Dodaj do ulubionych

jedzonko dla dzidzi z pl

03.09.10, 08:10
Moje wakacjw w PL-u dobiegaja konca. Zaczynam robic zakupy. Nie zamierzam zabierac ze soba " apteki" ale moze warto jakies jedzonko, ktorego nie ma w uk?
Myslalam np o Nestle Sinlac( maly ma chyba skaze bialkowa) oraz o chrupkach kukurydzianych. na razie nic innego nie przychodzi mi do glowy.
Macie jakies sugestie-syn ma. 5 m-cy
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 09:22
      cherrie napisała:

      > Moje wakacjw w PL-u dobiegaja konca. Zaczynam robic zakupy. Nie zamierzam zabie
      > rac ze soba " apteki" ale moze warto jakies jedzonko, ktorego nie ma w uk?
      > Myslalam np o Nestle Sinlac( maly ma chyba skaze bialkowa) oraz o chrupkach kuk
      > urydzianych. na razie nic innego nie przychodzi mi do glowy.
      > Macie jakies sugestie-syn ma. 5 m-cy



      Weź słocziki Gebera, Bobovity i cokolwiek tu jeszcze jest.
      Słoiczki obiadowe w UK są ohydne.
      • genetix81 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 23:20
        Kiedy moja corcia skonczyla 5 miesiecy wyjechalismy na urlop do Polski i pamietam ze wtedy bylam bardzo
        negatywnie nastawiona do obiadkow ktore mozna znalesc na angielskich polkach. Postanowilam wtedy ze
        przywioze sobie z PL to czego tutaj nie znajde - czyli sloiczki jednokladnikowe - polecam!
        W UK jednoskladnikowych owocow czy warzyw nie dostaniech. Dlatego na poczatek wez sobie takich
        sloiczkow. Co do firmy to bralam roznie, w zaleznosci co bylo w asortymencie.
        Kiedy skonczyli mi sie dania jednoskladnikowe i widzialam ze mala toleruje praktycznie wszystko zaczelam
        sie rozgladac za obiadkami i deserkami w UK. Ku mojemu zdziwieniu nie bylo tak zle. Okazalo sie ze wybor
        jest dosyc spory.
        Nie polecam Heinza - ochydzwo
        Po za tym reszta jest ok, kupowalam rozne obiadki, dwoch roznych firm, nie balam sie mieszac, male je
        bardzo lubila, deserki rowniez. Sa tutaj tez owoce starte w takich potach jak jogurty - 4ro paki, mozesz
        tutaj tez kupic rozne jogurciki, chrupki kukurydziane o roznych smakach Organix (rewelacja), ciasteczka,
        napoje, krazki ryzowe smakowe, owoce suszone (zrobione na wzor chipsow).
        Kaszek tez jest sporo: mozna zaczac od ryzowej bezsmakowej potem dla starszych dzieci sa tez mussli i
        wiele innych
        Wystarczy sie rozejzec i poszukac. Na opakowaniach jest informacja o skladzie wiec jesli dziecko ma jakies
        szczegolne wymagania zywieniowe to mozna sobie z latwoscia wszystko sprawdzic.

        Ja wogole z Polski nic nie przywoze jesli chodzi o zywnosc dla dzieci, mysle ze troszke matki polki - nie
        urazajac nikogo - popadly w obsesje kupowania w Polsce wszystkiego co popadnie z gory zakladajac ze to
        co Angielskie to ble
        Po drugie jak bylam ostatnio na urlopie i musialam kupic obiadki dla corki to za glowe sie zlapalam jak
        zobaczylam ceny!!! To jest jakis obled. Tutaj w Asdzie czy Tesco sa super promocje i naprawde tanio
        wychodzi kupowanie obiadkow i deserkow.

        Dlatego jesli chodzi o wprowadzanie malenstwa w swiat zywienia to rzeczywiscie polecam
        jednoskladnikowe z Polski, z reszta dala bym sobie spokoj

        Mysle ze jedynym problemem bedzie przelamanie bariary psychicznej, bo tak naprawde te obiadki maja
        byc dobre i maja smakowac naszym smykom, a nie nam ;)

        • glasscraft Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 23:25
          genetix81 napisała:

          > .... mysle ze troszke matki polki - nie urazajac nikogo - popadly w obsesje kupowania w Polsce
          wszystkiego co popadnie z gory zakladajac ze to co Angielskie to ble


          Tak sie wlasnie zaczelam zastanawiac po lekturze tego watku, jak te biedne dzieci w UK daja sobie
          rade bez polskich specjalow w pierwszych miesiacach zycia...
          • genetix81 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 23:34
            mysle ze sobie jakos radza, skoro te dzieci zdrowo rosna i sie rozwijaja...Po za tym jestesmy nauczone
            takiego a nie innego sposobu odzywiania naszych dzieci, dlatego wybieamy co wedlug nas jest
            najlepsze - nie znaczy to, ze wedlug Angielki bedzie to zdrowe podejcie do odzywiania - rownie dobrze
            moga nam zarzucic zbytnia przesade i nadopiekunczosc - kto wie?
            Gdymym w tym czasie nie byla w PL to pewnie sama bym robila jednoskladnikowe potrawy dla corki, bo
            wydaje mi sie ze tak trzeba by bylo zrobic, bo tak moja mama zaczynala mi dawac jedzenie itd...W
            koncu kiedys nie bylo obiadkow w sloikach i nasze mamy jakos nas karmily, prawda...
      • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 10:42

        • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 11:01
          - a,jeszcze jedno
          Osciloccocinum, przywoze z pl,nie wiem czy tu jest

          jest
          bdb zaopatrzona apteka homeopatyczna online- Helios

          szalwia tez jest a masc majerankowa czy olejek majerankowy na bazie oliwy z oliwek nawet to przeciez to samo. Pewnie nawet jakosciowo lepsze bo mozna organic nabyc.
          • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 14:22
            o mamo , usper
            mi tam nie zalezy gdzie kupuje
            przywozilam z poslki bo tu nigdzie mi w oko nie wpadlo.
            jak jest to tym lepiej.
            z majerankiem to wiem, z braku laku robilam inhalacje z majeranku z kuchni,
            ale myslisz ze taki olejek na bazie oliwy z oliwek to mozna bezposrenio na skore stosowac?
            • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 15:22
              oczywiscie. Przeciez to to samo. Tylko ze w masci na bazie wazeliny jest ten majeranek ( na dobra sprawe tez mozna ale w oliwie czy migdalowym no sie lepiej wymiesza)
              Oleje w olejach sie dobrze rozprowadzaja :) Tylko proporcje musza byc odpowiednie stosownie do wieku ( dla dzieci ok 1-2 krople na 10 ml oliwy/innego oleju-bazy). Zamknieta buteleczka z ciemnego szkla i wystarczy na wieki :) Do inhalacji, kapieli tez mozna dodawac.
              W czystej postaci ( sam olejek majerankowy) na skore nie mozna.
              • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 16:23
                aaa wiec sama sobie musze wymieszax!
                a jaka oliwe?
                • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 17:07
                  zwykla, kuchenna extra virgin albo np sweet almond z zimnego wytloku( w sklepach typu health shop, internet, H&B itp). Jojoba tez sie nada bo w miare uniwersalna
    • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 09:34
      chrupki kukurydziane to watpliwa wartosc odzywcza, sa tu w pl sklepach
      duzo meisjca zajmuja ;)

      ja co prawda nie z pl woze, ale okazjonalnie kupuje w pl sklepie sloiczki z
      owocami jedno skladnikowe- albo takie bez jogurtu, biszkopta czy inszych ulepszen
      co do obiadkow sie nie wypowiem bonie korzystalam z zadnych w sumie (a jesli juz to Ella's kitchen zy PLUM majafajne rzeczy)

      ja natomiast przywoze z polski RAPUNZEL maslo z 4rodzajow orzechow , do
      smarowania porannego tosta i BIO PALUSZKI ORKISZOWE do podgryzania.


      sinlac jest okropny w smaku, myslalam ze nie skonczymy opakowania jak mama
      przywiozla - udalo sie, mieszajac go z kaszka kukrydziana zwykla.

      o kaszke kukurydziana albo manne(blyskawiczna) sobie wez...
      i kasze (na pozniej ) jaglana np.

      • cherrie Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 09:47
        - a propos paluszkow: szukam tutaj jakis bez soli tzw. juniorki, tylko u nas ciezko choinka kupic takie, a
        przez internet paluszki... Tych orkiszowych to pewnie i tak nigdzie nie dostane. Tyle, ze paluchy to juz
        dla starszakow (uzebionych) chyba, prawda?

        - kaszke manne i kukurydziana ok, nie ma problemu tylko od kiedy moge je podawac? Manne moge do
        zupek dodac -pamietam z dziecinstwa, ale co sie robi z kukurydziana? (jesli na diecie beznabialowej) i
        od kiedy podawac? - bo szukam czegos "od teraz" poniewaz zakladam, ze za kilka miesiecy bede
        znowu w PL.
        • boo-boo Juniorki 03.09.10, 11:33
          Są w niektórych polskich sklepach- ja ostatnio kupiłam na Tootingu w polskim
          sklepie na przeciwko tk maxxa.
        • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 20:44
          > dla starszakow (uzebionych) chyba, prawda?

          niekoniecznie
          zebow dlugo mozen ie miec
          a tu w uk zalecaja FINGER FOODS od rozpoczecia rozszerzania diety ( I DOBRZE)
          na poczatku podaje sie to co mozna przememlac dziaslami ( bo na full zestaw
          zebow to pare lat trzeba czekac - a jedynkami i tak wiele nie pogryzie ;)
          paluszki rozciapciuja sie w buzi
          podobnie - co inne ty mozesz zgniesc podniebieniem , przememlac bez uzycia
          zebow, bedzie dobre dla dziecka
      • ciocia_ala Re: jedzonko dla DZIECKA (masz na mysli??) z pl 03.09.10, 10:23
        Potwierdzam, Ellas kitchen jest super. Moje dziecko uwielbialo. Ja nigdy nie targalam zadnych sloikow z
        Polski, bo dla mnie to bzdura, ale zawsze bylam zszokowana ile tego jest w Polsce. Jak dziecko bylo
        male to podobalo mi sie, ze w Polsce sa pojedyncze skladniki w sloikach, bo w Anglii tego nie bylo.

        Uwazam, ze wszyskie produkty mozna kupic w polskich sklepach. Swoja droga w Anglii dzieci tez jedza i
        zyja. Bez przesady.
    • cherrie Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 09:35
      Dzieki, dobrze wiedziec.
      A masz jakies sprawdzone tzn. czy smaki to tylko preferencje dziecka?
      Ktorej firmy te sloiczki lepsze? Z czym? Ile tego "sie jada" i od kiedy?
      Syn caly czas na cycu byl, teraz wlasnie skonczyl 5 miesiecy i mysle, ze czas zaczac cos wprowadzac,
      tylko, ze jeszcze nie mialam czasu pogooglowac "co?, z czym? i kiedy?"
      Nie mam tu kogo zapytac, a na googlowanie troche mi czasu w PL szkoda (tak szybko leci).
      Bede wiec wdzieczna za szybkie rady;-)
      • natalinka.londyn Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 10:03
        cherrie, półki w sklepach się uginają, a Ty będziesz z Pl wozic? ja wkrótce jadę
        i zastanawiam się, ile słoiczków wziąc DO Polski, bo te polskie to prawie
        wszystkie czymś zagęszczane. jeżeli zamierzasz podawac jedzenie ze słoiczków, to
        nastawiaj się na angielskie, bo jak przyzwyczaisz syna do określonych smaków np
        bobovity to bedziesz latała po polskich sklepach i szukała...
        • natalinka.londyn Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 10:06
          forum.gazeta.pl/forum/f,1135,Rozszerzanie_diety.html
          tutaj masz forum z ekspertem który rozwieje Twoje wątpliwosci dotyczace diety :)
      • abri Re: Cherrie 03.09.10, 10:13
        Jesli Twoj synek jest tylko na piersi to zaleca sie poczekanie jeszcze miesiac
        do ukonczenia 6 miesiecy.
        Tu jest swietny link do rozszezania diety miesiac po miesiacu, z tym ze ja
        zaczelam wlasnie od 6 m.
        www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka.html
        Kasza manna to gluten, ja czekalam do 10 miesiaca wedlug starych polskich zasad.
        Niektorzy robia proby i podaja butelkowym juz od 4 m. Sama bedziesz musiala
        zdecydowac. Z kaszka kuk. nie ma juz takich ceregieli, mozna ja wprowadzic jako
        pierwsza. Ja polecalabym kleik kukurydziany, rozrabiasz i gotowe.
        Co do flipsow, dalam dosc pozno (10m?), dla mnie lepiej bylo ze zjadla owoc na
        podwieczorek.
        Cherrie, wracasz samolotem czy samochodem?
        • justmaga Re: Cherrie 03.09.10, 10:35
          Moja 9 miesieczniaczka wychowuje sie na wieloskladnikowych sloiczkach i zyje i ma sie swietnie . jak
          reszta angielskich dzieci zreszta.
          jesli musisz zaczas od 1 skladnikowych to sama kup jablo czy marchewke etc..

          i w ogole nie rozszerzalam wg polskiej tabeli bo i nie w Polsce mieszkam

          Mimo,ze piersiowe dziecko rozszerzalam od 4 miesiaca bo mala przybywala na wadze. I wcale nie od
          jednego skaldnika.
          Efekt. mam zdrowe , piekne rosnace dziecko ,spiace cale noce i zadowolnoe z zycia.

          A jak ci sie polskie sloiczki skoncza to co zrobisz?/ Bedziesz po zapas jechac??

          A gluten podalam w miesiacu osmym. I tez dobrze.
          • benignusia Re: Cherrie 03.09.10, 11:39

            ale się uśmiałam z tych słoiczków-bo angielskie są niedobre:) jakby smak się liczył.bez soli też nie
            smaczne więc solić dziecku pownnam?? moje maluchy od razu od wieloskładnikowych
            zaczynały,pierwsze w pl od jedno,i moja pierworodna na którą najbardziej uwazałam własnie
            wychodzi-miejmy nadzieje że wreszcie-z wszelkich alergii,i diety bez mlecznej...
            nie rozumiem sprowadzania setki rzeczy z PL ,jakby tu nic niebyło,cos zawsze przywoze ale zeby
            sloiczki,kaszki itd?
            przyznam ze notorycznie przysyłała mi rodzina euforbium(nie pamietam jak sie pisze) krople do
            nosa,poniewaz moje dzieci tak katar przezywają ze nie śpią pół nocy :/
            i tantun werde w spreyu ,czasem dla dzieci,ale przewaznie dla mnie na gardło,bedąc w ciąży
            przydaje sie ....
            kasze kupuje z pl sklepu,i to chyba wszytko,chrupki kukurydziane i biszkopty też:)
            • ciocia_ala Euphorbium n/t 03.09.10, 16:41
              Mozna tez dostac w aptece internetowej www.polskie-leki.co.uk
              Ja kupowalam tez u nich pulmex baby.
            • mrs.t Re: Cherrie 03.09.10, 20:51
              > i tantun werde w spreyu ,czasem dla dzieci,ale przewaznie dla mnie na gardło,be
              > dąc w ciąży

              tu jest tez dostepne
              nie pamietam czy tak samo sie nazywa
              ale jak poprosisz cos na gardlo dla kobiety w ciazy/karmiacej to to ci dadza.
              wiem, bo nie chcac Tantum Verde (zbiera mi sie na wymioty jak powacham:/) i
              poszlam poprosic cos tutejszego - dostalam wlasnie to samo...chyba jednak inna
              nazwe mialo jednak
              • justyna_w24 Re: Cherrie 03.09.10, 21:41
                > poszlam poprosic cos tutejszego - dostalam wlasnie to samo...chyba jednak inna
                > nazwe mialo jednak

                difflam spray?
                • mrs.t Re: Cherrie 03.09.10, 23:18

                  > difflam spray?

                  no wyguglowalam wczesniej i wyszlo ze to ten skladnik
                  ale ciagle nie pamietam
                  wiem ze opakowanie wygladalo tak jak tantum v
                  • justyna_w24 Re: Cherrie 04.09.10, 19:14
                    mrs.t napisał:

                    >
                    > > difflam spray?
                    >
                    > no wyguglowalam wczesniej i wyszlo ze to ten skladnik
                    > ale ciagle nie pamietam
                    > wiem ze opakowanie wygladalo tak jak tantum v




                    bialo - zielone? to difflam spray sie nazywa
      • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 20:42
        >Z czym? Ile tego "sie jada" i od kiedy?

        na poczatku to 2 lyzeczki ;)
        l;atwiej sammu ugotowac sweet potato, brokula, czy cus
        a w opgole to zaraz przekonwrtujemy Cie na BLW :)#
        forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
        i wcale sloiczkowi na Tobie nie zarobia ;)

        a te paluszki orkiszowe, tot ylko takie z nazwty, - to takie w ksztalcie jak
        bread sticks

        co prawda do kupienia w eko sklepach pewnie, jesli masz jakis w okolicy
    • zurekgirl Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 12:46
      Cherrie, sloiczki w UK sa doskonale, maja dobre smaki, bez cudow i dodatkow, moje dziecko od razu je
      lubilo. Ja zaczelam rozszerzanie diety grubo po ukonczeniu 6 miesiaca (dziecko piersiowe 100%) i najpierw
      dalam rozciapkanego banana, potem rozciapkana ugotowana marchew, potem jablko itp, to tworzylo jeden
      posilek dziennie, reszta to wciaz mleko. Potem dodalam rozne male sloiczki. Potem zaczelam kupowac kaszki
      Cow&Gate (czasem kupowalam tez polskie, ale one maja tyle cukru, ze az mi sie szkoda dziecka robilo). Jesli
      twoje dziecko bedzie jednak wolalo slodkie, to do nieslodzonej kaszki mozna dodac brzoskwinie itp i sie robi
      slodkie. Masz w UK latwo dostepne organiczne warzywa i owoce, naprawde nie warto tego targac z Polski.
      Lepiej dla siebie cos pysznego przywiez, czego tu nie mozna kupic...na przyklad pieczen albo sernik mamusi
      ;)

      Moje dziecko dozylo ponad dwoch lat i jadlo chrupki kukurydziane raz w zyciu. Darowalabym sobie
      przywozenie ich. Moja corka lubila dziamgac bajgla z Tesco jak byla malutka i ja zeby swedzialy.
    • dzikarooza Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 13:15
      Sinlac nie jest zly, calkiem smaczny:) Moje obydwie corki sie nim zajadaly,
      obydwie mialy skaze bialkowa. Mlodsza do tej pory je, jest to jedyna! kaszka
      jaka zjada. Ja zwykle zamawialam w bocianie, nie jest duzo drozej niz w Pl
      (chyba ze w pPl znajdziesz jeszcze duze paczki 650g, bo teraz nowa seria ma juz
      tylko 500g w cenie poprzedniej duzej paki). Jestem jeszcze w Pl i kupowalam
      ostatnio w Rossmanie Sinlac ze starej serii:)
      Sloiczkow itp chyba nie oplaca sie przywozic, wszystko ciezkie i duzo miejsca
      zajmuje, no chyba, ze samochodem jedziesz, to ok. BoboFruty mozna do bagaznika
      wrzucic.
      Paluszki juniorki i chrupki bezsmakowe kupujemy w polskich sklepach, juniorki
      mieli tez w Sainsburym na polskich polkach.
      • migotka_bober Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 14:57
        jak syn byl maly i mial alerkie na krowie produkty to w Pl kupowalam Sinlac, nie
        chcial go jesc prawie, dopiero postanowilam sprobowac ja i myslalam ze padne,
        czy ty wiesz jakie to slodkie? az mdli,,,, wycofalam sie wiec z sinlacu , a
        zaczelam na kozim mleku robic owsianki, bez soli i cukrow , dodaje tylko owoce,
        syn wcina (nazwy owsianek wzielam polecane tu na forum) w PL we wszystki cukier,
        a jak poszlam do apteki po witaminki dla niego (mial okres ze strasznie mi
        chorowal) i prosilam zeby mi bez cukru znalazly to Pani w aptece zaczela czytac
        etykiety ale wszedzie syropowate i pelno cukru, po czym zapytala czy dziecko
        diabetyk ze mu cukru nie daje,,,,:D wiec dalam sobie spokoj i kupilam naturalne
        wyciagi w UK,

        nie bralam w mega ilosciach ale dziadkowie zawsze upchali wnusiowi: paluszki,
        chrupki orzechowe bo lubil, acidolac(dla alergikow na mleko , oslonowy przy
        lekach np antybiotykach)

        a jak byl makutki to nie dostalam tu marchewki przetartej w sloiczku czystej,
        bez dodatkow,wiec wtedy przywiozlam kilka z PL, wczesniej tez wapno dla dzieci w
        syropie, ale juz wiem ze w UK tez jest i kupuje tu, teraz przywiozlam galaretki
        w czekoladzie dla syna bo kocha je :)
        • migotka_bober Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 14:58
          napalalam sie na polskie sloiczki jak jechala do PL a sie okazalo ze moje
          dziecko nie chce polskich , nie jada ich duzo, od tej pory zabieram z UK sloiki
          i zjada ladnie ,,,
        • dzikarooza Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 18:07
          Wcale nie jest az tak slodki, ja nie robie wg przepisu na torebce, robie z
          polowy podanej ilosci, na 150ml wody daje 4 lyzki proszku. Zjada srednio 3 razy
          na tydzien, nie widze w tym nic zlego. Starsza tez jadla kilka razy w tygodniu
          na sniadanko na zmiane z kleikiem kukurydzianym na nutramigenie.
          Dla aregikow majacych uczulenie na bialko krowie mleko kozie jest absolutnie
          niewskazane. Swoja droga mleko kozie jest wstretne. I smierdzi (no chyba, ze
          takie mega przerobione, w kartoniku). Kazdy ma inne smaki:P
          • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 20:46


            > Wcale nie jest az tak slodki, ja nie robie wg przepisu na torebce, robie z
            > polowy podanej ilosci, na 150ml wody daje 4 lyzki proszku.

            to niewiele gestsze niz woda :/

            • dzikarooza Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 21:47
              Wlasnie, ze "wiele" gestsze niz woda:/ W sam raz do jedzenia lyzeczka,
              konsystencja calkiem przyjemna.
              Zastanawiam sie jaka gesta jest jak zrobi sie wg przepisu, czyli 7 lyzek na
              125ml... pewno lyzka staje, albo i kroic by sie dalo... juz taka konsystencja
              jedzenia bylaby dla mojej corki nie do przelkniecia:P
              Hehe, no i dyskusja zeszla na temat poprawnosci podawania sinlac-u...:)
              A przy okazji - wlasnie nasza 4-miesieczna kicia po kryjomu wylizala resztki
              sinlacu z miseczki Olgi, hehe, musi byc pyszny!
              • mrs.t Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 23:17

                • dzikarooza Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 12:26
                  Ooo, czy mowimy o tym samym Sinlacu? Ja jakbym dala wiecej niz 4 lyzki na 150ml
                  o mloda juz nie zje, bo za geste, zakleja buzie i ja naciaga. Wsypuje proszek na
                  lekko ciepla wode. Szybko gestnieje:)
          • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 17:34
            Swoja droga mleko kozie jest wstretne. I smierdzi (no chyba, ze
            > takie mega przerobione, w kartoniku).

            A tu sie nie zgodze.
            Kupuje mleko kozie niepasteryzowane i naprawde ciezko wyczuc roznice. Natomiast
            pasteryzowane, kozie, owszem, smierdzi strasznie.
            • maleczytaniecouk Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 19:00
              Zgadzam się z tobą mama5plus, niepasteryzowane jest dobre natomiast kartonowe
              jest średnie. Nie mówiąc że masło kozie jest przepyszne. Dużo lepsze niż krowie.
            • dzikarooza Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 21:09
              Hehe, dlatego napisalam, ze kazdy ma swoje smaki, nie wszyscy musza uwielbiac to
              samo - dla jednego pycha dla innego fuj. Mleka koziego nie lubie. Za to sery
              kozie bardzo, jestesmy gorale, maz to juz w ogole spod samiuckich Tater, wiec
              serki kozie prawdziwe (nie oszukane:P) jadamy/jadalismy. Chociaz tez smierdza:P
              pozdrawiam
    • panixx Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 15:10
      NIc nie przywoz, potem sie nakrecisz i bedziesz prosic znajomych o dowozenie towarow. Jak
      dziecko przyzwyczai sie do konkretnych smakow, to potem nie bedzie chcialo jesc ang sloikow i
      bedziesz sie zamartwiac.
      A najlepiej samemu gotowac - wbrew pozorom, to wcale nie zabiera duzo czasu i zawsze mozna
      pomrozic/ uszczknac cos z rodzinnego obiadu.

      Pozdrawiam
      • cherrie moje spostrzezenia z pl 03.09.10, 21:19
        Panixx,
        Masz racje- doszlam do tych samych wnioskow! Nie biore nic. Chcialam moze jakies ciasteczka albo cos, ale to chyba produkty z ksiezyca bo pytalam o cos bez cukrowego.
        Odpuscilam sobie!

        Pozwole sobie jednak na male spostrzezenia z pobytu w pl- jestem juz 5 tyg!
        - dlaczego tutaj WSZYSTKIE dzieci nosza czapki? Nasluchalam sie troche o czapkach w uk jeszcze, ale teraz chodze i oczom nie wierze! mamy w bluzeczkach a dzieci kurtki i czapki! Wszystkie dzieci. niewiarygodne!
        - na kazdym kroku widze/ czytam/ slysze reklame jakis dziwnych lekow! Polska to kraj - apteka
        - dlaczego po ulicach jezdza sami piraci? Nawet moj ojciec, ktory byl dla mnie wzorem budzi we mnie strach za kierownica
        - wszyscy wszystkich obgaduja , przygladaja sie i komentuja, ratunku!
        - hamstwo, brak uprzejmosci i jakies dziwne wciskanie towaru w sklepach.

        Uff, musialam to z siebie wyrzucic. Juz mi lepiej:-)
        • mamumilu Re: moje spostrzezenia z pl 03.09.10, 21:33
          to tak a propos innego wątku o depresji po powrocie ;) - ja niedawno wróciłam i
          też odetchnęłam :)
          ja z Polski przywożę jedynie książki oprócz normalnych przesyłek pomiędzy
          wizytami i pieprz ziołowy z netto z jednej szczecińskiej firmy 0 uwielbiam go i
          dla mnie jest to niezastąpiona mieszanka :)
          dla małego i większych wzięłabym flipsy bo najlepsze i wszyscy je lubimy a dla
          malucha do pociamkania super , ale właśnie wymyśliłam, że w hurtowni u nas wór
          sobie zamówię :), bo za dużo miejsca zajmują :)
        • 7oz Re: moje spostrzezenia z pl 03.09.10, 23:41
          Uśmiałam się po twoim poście. Ja byłam tylko tydzień i też nie mogłam przeżyć ilości reklam leków. W
          polskiej telewizji co druga reklama to jakieś leki, czasopisma też chyba w większościu utrzymywane są
          przez firmy farmaceutyczne. Pewnie zawsze tak było tylko nam się tak w oczy nie rzucało. Ale pomyśl
          ile takiego paracetamolu trzeba sprzedać, żeby się te reklamy w TV zwróciły, to faktycznie musi być
          kraj lekomanów :)
        • benignusia Re: moje spostrzezenia z pl 04.09.10, 11:37

          no musze przyznać ze ja to samo zauważyłam,leki-wszedzie i na wszytko!!
          dziecko pociągnie nosem i mama mi cos na uodpornienie wciska,brat zakaszle i juz niepójdzie do
          przedszkola bo przeciez z tego może się coś rozwinąć!!i obowiązkowo ubierze też czapke i
          dodatkowy sweterek....wszyscy widząc moje dzieci -bez czapek byli conajmniej
          zdziwieni,komentowali,upominali tak zła matke jak ja...bo jak to dziecko bez czapki...a tylko
          przyczep się do cukru to juz wogóle wyjdziesz na dziwaka:)
          • zurekgirl Re: moje spostrzezenia z pl 04.09.10, 11:59
            Bo nam dziewczyny ta Anglia w glowach poprzewracala. Mieszkalybysmy w Polsce, zakladaly czapy
            w lipcu i karmily dzieci witaminami w kapsulkach i tez bylybysmy najlepszymi mamami na swiecie i
            juz ;)
            • justmaga Re: moje spostrzezenia z pl 04.09.10, 13:13
              he he to prawda. Przewrocila.
              A tak to sobie moje dziecko na bosaka cala wiosne i lato jezdzi i nigdy nawet kataru nie mialo
    • agaciha Re: jedzonko dla dzidzi z pl 03.09.10, 21:25
      Ja wlasnie dzis zakupilam sobie troche sloiczkow Gerber bo czeka mnie ciezki miesiac i nie chce mi sie
      dla mlodszego gotowac. Moje dziecko ma juz rok i nie tknie angielskiego jedzenia ze sloiczka. Jedynie
      PLUM przejdzie ale reszta pluje. Gerber uwielbia. Wcina sloiczki z krolikiem i innymi cudami wiec sie
      zaopatrzylam i na miesiac mi starczy. Potem biore sie za gotowanie:) Nic innego z PL nie przywoze bo
      to nie ma sensu.
      • yadrall Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 12:26
        Ja z Pl przyworze tlko kaszke kukurydziana-moje dziecie innej nie zje-ani slodkiej,ani bezsmakowej-
        musi byc kukurydziana i juz... Owszem jak nie ma to zje cos innego,ale z kaszek tylko
        kukurydziana,wiec przyworze dla wlasnej wygody :)
        Do tego herbatke uspakajajaca (w skladzie wyciag z lipy,rumianku i melisy) to poza woda jedyny napoj
        pity przez moje dzieci-zadne soki czy inne slodke herbtki nie podchodza.
        I jeszcze targam plyn do kapieli Nivea z oliwka-to tak z racji przyzwyczajenia :)
        Przywiozlam tez ow slynny Sinlac-moj syn tym pluje,wiec mam jedna otwarta i jedna napoczeta paczke
        do oddania jak jest ktoras chetna. To jeszcze paczka z tych duzych po 650g...
        • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 15:19
          > kukurydziana,wiec przyworze dla wlasnej wygody :)

          Yadrall, nie wiem co wygodniejsze i jaka ta kaszka dokladnie ale tesco np ma
          cornmeal i grubiej mielona czyli coarse cornmeal.Rowniez rzecz jasna pod nazwa
          polenta ;) albo maize meal.
          A to wszystko kasza kukurydziana. Taka czysta, bez dodatkow. W wersji oeco
          rowniez gdzies widzialam.
          Biona chyba ma w asortymencie.
          • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 16:23
            a chrupki kukurudziane niestety niezle zatykacze bez wiekszych wartosci odzywczych. Skutecznie zabijaja
            apetyt. Pewna dobra znajoma forumowa doprowadzila sie tak do powaznej anemii bo w pewnym momencie
            juz tylko na chrupkach chcial organizm jechac. Dzieci tez byly niejadkami.
            Moze dzialac i w druga strone czyli pobudzac nadmiernie laknienie bo GI takich chrupkow bardzo wysokie.
            Cukier skacze i gwaltownie spada.
            Nie prowadzi to niestety do ksztaltowania zdrowych nawykow. Do ciumkania lepiej owocu kawalek albo
            marchewke czy inne finger food. Jesli juz dziecko musi koniecznie ciumkac miedzy posilkami oczywiscie.
            • mamumilu Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 22:27
              a my lubimy i juz ;P
              • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 05.09.10, 16:20
                Rzeczona kolezanka tez lubila :)
                Z lufa u skroni tego nie jadla :D
          • yadrall Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 16:53
            Dzieki serdeczne,ale problem w tym,ze moj maly jeszcze caly czas na aptamilu pepti,wiec kaszka musi
            byc "blyskawiczna" tzn taka ktora sie tylko rozrabia cieplym mlekiem bez gotowania. Niestety tu w UK
            takiej nie znalazlam.
            Ale zakladam,ze jeszcze ze 3 miesiace i bede probowala wprowadzic malemu normalne mleko (akurat
            mamy farme ze szczesliwymi krowami w okolicy) i wtedy problem sam sie rozwiarze. Mam nadzieje,ze
            maly bez klopotu zaakceptuje normalne mleko-puki co dostaje jogurty i jest ok,wiec jestem
            optymistka.
            • carmita80 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 17:20
              A propos sinlaca to nie jest kaszka i nie jest zalecany w diecie zdrowego
              niemowlecia. Sinlac jest preparatem wysokobialkowym i jest robiony z maczki
              sojowo-ryzowej oraz z maczki chleba swietojanskiego. Sinlac jest dla dzieci,
              ktore bialka nie otrzymuja ani z mleka modyfikowanego ani piersiowego, podawanie
              go zdrowemu dziecku zamiast zwyklej kaszki moze spowodowac problemy z jelitami i
              nerkami wlasnie z powodu zbyt duzych ilosci bialka. Tylko w PL chyba jest on
              reklamowany jako kaszka i super posilek dla niejadkow.
          • basiak36 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 18:32
            > Yadrall, nie wiem co wygodniejsze i jaka ta kaszka dokladnie ale tesco np ma
            > cornmeal i grubiej mielona czyli coarse cornmeal.Rowniez rzecz jasna pod nazwa
            > polenta ;) albo maize meal.

            Ano wlasnie:) Te dla niemowlat ktore widzialam w Polsce sa mocno slodkie, raz
            kupilam, sprobowalam zanim dziecku dalam i juz wiedzialam ze dziecku nie dam:)
            Poza tym jest mnostwo innych fajnych kasz, nawet jesli dziecku na dzien
            dzisiejszy nie podchodzi, za 10 razem moze zasmakowac.
            • yadrall Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 20:48
              Ale kaszko kukurydziana wlasnie nie jest slodka-to czysta kukurydza bez dodatku cukru tyle,ze tak
              przyotowana,ze nie wymaga gotowania. Nie ma ona zadnych dodatkow smakowych ani glukozy ani
              cukru.
              Maly nie jada zadnych innych kaszek-poza zwykla jaglana czy kuskusem,ale to do obiadu,a nie z
              mlekiem.
              • basiak36 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 21:17
                yadrall napisała:

                > Ale kaszko kukurydziana wlasnie nie jest slodka-to czysta kukurydza bez dodatku
                > cukru tyle,ze tak
                > przyotowana,ze nie wymaga gotowania

                Na pewno zalezy jaka:)
                Bo np patrzylam na kleik kukurydziany Nestle, ktory ma 85g weglowodanow na 100g
                produktu, i mozna sie tylko domyslac jaka czesc cukrow prostych ukrywa sie pod
                tymi weglowodanami, przypuszczam ze spokojnie z 30g.
                • yadrall Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 21:59
                  A czego Ty szukasz w kaszce kukurydzianej? Przeciez to czyste weglowodany,wiec co ma miec w skladzie? I zapewniam Cie,ze akurat ta kaszka nie ma dodanego cukru-poprostu jest to produkt bogaty w skrobie kukurydziana.
                  Dla porownania-sprawdzilam make kukurydziana (UK strona) i znalazlam informje,ze zawiera ona 78g weglowodanow na 100g produktu,wiec w tej kaszce za duzo cukru to im sie nie udalo dosypac,choc wydaje mi sie,ze to poprostu bardziej oczyszczony produkt.

                  Tu stronka z danymi:
                  www.elook.org/nutrition/grains/6592.html
                  • basiak36 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 09:37
                    yadrall napisała:

                    > A czego Ty szukasz w kaszce kukurydzianej? Przeciez to czyste weglowodany,wiec
                    > co ma miec w skladzie?

                    Niestety, roznica jest taka ze na angielskiej etykietce podadza Ci ile z weglowodanow to cukry proste, na polskiej tego nie widzialam:) I na niejednej angielskiej zobaczysz cos takiego (to przyklad):
                    www.heinzbaby.co.uk/products/heinz-breakfast/summer-fruit-cereal-%28120g%29.aspx
                    (zerknij na carbs i potem sugars)
                    • yadrall Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 11:30
                      Z racji,ze mnie zainspirowalas to z czystej ciekawosci obczytalam inne kasze i tak np. kasza manna ma weglowodanow 78g/100g,a kasza jeczmienna mazurska ma 75g/100g-a zadna z tych kasz na 100% nie ma dosypanego cukru,bo to poprostu widac :) Zeby akurat do kleiku kukurydzianego dodac cukru to producent musialby sie postarac,zeby ten cukier byl zolty i taki jak platki kukurydziane-obawia sie,ze to nie oplacalne ekonomicznie. Najzwyczajniej wzielam garsc tego kleiku i sie temu przyjrzalam z bardzo blizka-ani cukru ani glukozy tam nie ma-zreszta w smaku tez nie jest to slodkie-w odroznieniu od np. kaszki ryzowej z bananami czy slynnego sinlacu-to jest slodkie i na 100% ma dodany cukier.

                      Ps. moj maly to raczej chudzinka i gdyby w kaszce byl cukier to bym dalej mu dawala-nie mam fobi cukrowej,ale zaciekawilas mnie tematem.
                      • mama5plus Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 11:42
                        > Ps. moj maly to raczej chudzinka i gdyby w kaszce byl cukier to bym dalej mu da
                        > wala

                        co moze sprawic ze jeszcze wiekszym chudzina bedzie bo cukier skutecznie apetyt zabic potrafi ;)
                        Znam niejedna chudzine zyjaca li tylko wylacznie na cukrze i innych weglowodanach bez szczegolnej wartosci odzywczej.
                        Cukier i weglowodany o wysokim IG to nie tylko/ niekoniecznie otylosc. Odpornosc zmniejszona po pierwsze. Rowniez np duze ryzyko cukrzycy w przyszlosci. Zwlaszcza jesli serwowane dzieciom.
                        Cukrzykami nie staja sie tylko osoby otyle. Sa wsrod nich i chudziny.
                        Ale oczywiscie kwestia wyboru :) A powyzszego nie zycze dziecku.
                      • basiak36 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 13:09
                        yadrall napisała:

                        > Z racji,ze mnie zainspirowalas to z czystej ciekawosci obczytalam inne kasze i
                        > tak np. kasza manna ma weglowodanow 78g/100g,a kasza jeczmienna mazurska ma 75
                        > g/100g-a zadna z tych kasz na 100% nie ma dosypanego cukru,bo to poprostu widac
                        > :) Zeby akurat do kleiku kukurydzianego dodac cukru to producent musialby sie
                        > postarac,zeby ten cukier byl zolty i

                        WLasnie o to mi chodzilo, ze jesli sa etykietki gdzie wyszczegoniaja cukry proste (jak te jedzonko Heinz ktore podalam wyzej), to wiadomo co kupujemy:)) Polskie kaszki nie wyszczegolniaja, i nie da sie powiedziec jakie rodzaje weglowodanow zawieraja.
                        Poza tym jesli dodaja cukry proste, moga byc tak przetworzone ze nic nie znajdziemy:) Ale przynajmniej na etykietce widac, w Pl chyba nie ma takiego wymogu.

                        > Ps. moj maly to raczej chudzinka i gdyby w kaszce byl cukier to bym dalej mu da
                        > wala-nie mam fobi cukrowej,ale zaciekawilas mnie tematem.

                        To ze dziecko jest chude nie znaczy ze trzeba je podtuczac:) Jesli jest zdrowe, to wiadomo ze jest ok i lepiej zeby dziecko mialo nawyk jedzenia tyle ile potrzebuje. Poza tym podtuczanie cukrem raczej prowadzi do ograniczenia apetytu:)
                        • yadrall Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 16:11
                          Ale znalazlysmy sobie miejsce na dyskusje :)
                          Owszem doceniam to,ze na brytyjskich etykietach wyszczegolnia sie rodzaj cukrow,ale w PL to by sie nie na wiele zdalo,bo producenci i tak klamia na etykietach,wiec co za roznica? Pewnie nie wszyscy,ale znaczna czesc napewno-wiem to niestety z doswiadczenia w polskich zakladach produkujacych zywnosc. A i nie jedna kontrola to wykazala...
                          No i super jest zalecanie slynnego Slinac-a dla niejadkow-to dopiero jest paskudne-moj plul tym na odleglosc :) (tak, tak dalam sie zwiesc i kupilam...)
                          Malego nie tucze i nie pcham w niego slodyczy,ale zdrugiej strony nie robie awantury jak babcia w czasie pobytu w Pl da malemu biszkopta po obiedzie. Choc jak w ciagu 6tyg przybral cale 100g to troche sie zmartwilam,ale skoro je i wyglada na zdrowe i szczesliwe dziecko to nie ma sie co denerwowac.

                          Ps. moze ktos wreszcie wymysli diete odchudzajaca oparta na slodyczach? Eeeee... Nie ma co marzyc :(
    • basiak36 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 04.09.10, 18:36
      Nie zabieralam niczego z Polski po tym jak sprobowalam jednej super zaslodzonej
      kaszki. Mala sporadycznie bardzo dostawala sloikowe jedzenie, tylko w podrozy i
      awaryjnie (od poczatku bylo BLW), ale wtedy najbardziej odpowiednie wydawalo mi
      sie ze wzgledu na sklad jedzonko Plum i Ella's Kitchen.
      Pare razy przyjrzalam sie etykietkom niektorych jedzonek na polkach w Polsce,
      najlepsze byly takie gdzie wychodzilo ze miesa jest 10%, warzyw jakies 50%, a
      reszta to byla woda, skrobia i zageszczacze i troche makaronu. I jak to
      otworzylam, to makaronu i miesa trzeba bylo szukac, bo glownie widac bylo mase
      zageszczajaca... Tutaj w UK ta sama firma miala podobny egzemplarz.
    • mrs.t MASC MAJERANKOWA 04.09.10, 21:35
      o, nie wiem czy ktos ci napisal,ale masc majerankowa kup jeszcze


      --
      mrs.t mobilnie
      • ciocia_ala Re: MASC MAJERANKOWA 05.09.10, 22:05
        Tez mozna w tej polskiej aptece interntowej znalezc o ktorej pisalam powyzej. Zeby nie bylo, ja jej nie
        reklamuje. Tylko taniej jest dostac przesylka od nich niz dostac od rodziny z polski. No i szybciej. Mam
        dobre doswiadczenie z nimi.
        • mrs.t Re: MASC MAJERANKOWA 05.09.10, 22:25

          > reklamuje. Tylko taniej jest dostac przesylka od nich niz dostac od rodziny z p
          > olski. No i szybciej. Mam

          ???
          no chyba nie moze byc taniej jak sobei ktos przywozi z polski ;)
          • ciocia_ala Re: MASC MAJERANKOWA 06.09.10, 04:20
            No jasne, ja mam na mysli przypadek wysylki. Nie trzeba wszystkiego ze soba taskac z Polski. Choc
            masc majerankowa wiadomo tony nie wazy i mozna zawsze ja gdzies tam upchnac.
            • mrs.t Re: MASC MAJERANKOWA 06.09.10, 08:50

    • mamonia78 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 22:35
      Ja jezdze z jedzonkiem do Polski od kiedy z obledem w oczach szukalam tam jedzonek bez dodatku cukru lub soli.
      Na poczatku mlody dostawal Ella's i Plum, przepyszne polaczenia warzyw i owocow, ktore nawet mnie smakowaly, teraz je to co my, tyle ze nie doprawiam mocno, jak mamy jakis hardcore niezdrowy lub mocno pikantny na obiad i u opiekunki maly dostaje Hipp organic.
      Kaszka bez gotowania do mleka - Organix wholegrain banana porridge, bezglutenowa od 4mies, uzywalismy jeszcze z pluma.
      Zamiast flipsow mlody dostaje wafle ryzowe bez soli, organix ma w roznych smakach, kukurydziane tez sa ale jakos tak czipsowato mi wygladaja.
      Jesli chodzi o owoce to zobacz jakie polaczenia sa w sklepach i sama ugotuj,moj uwielbial np jablko z gruszka i cynamonem
      • genetix81 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 06.09.10, 23:40
        ^kukurydziane tez sa ale jakos tak czipsowato mi wygladaja^

        Te kukurydziane firmy organix wcina moja corcia, sa o roznych smakach. Podzielone sa na 2 etapy. Jedne sa dla mlodszych dzieci mniej doprawione a drugie dla starszych - maja poprostu troche soli, ale to jak wspomnialam dla starszakow
        Czytalam ich sklad i szczerze mowiac nie zauwazylam zadnych konserwantow. Sama je lubie jesc ;)
        • benignusia Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 11:21

          moje dzieci jedzą tutejsze przekąski dla dzieci,nawet niemowląt,organix ma chrupki-uwielbiają kazde,od roczniaka po ponad 4 latke,jakieś ryzowe chrupki o roznych smakach.
          naprawde jest w czym wybierać,owocowe musy bez dodatkow,świetne na wypad lub gdy nie miałam czasu.te same są w PL tylk z bobovity.kaszki tutejsze przynajmniej są rózne rodzaje a nie wiekszość ryżowych z toną cukru jak w pl...
    • sueellen Re: jedzonko dla dzidzi z pl 07.09.10, 21:56
      W Polsce niby bida z nędzą w porownaniu do UK, ale faktycznie, wybór na połkach ze 3 razy lepszy zarowno w sloiczkach jak i kaszkach.

      Moja średnio na jeża lubi tutejsze kaszki, za to z Poski przywiozlam jej 5 zbóż z lipą na dobranoc a z Hiszpanii 8 zbóż z miodem. Uwielbia te kaszki. Jesli chodzi o obiadki, nie byłabym taka hardkorowa by targać z polski słoiki.

      Moja zupełnie nie akceptuje deserkow, je wylacznie palcami - raz gruszke, raz jablko, raz melona, winogrona, truskawki, nawet śliwki. Do tego fingerfoods, ktorych jest w UK cała masa (polecam Organix) i jest deser.
    • magda_rn Re: jedzonko dla dzidzi z pl 13.09.10, 11:18
      Bez przesady, po co taszczyć to z Polski skoro w Angli wszystko jest. Jeżeli nie ma w lokalnym sklepie, Tesco, czy innym sklepie Asda, to z pewnością znajdzie się w polskim sklepie, a tych nie mało, prawda. Gdy my wyjeżdżaliśmy do Anglii, znajomi powiedzieli nam, że nie ma przypraw:)), więc nabrałam dwie reklamówy wszystkiego. No i bardzo się zdziwiłam wchodząc do Sainsbury's, zastałam półki uginające się pod wielością przypraw.
      Wróciliśmy do Polski i teraz tęsknię za dużym wyborem wszystkiego.......
    • jaleo Re: jedzonko dla dzidzi z pl 13.09.10, 11:35
      Czy ja dobrze rozumiem, ze Ty chcesz przez pol Europy wozic "jednoskladnikowe" sloiki, czyli np. marchewke czy brokuly w papce zasloikowane?? Zamiast np ugotowac marchewke?

      Jak mawia Terry Wogan: "Is it me?"
      • sueellen Re: jedzonko dla dzidzi z pl 13.09.10, 12:38
        :) na to wyglada.

        Bo polski ziemniak to jednak polski ziemniak :P
        • mama-123 Re: jedzonko dla dzidzi z pl 13.09.10, 12:48
          co prawda, to prawda :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka