Dodaj do ulubionych

Perz na dzialce

04.10.11, 23:27
Witam. Niedawno odebralam klucz do dlugo wyczekiwanej dzialki hura hura. Niestety dzialka nie byla uzywana przez dluuugi okres, a wiec jak na razie najlepiej sie na niej czuja chwasciska, w przewadze perz!Mam na razie raczej perzowy trawnik niz warzywniak:-( Mimo wszystko pelni checi zabralismy sie z mezem za przekopywanie, niestety to jest syzyfowa praca. Narobilismy sie oboje jak przyslowiowe woly a efekt marny. Niestety nie obejdzie sie chyba bez spryskania wszystkiego srodkiem chwastobojczym. Szperalam na internecie, sprawdzilam w centrum ogrodniczym i w sumie jedyny srodek, na ktorego etykiecie bylo napisane, ze mozna stosowac na dzialce warzywnej, to Roundup. Czy ktoras z Was miala podobny dylemat, jak pozbyc sie ogromnej ilosci chwastow z dzialki warzywnej?
Dodam, ze po ewentualnym zaaplikowaniu srodka chwastobojczego i oczywiscie odczekaniu zalecanego czasu, planuje teren skultywatorowac (za pomoca rotawatora) i wyrownac, bo z jednej strony jest dol, a z drugiej gorka a pozniej wysiac tzw zielony nawoz.
Z gory dziekuje za wszelkie porady.
Obserwuj wątek
    • bonze Re: Perz na dzialce 05.10.11, 09:20
      Producentem Randupu jest Monsanto (Ci od GMO)... We Francji jakis czas temu zaplacili kare, za wprowadzanie klientow w blad i umieszczanie na opakowaniu inforamacji, ze ten Randup biodegradowalny, bo wcale ponoc nie jest.. We Francji rolnikowi, ktory obficie go stosowal zona urodzila dwojke dzieci bez odbytu (ogladalam o tym film), w Ameryce Poludniowej rowniez jest duzo uszkodzen plodow na terenach rolniczych, gdzie obficie sie go stosuje i ponoc to nie przypadek
      • bonze Re: Perz na dzialce 05.10.11, 09:27
        news.bbc.co.uk/2/hi/8308903.stm
      • kr1976 Re: Perz na dzialce 05.10.11, 21:58
        Wlasnie dlatego zapytalam na forum. Najlepiej nie uzywalabym chemii wcale, ale raczej bez tego sie niestety nie obejdzie. Planuje pryskac tylko raz aby osiagnac jako taka kontrole nad chwastami, a potem poradzimy sobie bez chemii. Zwazywszy na to co piszesz, roundup nie wchodzi w gre, wiec optuje za alternatywa podpowiedziana przez Edzior.
        Dzieki za info
    • edzior1 Re: Perz na dzialce 05.10.11, 10:33
      www.marshalls-seeds.co.uk/search-results.html?fq=resolva

      sprobuj tego, potem koniecznie zasiej nawoz zielony:
      www.marshalls-seeds.co.uk/search-results.html?fq=green+manure&Submit=Submit+Query
      koniecznie na jesien zasiej, powodzenia,
      ja na dzialke juz czekam ponad 4 lata....
      • kr1976 Re: Perz na dzialce 05.10.11, 21:51
        Fajna strona. Dzieki za link :-)
        • edzior1 Re: Perz na dzialce 05.10.11, 22:01
          czekalam ponad 2 lata bo wlasnie dzisiaj dostalam telefon ze mam!
          • kr1976 Re: Perz na dzialce 05.10.11, 22:07
            Gratuluje i zycze obfitych plonow i jak najmniej chwastow. Ja rowniez czekalam okolo 2 lat. Jak sie zapisywalam, to uprzedzali mnie, ze okres oczekiwania moze byc okolo 3 lat, ale na szczescie udalo sie wczesniej :-)
          • edzior1 Re: Perz na dzialce 05.10.11, 23:02
            mialo byc 4 lata ...
            • effi007 Re: Perz na dzialce 08.10.11, 22:46
              a jak duzy ten ogród?
              i czy masz plan co potem?
              Jak już spryskasz to czy wszystko od razu obsiejesz, obsadzisz itd? jak nie, to chwasty i tak znowu wyrosną
              .
              nie jestem zwolenniczką pryskania, zwlaszcza jak ma być warzywny, albo w domu są dzieci, kobiety w ciąży lub małe zwierzęta
              pestycydy nigdy nie znikają z gleby gdzie zostały zastosowane
              .
              zamiast pryskania polecam stosowanie ciemnej włókniny - bez słońca nawet chwasty zdechną - proces trochę dłużej trwa, bo 1 sezon wegetacyjny, ale nie jest to zbyt męczące
              można ogród podzielić na części
              .
              za każdym razem gdy wracam z ogrodu, to się czuje jak wołu, więc nie obiecuj sobie tylko leżenia na hamaczku.... a mój ogród ma już 8 lat,

              pozdrawiam
              • kr1976 Re: Perz na dzialce 09.10.11, 22:48
                Wychowalam sie na gospodarstwie wiec doskonale wiem w co sie pakuje, i lezenie na hamaczku na dzialce nawet by mi do glowy nie przyszlo :-P.
                A na powaznie, ja rowniez nie jestem zwolenniczka chemii, jednak w umowie dzierzawnej jest wyraznie zapisane, ze dzialka na byc w 80% skultywowana, tzn przygotowana i obsiana warzywami, pozostale 20% mozna obsadzic kwiatami a poziom zagospodarowania dzialki jest rutynowo sprawdzany.Tak wiec pozostawienie jej na dluzszy czas tylko przykrytej wloknina nie wchodzi w gre.
                Dzialka ma okolo 70mkw i planuje tzw plodozmian trzyletni. Tzn, podziele calosc na 4 czesci: jedna pozostaje na rosliny wieloletnie, a na pozostalych odpowiednio straczkowe, korzeniowe i lisciaste.
                Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka