karolina_zet
15.10.12, 22:05
Przyznam ze za moja corke troche sie wzieli, myslalam ze bedzie wylacznie zabawa a tu zadanie domowe codziennie. Musimy sporo cwiczyc i jakos trudno nam wygospodarowac czas.
Zaczeli szkole 17 wrzesnia i przez pierwsze 3 tyg chodzila od 9-12. Teraz zaczela drugi tydzien gdy chodzi 9-3.
Mielismy jedno spotkanie gdzie informowali nas jak i czego beda uczyc oraz czego oczekuja od dzieci i rodzicow. Jutro wywiadowki indywidualne.
Zorientowalam sie ze corka ma raz w tygodniu wf, raz informatyke i raz forest school ( pol dnia).
Ma 4 zeszyty: do literek, do slowek, do czytania i do matematyki.
Literki ma wpisane takie: s, a, t - ma cwiczyc ich pisanie
Slowka: I, the - tez ma cwiczyc pisanie i czytanie
Matematyka to tzw challenge: obecne zadanie - what is the biggest number you can think of? what is the smallest number you can think of? Practise writing these number.
Zeszyt do czytania: co tydzien nowa ksiazka - dwie pierwsze byly czytanki wg wyboru corki, pozniej juz ksiazki z serii oxford rading tree "phonics". Akurat obecna jest trudna i corke trudno zmusic do powtarzania dzwiekow typu: tzzzt, roar, crunch, rustle, thud, glup, munch, doof doof, chomp, wow, ooh ooh, screech
W dzien powszedni corka wraca ze szkoly ok 16, idzie sie myc o 19. Musimy sie mocno postarac aby z nia te pol godziny przysiedziec. Ostatnie dwa weekendy sloneczne byly i tez niewiele zrobilismy:(
Jak u Was z nauka?