Dodaj do ulubionych

totalna deprecha

03.03.11, 23:35
no niestety i na mnie, urodzona optymistke, przyszla kryska na matyska i jakbym nie umiala plywac chyba bym sie juz utopila we lzach...
czy ktoras tez ma uczucie ze czego sie nie dotknie to wszysko do d...??
we wrzesniu chcialam isc na wolontariusza na secondary ale najbllizsze dwie szkoly powiedzialy ze na razie nie ma takiej mozliwosci, kazda agencja pyta sie o doswiadczenie w anglii i tu klapa,
kilka miesiecy temu wdpadl mi do glowy dziwaczny pomysl zrobienia Return to Teaching Programme , dla osob z pelnymi kwalifikacjami ale przerwa w pracy. Czekalam kilka miesiecy az sie grupa zbieze no i w koncu 'miod na serce', kurs zaczyna sie za tydzien. I tu pierwszy schodek. Pani CRB officer uparla sie ze mus jest przy robieniu CRB zebym pokazala certyfikat malzenstwa przetlumaczony na angielski aby ta sprawdzila ze zeczywiscie zmienilam nazwisko, czego oczywiscie nie mialam. Dalam jej do zrozumienia ze tona dokumentow jakie mialam ze soba w zupelnosci starcza, ale niestety. Po kilku dniach moich do niej telefonow, do home office, tlumaczen...itd, wreszcie kobieta dorwala swoja line manager ktora wyjasnila jej , ze to ja mam racje i po tygodniu w koncu wniosek zastal przyjety.
Humor odzyskalam na 1 dzien.
Do kursu musze sama znalezc szkole na lessons observation.Kilka lekcji w tygodniu przez 10 tygodni. I tu kolejny schodek. Po rozmowie z kilkunastoma szkolami w obrebie do nawet 30 mil, i dokladnym wyjasnieniu ze tylko o obserwacje szkoly i lekcji chodzi ,wszedzie podobna odpowiedz: sorry ale zajmujemy sie innymi praktykami, mamy juz kilku studentow , nie robimy tego...etc ...etc. mozliwosci mam ograniczone bo ja od niemieckiego wiec jedynie grammar go maja na moim terenie.
nie wiem czy ten kurs cokolwiek mi da, ktos kiedys powiedzial ze nic, inny ze lepiej go miec, ale to bylo jakes swiatelko w tunelu...
bez szkoly na obserwacje nie moge zrobic kursu , moze kiedys bede sie z tego smiala ale teraz jest mi tylko do placzu i nic na to nie poradze
przeraza mnie fakt ze tyle lat poswiecilam na nauke w Polsce i co rok sa mniejsze szanse powrotu do zawodu, juz 6 lat tutaj ale przyjecham bez jezyka wiec nie moglam od razu szukac czegos.
nie krzyczcie tylko na mnie, po prostu musiala sie wyzalic
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: totalna deprecha 04.03.11, 09:04
      Przebrnelam przez Twoj post. To zwykle zalatwianie spraw, borykanie sie z biurokracja, niekompetencja, wszedzie sie zdarza, trzeba przetrwac. Ale zeby od razu depresje miec z tego powodu :)
      Czy dobrze rozumiem, ze jestes po germanistyce w Polsce? Licencjat czy magisterskie?
      Czy masz doswiadczenie w szkole z Polski?
      Jezeli tak to powinnas probowac od razu do 'prawdziwej' pracy startowac. Napisac do wszystkich szkol w okolicy, ktore ucza niemieckiego, z super przygotowanym CV i referencjami po angielsku od razu dolaczonymi. Roznie bywa, a nuz ktoras germanistka w pobliskiej szkole jest w ciazy i lada dzien powie, ze odchodzi na macierzynski? Wtedy moga sobie o Tobie przypomniec :)
      Zarejestrowac sie tez w agencjach dla nauczycieli.
      Istnieje forum Polscy Nauczyciele w Anglii, poczytaj.
      A to, ze ktos tam gdzies chcial od Ciebie jakiegos papierka, a Ty go dnie mialas....? To drobiazg. Ziarenko piasku, bo nawet nie kamyczek, na Twojej drodze.
      • alamala4 Re: totalna deprecha 04.03.11, 15:13
        dzieki Ania, moze masz racje ale jak sie mie ma komu wyzalic to nawet drobiazgi urastaja go wielkosci himalajow
        tak jestem po germanistyce , licencjat, ale magistra mam z innego kierunku
        z tymi listami po szkolach to juz przerabialam i niestety nic. wiec pomyslalam o tym kursie, no ale i to chyba mi nie wyjdzie ze wzgledu na te obserwacje
        no coz
    • derka1 Re: totalna deprecha 04.03.11, 15:47
      A moze sprobuj szkoly z innym obcym jezykiem, niekoniecznie niemieckim - przeciez obserwujac nie uczysz tylko sie przygladasz metodologii pracy (brzmi dziwnie ale mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi? :-), a ta mysle bedzie bardzo podobna (albo pewnie taka sama) dla kazdego obcego jezyka.
      A gdzie mieszkasz? - bo ja tu od 12 lat ucze wiec moze moglabym Ci w czyms pomoc albo chociaz duchowo wesprzec? :-)
      • alamala4 Re: totalna deprecha 04.03.11, 20:29
        Kent, a dokladnie w jego wschodniej czesci, a co do twojej rady dzieki serdeczne, ja wlasnie tez o tym myslalam, ale niestety musi byc niemiecki, pytalam sie w szkolach z innymi, ale niestety mowia to samo ze skoro mam byc nauczycielem niemieckiego, musze miec te obserwacje na tych lekcjach. Dzis dostalam 2 kolejne odmowne odpowiedzi ze szkol, ze maja jakas ' internal inspection' czy cos takiego i musza odmowic.
    • sophie2202 Re: totalna deprecha 04.03.11, 22:06
      Odrobinke wiem co czujesz, ja studiowałam pielegniarswo na UJ, niestety nie udało mi sie w Anglii nostryfikowac dyplomu bo nie miałam wystarczajacej praktyki ( wtedy były takie przepisy teraz jest inaczej) a zreszta i tak juz straciłam prawo wykonywania zawodu, pracuje w labolatorium a o pielegniarstwie czasami tylko marze,
      Nie poddawaj sie, zycze powodzenia, ja nie byłam wystarczajaco uparta ale ty nie trac nadziei i ciagle cos szukaj, musi sie kiedys udac.
    • izabelabp Re: totalna deprecha 08.03.11, 10:37
      REalnie patrzac, niemiecki nie jest popularnym pzredmiotem, wiec bedziesz miec pod gorke, przygotuj sie na to. Ale zawsze jest jakas, nawet niewielka, rotacja typu maternity leave. Zwlaszcza teraz w marcu-kwietniu bedzie wiecej ogloszen. Sprawdzaj na tes.co.uk i pewnie jakiems lokalnym kuratorium.

      Ja przeszlam przez Returning to Teaching Course. U nas zalatwiali placement. Moja kolezanka tez po germanistyce miala duze problemy z placement i spory kawalek dojezdzala. Pisze zeby pokazac, ze tak niestety z niemieckim jest. Proponuje pogadac z opiekunem kursu, ktos taki powinien byc u Ciebie i poprosic o pomoc. Im moze byc latwiej znalezc ci miejsce.

      Czesto jest tak, ze szukaja nauczyciela dwoch jezykow obcych, wiec moze warto rozwazyc opcje nauki dodatkowego typu francuski czy hiszpanski bo te sa tutaj bardziej popularne.

      Mysle, ze przejscie kursu jest dobrym pomyslem, bedziesz wprowazdona w aktualne zagadnienia i co wazne wstawiasz stope miedzy drzwi szkolnictwa brytyjskiego, zawsze cos. A swoja droga jesli jestes zarejestrowana w GTP, a pewnie tak, to sprobowalabym supply teaching. To moze dac ci jakies wglad w sytuacje i szanse na zatrudnienie jakies ;).

      Tak wiec, organizator Returning to Teaching Course i apply agency i szukanie pracy online. Teraz jest bardzo dobry czas. Powodzenia
      • mali-nki Re: totalna deprecha 08.03.11, 13:38
        tak z niemieckim bedzie w UK klopot, to po francuskim i hiszpanskim dopiero trzeci jezyk i najmniej popularny.
        Tez szukalam pracy jako nauczyciel niemieckiego ale w moim miescie bylo tylko jedno liceum gdzie nauczali ten jezyk. Wiecej juz nie szukalam bo tez po jakims czasie wyjechalam z UK ale polecalabym tobie poszukac pracy na uniwerkach (German Studies) i w public schools.
        Dajesz prywatne lekcje? Moja znajoma - Niemka - nie mogla sie "opedzic" tyle miala uczniow, z tymze ona wlasnie tez byla lekotrem na uni i stad tez miala dobra renome.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka