egazeta
05.11.02, 11:24
A w Poznaniu wszyscy mówią, że są „do góry”, a nie na górze i nie mają
sąsiadów z góry, tylko sąsiadów do góry. Zamiast „gie” (w skrótach)
mówią „ge” i oczywiście „perfum” zamiast perfumy. Niania mojej córeczki
ziuzia ja w wóziczku, zamiast lulać w wózeczku...
Jak to jest: kiedy idę na górę, a kiedy do góry, jestem na górze, czy u góry.
A czy ktoś wie, czy istnieje słowo „paputki” i czy ktoś słyszał
o „ziuzianiu”??