Dodaj do ulubionych

Miasto Zürich

16.11.02, 11:58
Piszemy:

Zürich (nie po polsku)
Zurych (absurd)
Curych (moja propozycja :-))

???
Obserwuj wątek
    • prom Re: Miasto Zürich 16.11.02, 18:35
      x_mate napisał:

      > Zurych (absurd)

      Taka właśnie jest polska nazwa tego miasta.
      Jest również Jezioro Zuryskie (Zürichsee).
    • sze Re: Miasto Zürich 16.11.02, 19:07
      > Zürich (nie po polsku)
      > Zurych (absurd)
      > Curych (moja propozycja :-))

      Racja! Zgadzam się, powinno być Curych. Przyjęta najczęściej wersja "Zurych"
      jest rzeczywiście bez sensu. Polska wymowa jest [curych] i tak - uważam -
      winniśmy pisać.

      A co robimy w takim razie ze Strasbourgiem?

      jest:
      Strasburg (po niemiecku) - wymowa [sztrasburg]
      Strasbourg (po francusku) - wymowa [stras'bu:r]

      obecna polska norma:
      Strasbourg - wymowa [sztrasburg] -> absurd

      moja propozycja:
      Sztrasburg - wymowa [sztrasburg]

      No a może się weźmiemy wreszcie za nieszczęsne Chile? Dlaczego niby spokojnie
      spolszczamy wszystkie nazwy krajów, a ten zostaje?! "Czile" i już.

      Pozdrawiam
      • x_mate Re: Miasto Zürich 17.11.02, 09:29
        sze napisał:

        > > Zürich (nie po polsku)
        > > Zurych (absurd)
        > > Curych (moja propozycja :-))
        >
        > Racja! Zgadzam się, powinno być Curych. Przyjęta najczęściej wersja "Zurych"
        > jest rzeczywiście bez sensu. Polska wymowa jest [curych] i tak - uważam -
        > winniśmy pisać.
        >
        > A co robimy w takim razie ze Strasbourgiem?
        >
        > jest:
        > Strasburg (po niemiecku) - wymowa [sztrasburg]
        > Strasbourg (po francusku) - wymowa [stras'bu:r]
        >
        > obecna polska norma:
        > Strasbourg - wymowa [sztrasburg] -> absurd
        >
        > moja propozycja:
        > Sztrasburg - wymowa [sztrasburg]
        >
        > No a może się weźmiemy wreszcie za nieszczęsne Chile? Dlaczego niby spokojnie
        > spolszczamy wszystkie nazwy krajów, a ten zostaje?! "Czile" i już.
        >
        > Pozdrawiam


        *******

        Wieza Eiffla to tez absurd!

        Pan Eiffel byl Franzuzem, wiec jego nazwisko wymawia sie [efel].
        Polacy zas czytaja francuskie nazwisko po niemiecku: [ajfel] - Wieza [ajfla]!


        :-))))))
        • teresa.kruszona Re: Miasto Zürich 18.11.02, 15:17
          x_mate napisał:
          > > A co robimy w takim razie ze Strasbourgiem?
          > >
          > > jest:
          > > Strasburg (po niemiecku) - wymowa [sztrasburg]
          > > Strasbourg (po francusku) - wymowa [stras'bu:r]
          > >
          > > obecna polska norma:
          > > Strasbourg - wymowa [sztrasburg] -> absurd
          > >
          > > moja propozycja:
          > > Sztrasburg - wymowa [sztrasburg]

          Tę propozycję uwzględniły słowniki - ortograficzny i poprawnej polszczyzny - i zalecają pisownię Strasburg lub
          Sztrasburg (wym. Sztrasburg). Słownik poprawnej polszczyzny jako poprawną wymowę nazwiska Eiffel podaje
          Efel (Efela); wymowę �wieża Ajfla� rejestruje jako zwyczajową.
          • sze Re: Miasto Zürich 23.11.02, 19:27
            > Tę propozycję uwzględniły słowniki - ortograficzny i poprawnej polszczyzny -
            > i zalecają pisownię Strasburg lub
            > Sztrasburg (wym. Sztrasburg).

            "Strasburg" bywa. Germanofilstwo? Rewizjonizm? Frankofobia?

            "Sztrasburga" się nie widuje, niestety.
    • stefan4 Czech Republic 16.11.02, 21:06
      Skoro już mowa o geografii, to skąd wzięła się dziwaczna angielska pisownia
      ,,Czech''? To początkowe ,,cz'' wygląda, jakby Angole dowiedzieli się o
      istnieniu tego państwa od Polaków, co mi wygląda na absurd.

      Również druga spółgłoska w tym słowie mnie niepokoi
      • _jazzek_ Re: Czech Republic 17.11.02, 18:56
        Czeskie 'cz' to przedhusowa pisownia głoski 'cz' w języku czeskim, prawie
        zupełnie przypadkowo zbieżna z polską pisownią. Jak widać, stare tradycje
        trzymają się tam na tyle dobrze, że znalazły współczesne zastosowanie.
        Sporo niemieckich i wiele łacińskich słów zapożyczyliśmy za pośrednictwem
        czeszczyzny (np. kościół). Było także nieco słów rdzennie czeskich, które
        przeniknęły do polszczyzny (serce zamiast sierce, wesoły zamiast wiesioły,
        wahać się w miejsce wagać się itd).
        • sze Re: Czech Republic 17.11.02, 19:46
          > Czeskie 'cz' to przedhusowa pisownia głoski 'cz' w języku czeskim, prawie
          > zupełnie przypadkowo zbieżna z polską pisownią.

          I tak wcześnie znalazły się w angielskim? Razem z "ch", żeby się każdy Anglik
          zastanawiał, jak te dziwne "cz" i "ch" ma czytać?

          > Było także nieco słów rdzennie czeskich, które
          > przeniknęły do polszczyzny (serce zamiast sierce, wesoły zamiast wiesioły,
          > wahać się w miejsce wagać się itd).

          A potem nic, spolegliwy obywatelu...?

          Pozdrawiam
          • _jazzek_ Re: Czech Republic 18.11.02, 13:17
            sze napisał:

            > I tak wcześnie znalazły się w angielskim? Razem z "ch", żeby się każdy Anglik
            > zastanawiał, jak te dziwne "cz" i "ch" ma czytać?

            W angielskim znalazły się w momencie powstania Czechosłowacji, kiedy Anglicy
            nie mogli już dalej stosowac nazwy Bohemia. A dlaczego jako Czech, a nie Chekh?
            Bo Anglosasi nie sa wybredni przy przejmowaniu obcych słów, często biorą je
            razem z ortografią, a potem i tak mówią jak chcą :)

            >
            > > Było także nieco słów rdzennie czeskich, które
            > > przeniknęły do polszczyzny (serce zamiast sierce, wesoły zamiast wiesioły,
            > > wahać się w miejsce wagać się itd).
            >
            > A potem nic, spolegliwy obywatelu...?
            >

            Oczywiście, wpływy czeskie są szersze niż te kilka przykładów.

            Potem, w czasie odrodzenia czeskiego na przełomie XVIII i XIX wieku, zaszedł
            proces odwrotny, i wiele słów polskich zostało zapożyczonych (nie
            spontanicznie, lecz odgórnie) do nowoczeskiego języka literackiego. Np.
            prziroda.

            Spolegliwy jest słowem utworzonym przez Kotarbińskiego (polegalny - ktoś, na
            kim można polegać).
            Obywatel ma czeską końcówkę '-tel', choć po czesku jest to obecnie 'obczan'.
            • sze Re: Czech Republic 23.11.02, 19:40
              > Bo Anglosasi nie sa wybredni przy przejmowaniu obcych słów, często biorą je
              > razem z ortografią

              i chyba - skąd popadło :-)

              > Potem, w czasie odrodzenia czeskiego na przełomie XVIII i XIX wieku, zaszedł
              > proces odwrotny, i wiele słów polskich zostało zapożyczonych (nie
              > spontanicznie, lecz odgórnie) do nowoczeskiego języka literackiego. Np.
              > prziroda.

              Czeski język literacki zasadniczo był tworzony "odgórnie", bo na początku XIX
              wieku mało kto po czesku mówił, przynajmniej jeśli chodzi o piśmienne elity.
              Stąd masa nowotworów, przede wszystkim opartych na niemieckim ("rower": 'jizdni
              kolo' - niem. Fahrrad "koło do jeżdżenia").

              > Spolegliwy jest słowem utworzonym przez Kotarbińskiego (polegalny - ktoś, na
              > kim można polegać).

              Utworzonym czy zapożyczonym? A zwróć zresztą uwagę, jak mało ludzi używa tego w
              takim właśnie znaczeniu. Ilekroć to słyszę, ma to inne znaczenie.
              Najczęściej: "łagodny", "ustępliwy".

              > Obywatel ma czeską końcówkę '-tel', choć po czesku jest to obecnie 'obczan'.

              Ale 'obyvatel' też jest. Znaczy "mieszkaniec".
      • sze Re: Czech Republic 17.11.02, 19:23
        > Skoro już mowa o geografii, to skąd wzięła się dziwaczna angielska pisownia
        > ,,Czech''? To początkowe ,,cz'' wygląda, jakby Angole dowiedzieli się o
        > istnieniu tego państwa od Polaków, co mi wygląda na absurd.

        Zawsze to podejrzewałem! Gdzie jeszcze piszą [cz] przez "cz"? No, może jeszcze
        Węgrzy.

        > W ogóle ciekawi mnie, jakimi drogami szerzą się nazwy geograficzne. Czy nazwy
        > różnych czeskich rzeczy wzięliśmy bezpośrednio od Czechów i zniekształciliśmy
        > po swojemu, czy może ściągnęliśmy je od Niemców?

        Oj, chyba nie ma wątpliwości, że sami je wzięliśmy... Gdybyśmy przejęli wersje
        niemieckie, byłyby nie Budziejowice, ale Budwajs, Karlsbad a nie Karlowe Wary,
        Brunn a nie Brno, i Olmuc zamiast Ołomuńca.

        Może tylko Pilzno jest wątpliwe (Plzeń - Pilsen).

        > x_mate:

        > Wieza Eiffla to tez absurd!
        > Pan Eiffel byl Franzuzem, wiec jego nazwisko wymawia sie [efel].
        > Polacy zas czytaja francuskie nazwisko po niemiecku: [ajfel] - Wieza [ajfla]!

        No fakt. Tylko że tak się już przyjęło w wymowie, a więc w języku. Trzeba to
        przyjąć z pokorą - lepiej tak, niż zmieniać zwyczaj językowy i lansować jakąś
        dziwną "Wieżę Efela". Problem z Curychem, Sztrasburgiem i Czile tkwi w
        ortografii: normatywiści ustalili pisownię, która jest - delikatnie mówiąc -
        mało logiczna.

        Pozdrawiam
        • stefan4 Re: Czech Republic 18.11.02, 00:00
          sze:
          > Zawsze to podejrzewałem! Gdzie jeszcze piszą [cz] przez "cz"? No, może jeszcze
          > Węgrzy.

          Znasz węgierski? Ja nie znam, ale coś mi się wydaje, że Węgrzy nie piszą [cz]
          przez ,,cz''. Na pewno nie piszą [sz] przez ,,sz'', mają to zamienione:
          spółgłoskę [sz] wyrażają literą ,,s'' a spółgłoskę [s] wyrażają parą liter
          ,,sz''.

          sze:
          > Oj, chyba nie ma wątpliwości, że sami je wzięliśmy...
          [...]
          > Może tylko Pilzno jest wątpliwe (Plzeń - Pilsen).

          Czyli jednak WIĘKSZOŚĆ wzięliśmy prosto od Czechów a tylko niektóre mogą być
          wątpliwe, tak? Tak myślałem, ale w takim razie dlaczego CzeCHy?

          Przy okazji, Pilzno nie musi pochodzić z niemieckiego. To się chyba odmienia na
          ,,v Plzne'' (nie jestem pewien), co Polakom sugeruje mianownik ,,Pilzno''.
          Gdyby to był ,,Pilzeń'' to by się przecież mieszkało w Pilzniu; a gdyby to była
          ,,Pilznia'' to by się mieszkało w Pilzni. Więc być może polskie praszczury
          zrekonstruowały sobie mianownik z dalszych przypadków, oczywiście wg zasad
          własnego języka.

          x_mate:
          > Wieza Eiffla to tez absurd! Pan Eiffel byl Franzuzem, wiec jego nazwisko
          > wymawia sie [efel].

          To zjawisko jest mniej dziwne, jako że po drodze z Francji Eiffel musiał
          przejechać przez Niemcy; wtedy przyczepiła mu się niemiecka wymowa. Podobnie
          don Quijote musiał przejechać przez Francję. Jak go ktoś potem w Polsce napisał
          fonetycznie jako don Kichote, to wszyscy myśleli, że taką pisownię przywiózł
          sobie prosto z Francji i zaczęli czytać ,,dą Kiszot''.

          - Stefan
          • zbigniew_ Re: Czech Republic 18.11.02, 14:06
            O ile się nie mylę to Wegrzy piszą cz - jako cs, np. Pecs, Kovacs itp
          • _jazzek_ Re: Czech Republic 18.11.02, 14:34
            stefan4 napisał:

            > sze:
            > > Zawsze to podejrzewałem! Gdzie jeszcze piszą [cz] przez "cz"? No, może jes
            > zcze
            > > Węgrzy.
            >
            > Znasz węgierski? Ja nie znam, ale coś mi się wydaje, że Węgrzy nie piszą [cz]
            > przez ,,cz''. Na pewno nie piszą [sz] przez ,,sz'', mają to zamienione:
            > spółgłoskę [sz] wyrażają literą ,,s'' a spółgłoskę [s] wyrażają parą liter
            > ,,sz''.
            >

            'Cz' jest w węgierskim nietypowym połączeniem, zdaje się wymawianym 'c',
            natomiast głoska 'cz' jest zapisywana 'cs'.

            > Czyli jednak WIĘKSZOŚĆ wzięliśmy prosto od Czechów a tylko niektóre mogą być
            > wątpliwe, tak? Tak myślałem, ale w takim razie dlaczego CzeCHy?

            Czechy to reprezentant nielicznej grupy polskich nazw krajów, w którym określa
            się kraj przez zbiorową nazwę jego mieszkańców: Niemcy, Czechy, Węgry, Prusy i
            Włochy. Nazwy te są na tyle stare, że nie zostały dotknięte przez rodzaj
            męskoosobowy, więc nie brzmią Czesi, Węgrzy, Prusi ani Włosi.


            > Przy okazji, Pilzno nie musi pochodzić z niemieckiego.

            Jasne, że nie musi, i prawie na pewno nie jest. To efekt ogólnego procesu
            zamiany samogłoskowego 'l' w języku polskim na połączenie spółgłoskowego 'l' z
            samogłoską. Przykład 'vlk' - 'wilk' chyba wystarczy, żeby pojąć o co chodzi.

            >
            > x_mate:
            > > Wieza Eiffla to tez absurd! Pan Eiffel byl Franzuzem, wiec jego nazwisko
            > > wymawia sie [efel].
            >
            > To zjawisko jest mniej dziwne, jako że po drodze z Francji Eiffel musiał
            > przejechać przez Niemcy; wtedy przyczepiła mu się niemiecka wymowa. Podobnie
            > don Quijote musiał przejechać przez Francję. Jak go ktoś potem w Polsce
            >napisał
            > fonetycznie jako don Kichote, to wszyscy myśleli, że taką pisownię przywiózł
            > sobie prosto z Francji i zaczęli czytać ,,dą Kiszot''.
            >

            Do kompanii z don Kiszotem mamy jeszcze don Żuana. Też biedak przejeżdżał przez
            Francję ;)
      • kz___ Re: Czech Republic 18.11.02, 16:21
        stefan4 napisał:

        > Po czesku tam nie ma żadnego ,,ch'', ,,Czechy'' to ,,Česko''.

        Tylko dla porządku: po czesku Czechy to również "Čechy".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka