jaleo
28.07.12, 12:16
Ja zwykle jestem bardzo cynicznie nastawiona do tego typu imprez, nie jestem tez jakas szczegolna fanka Danny'ego Boyle'a jako rezysera filmowego, ale musze sie przyznac, ze wczoraj siedzialam przykuta do telewizora. Moim zdaniem, tzw caloksztalt wyszedl pieknie.
Zgrzytem dla mnie byly tylko zabronienie Tajwanczykom niesienia narodowej flagi, bo nasz kochany rzad tak trzesie portkami przed Chinczykami, ze jak Chinczyk mowi skocz to pytaja "jak wysoko"?
Z ciekawosci przeczytalam sobie opinie na Gazecie pod artykulem o ceremonii - tak srednio 1 pozytywna opinia o ceremonii na 20 negatywnych (wsrod negatywnych przewazaja surowo negatywne, choc wiekszosc bez szegolow, co sie konkretnie nie podobalo, tylko takie ogolne stwierdzenia, ze ceremonia byla nudna i "do dupy"). Nasunelo mi sie pytanie, czy to sie bierze z roznic kulturowych (inna estetyka, niezrozumienie przeslania?) czy z czego innego, naprawde nie wiem? Spodziewalam sie co najmniej 50/50.