Dodaj do ulubionych

Robicie badania ginekologiczne?

13.01.10, 18:12
Tak dla sprawdzenia,czy wszystko ok,bo widomo,ze tutaj dopiero jak
cos dolega,to sie leczy.
Pisze,bo od porodu nikt mi tam nie zagladal profesjonalnie-zawodowo;)
Obserwuj wątek
    • cherrie Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 18:28
      Ja zawsze robie "przeglad" raz/dwa razy w roku podczas wizyty w PL.
      Obowiazkowo raz w roku cytologie i usg piersi, tez w PL.
    • elachobham Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 18:40
      mi tez nikt nie zagladal i nie zaglada i milionom kobiet w UK nikt nie
      zaglada, ani moim znajomym rodzacym tutaj nikt nie zagladal, i dzieci
      rodzily sie i rodza sie zdrowe.

      kazda ingerencja zewnetrzna chyba nie jest pozbawiona ryzyka, wiec
      skoro nie ma potrzeby to po co?
      • migotka_bober Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 19:36
        tu chodze jesli cos dolega, natomiast prewencyjnie na badanie gina i
        cytologie chodze w PL raz do roku
      • edytataraszkiewicz Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 20:45
        elachobham napisała:

        > mi tez nikt nie zagladal i nie zaglada i milionom kobiet w UK nikt
        nie
        > zaglada, ani moim znajomym rodzacym tutaj nikt nie zagladal, i
        dzieci
        > rodzily sie i rodza sie zdrowe.
        >
        > kazda ingerencja zewnetrzna chyba nie jest pozbawiona ryzyka, wiec
        > skoro nie ma potrzeby to po co?


        Powaznie?

        Wiekszosc chorob nie daje zadnych objawow,chocby torbiel,a przebadac
        sie raz w roku mozna,cytologia tez nie daje 100% pewnosci.
        Ja do PL nie latam ,wiec chyba prywatnie trzeba jednak.

        O jak ingerencje ZEWNETRZNA Ci chodzi?
        • elachobham Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:25
          > Wiekszosc chorob nie daje zadnych objawow,chocby torbiel,a
          przebadac
          > sie raz w roku mozna,cytologia tez nie daje 100% pewnosci.
          > Ja do PL nie latam ,wiec chyba prywatnie trzeba jednak.

          myslalam ze chodzi ci o badania od srodka podczas ciazy,

          nie pisalam tu o standardowych cytologicznych ktore tutaj robia co 3
          lata, chyba ze sie chce czesciej to mozna, ale trzeba zaplacic.
          • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:34
            Nie trzeba, robia tez bezplatnie jesli cos cie niepokoi i sa nawet
            rozszerzone.
    • jaleo Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 20:07
      Jesli nic sie ze mna zlego nie dzieje, to nigdzie nie chodze, tylko
      na okresowa cytologie w gabinecie GP.
      • padynt Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 20:37
        Niestety nie. Planuję jak teraz będę w Polsce pójść prywatnie.
    • nsc23 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 20:51
      Badam sie na STDs przy okazji innych pobran krwi, bylam u ginekologa raz, jak
      mialam problemy 'pokrewne' ;) i wszystko bylo ok, a to bylo rok temu.
      Wymazy czy co tam u GP robie jak przychodzi do mnie list. I tyle. Tyle kobiet tu
      mieszka, zyje i ma sie dobrze, ze postanowilam sie dostosowac :)
    • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:01
      Ja podobnie, co takiego moze mi ginekolog ''wymacac''? Cervical
      screening test mialam zrobiony, dodatkowo jeszcze jakis tam test bo
      mialam niepokojace uplawy, okazalo sie ze wszystko jest w porzadku,
      zrodlu uplawow wykryto i tyle. Piersi sprawdzam. Mysle, ze to
      wystarczy.
      • padynt Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:12
        <<Ja podobnie, co takiego moze mi ginekolog ''wymacac''?>>

        No nic. Ja w ogóle nie wiem po co taka specjalizacja? Podobnie okulista,
        dermatolog, pediatra itd, itd. W końcu w Afryce tez jakoś żyją.
        • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:33
          No nic.
          No jesli nic to po co planujesz isc prywatnie w Polsce?
          Podobnie okulista,dermatolog, pediatra
          Serio, chodzisz do tych wszystkich specjalistow bez powodu, czy
          wystraczy ze pojdziesz prywatnie do okulisty a ten popatrzy ci
          gleboko w oczy i zapyta widzi mnie pani? Tak, widze. No to w
          porzadku.
          Z dzieckiem tez trzeba do pediatry, koniecznie w Pl prywatnie,
          profilaktycznie, bo w UK to tylko w przypadku gdy GP nic nie moze
          zrobic, czyli jak ma sie to nieszczescie ze dziecko choruje. Do
          dermatologa tez raz w roku, nawet jesli skora jest gladka jak pupa
          niemowlaka, no ale ten popatrzy, poglaska i moze jakis krem
          pielegnacyjny przepisze.
          • padynt Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:43
            najma78 napisała:

            > No nic.
            > No jesli nic to po co planujesz isc prywatnie w Polsce?
            > Podobnie okulista,dermatolog, pediatra
            > Serio, chodzisz do tych wszystkich specjalistow bez powodu, czy
            > wystraczy ze pojdziesz prywatnie do okulisty a ten popatrzy ci
            > gleboko w oczy i zapyta widzi mnie pani? Tak, widze. No to w
            > porzadku.
            > Z dzieckiem tez trzeba do pediatry, koniecznie w Pl prywatnie,
            > profilaktycznie, bo w UK to tylko w przypadku gdy GP nic nie moze
            > zrobic, czyli jak ma sie to nieszczescie ze dziecko choruje. Do
            > dermatologa tez raz w roku, nawet jesli skora jest gladka jak pupa
            > niemowlaka, no ale ten popatrzy, poglaska i moze jakis krem
            > pielegnacyjny przepisze.

            Wiesz co? Niechce mi się, bo ręce opadają :)
            Odpowiedziały Ci wszystkie dziewczyny w postach poniżej więc nie będę się
            produkować. A prawda jak jest, jeśli chodzi o dostęp do specjalisty, każdy tutaj
            widzi i gdyby każdą z nas mógł raz w roku zbadać ginekolog , który wykrywa
            poprzez takie badanie rożne bezobjawowe choroby nic by NHS-wi nie ubyło. A
            złośliwości sobie daruj.

            • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:59
              widzi i gdyby każdą z nas mógł raz w roku zbadać ginekolog , który
              wykrywa
              > poprzez takie badanie rożne bezobjawowe choroby nic by NHS-wi nie
              ubyło

              Tak samo jak NFZ-towi tylko ze w Pl chodzi sie prywatnie, bo czesto
              o darmowa cytologie doprosic sie nie mozna, a ginekolog w panstwowej
              przychodni ma dluga kolejke kobitek w poczekalni i ma dla ciebie
              szybkie 5 min. dla tych w ciazy moze 8, jeszcze pamietam. Jakos
              Kobiety w UK na badania ginekologiczne raz w roku nie wyjezdzaja za
              granice i nie umieraja masowo na raka, choc zbiera on swoje zniwo
              niestey jak wszedzie.
              • padynt Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 23:14
                najma78 napisała:

                > widzi i gdyby każdą z nas mógł raz w roku zbadać ginekolog , który
                > wykrywa
                > > poprzez takie badanie rożne bezobjawowe choroby nic by NHS-wi nie
                > ubyło
                >
                > Tak samo jak NFZ-towi tylko ze w Pl chodzi sie prywatnie, bo czesto
                > o darmowa cytologie doprosic sie nie mozna, a ginekolog w panstwowej
                > przychodni ma dluga kolejke kobitek w poczekalni i ma dla ciebie
                > szybkie 5 min. dla tych w ciazy moze 8, jeszcze pamietam. Jakos
                > Kobiety w UK na badania ginekologiczne raz w roku nie wyjezdzaja za
                > granice i nie umieraja masowo na raka, choc zbiera on swoje zniwo
                > niestey jak wszedzie.

                Nikt Cie nie zmusza ,żebyś się badała. Nikt ale podważanie umiejętności lekarza
                , który ma za sobą trudną specjalizację uważam za przegięcie . Tak jak i
                przegięciem jest mówienie ,ze GP wszystko załatwi. A w Polsce może i jest
                kolejka do ginekologa, nie wiem nigdy w takiej nie czekałam ale jeśli nawet
                takowa jest to oznacza ,że jest i dostęp do niego.
                • najma78 Re: pydant 13.01.10, 23:32
                  Ja wcale nie twierdze, ze GP wszystko zalatwi, nie podwazam tez
                  umiejetnosci lekarza po specjalizacji, ale zaakceptowalam tut.
                  system i mi on odpowiada, nikogo nie namawiam na nie badanie sie to
                  kazdego wybor ja odpowiedzialam na pytanie czy sie badam i zadalam
                  pytanie co takiego moze lekarz ''wymacac'' i przeczytalam ze moze
                  guzy na jajnikach wielkosci pomaranczy no i w porzadku, poczytalam
                  na ten temat i wiem ze tak duze guzy daja objawy, choc pewnie nie
                  wszystkie, ale to byla jedyna odpowiedz co moze wybadac recznie.
                  Jeszcze jedna osoba tez zadala pytanie podobne czyli jaki jest
                  zwiazek miedzy badaniami recznymi (bo cytologia jest oczywista ale
                  ta mozna zrobic i w UK bez problemu) a wykrywalnoscia nowotworow i
                  jak dotad tez nie widzialam konkretnej odpowiedzi. Twoja pierwsza
                  odpowiedz nie zawierala zadnych faktow tylko cos o specjalistach i
                  porownanie do Afryki, no to poprosze konkrety, bo to ze Polki mialy
                  wbite do glowy ze do ginekologa trzeba co rocznie i badanie co
                  wizyte w ciazy tez musi byc i wiele innych przyzwyczajen maja
                  zwiazanych z systemem ochrony zdrowia, to wiem, ale to nie jest
                  wyjasnienie to odpwoiedz z rodzaju ''bo tak i juz''.
                  • padynt Re: pydant 13.01.10, 23:45
                    najma78 napisała:

                    > Ja wcale nie twierdze, ze GP wszystko zalatwi, nie podwazam tez
                    > umiejetnosci lekarza po specjalizacji, ale zaakceptowalam tut.
                    > system i mi on odpowiada, nikogo nie namawiam na nie badanie sie to
                    > kazdego wybor ja odpowiedzialam na pytanie czy sie badam i zadalam
                    > pytanie co takiego moze lekarz ''wymacac'' i przeczytalam ze moze
                    > guzy na jajnikach wielkosci pomaranczy no i w porzadku, poczytalam
                    > na ten temat i wiem ze tak duze guzy daja objawy, choc pewnie nie
                    > wszystkie, ale to byla jedyna odpowiedz co moze wybadac recznie.
                    > Jeszcze jedna osoba tez zadala pytanie podobne czyli jaki jest
                    > zwiazek miedzy badaniami recznymi (bo cytologia jest oczywista ale
                    > ta mozna zrobic i w UK bez problemu) a wykrywalnoscia nowotworow i
                    > jak dotad tez nie widzialam konkretnej odpowiedzi. Twoja pierwsza
                    > odpowiedz nie zawierala zadnych faktow tylko cos o specjalistach i
                    > porownanie do Afryki, no to poprosze konkrety, bo to ze Polki mialy
                    > wbite do glowy ze do ginekologa trzeba co rocznie i badanie co
                    > wizyte w ciazy tez musi byc i wiele innych przyzwyczajen maja
                    > zwiazanych z systemem ochrony zdrowia, to wiem, ale to nie jest
                    > wyjasnienie to odpwoiedz z rodzaju ''bo tak i juz''.

                    W skrócie?
                    Badanie ginekologiczne wykazuje zmiany szyjki macicy, choroby narządów rodnych,
                    zakażenia
                    bakteryjne i grzybicze oraz wirusowe pochwy.

                    TEORETYCZNE I TECHNICZNE PODSTAWY BADANIA
                    Badanie ginekologiczne jest badaniem lekarskim podmiotowym (wywiad lekarski) i
                    przedmiotowym (oglądanie, obmacywanie, opukiwanie, osłuchiwanie) z
                    uwzględnieniem specyfiki badania kobiety, a więc z badaniem przedmiotowym
                    wewnętrznym, tj. badaniem przez pochwę (per vaginam) lub badaniem przez
                    odbytnicę (per rectum).

                    CZEMU SŁUŻY BADANIE?
                    Badanie ginekologiczne jest metodą zbierania informacji dotyczących przeszłości
                    i teraźniejszości kobiety, pozwalającą na ich analizę i wnioski kliniczne,
                    mające na celu dokonanie rozpoznania i podjęcie właściwego leczenia.

                    WSKAZANIA DO WYKONANIA BADANIA
                    # Wszystkie objawy sugerujące istnienie patologii związanej z narządem rodnym
                    kobiety.
                    # Badanie profilaktyczne, nawet w stanie pełnego zdrowia każda kobieta powinna
                    być raz w roku badana ginekologicznie.


                    • najma78 Re: pydant 14.01.10, 00:35
                      Badanie ginekologiczne wykazuje zmiany szyjki macicy, choroby narządów rodnych,
                      zakażenia
                      bakteryjne i grzybicze oraz wirusowe pochwy

                      To kobieta moze stwierdzic sama i udac sie do lekarza (tak tez robie mieszkajac
                      w UK)o ile ma uplawy, swiad czy nieprzyjemny zapach, lekarz na podstawie wywiadu
                      moze zapisac lek, ktory najczesciej ma szerokie spektrum dzialania. W
                      przypadkach bardziej nietypowych objawow tut, GP zleci pobranie wymazu i badanie
                      laboratoryjne (tak samo ginekolog w Pl gdyz naocznie nie jest w stanie rozpoznac
                      bakterii czy wirusa) tut. po otrzymaniu i analizie wynikow stosuje leczenie lub
                      daje skierowanie do specjalisty, ktory to decyduje wraz z pacjentka najczesciej
                      o dalszym sposobie leczenia czyli

                      > TEORETYCZNE I TECHNICZNE PODSTAWY BADANIA
                      > Badanie ginekologiczne jest badaniem lekarskim podmiotowym (wywiad lekarski) i
                      > przedmiotowym (oglądanie, obmacywanie, opukiwanie, osłuchiwanie) z
                      > uwzględnieniem specyfiki badania kobiety, a więc z badaniem przedmiotowym
                      > wewnętrznym, tj. badaniem przez pochwę (per vaginam) lub badaniem przez
                      > odbytnicę (per rectum).
                      >
                      > CZEMU SŁUŻY BADANIE?
                      > Badanie ginekologiczne jest metodą zbierania informacji dotyczących przeszłości
                      > i teraźniejszości kobiety, pozwalającą na ich analizę i wnioski kliniczne,
                      > mające na celu dokonanie rozpoznania i podjęcie właściwego leczenia.

                      ktore moze zastosowac.


                      > # Badanie profilaktyczne, nawet w stanie pełnego zdrowia każda kobieta powinn
                      > a
                      > być raz w roku badana ginekologicznie.

                      CZy to zalecenia tylko polskie czy WHO?
                      • padynt Re: pydant 14.01.10, 15:13
                        najma78 napisała:

                        > Badanie ginekologiczne wykazuje zmiany szyjki macicy, choroby narządów rodnych,
                        > zakażenia
                        > bakteryjne i grzybicze oraz wirusowe pochwy
                        >
                        > To kobieta moze stwierdzic sama

                        Jestem pod wrażeniem . Gratuluję. Szczególnie tego rozeznania zmian szyjki
                        macicy i chorób narządów rodnych. Lusterkiem to robisz, czy w jakiś inny sposób?
                        • najma78 Re: pydant 14.01.10, 21:02
                          Chodzi o to ze gdy mam objawy to stwierdzam ze je mam i ide do
                          lekarza.
                          Poza tym ginekolog bez badan laboratoryjnych nie stwierdzi co
                          konkretnie dolega ,chyba ze to grzybica lub inna czesciej
                          zdarzajaca sie infekcja, ale jesli sie ja raz mialo to samemu mozna
                          ja bez problmeu rozpoznac wszak leki przeciwgrzybiczne mozna bez
                          recepty kupic, oprocz tego scan, ktory tez da obraz narzadow
                          rodnych, wywiad z toba. Dwa lata temu bylam w Pl , zlapala mnie
                          grzybica objawy silne i poszlam do ginekologa prywatnie rzecz jasna,
                          ten oczywiscie rozebrac sie i badanie, powiedzialam mu ze to
                          grzybica, ale i tak zbadal, potwierdzil (coz, do tego specjalisty
                          potrzeba) wiec on na to ze cytologie zrobi, powiedzialam ze mialam 4
                          m-ce temu i wynik jest bardzo dobry, on dopytuje czy mam wynik
                          (jasne wynikz cytologii zabieram na wakacje)mowie ze nie, ona ze
                          zrobi a ja zapytalam o cel gdyz mam w tym momencie infekcje. Nie
                          zgodzilam sie. Dostalam leki, ktore kosztowaly sporo a do tego nie
                          pomogly. Wrocilam do UK, i GP wyleczyl mi grzybice.
                          Co do tych lekarzy ginekologow to ci panstwowi czasu nie maja dla
                          pacjentki tyle ile potrzeba juz nie raz wychodzilam z adresem
                          prywatnego gabinetu ''prosze zadzwonic i sie umowic, bedzie wiecej
                          czasu, zrobimy USG, tak USG na uzywanym, starym sprzecie robione
                          przez ginekologa, ktory sie ledwo w tym przeszkolil, ale trzeba
                          przeciez prywatny gabinet uatrakcyjnic. Tu jesli jest problem,
                          ktory nie moze byc zalatwiony przez GP dostaje sie skierowanie do
                          gin, owszem kolejki sa, ale mozna z tym samym skierowaniem udac sie
                          prywatnie (wszak w PL to norma) jesli skieruja na scan to
                          przynajmniej zrobi go fachowiec, bo niczym innym sie nie zajmuje
                          tylko scanem. System ochrony zdrowia idealny nie istnieje, pomylki
                          lekarzy zadarzaja sie wszedzie, a jesli komus zalezy to niech sie
                          bada, nic nie stoi na przeszkodzie, ale WYMAGAC od rzadu UK aby
                          wiecej kasy na badanie kazdej kobitki na zyczenie wykladal to jak ci
                          napisala Gypsi a ja sie z nia zgodze i nazwe przegieciem i to
                          mocnym, bo specjalisci kosztuja i leczyc za nie powinni CHORYCH
                          zwlaszcza ze pieniadze ze wspolnej puli ida, i ja uwazam ze to
                          dobrze ze sie ich nie marnotrawi. Chcesz sie badac, dla pewnosci i
                          spokoju ducha to zaplac i po klopocie.
        • jaleo Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:40
          No dobra, ale czy w ogole sa jakies naukowe przeslanki, ze takie
          coroczne badanie ginekologiczne "na wszelki wypadek" ma jakis
          pozytywny wplyw na wykrywalnosc czy uleczalnosc schorzen?
          Dlaczego np. w Polsce, gdzie kobity lataja do ginekologow bez
          przerwy, umieralnosc na raka szyjki macicy jest jedna z najwyzszych
          w Europie? A w krajach o najnizszej umieralnosci, Finlandii i
          Szwecji, kobiety rowniez nie chodza do ginekologa na "rutynowe"
          badania.
        • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:41
          Mnie to troche mierzi, ta niechec do tych badan w tym kraju, no na
          piekne oczy pani ginekolog mnie zbadala, gdy przyszlam do niej z
          problemem-8 tygodni non stop krwawienia. Patrzyla na mnie jak na
          wariata, ze chce byc zbadana, po co, na co, nic mi nie jest, a ja
          patrzylam na nia jak na drugiego wariata, ze ja szokuje moja prosba.
          W koncu nie bylam u dentysty tylko u ginokologa. Bylam przerazona
          tym, co sie ze mna dzieje i przy okazji wyjazdu do PL poszlam do
          dawnego ginekologa. Cytologia co 3 lata, wg mnie to za duzy odstep
          czasu-byla juz o tym nie raz dyskusja, no ale tematt wraca. Robie ja
          tu co 3 lata, gdy przychodzi list-wlasnie przyszedl kilka dni temu z
          zaproszeniem na badania do gp. Ale w tzn miedzyczasie robie
          dodatkowo, zeby co rok miec spokoj ducha. Niechodzenie do kontroli,
          bo nic mnie nie boli, konczy sie przykro - jedna z kolezanek po
          latach unikania ginekolga dowiedziala sie o mega torbielu na jajniku
          a druga o kilku nadzerkach. Obu tych stanow nie mozna okreslic
          mianem "zdrowie".
          • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:41
            Cytologia co 3 lata, wg mnie to za duzy odstep
            czasu-byla juz o tym nie raz dyskusja, no ale tematt wraca.

            W moim liscie jest napisane, ze wynik mojego badania jest bardzo
            dobry i ryzyko zachorowania na raka bardzo niskie ale nie zerowe i
            dlatego polecaja nastepne badanie za 3 lata, ale jesli bede miala
            jakiekolwiek obawy mam zglosic sie wczesniej do GP. Zglosilam sie
            gdyz cos mnie niepokoilo, zrobiono mi bez problemu nowe, rozszerzone
            badania, nawet o nie nie prosilam. W koncu to moj organizm i sama
            znam sie najlepiej i jesli mam watpliwosci oraz niepokojace objawy,
            nie zawsze ginekologiczne to poczytam w internecie, poskladam do
            kupy i ide do GP. On decyduje co dalej, wszak ginekolog to
            specjalista taki jak dermatolog czy okulista czy neurolog wiec bez
            powodu nie chodzi sie. To moja opinia.

            Dodam, ze gdy mialam lata temu torbiel duza (nie wielkosci
            pomaranczy ale spora byla)na jajniku to mialam objawy i to mocne
            wiec udalam sie do lekarza ginekologa bo tak jest w PL, zrobiono mi
            USG, ktore dalo odpowiedz i zastosowano leczenie. Byc moze guzy moga
            byc bezobjawowe, ale wielkosci pomaranczy to chyba jednak uciskaja
            inne narzady, nerwy i daja oznaki ze cos jest nie w porzadku.
    • pyza_uk Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:32
      Ja dzieki takim 'dorocznym przegladom' mialam wykryte guzy na jajnikach :( Nie
      mialam zadnych objawow, cytologia w porzadku, a guzy, szt. 2, urosly sobie duze
      jak pomarancze. To bylo ponad 10 lat temu, teraz na szczescie jestem pod stala
      kontrola (co 6 mies.) lekarza i jak kktos ma mozliwosc, to bardzo, bardzo,
      badania kontrolne polecam.
      • dorotus76 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:00
        Tak, chodzę. Corocznie praktycznie na usg i cytologię w pl prywatnie.
        Po co?
        By spac spokojniej. Taką mam naturę.
        Nie widzę przeciez czy cos w srodku sie nie dzieje zlego.

        Bez sensu porównywanie do dermatologa, jak ktos to wyzej napisał. Jak nie ma
        zmian na skórze nie chodzi się do lekarza.
    • 18_lipcowa1 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 21:52
      No właśnie byłam na 1 dziś. U GP i zostałam skierowana do
      ginekologa, do szpitala.

      Ogólnie robiłam raz na rok w PL + cytologia.
      • annazz Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:29
        Ja chodziłam w miarę regularnie (mam małe dzieci 5 i 2,5 roku) ale i
        tak coś było nie tak. We wrześniu poszłam na kontrolną cytologię po
        dwóch latach i ... wynik niedobry. Sprawa potoczyła się szybko-
        pobranie wycinków, amputacja szyjki macicy z diagnozą: rak szyjki
        macicy. Teraz ciągle się leczę i nie wiem czy to już koniec. Chcę
        dodać, że mam 27 lat i nie miałam żadnych doloegliwości.
        Dlatego badajcie się kobiety bo sprawy kobiece to nie to samo co
        okulista czy dermatolog.
        Pozdrawiam
        • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:51
          Wlasnie bo raka szyjki macicy wykryje cytologia a czym rozni sie ta
          zrobiona w PL od tej w UK?
          Przede wszystkim nalezy obserwowac swoj organizm i robic cytologie
          regularnie, co do dermatologa jesli zauwazysz zmiany na skorze i je
          zlekcewazysz mozesz przekrecic sie szysbciej niz przy raku szyjki
          macicy, a nikt nie chodzi do dermatoloda profilaktycznie raz do roku.
          • dorotus76 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 23:19
            najma78 napisała:

            > Wlasnie bo raka szyjki macicy wykryje cytologia a czym rozni sie ta
            > zrobiona w PL od tej w UK?
            > Przede wszystkim nalezy obserwowac swoj organizm i robic cytologie
            > regularnie, co do dermatologa jesli zauwazysz zmiany na skorze i je
            > zlekcewazysz mozesz przekrecic sie szysbciej niz przy raku szyjki
            > macicy, a nikt nie chodzi do dermatoloda profilaktycznie raz do roku.


            Niczym sie nie różni. Poza faktem, że można ją robić corocznie, a nie raz na 3
            lata, jak w UK.
            Pewnie zaraz Jaleo napisze, że w Pl się chodzi czesciej niz w UK a mimo to
            wyleczalność jest mniejsza ;). Kobiety z Pl nie chodzą czesto do ginekologa,
            zwłaszcza te starsze. Młodsze co innego, już inna jest swiadomość.
            Do dermatologa się chodzi jak się zauwazy zmianę na skórze, profilaktycznie
            powinni chodzić ludzie ze znamionami lub sami obserwować. Nie mozna tego robic
            np. z jajnikami...
            • najma78 Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 23:39
              Owszenm jajnika sama nie mozesz zobaczyc ale jesli guzki, cysty sa
              male to i ginekolog ich recznie nie wyczuje, do tego potrzba USG, a
              jesli nie ma objawowo to USG sie nie wykonuje. Tak mozna dyskutowac
              bez konca a jak dyskusja sie bedzie toczyc to wiadomo, wiec moze cos
              konkretnego? Jakis powod w UK i nie tylko tu jest ze sie
              profilaktycznie do ginekologa nie chodzi i nie sadze ze tylko
              finanse, gdyz pozniejsze masowe leczenie nowotworow jest duzo
              drozsze niz jednorazowe wizyty. Wiec o co chodzi?
              • pyza_uk Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 08:56
                To ja ci napisze jeszcze raz - punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Gdyby
                nie moje rutynowe badanie profilaktyczne (NIC mi nie dolegalo), to istnieje
                ogromne prawdopodobienstwo, ze juz by mnie tu nie bylo.
              • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 10:34
                O co chodzi? O kase, zawsze chodzi o kase. A tych co nie chodzili do
                lekarza-nie tylko ginekologa i olewali jako taki zdrowy styl zycia
                juz sie nie leczy-czyli sie kasy na nich nie wydaje, bo juz ich nie
                ma. Np rak ich zabral.
    • karolina_zet Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:31
      tak robie, raz w roku w Pl ( badanie, cytologia, usg) do tego usg piersi i
      morfologia krwi.
    • panixx Re: Robicie badania ginekologiczne? 13.01.10, 22:32
      Tak - jak jestem w PL.
      Kilka lat temu rutynowe badanie wykrylo problem, mimo ze nic nie
      czulam ani nie podejrzewalam; wyleczono.

      A propos dentysty - jedna pani opowiadala mi, ze podczas kontroli
      wykryl dziwne przebarwienia na podniebieniu, ktore okazaly bardzo
      powazan choroba.....
    • gypsi Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 00:16
      Jak mnie GP kieruje ze wzgledu na objawy, to ide i do ginekologa. A jak nie, to
      na cytologie tak czesto jak zalecaja na wyniku poprzedniej (aktualnie co 3
      lata). Do dentysty jeszcze chodze na kontrole tak czesto jak mi kaza (aktualnie
      co pol roku). Ufam Evidence Based Medicine i twardym wynikom badan naukowych.
      Choc zdaje sobie sprawe, ze u niektorych osob 3 lata pomiedzy badaniami to
      wystarczajacy okres dla rozwoju raka szyjki. Ale coz - no risk, no fun.

      Rozumiem, ze ktos ma kaprys chodzic z wlasna czestotliwoscia, poza oferowanymi
      przez NFZ/NHS przesiewami, ale wtedy niech chodzi placac z wlasnej kieszeni lub
      ubezpieczajac sie dodatkowo.

      Nie bardzo pojmuje latanie na badania profilaktyczne do Polski, po pierwsze
      szkoda by mi bylo czasu jak juz tam jestem, po drugie wolalabym pojsc tutaj i
      miec pewnosc, ze zrobione jest na nowoczesnym sprzecie, nowoczesnymi metodami
      (zwlaszcza cytologia, ktora tutaj pobiera sie juz tylko szczoteczka, tzw. liquid
      base cytology, a w Polsce nadal w wielu gabinetach tradycyjny wymaz sie robi,
      mniej dokladny). No i zupelnie inna rozmowa w razie niedopatrzenia jakiegos,
      zlego rozpoznania, itd.
      No ale to jest moje zdanie, nikt nie musi sie z nim zgadzac.
    • mama5plus Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 00:33
      Robie regularnie cytologie. Innych badan w tym temacie nie.
      Do PL z pewnoscia na przeglad nie latam.
      Gdybym miala problemy, objawy, z pewnoscia bym sprawdzala. Bez powodu nie widze
      potrzeby.
      Guzy wielkosci pomaranczy, jesli wogole to mozliwe ze nie daja objawow, to
      jednak skrajnosc nie regula.

      Nie ma tez powodow by cytologie robic czesciej niz raz na 3 lata.
      A to dlatego, ze, jesli sie w temat zaglebic, to nowotwor szyjki macicy
      rozwija sie jednak na tyle wolno ze badanie co 3 lata z duza zakladka wystarczy.
      Nie schizuje na zapas bo stres tez szkodzi ;)
      • pyza_uk Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 09:06
        "Guzy wielkosci pomaranczy, jesli wogole to mozliwe ze nie daja objawow, to
        jednak skrajnosc nie regula."

        Tak Mamo5plus - 8cm maial ten wiekszy i TAK, nie mialam zadnych objawow. Na USG
        tez byly slabo widoczne, bo sie skubane struktura upodobnily do jajnikow. I tak
        - masz racje, to skrajnosc, ale dzieki wlasnej chorobie jestem w temacie nieco
        zorientowana i niestety musze napisac, ze takie i inne skrajnosci sa w obecnych
        czasach coraz czesciej notowane.

        Tutaj jak po raz pierwszy poszlam na wizyte kontrolna w tym temacie (prywatnie,
        z ubezpieczenia w pracy) to mi bardzo dobry i powazany pan prof Ian Jacobs
        powiedzial, ze dobrze sie stalo, ze mieszkalam w PL i tam mi to paskudztwo
        wykryto, bo tu na przestrzeni 3 lat pomiedzy badaniami cyt. mogloby sie to dla
        mnie skonczyc tragicznie :/
        • gypsi Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:36
          Ale tutaj i tak przy pobieraniu cytologii nikt by tych guzow nie stwierdzil,
          wiec co za roznica dla Ciebie co ile lat cytologia?

          Unikalabym egzaltacji typu "mogloby sie to dla mnie skonczyc tragicznie" mimo
          wszystko, nawet jesli stwierdzenie padlo z ust profesora. Wszytsko moze sie
          skonczyc tragicznie, w tej chwili wystarczy przewrocic sie na sliskim chodniku,
          uderzyc glowa i krwawienie srodczaszkowe moze sie skonczyc tragicznie.
          Guz jajnika nie moze bezkarnie powiekszac sie w nieskonczonosc, w koncu albo
          zacznie uciskac, albo peknie do jamy brzusznej. Predzej czy pozniej do lekarza
          wygoni.

          Zapominacie o jednym - zdrowie publiczne planuje sie inaczej niz prywatne.
          Jakies granice ustawic trzeba, wiec dla przesiewow sie ustawia, biorac pod uwage
          rozmaite czynniki, m.in. liczbe ocalonych zyc na liczbe wykonanych badan (i
          bodajze 100 jest taka granica), czulosc i specyficznosc badania (dlatego nie
          robi sie PSA rutynowo wszystkim mezczyznom jako przesiewu na raka prostaty),
          koszt badania (dlatego nei robi sie rutynowo USG wszystkiego kazdemu co roku)
          oraz ryzyko/szkodliwosc badania (dlatego nie robi sie CT wszystkiego kazdemu co
          roku).
          Publiczna kasa to nie jest worek bez dna, a z doswiadczenia jeszcze z Polski
          pamietam, ze najwieksze wymagania wobec NFZ mieli ci, co skladek nie placili...
          • mama-123 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:42
            Tak jest niestety zawsze.
          • pyza_uk Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:59
            Egzaltacji? - no wybacz... Ja nie pisze o badaniach cytologicznych co 3 lata, bo
            takie tu przeprowadzam i jestem zadowolona z czestotliwosci, ale o badaniu
            ginekologicznym, ktore to wlasnie wykrylo moje problemy.

            > Guz jajnika nie moze bezkarnie powiekszac sie w nieskonczonosc, w koncu albo
            > zacznie uciskac, albo peknie do jamy brzusznej. Predzej czy pozniej do lekarza
            > wygoni.

            Z calym szacunkiem do twojej wiedzy lekarza rodzinnego - ale akurat ten rodzaj
            guza, ktory zostal u mnie zdiagnozowany, to przegonilby mnie do kostnicy, a nie
            lekarza (wg lekarzy polskich i tutejszych). Zle - moze masz racje, najpierw do
            lekarza, ale raczej byloby za pozno na leczenie.

            Ja juz sie z tematu wylaczam, bo dla mnie jest dosc przykry. Tak jak pisalam -
            duzo zalezy od wlasnych doswiadczen. Ja generalnie jestem z NHS zadowolona i
            raczej nie naduzywam i jak jestem w PL to tez nie ganiam na kontrole lekarskie
            (wyjatek stanowila mammografia, ktorej mi tu odmowiono), bo nie mam takiej potrzeby.
            • gypsi Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 14:20
              Tak, Pyza, egzaltacji wlasnie i to nie Twojej, a lekarza.
              Lekarz, ktory cos takiego mowi pacjentowi - "mogloby sie skonczyc tragicznie",
              wywoluje w nim lek, zamiast uspokoic. Poszlas, znalezli, dobrze sie skonczylo,
              to najwazniejsze. Po co podsumowywac, ze moglo byc inaczej?
              Nie pisalam o rodzajach guzow jajnika, bo mozna miec malego 1-cm raka
              rozsiewajacego sie po calym organizmie, to jasne. Pisalam o objetosci "obcego" w
              jamie brzusznej, ktora nie jest nieskonczenie bezobjawowa - jesli cos rosnie w
              zamknietej przestrzeni, to musi doprowadzic do objawow predzej czy pozniej.
              Problem w tym, ze niektore zbyt pozno.
              Sama mialam torbiel podobnej wielkosci, co Ty, objawy nie byly dramatyczne, ale
              upierdliwe i dlugotrwale, wiec w koncu na USG i do ginekologa dotarlam. Ale
              zbadala mnie wewnetrznie i kierowala moja GP.
              W UK nie ma problemu w dostepnosci do ginekologow, w UK jest problem w
              olbrzymich roznicach w poziomie uslug GP.
      • cherrie Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 09:10
        tak a propos dostepnosci do lekarza ginekologa:
        Wczoraj bylam u poloznej, bo jestem w 31 tc i pojawily sie jakies dolegliwosci -bole, tam gdzie nie powinny (wspominalam o nich juz 3 tyg. temu, podczas ostatniej wizyty). Polozna z usmiechem na twarzy stwierdzila, ze skierowalaby mnie do szpitala na badanie, ale kolejki sa tak duze, ze z pewnoscia predzej urodze! W razie potrzeby kazala wziac paracetamol. I tyle w tym temacie.
        Moze to nic powaznego, moze to jest cos powaznego... Nie wiem, w kazdym razie wizyta u gina sprawilaby, ze poczulabym sie spokojniejsza.
        • kiotano_woman Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 09:52
          Tak sie zastanawiam. Może ktoraś z forumowiczek zna prywatnie Anglika, ktory
          przy okazji jest ginekologiem i na dodatek rozmawiali sobie o lokalnym podejsciu
          do tematu naszej rozmowy :-)
          Myslę, że opinia rodzimego lekarza na temat dostepności badan ginekologicznych i
          ich czestosci, jakosci moglaby jakos tworczo pokierowac dyskusją.
          Ciekawe co o systemie angielskim mysli angielski fachowiec, a przy tym dobry lekarz?
          To z pewnościa byłoby inne spojrzenie na sprawe niz przerzucanie sie
          argumentami, ktore maja przekonać przekonanych.

          Od siebie moge tylko dodać, ze porownanie opieki ginekologicznej w UK i innych
          krajach Europy Zachodniej wcale dla UK nie wypada tak optymistycznie.
          • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 10:42
            Wlasnie, np we Francji. Taka banalna sprawa, tam przed porodem robia
            usg, zeby miec pewnosc co do ulozenia dziecko, wielkosci. (Wiem,
            wiem dobra polozna to umie sprawdzic. Ale nie zawsze.) Pewnosc 100%,
            ze porod naturalny pojdzie dobrze. Gdybym takie usg miala przy
            porodzie syna, nie przeszlabym tego, co przeszlam. No ale jest jak
            jest.
            • mama5plus Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 12:06
              Murasaki, ulozenie dziecka moze sie zmienic w kazdej chwili. Nawet podczas
              samego porodu. Wielkosc... niestety przekonalam sie po wielokroc ze nawet przy
              najlepszym sprzecie ta granica bledu jest zbyt duza. Poloznej bardziej ufam.
              Jest mimo wszystko dokladniejsza ;) wiec nie mowmy plizzzz o 100% pewnosci po
              badaniu ;) Usg w koncowce mialam i coz z tego?
              • mama5plus Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 12:11
                Dodam ze nawet przy dokladnej ocenie wagi nic by to nie zmienilo bo tak
                naprawde nie ma to szczegolnego znaczenia.
                No moze by zmienilo o tyle ze by mnie np pokroili niepotrzebnie zupelnie i na
                zapas, a tymczasem sie okazalo ze urodzilam nawet bez naciecia i szczesliwie. I
                nie jednego giganta. ;)
                • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 12:25
                  Ja mowie o usg w dniu porodu, tak robia we Francji. Mialas
                  szczescie, ja nie, stracilam 4 litry krwi w wyniku dlugiego porodu
                  naturalnego i emergency caesarean. Zalecenie lekarzy - wiecej dzieci
                  miec nie powinnam.
                  • kingaolsz Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:11
                    Murasaki, jestes pewna, ze stracilas 4 litry krwi? Bo to raczej nie mozliwe
                    (kobieta ma tyle przecietnie calosciowo, ciezarna chyba ok. pol litra wiecej).
                    • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:23
                      Kobieta ma ok 6 litrow. Tyle stracilam, ile napisalam, operowano
                      mnie ponad 4h, 2 dni lezalam na intensywnej terapii. Chcialam
                      urodzic naturalnie, nie wyszlo, niewiele brakowalo do naprawde
                      smutnego konca.
                      • kingaolsz Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 15:24
                        Przepraszam jesli Cie urazilam, ale te 4 litry naprawde mocno mnie zdziwily,
                        dlatego dopytalam. Wspolczuje przezyc.
                        • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 16:02
                          Kinga, spoko, nie urazilas mnie. Sama w to nie uwierzylam, gdy mi
                          wszystko maz powoli opowiedzial. Ja tego tak nawet nie przezylam,
                          jak on, gdy czekal w sali obok z maluchem na rekach. Najgorsza noc w
                          jego zyciu, ale i najpiekniejsza, bo urodzil sie Vincent.
                          • benignusia Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 19:09

                            w PL matc mojego chrześniaka zrobili usg przed porodem ...i
                            niezauwazyli pempowiny owinietej 3 razy!!wokół szyi,cud że pempowina
                            była dość długa;/ byłam w szoku kiedy to kuzyn opowiadał mi co sie
                            działo na porodówce....
                            ja zaczełam rodzić naturalnie,położna kiedy to było widać główkę
                            sprawdziła czy maluch niejest owiniety pempowiną-był,i to
                            mocno.pempowina była za mocno owinienta więc niebyło mowy o
                            parciu,połozne zaczeły podwazać pempowine,odwijać(bolesne,ale
                            strasznie baliśmy się o dziecko;/więc niepamietam bólu,a raczej
                            strach...)dały rade,robiłam co kazały,wszystko skończyło sie dobrze.
                            moja matka na USG usłyszała ze jej dziecko ma-UWAGA-4800.tydzień
                            później naturalnie mój bray urodził się z wagą 4 250....
                            może w jakimś przypadku usg przed porodem coś da,ale połozna
                            zapytała mnie co bym zrobila gdybym wiedziala ze dziecko mam
                            owiniete pempowiną i i tak bede rodzic naturalnie bo to nie
                            wskazanie do cc-co bym zrobiła??panicznie bym sie bała o dziecko...--

                            trzy najpiękniejsze dni mojego życia-26.04.06 07.12.07 i 24.07.09
                            szczęsliwa mama córki i dwóch synów;)
                            • edytataraszkiewicz Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 21:00
                              >>>>>>w PL matc mojego chrześniaka zrobili usg przed porodem ...i
                              niezauwazyli pempowiny owinietej 3 razy!!wokół szyi,cud że pempowina
                              była dość długa;/ byłam w szoku kiedy to kuzyn opowiadał mi co sie
                              działo na porodówce....
                              >>>>>


                              To ja robilam wlasnie usg tutaj,przed porodem i to 3D!!!

                              Mialam przeczucie,ze jest owiniety,bo straszie sie wiercil,a to byla
                              moja tzrecia ciaza,wiec jakies porownanie mialam.
                              Na usg nic ie wykazalo,a maly byl owiniety 2 razy,maz przezyl
                              szok,widzac jak go odwijaja,a pozniej sztab ludzi przy naszym
                              synku.Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze.
                              Ja bylam wtedy polprzytomna,bo rodzilam bez znieczulenia,moze to i
                              dobrze,ze nie kontaktowalam ,co sie dzieje.
                              • mama5plus Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 21:24
                                >Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze.

                                I najczesciej tak sie konczy.
                                Samo owiniecie nie jest problemem ani wskazaniem do CC


                                Co wiecej, owiniete dziecko moze sie nawet w czasie samego porodu z tej pepowiny
                                wykrecic albo nieowiniete dokladnie owinac ;)
                                Moze sie rozwijac i zawijac na przemian ;)

                                Problemem jest przykrotka pepowina po takim owinieciu ale ze ma ona zdolnosc
                                rozciagania sie kiedy wiercipieta nad nia pracuje to tez przy owinieciu z tym
                                zwykle problemu nie ma.

                                Kluczowe znaczenie moze miec uzycie KTG przy porodzie, zwlaszcza gdy ten sie
                                pzredluza i wskazowka jest spadanie tetna dziecka podczas skurczow.
                                Niestety brak ktg i obecnosci poloznej zakonczyly sie tragicznie dla dziecka
                                kuzyna w PL

                                Kluczowe tez sa wiedza i doswiadczenie poloznych.
                                Dziecie me dystosyjne i wielkie, bylo na dokladke 2 krotnie pepowina owiniete.
                                Ale na tyle dluga ze wylazl bez problemu, a poniewaz bylismy w dobrych rekach,
                                wszystko, pomimo tych 3 przeszkod, zakonczylo sie dla nas szczesliwie i bez
                                uszkodzen poza kilkoma siniakami.
                                Znajome dzieci rodzace sie z taka dystosja i mniejsza waga w PL odzyskiwaly (
                                jesli wogole) kontrole nad stawem barkowym po miesiacach jesli nie latach
                                rehabilitacji, a matki tych dzieci zyskiwaly legendarne naciecie po odbyt
                                Bo wyciaganie odbywalo sie na oslep, bez znajomosci podstaw, a McRoberts to co
                                najwyzej obco brzmiace nazwisko.

                                I cominutowe usg tej podstawowej wiedzy nie zastapi

                                .
                                • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 23:11
                                  "I cominutowe usg tej podstawowej wiedzy nie zastapi"

                                  Kto mowi o cominutowym usg, po co ta uwaga, ironiczna jakby?
                                  • mama5plus Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 23:16
                                    > Kto mowi o cominutowym usg, po co ta uwaga, ironiczna jakby?

                                    Bez ironii.
                                    W tlumaczeniu doslownym poeta mial na mysli tyle co `nawet i cominutowe..`.
                                    Bez aluzji do ktorejkolwiek wypowiedzi. Ot taki tam zabieg stylistyczny ;) celem
                                    podkreslenia znaczenia innych czynnikow niz sprzed podstawowy czy inne gadzety.
                                  • edytataraszkiewicz Re: Robicie badania ginekologiczne? 20.01.10, 21:26
                                    Wyobrazcie sobie,ze bylam dzis u gp z problemem kobiecym,myslalam,ze
                                    jak kiedys przepisze mi masc(te same dolegliwosci)a tu
                                    zdziwienie,zbadala mnie kobitka,pobrala wymaz na 2 badania!

                                    Bylam przy okazji z dzieciaciek,ktory sie bawil za kotara(w tym
                                    czasie bylam badana).

                                    Nie ma to jak zmiana przychodni. W koncu nikt nie bagatelizuje moich
                                    boli i nie mowi mi,matce 3 dzieci,ze wszystko to wirus(a dzieciak
                                    meczyl sie 2 tyg. az trafil do szpitala po ostatniej wizycie w
                                    starej pseudo przychodni)


                                    W takiej sytuacji nie potrzebuje sie badac u ginekologa,bo moj gp mi
                                    wystarczy;)
                  • mama5plus Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:18
                    czy ja wiem czy to szczescie(a)? :)
                    Przykladami mozemy sie tak bez konca przerzucac.
                    Moja kolezanka we Fr wlasnie miala usg. Wyszlo ze dziecko bedzie duze. Panika
                    u niej oczywiscie. Nie wyobraza sobie rodzenia naturalnie pon. 4kilogramowca!!!
                    Blagala o cc w zw z powyzszym.
                    OK, zrobili.
                    Utrata krwi, zakazenie, powazne zagrozenie zycia. Rana sie pozniej miesiacami
                    paprala.
                    Dziecko jakos w okolicach 3800 wazylo ;)


                    Druga kolezanka nie miala nawet tyle szczescia. Zmarla w wyniku utraty krwi i
                    komplikacji po cc.


                    Dlatego jestem zdania ze lepiej sie trzymac w tym temacie wytycznych opartych
                    o EBM .
                    Kto chce, niech sobie prywatnie ew funduje to co w tej kwestii malo wymierne
                    korzysci przynosi,
                    a pieniadze ze wspolnej puli niech ida na cos co daje porownywalnie lepszy efekt.
                    Bo oczywiste ze z tej wspolnej puli na wszystko nie wystarczy.
                    • dorotus76 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 19:23
                      No ale z tego co mój lekarz mówił usg ma 500 g granicę błędu.
                      Mi usg wyliczyło wage dziecka na 3950, a Pola urodziła się 4460. Co wiecej usg
                      zrobione kilka sekund po poprzednim usg pokazało 300 g wiecej. Inny lekarz,
                      pobrał sobie inne wymiary ;)
    • carmita80 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 12:20
      Badan ginekologicznych recznych nie robie. Robie cervical screening test, sama
      badam piersi, chodze do GP zgodnie z tut. procedura w razie niepokojacych objawow.
      Ponadto zgadzam sie z mama5plus ze dziecko moze sie odwrocic w kazdej chwili,
      moj syn w 29 tyg, prawie bez wod plodowych byl ulozony glowa do dolu i wszystko
      wskazywalo na porod wywolywany ale droga naturalna, tak bylo rano, w poludnie
      zrobione scan na ktorym okazalo sie ze lezy w poprzek w tej sytuacji zdecydowano
      o cc ze zwgledu na wczesniejsze rozwiazanie.
      Cala dyskusja przypomina mi te z rodzaju "czy podawac witamine D''.
      • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:28
        No wiadomo, ze cala dyskusja wyglada jak wiele innych tutaj, rowniez
        te o wit.D:))) czy wyzszosc gondoli na spacerowka. Ale czy nie od
        tego jest to forum, zeby wyrazic swoja opinie? Nie przekonuje nikogo
        do nieczego, po prostu mowie to, co czuje i co mysle. Kazda ma swoje
        zdanie i nie daje sie innym przekonac:) Jesli kogos to razi, nie
        musi sie wypowiadac czy czytac.
        • carmita80 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:44
          Nie przekonuje nikogo do nieczego

          Nie do konca, bo piszesz o 100% pewnosci jakie daje USG zrobione w dniu porodu,
          a jak wiadomo nawet podczas porodu czy po scanie dziecko moze sie odwrocic, %
          bledu odnosnie wagi tez wystepuje...
          Murasaki przykre, ze twoj porod nie byl dobry, ale porod jak i ciaza zawsze
          niosa za ryzyko. Moja druga ciaza skonczyla sie duuuuzo za wczesnie przez
          wypadek, przeszlam sporo w zwiazku z dzieckiem...tez oczekiwalam czegos zupelnie
          innego. Moglam nie wychodzic z domu, ale wyszlam.
          • murasaki33 Re: Robicie badania ginekologiczne? 14.01.10, 13:58
            Ty wiesz swoje a ja swoje. Oczywiscie, ze dziecko moze sie obrocic i
            zmienic pozycje, ale tez nie musi a nawet nie chce, jak nie chcialo
            moje. Nie bede opisywac szczegolow i rozmow z lekarzami przed, w
            trakcie i po porodzie. Ot, zycie - moglo byc inaczej.
            Na marginesie dodam, ze jestem osoba zadowolona z NHS, rowniez bylam
            z NFZ i nie chodzilam do lekarzy prywatnie (jedynie dentysta
            prywatny, ciekawe jak tu bedzie, bo jeszcze nie musialam isc),
            mialam szczescie trafiac i trafiam na swietnych lekarzy i tu i
            kiedys w PL. Jedynie zaszokowala mnie spotkanie z tutejszym ginem o
            czym pisalam powyzej.
            • carmita80 Re: murasaki 14.01.10, 14:33
              Ja na razie nie mialam stycznosci z ginekologiem tutaj oprocz tych w szpitalach
              przy porodach (pierwszy porod w 42 tyg. wszystko poszlo swietnie) natomiast przy
              drugim byly komplikacje i tez jestem zadowolona bo dziecko urodzilo sie w 29
              tyg. (przetrzymane tydzien dluzej) i wyjeli je na czas zdrowe, opieka i fachowcy
              naprawde bardzo dobrzy, gdy porownam z historiami z polskiego forum wczesniaki
              to UK wychodzi na duzy plus. Wracajac do tematu, kazdy ma inna historie dlatego
              i punkt widzenia sie rozni, NHS kieruje sie jakimis przeslanakami co do braku
              badan profilaktycznych recznych przez ginekologow zdrowych kobiet, pewnie chodzi
              o pieniadze, ale sa tez inne powody. Moze ktos bardziej zorientowany moglby
              powiedziec wiecej.
              Dodadm, ze mieszkajac w Pl nie bylam zadowolona ani z panstwowych ani z
              prywatnych lekarzy (oprocz specjalisty alergologa i jednego dentysty) ale na
              dobrego dentyste trafilam tutaj i to na NHS.
    • gypsi screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 14:02
      en.wikipedia.org/wiki/Screening_%28medicine%29
      www.bmj.com/epidem/epid.a.html
      www.screening.nhs.uk/
      • padynt Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 16:18
        Pokuszę się o jeszcze jeden komentarz, bo widzę , że sama nie jestem już teraz wolna od złośliwości i wcale z tym dobrze się nie czuję.
        Otóż nie widzę nic złego w tym ,że kobieta RAZ w roku chciałaby ,żeby zobaczył ją fachowiec. I nie przekonują mnie statystyki ani inne ble, ble o rodzeniu takim czy innym . Wiadomo można zaraz wytoczyć ciężką armatę i powiedzieć ,że kiedyś kobiety w polu rodziły, po sześcioro i dobrze było. Jak komuś taki stan rzeczy nadal odpowiada - jego sprawa, wolno mu. Jakby jednak nie patrzeć mamy XXI w i pewna świadomość medyczna kształtowaną chociażby poprzez środki masowego przekazu, rożnego rodzaju akcje,przypominanie, pisma które w każdym kobiecymi i nie tylko kobiecym wydaniu trąbią - badajcie się kobiety!!! Pokazują, że to nie jest katar, przeziębienie, banalna sprawa. I trzeba będąc kobietą właśnie ten narząd mieć w specjalnej uwadze. Po to są, te właśnie ,a nie inne specjalizacje. W końcu jak chcę sprawdzić sobie uzębienie to też nie idę do GP tylko do dentysty , bo to on właśnie od tego jest.
        Dla mnie sprawa jest prosta. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi pieniądze i tutaj jest dokładnie tak samo.
        Wracając do pytania Edyty, czy można tylko dla sprawdzenia udać się do ginekologa czy dopiero jak coś dolega -niestety w 99% dopiero jak coś Ci dolega.
        I jeszcze jedno myślę ,że żadna z nas SPECJALNIE nie lata, po to, żeby się u ginekologa zbadać. Robi to przy okazji, bo wie ,że robi coś dobrego dla siebie i swojej rodziny dbając o własne zdrowie.
        • gypsi Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 18:15
          Przeciez caly czas o tym mowa - nikt kobiecie nie broni pojsc do specjalisty,
          jesli oferowany przez system skrining jej nie wystarcza. Jesli system zdrowotny
          takiej wizyty nie oferuje w ramach ubezpieczenia, to kobieta idzie, placi i tyle
          - nad czym tu dyskutowac?

        • gypsi Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 18:22
          To co napisalas gdzies wyzej "gdyby każdą z nas mógł raz w roku zbadać ginekolog
          , który wykrywa poprzez takie badanie rożne bezobjawowe choroby nic by NHS-wi
          nie ubyło" - zdajesz sobie w ogole sprawe jaki jest koszt konsultacji ginekologa
          w poradni specjalistycznej?

          W UK mieszka ok. 60 mln ludzi, ok. polowa to kobiety. Niech tych w wieku
          "poborowym" czyli 16-60 (a wlasciwie dlaczego ograniczac, 80-latki i starsze
          chyba tez maja prawo do dbania o zdrowie?) bedzie znowu polowa czyli ok. 15 mln,
          wyceniajac porade na symbolicznego funta, to £ 15 000 000. Skad bys to
          proponowala wziac?
          • padynt Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 20:28
            gypsi napisała:

            > To co napisalas gdzies wyzej "gdyby każdą z nas mógł raz w roku zbadać ginekolo
            > g
            > , który wykrywa poprzez takie badanie rożne bezobjawowe choroby nic by NHS-wi
            > nie ubyło" - zdajesz sobie w ogole sprawe jaki jest koszt konsultacji ginekolog
            > a
            > w poradni specjalistycznej?
            >
            > W UK mieszka ok. 60 mln ludzi, ok. polowa to kobiety. Niech tych w wieku
            > "poborowym" czyli 16-60 (a wlasciwie dlaczego ograniczac, 80-latki i starsze
            > chyba tez maja prawo do dbania o zdrowie?) bedzie znowu polowa czyli ok. 15 mln
            > ,
            > wyceniajac porade na symbolicznego funta, to £ 15 000 000. Skad bys to
            > proponowala wziac?

            Wybacz Gypsi ale to nie jest mój problem jako pacjenta tylko tutejszego rządu.
            NHS jest drugim co do wielkości pracodawcą na świecie (pierwszym jest armia
            Chin)może należy ograniczyć ilość urzędników ,a może GP? Ja nie wiem. .
            • gypsi Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 21:24
              "to nie jest mój problem jako pacjenta tylko tutejszego rządu"

              No to moze zacznij sie domagac tego rozszerzonego screeningu od tutejszego rzadu
              albo zaproponuj wladzom NHS ograniczenie liczby (bo ilosc to do niepoliczalnych)
              urzednikow albo GP.
              Rozumiem, ze jesli cena za wprowadzenie Twoich propozycji bedzie podwyzszenie
              podatkow, to zgodzisz sie bez mrugniecia okiem? Wszak zdrowie jest bezcenne...
              • padynt Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 21:27
                Dokładnie tak.
            • steph13 Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 22:28
              > Wybacz Gypsi ale to nie jest mój problem jako pacjenta tylko
              tutejszego rządu. > NHS jest drugim co do wielkości pracodawcą na
              świecie (pierwszym jest armia> Chin)może należy ograniczyć ilość
              urzędników ,a może GP? Ja nie wiem.


              Chyba troche majaczysz tutaj. NHS zapewnia podstawowe uslugi
              lekarskie, nie tylko dla 60mln mieszkancow tego kraju ale rowniez
              wszelkim nalecialosciom z calego swiata, (w tym EU), ktorzy czesto
              zlezdzaja tutaj glownie w celu leczenia. Jesli nie masz nic
              przeciwko wyzszym podatkom na cele NHS to dlaczego poprostu nie
              zafundujesz sobie ubezpieczenia prywatnego, ktore pozwolic ci smigac
              na badania jak czesto masz ochote, do fachowcow wszelkiej masci, 'to
              your heart's content'.
              • padynt Re: screening - linki dla zainteresowanych 14.01.10, 23:54
                steph13 napisała:


                >
                > Chyba troche majaczysz

                W czym? W tym ,że na pytanie czy można dostać się do ginekologa na badanie
                kontrolne odpowiedz brzmi -NIE?

                >NHS zapewnia podstawowe uslugi lekarskie, nie tylko dla 60mln mieszkancow tego
                kraju ale rowniez wszelkim nalecialosciom z calego swiata,>

                Rozumiem ,że mówiąc naleciałość masz siebie na myśli?
                Bo ja nie jestem żadną naleciałością

                <<Jesli nie masz nic przeciwko wyzszym podatkom na cele NHS to dlaczego
                poprostu nie zafundujesz sobie ubezpieczenia prywatnego,

                bo nie:)

                > ktore pozwolic ci smigac na badania jak czesto masz ochote, do fachowcow
                wszelkiej masci,

                Ja nie śmigam tylko chodzę w celach kontrolnych, bo jak wiadomo lepiej jest
                zapobiegać niż leczyć

                > na badania jak czesto masz ochote, do fachowcow wszelkiej masci,

                i nie do fachowców wszelkiej maści czyli domyślam się ,że chodzi Ci o
                specjalizacje lekarzy tylko pilnuję wizyt kontrolnych u dwóch lekarzy: dentysty
                i ginekologa
                • gypsi Re: screening - linki dla zainteresowanych 15.01.10, 00:16
                  Padynt, wiesz co, teraz to juz pojechalas. Odpowiedz "bo nie" jest na poziomie
                  kilkulatka.
                  Jak Ci sie nie podoba organizacja opieki przez NHS, to masz 2 wyjscia - albo to
                  zmienic (NHS albo kraj, na taki gdzie badania kontrolne corocznie robi
                  ginekolog) albo polubic.
                  • padynt Re: screening - linki dla zainteresowanych 15.01.10, 00:46
                    gypsi napisała:

                    > Padynt, wiesz co, teraz to juz pojechalas. Odpowiedz "bo nie" jest na poziomie
                    > kilkulatka.
                    > Jak Ci sie nie podoba organizacja opieki przez NHS, to masz 2 wyjscia - albo to
                    > zmienic (NHS albo kraj, na taki gdzie badania kontrolne corocznie robi
                    > ginekolog) albo polubic.

                    Nie to nie jest odpowiedz kilkulatka. Sam decyduję na co chcę wydawać zrobione pieniądze moje, i mojego męża i osobie postronnej nic do tego, płacę tutaj podatki ( ja od dwoch lat ) ,a mąż od sześciu z których utrzymywana jest służba zdrowia i oczekuje ,że w razie konieczności ( w tym profilaktyki ) będę mogła skorzystać z jej usług,to po pierwsze ale to nie jest teraz istotne.
                    Przejrzałam dokładnie wpis po wpisie i NIGDZIE NIE NAPISAŁAM ,że mi się nie podoba organizacja opieki przez NHS więc nie wkładaj mi tego w usta. Stwierdziłam suchy fakt - nie można się tutaj niestety kontrolnie zbadać u ginekologa. Nigdzie tez nie obraziłam ani angielskich lekarzy, ani polskich jak pozwalają sobie na to niektóre osoby. I jest mi przykro ,że na siłę chce się robić z polskich lekarzy totalnych tłumoków ,a z samej Polski trzeci świat. Dziwie się dlaczego w takim razie ten kraj tych niedouczonych polskich lekarzy przyjmuje i jeszcze im płaci za swoją niewiedzę. I tyle.
                    Żałuję ,że nie skończyłam swojej wypowiedzi na swojej pierwszej prostej odpowiedzi. A trochę już na tym forum funkcjonuje i niestety zapomniałam, że tutaj obowiązuje tylko jedna prawda.
                    • gypsi Re: screening - linki dla zainteresowanych 15.01.10, 01:05
                      No widzisz, to calkiem jak ja - tez bym chciala decydowac na co wydaje zarobione
                      przez siebie pieniadze. A ja akurat nie widze potrzeby, zeby je wydawac na
                      coroczna profilaktyke ginekologiczna.
                      Co wiecej, do tej pory na NFZ i NHS wplacilam tyle, ze prawdopodobnie do konca
                      zycia tego nie wykorzystam (i obym nie potrzebowala), a i tak wydac jak bym
                      chciala nie moge, wiec nie jestes sama.

                      Co do jednej prawdy funkcjonujacej na forum - jest to tys prowda, swinto prowda
                      cy g... prowda? ;)
        • dorotus76 Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim postem 14.01.10, 19:33
          No i nikt przeciez nie lata do Polski na 'przeglad', to by było bez sensu. A co
          powyzej kto napisał. Do gina się idzie PRZY OKAZJI wizyty w Pl. Wizyta jest
          umówiona na okresloną godzinę, wiec dojechanie na miejsce razem z badaniem to
          góra godzinka. Tyle można na siebie rocznie poswiecic. Oczywiscie, jak sie czuje
          taka potrzebe. A rak szyjki macicy i rak piersi to przeciez raki najczesciej
          dotykające kobiety.
          Skoro się idzie w Pl do dentysty by zaoszczedzic pieniądze, bo tu jest drożej,
          to mozna równie dobrze sie przejsc i do gina i na usg piersi.
          • carmita80 Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 20:34
            Jak dotad to moj dentysta w UK na NHS pomimo ze place wyniosl mnie
            taniej niz w PL i to bez biletu lotniczego, uslugi jesli tak moge to
            nzawac o wiele lepsze pod wzgledem jakosci.
            • dorotus76 Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 21:11
              carmita80 napisała:

              > Jak dotad to moj dentysta w UK na NHS pomimo ze place wyniosl mnie
              > taniej niz w PL i to bez biletu lotniczego, uslugi jesli tak moge to
              > nzawac o wiele lepsze pod wzgledem jakosci.

              No zobacz, a u mojego stomatologa za co półroczny przegląd płace 30Ł, za co w Pl
              mam przynajmniej jedno super wypelnienie..
          • mama5plus Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 20:58
            tu dochodza jeszcze `rewelacje` w temacie diagnozowania przez ginekologa w PL.
            Pomijajac niedoksztalcenie niektorych( bo szkolenie zakonczone nascie jesli nie
            dziesiat lat temu) i wolna amerykanke w mysl zasady ze co lekarz to opinia, to
            mam wrazenie ze jakies przedziwne wspolzawodnictwo, dowartosciowywanie sie
            metoda zaprzeczenia czy... nie wiem... moze walka o pacjenta... dochodzi.
            Mianowicie tendencja do zanegowania diagnozy lekarza `zagramanicznego` gdy sie
            okazuje ze pacjent/ka-emigrant/ka badz dowiedzenia jakiego to koszmarnego
            zaniedbania sie za ta frontiera dopuscili ;-P

            Samo wspomnienie o sluzbie zdrowia innej niz superowa polska dziala jak plachta
            na byka i trzeba sie przekornie wykazac. ;)

            Bo przeciez pacjentka ma nadzerke jak Morze Czerwone, ktora powinna miec juz
            lata temu wypalona, wymrozona a najlepiej razem z szyjka amputowana, a nikt jej
            za ta granica biednej nie oswiecil. I nagle ten uswiadomiony, przemadry,
            doswiadczony gin w Pl takiego odkrycia wszechczasow dokonal i niczym dobry
            Samarytanin zycie jej ocali.
            Za doplata rzecz jasna.
            Gorzej jesli ta sama pacjentka wroci z ta nadzerka do UK czy innych Niemiec,
            bedzie sie dopominac kontynuacji a tu sie znowu na nieszczesna konowaly
            zagraniczne wypna, albo robakow w kupie nie znajda.
            Oczywiscie ta pacjentka niekoniecznie musi w UK mieszkac. Moze to byc Polka z
            Polski acz leczaca sie do niedawna u rodzimej konkurencji badz na ktorej w inny
            sposob mozna zarobic. Ostatnio np rewelacje przeczytalam ze szczepionka
            przeciwko rakowi szyjki macicy leczniczo dziala na tenze :->

            Pomijam juz stres i koszmary jakie potrafi zafundowac jedna z druga
            `wyedukowana i wszechwiedzaca, *polecana* pani ginekolog z tytulami` rzucajac
            `nieoswieconej ofierze losu ` teksty w stylu `kto ci dziewczyno takie leki
            przepisal?!!! ( akurat inny lekarz z PL ;-P)
            Teraz to juz calkiem mozesz o dzieciach zapomniec`


            • dorotus76 Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 21:07
              Wszystko zależy od wlasnego doswiadczenia.
              Nie kieruję się opinią innych ludzi wyczytaną gdzies na forum czy statystykami,
              ale naszymi rodzinnymi doswiadczeniami z ang lekarzami. Jak na razie jest 50/50 ;)
            • nsc23 Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 22:42
              Mama5plus, nawet nie zaczynaj tematu ;)
              Ostatnio przylecialam do Polski z zapaleniem ucha, zaczelo mi sie na dzien przed
              wyjazdem, wiec stwiedzilam, ze juz w Polsce je sobie wylecze. Przyszedl
              laryngolog (prywatny oczywiscie) mnie zbadac, najpierw wypytal co bralam,
              pokrecil glowa, skomentowal, ze to jakis idiota mnie leczyl (bo antybiotykami
              doustnymi, a nie domiejscowymi - ja tam sie nie znam, wiec nie komentuje kto
              mial racje), po czym... wyciagnal sprzet do badania, ktory mial ze 20 lat jak
              nie lepiej. Przepisal mi cos zupelnie innego - fakt, tez pomoglo (bo mialam
              akurat serie kilku zapalen ucha pod rzad - z wlasnej winy, ale to inna historia
              ;)), ale co sie nasluchalam co moje.
              Nie da sie ukryc, ze czesto podejscie do leczenia jest drastycznie inne, ale
              kurcze, tak juz jest i tyle - mieszkam w tym kraju i lecze sie jak miejscowi,
              nie bede kwadratowych jaj szukac, mimo, ze na skrecona kostke zapisali mi
              p/bolowe i kazali rozchodzic, a polski ortopeda (poszlam po skierowanie na
              rehabilitacje, bo akurat bylam dlugo w Polsce, wiec postanowilam ten czas
              wykorzystac na cos pozytecznego ;)) byl w szoku, ze mi tego nikt do gipsu nie
              wpakowal - zyje? Zyje :) No to co za problem :)
              • beamek8 Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 22:59
                Moje zapalenie ucha akurat w Polsce leczono doustnie, a tu tylko i wyłącznie
                domiejscowo (czterech róznych lekarzy).
                • nsc23 Re: Padynt, mogłabym się podpisac pod Twoim poste 14.01.10, 23:26
                  No wlasnie :)
                  W UK tez leczylam jedna chorobe u roznych lekarzy - luszczyce - roznymi metodami
                  i zaden nigdy nie skomentowal pracy innego - to sie chyba nazywa profesjonalizm ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka