Dodaj do ulubionych

przygotowanie do szkoly

24.11.11, 23:13
dzis rozmawialam z koleznaka majaca 4-letniego syna. Chlopiec ten idzie w nastepnym roku do szkoly, w tym roku we wrzesniu zaczal korzystac w darmowych godzin w przedszkolu. Do tej pory opiekowali sie nim na zmiane mama ( Polka) i tata ( nie -Polak, nie-Anglik). Odkad jej syn zaczal chodzic do przedszkola kilka razy spotkalam ta dziewczyne stojaca pod przedszkolem, siedzaca na korytarzu, w samochodzie lub chodzaca po boisku - z tlumaczeniem ze maly placze i ona czeka i sie martwi bo moze potrzebowac pomocy. Na prawde super dziewczyna i wydaje sie dosc rozgarnieta. Dzis rozmawiam z nia przez telefon i ona mi mowi ze jednak zabrali syna z przedszkola bo plakal. Rece mi opadly.
Zupelnie nie rozumiem jej postawy. Rozumiem ze dziecku moze byc bardzo ciezko ( do tej pory w domu i nic po agnielsku nie mowi) ale chyba za rok bedzie tylko gorzej. Czy takie dziecko nie bedzie mialo utrudnionego startu w szkole? Przeciez gdy bedzie plakal w szkole ona juz go nie zabierze. Mysle ze obecnie dobrym rozwiazaniem byloby siedzenie z tym chlopcem w przedszkolu aby maly sie oswoil z dziecki, jezykiem, poznal zabawy...

Moze i wsrod Was sa i takie ktore posla dziecko dopiero do szkoly - czy myslicie ze wtedy bedzie latwiej/lepiej dla dziecka?
Obserwuj wątek
    • t.edyta Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 00:28
      .***** Mysle ze obecnie dobrym
      > rozwiazaniem byloby siedzenie z tym chlopcem w przedszkolu aby maly sie oswoil
      > z dziecki, jezykiem, poznal zabawy...


      To wedlug mnie najlepszy sposob.
      Ja sama zdecydowalam sie przez miesiac przesiadywac z dzieckie cale 3 godz. dziennie.
      Panie chyba nie byly zadowolone,ale ja nie zostawilabym dziecka mojego,bo on noigdy wczesniej nie mial powodu do placzu.
      Po miesiacu sie juz przyzwyczail.
      Na pewno nie bagatelizowalabym placzu dziecka.

      Teraz chodzi do reception,(ma 4 i 1/2 roku) znakomicie sobie radzi z angielskim ,jestem pod wrazeniem.
      Jakbym miala teraz male dziecko to bez zastanowienia dalabym je do przedszkola po roczku.
      Mojej kolezanki corka jako 3latka mowila juz tak jak jej rowiesnicy a nawet lepiej .
      • ciocia_ala Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 09:28
        Ja bym na pewno nie przesiadywala. Skrocilabym zajecia, moze 3 dni w tygodniu, moze nawet dwa na poczatek. Nie siedzialabym z dzieckiem w srodku (nie mam na to czasu, pracuje, ale nawet jakby to bym tego nie robila). ALE to ja i moje dziecko. Moze kolezanka powinna jednak dac spokoj, chodzic na inne grupy, wysylac dziecko do przedszkola raz w tygodniu, albo i nawet poczekac do nastepnego semestru. Dziecko ewidentnie nie nadaje sie jeszcze do przedszkola. Nie widze nis strasznego, ze 3 latek nie chodzi do przedszkola. Nie musi.

        • yskyerka Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 13:58
          Na początek pogadałabym z paniami w przedszkolu, żeby poświęciły mu trochę więcej uwagi. Nie na zasadzie uspokajania, ale raczej wciągania w zabawy, tańce i śpiewanki. U nas to działało. Poza tym może mu dobrze zrobić jakaś malutka maskotka albo coś, czym lubi bawić się w domu, co mógłby mieć ciągle przy sobie.

          Nie wiem, czy zostawanie na 3 godziny z dzieckiem, to najlepszy sposób, ale to już raczej zależy od dziecka i rodziców. Na pewno nie zabierałabym dziecka z przedszkola i nie zmniejszała liczby godzin. Można z nim np. zostawać na pierwsze 10-15 minut, żeby wyjaśnić, co dzieci robią itp.

          Myślę, że w przedszkolu opiekunki będą miały dla niego więcej czasu niż w szkole, gdzie zawsze na jedną panią przypada więcej dzieci. W ostateczności można jeszcze rozważyć anglojęzyczną opiekunkę, ale to już kosztuje.
          • espionka Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 18:28
            mój najstarszy syn przyjechał z PL do UK jako 6-latek z elementarną znajomością angielskiego, poszedł do Year 2 i po roku dorównał do rówieśników, młodszy syn dwulatek mówi po angielsku i po polsku - utrzymujemy intensywny kontakt z rówieśnikami angielskimi.
    • paola_k2 Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 18:50
      Dla kazdego dziecka rozstanie z rodzicami i pojscie do przedszkola jest rewolucja. Zmienia sie jego dotychczasowe zycie. Warto dziecko wspomoc, szczegolnie jesli nie zna (lub zna slabo) jezyka. Ja siedzialam przez 2 tygodnie na korytarzu. Wiedzialam, ze moja corka potrzebuje swiadomosci, ze jestem w poblizu. Potem zaczela zostawac, ale dalam jej czas. Zabranie dziecka z przedszkola to zadne wyjscie.
    • zurekgirl Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 19:05
      Po pierwsze to ze dziecko czteroletnie ma problem z przedszkolem, nie oznacza, ze piecioletnie nie poradzi sobie ze szkola. Dla dziecka rok to kawal czasu, potrafi baaardzo wiele zmienic.
      Po drugie, moze ten dzieciak wyjatkowo nie lubi swojego przedszkola. Sprobowalabym zaczac historie przedszkolna od nowa, w innym miejscu, przy duzym wsparciu personelu.
      Po trzecie, jak piszesz, ze dzieckiem opiekowali sie na zmiane rodzice, to czy to oznacza, ze nigdzie z nim nie chodzili? Na zadne playgroupy i zajecia? Bo jesli nie chodzili, to dziecko rzeczywiscie moze byc w szoku nie znajac piosenek i pewnych regul typu czekanie w kolejce na cos. To moze byc dla niego zbyt wiele nowosci naraz. Najlepiej chyba byloby w takim przypadku stopniowo ale dosc szybko wprowadzac dzieciaka w towarzystwo. Na playgroupy mozna chodzic do 5 roku zycia. Jesli zabrala go z przedszkola, to niech codziennie lub nawet dwa razy dziennie (w Londynie na przyklad playgrup jest tryliard, do wyboru do koloru i o roznych porach) zabiera go na jakies zajecia po angielsku, spiewy, tance, zabawy.
      No i kwestia jezyka walkowana po raz tysieczny. Jesli wrazliwy czterolatek bez angielskiego zostaje wrzucony na gleboka wode, to bardzo mi go szkoda, ale jest jeszcze rok, zeby go nauczyc i przygotowac do reception.

      Moje dziecko niedawno zaczelo przedszkole (i jej jezyk poprawil sie w dwa miesiace o tysiac procent, gada jak opetana i z super akcentem, a jak puchne z dumy ;)) i nie wyobrazam sobie, ze bez tego delikatnego przedszkolnego wstepu bylaby pewna siebie w szkole.
      • liley11 Re: przygotowanie do szkoly 25.11.11, 23:53
        Nasza corka ma teraz 4 latka i mowi plynnie po polsku (oboje jestesmy Polakami). Do przedszkola poszla rok temu jak miala niecale 3 latka. Przygotowalam ja psychicznie do pojscia do przedszkola i ona sama nie mogla sie doczekac. (Teraz nie moze sie doczekac, kiedy pojdzie do szkoly) Corka zupelnie nie mowila po angielsku i bardzo malo rozumiala, mimo ze chodzilam z nia od 6-stego miesiaca zycia na playgroups i spotykalam sie codziennie z anglojezycznymi kolezankami i jej rowiesnikami. Bardzo polubila przedszkole od pierwszego dnia. Fakt, ze jest to bardzo dobre przedszkole. Nie prywatne.
        • zurekgirl Re: przygotowanie do szkoly 26.11.11, 09:12
          No wlasnie, Liley, chodzilas z dzieckiem na playgrupy, gdzie podsluchiwala jezyk. Nic nie mowila, ale pewnie chlonela nowe slowa i melodie jak gabka i teraz przyszedl czas zeby z tej gabki wyciskac, co wie. Mam wrazenie, ze tak jest z moim dzieckiem. Tez mam to szczescie, ze przyjeli ja do fantastycznego przedszkola, ktore autentycznie robi 5 razy lepsza robote niz ja w jej rozwoju.
          • sylaluk1 Re: przygotowanie do szkoly 26.11.11, 10:20
            Ja napisze z punktu widzenia osoby ktora pare lat temu zrobila dokladnie jak owa kolezanka Karoliny_Zet.
            otoz moj owczesny 3 latek za nic w swiecie nie chcial chodzic do przedszkola, plakal strasznie jak tylko probowalam sie ulotnic z budynku.Po 2 czy 3 tygodniach dalismy sobie spokoj.Wtedy miałam kaca moralnego ze nie bedzie sie czul dobrze w szkole ale poszedl do szkoly jako prawie 5 latek(jest z wrzesnia) bez znajomosci angielskiego i jakiejkolwiek wiedzy praktycznej w tej kwesti.Ku naszemu zdziwieniu i zadowoleniu poradzil sobie wysmienicie.Nie bylo placzu, histeri itp.Po pol roku byl w pierwszej piatce pod wzgledem nauki i zachowania, w klasie pierwszej wraz z ta piatka chodzil juz na zajecia do klasy 2...Wiec to chyba tez zalezy od dziecka, moj widocznie nie dorosl wtedy do przedszkola i tyle.Kazda matka ma prawo decydowac sama o swoim dziecku i zapewne wie najlepiej co jest dla niego dobre, ale to oczywiscie tylko i wylacznie moje zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka