Dodaj do ulubionych

dysleksja na studiach

22.09.06, 10:08
mam pytanie, czy takie zaświadczenie ma jakąś "moc" na studiach?
dziekuje.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: dysleksja na studiach 22.09.06, 10:27
      osa00:
      > mam pytanie, czy takie zaświadczenie ma jakąś "moc" na studiach?

      Czy na konkursie piękności ma moc zaświadczenie lekarskie, że brzydota
      kandydatki jest wrodzona?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • jacklosi Re: dysleksja na studiach 22.09.06, 13:36
        No to może się okazać, że konkurs piękności ma pewną przewagę. A propos: nasza
        rzeczniczka prasowa ma dysleksję najwyraźniej. I co?
      • ard_juna Re: dysleksja na studiach 22.09.06, 13:41
        stefan4 napisał:

        > osa00:
        > > mam pytanie, czy takie zaświadczenie ma jakąś "moc" na studiach?
        >
        > Czy na konkursie piękności ma moc zaświadczenie lekarskie, że brzydota
        > kandydatki jest wrodzona?
        >
        > - Stefan

        Ależ Stefanie, jak możesz porównywać dwie tak różne kategorie filozoficzne...
        Brzydota, tak jak piękno (i poprawność językowa), jest pojęciem bezwzględnie
        względnym: jak ogólnie wiadomo,nie ma kobiet brzydkich, tylko czasem wina brak
        [koniec cytatu], i żadne zaświadczenia ani wrodzenia nie mają tu nic do rzeczy.
        Dysleksja natomiast, jak wiadomo równie ogólnie, to według ICD (International
        Classification of Diseases): "A disorder manifested by difficulty learning to
        read, despite conventional instruction, adequate intelligence and sociocultural
        opportunity. It i s [podkr. - moje] dependent upon fundamental cognitive
        disabilities which are frequently of constitutional origin" - a więc pojęcie
        względnie bezwzględne.
        Nie chcesz chyba zrównywać kogoś obarczonego tak jednoznaczną definicją z byle
        miską in spe z byle powiatu, zdefiniowaną jedynie bełkotliwym okrzykiem "o ka,
        ale de!"...
        • stefan4 Re: dysleksja na studiach 22.09.06, 14:26
          ard_juna:
          > Brzydota, tak jak piękno (i poprawność językowa), jest pojęciem bezwzględnie
          > względnym:
          [...]
          > Dysleksja natomiast [...] - a więc pojęcie względnie bezwzględne.

          Ach, no to Osie00 zdjąłeś kamień z sumienia...

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • randybvain Re: dysleksja na studiach 23.09.06, 13:37
      Moj kolega, ktory jest nauczycielem akademickim nie uznaje i mowi, ze wiekszosc
      nauczycieli akademickich tez. Ma to cudowna moc ozdrowiencza, gdyz studenci
      dyslektycy jakos sie tej dysleksji pozbywaja:^)
      • ratyzbona Re: dysleksja na studiach 23.09.06, 14:45
        Ja nie miałam problemu z zaświadczeniem o dysortografii na studiach. nikt mnie
        za drzwi nie wyrzucał a lektorzy byli bardzo mili tylko chcieli zobaczyć
        papierek. Przy okazazji zapraszam na moje forum DYS... gdzie można bez głupich
        uwag porozmawiać o dysfunkcjach.
        • szkola.be Re: dysleksja na studiach 23.09.06, 15:07
          A jaki adres?
          A o nowej ortografi też tam jest?
          • ratyzbona Re: dysleksja na studiach 23.09.06, 16:37
            Adres jeśli dobrze wklejam jest taki: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
            f=42552 ale poszukaj na forach prywatych o edukacji. O nowej ortografii tam nie
            ma ale jesli założysz taki wątek to będzie. Serdecznie zapraszam
            • szkola.be Re: dysleksja na studiach 24.09.06, 12:10
              A dlaczego nie piszesz o tym na forum "dzieci z dysleksją"?
              Nowe wiadomości są tam niezbyt częste.
              Może warto napisać do administratora tamtego forum,
              by zmienił tytuł i opis,
              a będzie to z kożyścią dla wielu ludzi.

              A takie podzielenie ludzi na wiele grup jest niewygodne, bo zaglądanie do
              każdej z osobna zajmuje czas.
      • stefan4 Re: dysleksja na studiach 23.09.06, 16:54
        randybvain:
        > Moj kolega, ktory jest nauczycielem akademickim nie uznaje i mowi, ze
        > wiekszosc nauczycieli akademickich tez. Ma to cudowna moc ozdrowiencza, gdyz
        > studenci dyslektycy jakos sie tej dysleksji pozbywaja:^)

        Jeden mój kolega napotkał raz studenta-dyslektyka. Wprawdzie bez zaświadczenia
        (bo by go obśmiał), ale... dysleksja, dysgrafia i dyskogitacja wystawały ze
        wszystkich zakamarków jego projektu pracy dyplomowej. Zaproponował mu więc
        pomoc pewnej dobrej studentki. Dziewczyna tak dobrze poprawiła facetowi pracę
        dyplomową, że... teraz są już małżeństwem.

        Z tego wniosek, że i z dysleksją można sobie w życiu poradzić, jeśli ma się inne
        atuty.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • ard_juna Re: dysleksja na studiach 24.09.06, 02:15
          stefan4 napisał:


          > Jeden mój kolega napotkał raz studenta-dyslektyka. Wprawdzie bez zaświadczenia
          > (bo by go obśmiał), ale... dysleksja, dysgrafia i dyskogitacja wystawały ze
          > wszystkich zakamarków jego projektu pracy dyplomowej. Zaproponował mu więc
          > pomoc pewnej dobrej studentki. Dziewczyna tak dobrze poprawiła facetowi pracę
          > dyplomową, że... teraz są już małżeństwem.
          >
          > Z tego wniosek, że i z dysleksją można sobie w życiu poradzić, jeśli ma się
          inne atuty.

          Apropo ostatniego zdania w kontekście pozostałych: Stefan, ja Cię bardzo lubię i
          poważam, i dlatego Ci walnę - wiesz, jak kumpel kumplowi po ósmym piwie -
          pieprzysz i (chyba) doskonale o tym wiesz, że pieprzysz. Więc po co pieprzysz?
          Daj mi jasną i krótką odpowiedź. Twój "wniosek" jest lekko kretyński i to mnie
          zastanawia.
          • arana Re: dysleksja uczuć :) 24.09.06, 11:28
            A ja (bez piwa) zrozumiałam, że kolega Stefana zastosował/odkrył
            świadomie/przypadkowo znakomitą terapię antydysleksyjną. A może też podważył
            samą ideę? No bo cóż to za dysleksja, skoro uczucia potrafił chłopak odczytać
            prawidłowo?
            Mimo dyleksji i dysortografii
            każdy potrafi...:)
            • ard_juna Oj, chyba... 24.09.06, 21:12
              rzeczywiście nie doczułem. Przeźlizgnąłem się prostacko po powierzchni, nie
              dostrzegając głębi. A po drugiej nad ranem powinienem był przecież ją dostrzec.
              Mam nadzieję, że mi Stefan wybaczy tę kurzą ślepotę.
              • agni_me Zupełnie nie na temat 26.09.06, 11:47
                Dlaczego ardjuna dostawił sobie kreskę w niku? Razem wyglądał lepiej )ale kogo
                to obchodzi...)
                • ard_juna Re: Zupełnie nie na temat 26.09.06, 12:19
                  agni_me napisała:

                  > Dlaczego ardjuna dostawił sobie kreskę w niku? Razem wyglądał lepiej

                  Mógłbym skłamać uprzejmie, iż pozazdrościłem Ci tej kreski, ot co. Prawda jest
                  jednak nie do ukrycia: mój postępujący rozpad osobowości był przyczyną tego
                  dramatycznego kroku.
                  Czy nie widzisz, że ten nik to rozpaczliwe wołanie o pomoc???
                  • agni_me Ojejku! 26.09.06, 13:24
                    Mogłabym skłamać uprzejmie, iż pytałam zatroskana wyraźnymi zmianami twej
                    osobowości. Prawda jest jednak nie do ukrycia: liczyłam na to, iż napiszesz,
                    że zazdrościłeś mi kreski, ot co.

                    Czy nie widzisz, że to pytanie było rozpaczliwym wołaniem o odrobinę uwagi?
                    • ard_juna Zarazara! 26.09.06, 14:59
                      To ja tu robię za zgorzkniałego egoistę (wyrok Szkoły.be), więc co Ty mi tu
                      będziesz mój imaż podkradać!
                      Niemniej jednak połowa mojej osobowości zwróciła na Cię uwagę. Nie wiem tylko
                      jeszcze, która połowa.
          • stefan4 Re: dysleksja na studiach 26.09.06, 09:06
            ard_juna:
            > pieprzysz i (chyba) doskonale o tym wiesz, że pieprzysz. Więc po co pieprzysz?

            Właściwie nie wiem. Może dla wicu? Przepraszam...

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • ard_juna Re: dysleksja na studiach 26.09.06, 12:14
              stefan4 napisał:

              > Właściwie nie wiem. Może dla wicu? Przepraszam...

              Dla wicu??? Wy, Stefan, wstydu chyba nie macie. Teraz nie pieprzy się dla wicu;
              pieprzy się dla becikowego.
      • randybvain Re: dysleksja na studiach 24.09.06, 15:46
        To znaczy on mi mowil, ze jak ktos ma naprawde takie dysfunkcje, to na studia
        politechniczne sie nie pcha. Jezeli nieuznawanie dysleksji itp. prowadzi do jej
        zaniku, to chyba oczywiste jest, ze albo student tej dys- nie ma, albo zaczal
        pilniej sie uczyc i ja zniwelowal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka