bryanowa-1
26.01.11, 13:30
witajcie.chciałabym sie zapytać o remont mieszkania.wynajmuje domek od lutego 2007r.nigdy nie było malowania ścian.jak to jest?bo słyszałam ,ze po 3 latach landlord musi ściany odświerzyc.i przydałoby sie wymienić wykładzine bo po wymianie okien i drzwi sa luki i jest ona strasznie udeptana i były pod nią ślimaki.(ta sama wykładzina była u ludzi wynajmujących przed nami).prosiłam o naprawienie ,,wiatraka'' w łazience bo woda z niego kapie na głowę.olali.zlew pękł sam z siebie w łazience,mąz zakleił zeby nam na stopy woda nie leciała podczas mycia rak,olali.sama na własny koszt nie moge robic bo mi agencja kasy za to nie wróci.poprosiłam o spotkanie z moi landlordem ,którego nie widziałam odkąd sie wprowadziłam do jego domu.pani z agencji podczas 15 minutowej rozmowy 6 razy zmieniała temat na innym.do counsila dzwoniłam zeby mi cos poradzili to kazano mi sie umówić z landlordem.ale jak?nawet nie mam jego adresu ani telefonu na umowie.z drugiej strony landlord po to płaci agencji zeby samemu sie z problemami nie borykać.dziekuje.