Dodaj do ulubionych

egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i pytanie

29.08.12, 12:38
14 września mam egzamin praktyczny z prawka (podejście nr 1).
Mam zamiar zdawać w swoim samochodzie (w nim też biorę lekcję z instruktorem i jeżdżę z mężem). Swój samochód już znam i wiem mniej więcej czego się po nim spodziewać, a więc pewniej się w nim czuję niż w samochodzie instruktora.
Ale przyszło do mnie takie pytanie: czy np zwiększyłabym swoje szansę zdania, gdybym na egzamin zabrała instruktora? (bo np egzaminator będzie wtedy bardziej obiektywny) Czy to nie ma znaczenia?
I za każdą radę będę bardzo wdzięczna:-)
Przyznam że jestem zdesperowana by zdać, bo wreszcie uniezależniłabym się od męża, a że mieszkam w małej miejscowości, to bez samochodu jak bez ręki. Aczkolwiek obawiam się, ze ze stresu mogę coś głupiego zrobić.
Obserwuj wątek
    • volica Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 13:28
      Nie. Egzaminatorzy w Wielkiej Brytanii sa zazwyczaj rzetelni, jak masz nie umiesz to nie zdasz. Instruktor nie bedzie sie klocil z egzaminatorem o twoj wynik.
      Natomiast przyda sie gdys nie zdala to instruktor ( oczywiscie angielski, albo dobrze mowiacy po angielsku) bedzie wiedzial co jeszcze musisz podszkolic.
      Powodzenia
      • sfornarina Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 13:45
        > Nie. Egzaminatorzy w Wielkiej Brytanii sa zazwyczaj rzetelni, jak masz nie umie
        > sz to nie zdasz. Instruktor nie bedzie sie klocil z egzaminatorem o twoj wynik.

        Zgadzam się, egzaminatorzy są w porządku.
        Ja oblałam za pierwszym razem (moja wina, już po błędzie wiedziałam, że oblałam;), za drugim czułam, że pojechałam dobrze, i oczywiście zdałam:)
        • yourdoubt Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 16:06
          Instruktor jest Anglikiem więc gadka wyłącznie po angielsku. Tak się właśnie zastanawiałam czy jest sens płacić mu za ten czas i brać go ze sobą (bo tak mi zaproponował kiedyś), czy zbędny wydatek (zwłaszcza że nie uśmiecha mi się teraz dodatkowej kasy wydawać).
          Jeżeli jesteście pewne, że to zbędny wydatek to sobie go daruję.

          Ciekawa jestem jakie zdarzyło Wam się popełnić błędy na egzaminie, przez które oblałyście.
          Jak wasz poziom stresu się objawił?
          • sfornarina Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 16:15
            Ja oblałam na manewrze + nie zatrzymałam się i nie zjechałam na pobocze, gdy za mną jechała straż pożarna.
            Jeśli chodzi o to niezatrzymanie, to moim zdaniem postąpiłam logicznie, bo samochody jadące z naprzeciwka się zatrzymały, a droga była bardzo wąska, i jakbym ja się zatrzymała, to droga byłaby nieprzejezdna dla straży, no, ale niezgodnie z przepisami było i już:/

            Oblałam dokumentnie i z własnej winy:)
          • volica Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 16:51
            Jezeli mozesz to lepiej wez instruktora i jego auto na egzamin. Egzaminator bedzie czul sie pewniej majac wlasny pedal hamulca i prawdopodobnie "przeoczy" drobniejsze twoje bledy typu wjezdzanie na rondo z zbyt duza predkoscia. Instruktor z kolei sie przyda, gdybys popelnila duzo bledow o ktorych egzaminator ci powie, ale ty sama w stresie o tym zapomnisz.
            Ale oczywiscie, jezeli czujesz sie na silach by jechac sama i przypuszczasz, ze zdasz, wtedy instruktor jest zbedny.
      • wanilia25 Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 22:19
        Ja zdawalam z instruktorem siedzacym na tylnim siedzeniu i zdalam :). Nic mi nie pomagal, ale jego obecnosc dodawala mi nieco pewnosci siebie, wzielam go bo nie wierzylam ze zdam za pierwszym razem, a wiec skoro nie zdam to powie mi gdzie bledy zrobilam i bedziemy pracowac nad tym zeby nastepnym razem bylo ok. Ale ku mojemu zdziwieniu, pani egzaminator zapytal mnie czy chce zeby instruktor byl przy podaniu wyniku egzaminu , powiedzialam ze tak ,a ona na to ze zdalam - szok......

        Jezeli jezdzisz z mezem, wez meza zeby siedzial z tylu jezeli doda ci to odrobine pewnosci i odwagi . On nic nie moze zdzialac, ale sama obecnosc czasem moze byc przydatna :)
        powodzenia
        • justincase987 Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 30.08.12, 00:50
          odpowiedz na pytanie podaje, bo dziewczyny troche zeszly z toru- nie wydaje mi sie zeby egzaminator byl bardziej obiektywny przy obecnosci instruktora, mysle ze to w ogole nie ma znaczenia. blad jest bledem i tylko jesli zostanie popelniony powazny blad to oblejesz i bedziesz wiedziala dobrze za co. ponadto w czasie jazdy egzaminacyjnej mozna popelnic chyba 9 (jesli nie 13? nie pamietam dokladnie), malych bledow ktore cie nie zdyskwalifikuja.

          POWODZENIA I SPRZYJAJACYCH SYTUACJI DROGOWYCH!
          • kr1976 Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 30.08.12, 01:38
            Dopuszczalne jest popelnienie 15 drobnych bledow, ale juz trzykrotne popelnienie tego samego drobnego bledu kwalifikowane jest jako blad powazny, co oznacza oblanie egzaminu
    • mama-123 Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 16:51
      Ja tak wlasnie zrobilam. Zdawalam w swoim samochodzie i z moim instruktorem, bo on sugerowal, ze tak bedzie lepiej (ale nic ode mnie za to nie chcial).
      Sam zreszta powiedzial mi, ze niektorzy egzaminatorzy wcale nie sa w porzadku i nie byla to tylko jego opinia. Aczkolwiek najpierw sie upewnil czy mnie jego obecnosc nie bedzie bardziej stresowac, bo w niektorych przypadkach tak wlasnie jest. Tak wiec, ja osobiscie zgadzam sie z Twoim sposobem myslenia, ze obecnosc instruktora moze pomoc.
      Radzilabym Ci teraz jezdzic ile sie tylko da, chociaby z mezem, zeby nabrac pewnosci siebie i sie wyluzowac.
      • yourdoubt Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 17:04
        mama 123, po twoim mailu to już znowu nie wiem co zrobić, brać czy nie brać;-)
        Swoją drogą gratuluję instruktora, który nic sobie za to nie policzył, w końcu to jego godziny.
        no i znowu w rozkroku
        Ale na pewno nie chce zdawac w samochodzie instruktora.

        ja nie czuję się pewna że zdam. Ogólnie sporo jeżdżę od wielu miesięcy z mężem (co się przy tym stresu najadłam to też moje, bo mężuś do cierpliwych pasażerów nie należy). Ale niestety przy mężu nabyłam też parę nieciekawych nawyków, i teraz w ciągu 3 tyg muszę się ich oduczyć, jeśli chcę zdać.
        Ale szanse swoje widzę 50/50. Dużo od szczęscia chyba zależy.
        • kr1976 Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 22:19
          Jezeli nie czujesz sie pewnie przed egzaminem, to wez ze soba instruktora. W razie oblania (czego Tobie nie zycze), instruktor wytlumaczy ci gdzie popelnilas blad i bedziecie mogli nad tym popracowac.
          Ja zdawalam w ubieglym roku i za pierwszym podejsciem bylam tak zestresowana, ze nie pamietalam zupelnie o jakim bledzie egzaminator mowil. Dopiero na kolejnej lekcji, przejechalismy z instruktorem cala traase jeszcze raz i dokladnie mi wytlumaczyl, gdzie popelnilam blad.
          Popros tez swojego instruktora, zeby ci zrobil kilka egzaminow probnych. Na pewno zna kilka tras egzaminacyjnych.
          My tak robilismy, wzystko odbywalo sie dokladnie tak jak w czasie prawdziwego egzaminu: wyjezdzalismy spod osrodka, instruktor, w roli 'egzaminatora'mowil tylko polecenia gdzie skrecac, albo jakimi znakami sie kierowac. Wszystkie moje bledy notowal i dopiero na koniec testu robilismy podsumowanie. Kilka takich testow oblalam, kilka zdalam, ale bardzo mi one pomogly wczuc sie w atmosfere prawdziwego egzaminu. A Tobie moze to jeszcze dodatkowo pomoc w pozbyciu sie zlych nawykow.
          Nie zmieniaj tez na ostatnia chwile auta, lepiej jechac tym w ktorym juz sie uczylas.
          I jeszcze jedna rada na koniec, jako ze za pierwszym podejsciem zawalilam sprawe z powodu zdenerwowania, przed drugim egzaminem wypilam hektolitry herbatki z melisy na uspokojenie.
          Powodzenia
    • kingaolsz Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 17:00
      Ja wzielam swoja instruktorke na egzamin, zeby wiedziala nad czym ze mna popracowac w razie wpadki ( bo zdawalam po zaledwie 20-stu godzinach). Zdalam, ale pare razy czulam palacy wzrok z tylu glowy ;) Placilam jak za normalna godzine jazdy.
    • lili76 Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 17:15
      Ja rowniez zdawalam w swoim samochodzie i z instruktorem. Uwazam, ze warto, bo jesli nie zdasz (zycze powodzenia), to czesc bledow moze Ci umknac, szczegolnie jesli byly to male. Ja sie czulam lepiej z instruktorka z tylu. Poza tym jak zdalam to bylam tak podekscytowana, ze wolalam aby to instruktorka prowadzila moj samochod w drodze do domu :-)
      • natalinka.londyn Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 29.08.12, 18:11
        a ja miałam jeszcze inaczej... zdawałam samochodem instruktora na którym sie nauczyłam jeździc, ale instruktor został w ośrodku, a ja pojechałam sama z egzaminatorem, strasznie się denerwowałam, pomimo to udało mi się zdac bezbłędnie :D wszyscy byli w szoku, mój instruktor mówił że to 2 raz w jego karierze, taka czysta karta. No, to się pochwaliłam ;)
        ja na Twoim miejscu pojechałabym samochodem którym się nauczyłaś jeździc, a czy z mężem, czy z instruktorem, to nie wiem, bo w moich okolicach z reguły nie bierze się 3 osoby do auta, tylko zdający i egzaminator. powodzenia! :)
        • yourdoubt Re: egzamin praktyczny z prawa jazdy tuż tuż i py 30.08.12, 09:50
          dzięki dziewczyny za Wasze odpowiedzi i rady. Za kciuki również dziękuję:-)
          W sumie to nie jest głupia rzecz żeby wziąć męża zamiast instruktora na egzamin (tańsza opcja), tyle że nie mamy z kims zostawić synka, więc niestety opcja odpada.
    • spinka1_0 Egzamin - materiały 23.11.12, 10:36
      Wiesz, mi np. pomogły te materiały: www.kursant.co.uk w przygotowaniu do egzaminy teoretycznego jak i praktycznego.
      Może i Tobie się przydadzą?
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka