marninor
26.10.12, 14:35
wczoraj miałam stłuczkę. mojej winy zero. zrobilam zdjecia na miejscu itd. sprawca powiedział ze jest ubezpieczony w axa, ok. wrociłam do domu-dzwonie do axa- ubezpieczony tam nie jest. dzwonie do neigo cos sie zaplątał i ze oddzwoni. oddzwonił chyba brat, ze wezmie wine na siebie jako "3rd part claim" a najlepiej jakbysmy sie dogadali, też bym wolała ta droga. pojechałam do warsztatu naprawa mojego auta 670,80- dla niego za drogo. mam dzwonic do ubez-ok. znowu do nieszczesnej axy. dzwonie a tam mi mowią ze on także ubezpieczony nie jest. koleś idzie w zaparte ze jest, axa sie upiera ze nie. no to poprosiłam go o nr jego polisy w takim razie skoro znaleźć auta w rekordach nie mogą.ma mi wysłać.
dobra czekam na to ale cos mi tu strasznie śmierdzi.
nie wiem jak działa tu ubezpieczenie i sprawy z tym związane. sprawca wypadku nie ma ubezpieczenia ten cos zakrecone to wszystko.
poradzcie co robić?
aha i nie piszcie ze mój ubezpieczyciel to załatwi za mnie jak mu zgłosze bo nie załatwi, załatwić to muszę sama.