kr1976
04.10.11, 23:27
Witam. Niedawno odebralam klucz do dlugo wyczekiwanej dzialki hura hura. Niestety dzialka nie byla uzywana przez dluuugi okres, a wiec jak na razie najlepiej sie na niej czuja chwasciska, w przewadze perz!Mam na razie raczej perzowy trawnik niz warzywniak:-( Mimo wszystko pelni checi zabralismy sie z mezem za przekopywanie, niestety to jest syzyfowa praca. Narobilismy sie oboje jak przyslowiowe woly a efekt marny. Niestety nie obejdzie sie chyba bez spryskania wszystkiego srodkiem chwastobojczym. Szperalam na internecie, sprawdzilam w centrum ogrodniczym i w sumie jedyny srodek, na ktorego etykiecie bylo napisane, ze mozna stosowac na dzialce warzywnej, to Roundup. Czy ktoras z Was miala podobny dylemat, jak pozbyc sie ogromnej ilosci chwastow z dzialki warzywnej?
Dodam, ze po ewentualnym zaaplikowaniu srodka chwastobojczego i oczywiscie odczekaniu zalecanego czasu, planuje teren skultywatorowac (za pomoca rotawatora) i wyrownac, bo z jednej strony jest dol, a z drugiej gorka a pozniej wysiac tzw zielony nawoz.
Z gory dziekuje za wszelkie porady.