aguerre
23.03.09, 23:00
Dzisiaj na tefałenie jakiś wysoki rangą policjant opowiadał, jak to
do pewnego sklepu weszła pijana matka z 9-miesięcznym dzieckiem na
ręku i chciała kupić PÓŁ LITRY wódki...
To nieszczęsne "pół litry" to błąd już na tyle powszechny, że mało
kogo razi. Ot, taki sympatyczny "smaczek" językowy...
A jak się weźmie trzy razy po pół litry wódki, to ile razem będzie?
PÓŁTOREJ LITRY, ma się rozumieć!