bebe52
27.07.11, 23:04
Wczoraj ja głupia i stara w dodatku poćwiczyłam sobie a raczej próbowałam na czymś nowym co przyniósł mój chłop,trwało to raptem 20-30 sekund i doznałam urazu prawej ręki,to znaczy prawego ramienia,podczas tych 20-30 sekund ćwiczeń poczułam jakby kość ramienna wyszła po czym weszła z powrotem niby na swoje miejscem,ból przy tym był ogromny ale do rzeczy ręka mnie boli przy normalnym jej ruszaniu,jak mam w pół zgięciu i nią nie ruszam to jest oki ale jak tylko nią poruszę lub dam ramię bardziej do przodu to boli mnie dość mocno,nie mogę położyć się na prawą stronę bo ciągle czuje takie jakby strzykanie co sprawia duży ból.
Czy to możliwe aby kość weszła ale nie do końca tak jak trzeba i trzeba będzie ją nastawić czy po prostu boli mnie ręka bo w środku zostało coś naruszone i po kilku dniach będzie lepiej.
Poradźcie bo już sama nie wiem czy iść do lekarza czy czekać o obserwować?