotnisku Szarlesa... (tu się zatrzymała, zastanowiła i
                        poprawiła:) Szarlsa Degola. No pewnie, skoro stołek-stołka to Szarles-Szarlsa.

                        Ale jednak byłoby bezpieczniej, gdyby jej ktoś zawczau napisał na kartce:
                        lotnisko Karola Degola.

                        - Stefan
                        • vatseq Re: Pytanie na puszczy 16.02.04, 17:04
                          stefan4 napisał:

                          > Ale jednak byłoby bezpieczniej, gdyby jej ktoś zawczau napisał na kartce:
                          > lotnisko Karola Degola.

                          To mogłoby być niebezpieczne: pani przeczytałaby "lotnisko Kolargola" :-D

                          pozdrawiam
                          vatseq
                      • zbigniew_ Re: Pytanie na puszczy 17.02.04, 08:31
                        jestem zdania, ze Polacy ogólnie nieźle wymawiają nazwiska obce. Należałoby sie
                        jednak zastanowić dlaczego jezeli ktos nie zna wymowy nazwiska dajmy na to po
                        angielsku, francusku czy niemiecku to jest jełop a jak wymawia "jak się ogólnie
                        przyjeło" nazwiska niderlandzkie, czy szwedzkie to jest OK. Ja często oglądam
                        Eurosport z komentarzem po angielsku. Tam starają sie wymawiac nazwiska zgodnie
                        z ich oryginalnym sposobem. Przynajmniej jeśli chodzi o najbardziej znane
                        postacie. Tam jest Małysz a nie Malysz itd. Byłem też w szoku, ze niemal
                        bezbłednie Niemcy wymawiają Jacek Krzynówek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka