jaleo
20.07.11, 23:53
Nie wiem, czy kogokowiek to zainteresuje, ale dzisiejsze wydarzenia w Irlandii ogromnie zbulwersowaly. Jestem ogromnie zasmucona, ze do tego doszlo, ze polityk (praktykujacy katolik co prawda, ale polityk) jest kompasem moralnym dla Watykanu, niczym wspolczesny Jan Chrzciciel, a nie odwrotnie. Zaczynam sie zastanawiac, czy jezdzcy Apolkalipsy nie zapukaja wkrotce do wrot papieskich. Naprawde cos sie musi w koncu stac, bo dalej tego zaklamania, zadufania w sobie, i najzwyklejszej bezczelnosci wsrod najwyzszych hierarchi koscielnych nie mozna ciagnac bezkarnie.
Dzisiejsze przemowenie irlandzkiego Taoiseach w dniu publikacji raportu o diecezji Cloyne:
www.rte.ie/news/2011/0720/cloyne.html