04.04.02, 01:28
Jak porawnie wymawiać nazwiska SIDOR, SIDORCZUK? Niektórzy komentatorzy
sportowi w TVP nie czytają liter SI jak np. w wyrazie <sikawka>, lecz
uporczywie je wymawiają osobno jak np. angielskie SEE. Troche mnie to drażni,
ale nie wiem czy słusznie.
Obserwuj wątek
    • zbigniew_ Re: Sidor. 05.04.02, 16:14
      REJS Piwowskiego.
      Himilsbach przedstawia się- Sidorowski (miękko)
      jego żona - SIdorowska (twardo)
      Pamiętacie?
    • antares777 Re: Sidor. 07.04.02, 22:13
      Witam!
      Sprawa nie dotyczy "sidora", lecz komentatorów sportowych.
      Przykład: w ubiegłym roku, podczas telewizyjnych transmisji z wieloetapowego
      wyścigu dookoła Hiszpanii, nadawanego na kanale "Eurosport", polski komentator
      uporczywie wymawiał nazwisko hiszpańskiego kolarza "GARCIA" tak po
      prostu, "garcia", jak babcia. A przecież każdy przedszkolak, który chociaż raz
      obejrzał "Znak Zorro" wie, że sierżant miał na imię Garsija ("s" wymawiane
      twardo, bez zmiękczenia). Pewnie ów komentator nie chodził do przedszkola, a
      koledzy mu nie powiedzieli.
      Wracając do Sidora. Zmiękczanie niektórych spółgłosek przez i jest
      charakterystyczne dla języka polskiego i wymowy wyrazów polskich. Tymczasem
      SIDOR, SIDORCZUK nie są polskimi nazwiskami - pochodzą zza wschodniej granicy -
      a tam nie stosuje się zmiękczenia.
      Wydaje mi się, że chociażby przez wzgląd na szacunek do osoby noszącej owo
      nazwisko, należałoby wymawiać "s" twardo, chyba że osoba ta deklaruje chęć, by
      nazwisko wymawiać po polsku.
      Podobnie jest z nazwiskami o rodowodzie niemieckojęzycznym, np SIEGEL. Wymawiać
      po polsku "siegel" - jak sień, czy "zigel" - z niemiecka? Ja staram się (w
      miarę skromnych możliwości) wymawiać nazwiska tak, by brzmiały podobnie do
      obcojęzycznego oryginału.
      pzdr
      Stary zgred
      • ja22ek Re: Sidor. 01.04.03, 14:25
        Gwoli ścisłości, to miękkie 's' jest właśnie wymawiane przez Sidorowską (także
        w 'sinus', a w opozycji do twardego 's' w 'synuś'), natomiast u Sidorowskiego
        mamy do czynienia z osobną głoską 'ś'. Historycznie rzecz ujmując, głoska 'ś'
        pochodzi wprost od miękkiego 's', ale obecnie jest równie od 's' odległa jak
        głoska 'sz'. W zasadzie powinniśmy tu wręcz mówić o oboczności s:ś, ale
        jesteśmy tak zasugerowani naszą ortografią, że zasadniczej różnicy między 's'
        i 'ś' nie przyjmujemy do wiadomości, choć ją przecież słyszymy.
        Na skutek wspomnianej przemiany miękkiego 's' w 'ś' nasza ortografia nie ma
        środków do rozróżnienia tych dwóch głosek i niestety trzeba się uczyć, gdzie ma
        być 'ś', a gdzie 's`'. Wyjątkiem jest końcówka '-sja', ale tu 'j' pełni funkcję
        zmiękczającą raczej przypadkowo, wskutek takiego a nie innego rozwoju
        końcówki "-yja".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka