05.08.13, 20:00
Mieszkam w bloku w centrum manchesteru. Ostatnio zrobilam zdjecie 4 lisom ktore sobie chadzaly o godzinie 10pm kolo mojego samochodu dolsownie przed moim balkonem. Mieszkaja tez tutaj dzieci. Wiem,ze ta godzina to pozna dla dzieci no ale ludzie tez zwierzeta maja i chadzaja tedy. Zglosilam narazie do ''buidling managment'' jak i do swoej agencji. tydzien minal i narazie nie widze ani kartki by byc ostroznym itp. ani zadnych plauapek czy trutek. wyglada na to ze nic chyba sobie z tym nie zrobia.

Ja sie balam. Skad wiem,ze te lisy nie maja wscieklizny? Ja chce normalnie isc do samochodu o ktorej chce;/

Czy ktos sie spotkal z problemem? Czy zarzad budynku jest obowiazany cos zrobic?
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: lisy 05.08.13, 20:41
      > Ja sie balam. Skad wiem,ze te lisy nie maja wscieklizny?

      Bo w UK nie ma wścieklizny? :)
      • xiv Re: lisy 05.08.13, 21:48
        BS - I dlatego są lekarstwa dla lisów w lesie?
        • xiv Re: lisy 05.08.13, 21:51
          Damn, rzeczywiście nie ma:

          "Although in the UK rabies has been eliminated from the animal population, it continues to infect a variety of mammals in many parts of the world, partcicularly in Asia and Africa."

          Nie wiedziałem. Przepraszam.
          • illegal.alien Re: lisy 06.08.13, 09:58
            Trochę racji masz:
            While classical rabies has been eradicated in the United Kingdom, bats infected with a related virus have been found in the country on rare occasions

            :)
    • 7oz Re: lisy 05.08.13, 20:54
      Nic nie robią bo lisy są tu wszędzie i ludzie się do nich przyzwyczaili. Pamiętam jak kiedyś wieczorem nie robiąc sobie nic z ludzi spacerował przed głównym wejściem czynnego jeszcze tesco. U mnie też są, jeden przez długi czas reguralnie sypiał w ogrodzie sąsiada. Czasami mam ich dość bo jak ktoś nie domknie śmietnika to wyciągają śmieci na pół ulicy i wrzeszczą po nocach ale ogólnie mi nie przeszkadzają, przyzwyczaiłam się i się nie boję to raczej one boją się ludzi i zmykają jak je postraszysz. Wścieklizny nie mają, co najwyżej pchły roznoszą :)
      • agnes_6891 Re: lisy 05.08.13, 21:48
        Trutka na lisy? Zdajesz sobie sprawę jak zwierzęta cierpią po zjedzeniu takiej trutki i w jakich męczarniach umierają całymi dniami albo tygodniami? Śmieszne jest to, że człowiek zawłaszcza sobie coraz więcej terenów zielonych, czuje się królem całej planety i jeszcze ma pretensje, że inne gatunki ośmielają się żyć w jego sąsiedztwie. Lisy w miastach biorą się stąd, że ich naturalne środowisko jest niszczone, muszą się przystosować do nowego. Najlepiej wybić wszystkie zwierzęta, zabetonować się naokoło i napawać byciem człowiekiem, pseudo wyższą istotą, nie?
        • robak.rawback Re: lisy 05.08.13, 21:58
          jak widze lisa to biegne w jego strone i patrze mu w oczy - lis ucieka.
          na lazace pod oknem i nie bojace sie mojego glosu - proca
        • steph13 Re: lisy 05.08.13, 23:10
          Tez mam lisy w ogrodzie I nie raz korci aby otruc ale wtedy trzeba go bedzie z ogrodu jakos usunac I to mnie przeraza
          • ilonka45 Re: lisy 06.08.13, 11:14
            > Tez mam lisy w ogrodzie I nie raz korci aby otruc ale wtedy trzeba go bedzie z
            > ogrodu jakos usunac I to mnie przeraza


            A mnie przerazaja ludzie, ktorzy pisza takie rzeczy
    • tonia2005 Re: lisy 05.08.13, 21:59
      A ja mam lisa w ogródku. Mieszka u mnie już ze 2 lata. Uwil sobie gniazdo w trawie i czasem śpi tam z kotem sąsiada :-). Na razie mi nie przeszkadza.


    • 3-mamuska Re: lisy 06.08.13, 00:20
      Trutka na lisy? Zdajesz sobie sprawę jak zwierzęta cierpią po zjedzeniu takiej trutki i w jakich męczarniach umierają całymi dniami albo tygodniami? Śmieszne jest to, że człowiek zawłaszcza sobie coraz więcej terenów zielonych, czuje się królem całej planety i jeszcze ma pretensje, że inne gatunki ośmielają się żyć w jego sąsiedztwie. Lisy w miastach biorą się stąd, że ich naturalne środowisko jest niszczone, muszą się przystosować do nowego. Najlepiej wybić wszystkie zwierzęta, zabetonować się naokoło i napawać byciem człowiekiem, pseudo wyższą istotą, nie?

      Mam dokładnie takie samo zdanie. Dobrze ze są jeszcze na świecie ludzie którzy wiedza ze światem trzeba sie dzielić.

      Co do lisow u nas sporo. Ostatnio widziałam starszego z 2 maluchów wbiegaly do parku. W garażach za rogiem mieszka druga lisia rodzina. I ulice dalej tez.
      Gdy idę to uciekają , jesli nie wystrczy klasnac i juz ich nie ma.
      Ja tam lubie siersciuchy.
    • marninor Re: lisy 06.08.13, 01:11
      kotem poszczuj ;) jak juz byli napisane - wyspy sa wolne od wscieklizny...
      • kalpa Re: lisy 06.08.13, 01:59
        U mnie w ogródku też mieszkała pani lisica. Podkopała sie pod shed i tam spokojnie urodziła dzieci. Jako żem też matka, to nic nie robiłam , dałam jej spokój. Jak maluchy się odchowały i towarzystwo sobie poszło na harce płot i dziure załatałam i juz jej nie widuję.
        Lisy nie przeszkadzałyby mi wcale, ale ich smrodek jest niestety fuj, fuj..
        • xiv Re: lisy 06.08.13, 08:57
          Smrodek to raz. Resztki ptaków to dwa. A po trzecie, gdy się rozochocą to będą wchodzić do domu czy szopy. U nas wąż z wodą był zawsze w pogotowiu. Teraz lisów jakby mniej widzę w ogrodzie.
          • anika_key Re: lisy 06.08.13, 18:01
            Moja mama miala 24 kury miniaturki czy jakos tak.
            Lis zadusil jej 16 w jedna noc!!! wytrgal za plot 4, reszta lezala zaduszona.

            Stad sie boje. Mam 14tygodniowa kotke, mieszkam na 1-wszym pietrze i boje sie ,ze mala przypadkiem spadnie zeby jej nie zaatakowaly.
            Mala jest zaszcepiona na chipa itp. Biore pod uwage ze jak mam otwarty balkon moze spasc przez przypadek, kot spada na 4 lapy wiec nie boje sie ,ze jej cos stanie bo jest tam miekka trawa pod oknem i zadnych anten i na parterze balkonu nie ma. Ale wlasnie sie boje,ze te lisy ja zaatakuja :(
            dzisiaj dostalam maila,ze zarzad cos z tym jednak ma zrobic.

            ''We have spoken to the caretaker and informed him of your concerns regarding the foxes that you have spotted. He has agreed to inspect the perimeter fence to secure any areas where foxes may enter. If this does not resolve the issue Manchester City Council will need to be informed, and pest control measures put in place by them.''

            • ann.38 Re: lisy 06.08.13, 21:54
              anika_key napisał(a):
              > Stad sie boje. Mam 14tygodniowa kotke, mieszkam na 1-wszym pietrze i boje sie ,
              > ze mala przypadkiem spadnie zeby jej nie zaatakowaly.
              > Mala jest zaszcepiona na chipa itp. Biore pod uwage ze jak mam otwarty balkon m
              > oze spasc przez przypadek, kot spada na 4 lapy wiec nie boje sie ,ze jej cos st
              > anie bo jest tam miekka trawa pod oknem i zadnych anten i na parterze balkonu n
              > ie ma. Ale wlasnie sie boje,ze te lisy ja zaatakuja :(

              Nie wierz w mity, że kotu upadek nie zaszkodzi. Kot może zrobić sobie krzywdę, złamać łapkę albo coś sobie uszkodzić, może ją zaatakować obcy kot, może się czegoś przestrszyć i zwiać. Zabezpiecz balkon jakąś siatką albo nie wypuszczaj małej. Chyba planowalaś z tego co pamiętam wychodzić z nią na spacer, a nie puszczac czy też spuszczać samopas z balkonu.. :-(
            • robak.rawback Re: lisy 06.08.13, 23:58
              no to jest podstawowe zajecie lisa, jakby nie bylo.

              anika_key napisał(a):

              > Moja mama miala 24 kury miniaturki czy jakos tak.
              > Lis zadusil jej 16 w jedna noc!!! wytrgal za plot 4, reszta lezala zaduszona.
    • londynwarszawaparyz Re: lisy 06.08.13, 23:34
      Podpisuje sie pod postem maninor, kazdy watek anika key to jakbym czytala posty mojej dziesiecioletniej corki. No problemy ma niesamowite.Teraz lisy, wczesniej kotek. Lisy w UK nie maja wscieklizny. Biegaja sobie miedzy ludzmi i nic sie nie dzieje. Wez nie przesadzaj, dziecko, dorosnij. Wiekszych problemow nie masz jak to czy ladnego kotka wziac do domu bo brzydkiego nie chcesz i jak otworzyc auto skoro w odleglosci 100 metrow stoi lis??? He he moze powinna zmienic dilera :P
      • robak.rawback Re: lisy 06.08.13, 23:52
        tak lisy sa swietne dopoki nie zaczna o 2 nad ranem wyc i sie kotlowac jak wsciekle malpy. wyjac jakby ich wypuszczono z wariatkowa. pierwszy raz jak to uslyszalam to bylam przekonana ze wlasnie jakis czlowiek oszalal i biega po ulicy wydajac te potworne dzwieki.
    • robak.rawback Re: lisy 07.08.13, 00:05
      no na przyklad ostatnio mi ktos powiedzial ze ktos gdzies mieszkal nad sklepem zoologicznym, boa sobie wyszedl na spacer otworami wentylaycjnymi na wyzsze pietro i zadusil dwoje dzieci.
      to takie nie na temat w sumie ;b

      marninor napisała:

      > robak twoj diler tez jest czaderski;) ale tu lisy przeszkadzaja nie dlatego ze
      > wyja! czy sa szalone tylko... bo jak kotek wypadnie z 1 pietra na 4 lapki i prz
      > ezyje cudem to go lisy zjedza! bo kury w polsce matce zjadly!
      • derka1 Re: lisy 08.08.13, 00:13
        Podejrzewam, ze to o tym Ci ktos opowiadal. Nadal takie smieszne?

        www.bbc.co.uk/news/world-us-canada-23584832
    • robak.rawback Re: lisy 07.08.13, 00:10
      no tak wlasnie tez sie zastanawiam - polskie lisy kury dusza u brzechwy albo na wsi.
      tutaj to one chyba gryza i drapia, ale tez sie nie boja i na chama trzeba wyganiac.

      marninor napisała:

      > robak -lisa z polskiej wsi a nie lisa z manchester city! sadzisz ze ten lis zje
      > kota lub zaatakuje? bo ja sadze ze predzej kot sie polamie!
      • londynwarszawaparyz Re: lisy 07.08.13, 17:41
        anika key napisala;
        > Mala jest zaszcepiona na chipa itp. Biore pod uwage ze jak mam otwarty balkon m
        > oze spasc przez przypadek, kot spada na 4 lapy wiec nie boje sie ,ze jej cos st
        > anie bo jest tam miekka trawa pod oknem i zadnych anten i na parterze balkonu n
        > ie ma

        Mala jest zaszczepiona na chipa? A co to za choroba? Mozna zaszczepic na wscieklizne czy kocia bialaczke ale na chipa? Chip sie wczepia, nie szczepi!!

        Biore pod uwage ze jak mam otwarty balkon m
        > oze spasc przez przypadek, kot spada na 4 lapy wiec nie boje sie ,ze jej cos st
        > anie bo jest tam miekka trawa pod oknem i zadnych anten i na parterze balkonu n
        > ie ma
        Nie no taki belkot ze sie komentowac odechciewa. Autorka postu chyba przerzucila sie na cos mocniejszego, co watek to inne kocopaly.
        • a74-7 Re: lisy 07.08.13, 22:03
          a kotka szkoda , bo nie dosc ze spadnie i sobie lapki polamie , to lis go zlapie i poniesie w sina dal bo mlody i maly jeszcze !

          • a74-7 I pewnie go zje! 07.08.13, 22:04
    • londynwarszawaparyz Re: I pewnie go zje! 07.08.13, 22:22
      z tego co pamietam zmienila mieszkanie zeby kot mial gdzie biegac a teraz zamiast ogrodu balkon a pod nim czatujace lisy
      • gosia7813 Re: I pewnie go zje! 07.08.13, 23:16
        okropne jestescie ;)
    • a74-7 Re: I pewnie go zje! 07.08.13, 22:54
      nie siedziec tylko chasac po ogrodku :-D
      a tu ogrodka niet tylko lisy czekaja pod balkonem ....
      • a74-7 Re: I pewnie go zje! 07.08.13, 22:56
        a lisy sa ciagle glodne w miescie,
        wiem bo wykarmilam 3 pokolenia liskow pod oknem :-)
    • effie1980 Re: lisy 08.08.13, 23:21
      Niestety lisow jest strasznie duzo i niestety nic sie z nimi nie robi. Poza tym, ze smierdza i roznosza smieci, co ewentualnie bym mogla zaakceptowac w imie pokojowej kohabitacji, lisy moga byc niebezpieczne. Nie pamietacie artykulow w tym roku, jak lis zaatakowalal noworodka w domu i mu ogryzl palec? Oprocz tego sa niebezpieczne dla psow, psy znajomych byly atakowane w ich wlasnych ogrodkach. W swoim ogrodzie lisow bym nie tolerowala i odstraszala.
      • londynwarszawaparyz Re: lisy 08.08.13, 23:47
        Faktycznie, jeden przypadek z lisem ktory odgryzl palec niemowleciu z tamtego roku (Londyn) na miliony lisow w calym UK to taki przyklad jak mozliwosc wygrania w totka. Bez przesady. Lisy nie maja wsieklizny. Sa w wiekszosci oswojone- nie boja sie ludzi, podchodza wiec blisko. Nie sadze by gryzly. Jak kumpel spal w parku to mowil ze lis tylko szarpal go za nogawke, a nie gryzl. Podzielil sie z nim jedzeniem i mial spokoj. Lisa mozna oswoic- daja sie nawet poglaskac :) Sa duze, wieksze niz polskie i budza strach. A ze niepotrzebnie sama sie przekonalam. Dwa lata temu wychodzac codziennie raniutko do pracy trzy lisy odprowadzaly mnie na przystanek :) Dwa biegly po bokac a jeden z przodu i zawsze konczyly mnie odprowadzac w tym samym miejscu. Nie gryzly, choc z poczatku sie ich balam. Byly w odleglosci metra ode mnie, jak psy :) Naprawde nie ma co przesadzac, szczurow tu jest wiecej niz lisow chyba i jakos nie ma wielkiego halo z tego powodu, a to one przenosza choroby, wlaza gdzie chca, bo sa mniejsze, i jest ich w samym Londynie wiecej niz populacji londynskiej :)
        • anika_key Re: lisy 11.08.13, 15:21
          Marninor to ,ze masz patalogie w domu i matka ci cheleje to nie znaczy,ze masz sie wyzywac na innych. Sa specjalne forum dla DDA gdzie mozesz sie wypowiedziec, wyzalic, wyplakac.


          Kot nie ma specjalnego pokoju, kot spi w w drugim pokoju. O to chodzilo.
          Polowa co sie tutaj wypowiedziala,ze ta chyba matki,ktore nie maja nic lepszego do roboty, naprawde.

          Nie mam pojecia o lisach. Mieszkalam w miescie cale zycie. Mama niedawno dom
          wybudowala, w malej miejscowosci i przez telefon mi historie opowiedziala.

          Z kotem na specery wychodze,ale co to ma do tego> Totalnie nie rozumem? Takze nie rozumiem,ze ktos ma czas, i ochote na grzebanie i czytanie czyjis starych watkow. Normalnie zalosne. Co wy zycia nie macie? Zamiast tracisz czas na szukanie co ja wczesniej napisalam, pobaw sie z dzieckiem, wez go na spacer, upiecz, ugotuj. Co z was za matki, co siedzia calymi dniami na forum!!! A maz tego nie widzi??
          Czy wy przyjaciol, rodziny nie macie?? Co za smutne, zalosne zycie! szkoda mi was. Tutaj naprawde nie ma sie co smac.. matka caly dzien przed monitorem, zamiast dzieciem sie swoim zajac to ona ma czas na wyszukiwanie czyjis starych watkow.

          Moze i napisalam chaotycznie, mam straszne problemy ze wzrokiem i czasem nie patrze dokadnie i nie sprawdzam, szczegolnie jak jest to tylko forum bo akurat nie przywiazuje zbytniej uwagi tutaj do tego co pisze. Ale to jest naorawde straszne jak niektorzy sie rzucili, normalnie jak- znudzone stare panny ale je jeszcze zrozumie bo dzieci nie maja ale matki polki??? wstydzilybuscie sie.. a teraz ladnie, spowortem do garow, idz i uszyj cos fajnego dziecku, ugotuj upiecz. Jak, spi- to napisz do rodziny, poszukaj w necie fajnych gier a nie trac czasu i energi na wyszukanie czyijs postow! wstydzilybyscie sie!!!

          Moj kot, moze spasc i zlapac lapke, owszem. Balkonu nie moge zabezpieczyc bo mi kazalai karton usunac wczesniej wlasnie jak wstawilam. ale kot i tak soboe przeskoczy nie wazne co wstawisz... dzieci tez zamykacie w szafach, zeby przypadkiem sie o szafke nie uderzylo??

          Paranoja goni paranoje na tym forum! Obudzcie sie niektore i naprawde przeznaczcie ten czas na dziecko!
    • steph13 Re: lisy 11.08.13, 16:15
      Lata temu odzwiedzjac znajoma na przedmiesciu Londynu czesto widywalam faceta spacerujacego z gesia na smyczy! Znajoma twierdzila, ze gosc z problemami psychicznymi, dobrze znany w oklicy, nikomu krzywdy nie czynil. Wiec kota tez pewnie mozna uwiazac I wypuszczac sie razem w plener? Moze lisa tez?
      • anika_key Re: lisy 11.08.13, 16:30
        dla kota sa spejalne szelki. Jesli nie ma sie ogrodu to jak utzymasz kota by nie ucekl, nie wpadl do wody i nie zrobil sobie krzywdy? Caly czas na rekach? Kot nie pies , nie przyjdzie na zawolanie. Dziecko tez puszczasz w samopas i idz gdzie chcesz? czy stoisz i pilnujesz?

        Wiedz,e tutaj naprawde paranoja nie zla. Co druga to sie chce pokazac z lepszej strony, ja jestem taka dokladna, przykladna matka, wszystko robie idealnie.

        Smutno na to patrzec ale polowa to same hipokrytki. Nie mozna posta napisac by nie byc ocenionym,ze na pewno sie cos robi zle i zaraz znajdzie sie taka,ktora cie zgani i pokaze i zacznie wytykac jaka ty zla jestes a ona jaka odealna. Tylko tak jak wspomnialam, przelozcie ta energie na dziecie a nie calymi dniami na forum. Poszlam za waszym tropem i posrwadzaam niektore z was... szokujace ile wy czasu tutaj spedzacie!!! czy wy rodziny nie macie, znajmych??

        Zajmijcie sie wlasnymi dziecmi!!! jak mi ich szkoda, zamiast pobawic sie z dzieckiem, amma tylek na krzeslo i ryj w monitor i jechana na kogos. Boze jakie hipokrytki! czy nie szkoda wam wlasnych dzieci, mezow??
        • steph13 Re: lisy 11.08.13, 16:56
          No teraz to rzeczywiscie ci odbilo, rzucasz sie na wszystkich, udzielasz porad macierznskich, placzesz sie w tym co chcesz powiedziec. A ja w koncu tylko o gesi pozwolilam sobie napisac, chill out, z kotem lub bez.
    • anika_key Re: lisy 11.08.13, 16:21
      Ale ja przynajmniej nie siedze tyle na forum co ty.. i ja sie tym kotem zajmuje zamaist zlosliwosci wywalac i sie dowartosciowywac tym,ze komus sie ublizylo czy napsalo,''oh masz problem z glowa'' lepiej ci teraz? fajniej sie czujesz?
      Obrazaj mnie jak chcesz, ale moim zdaniem ty masz kobieto problem sama ze soba. Tylko,ze tutaj tylko i wylacznie psycholog pomoze, bo wyzywanie sie i obrazanie innych na forum publicznych jest tylko oznaka slabosci. Pisac potrafisz, owszem, obrazanie innych i wysmiewanie sie sprawia ci taka ogromna przyjemnosc, no coz. Skoro w zyciu nie idzie to na forum sie mozna wyzyc nie? Lepiej mame zabierz do AA spotkanie i sie nia zajmij. Ja rozumiem ,ze ogladac rodzica naduzywajacego alkoholu- szczegolnie dorsolwego moze byc nie przyjemne. I rece to mnie w tej chwili opadaja widzac, jak sie probojesz tuta dowartosciowac. I naprawd poswiec ten czas na dzieci, mame i kota i ogranicz te forum.
      • anika_key Re: lisy 11.08.13, 16:37
        takze dodam tylko jedno. Jak ktos napisal,ze pisze jak dziecko. Tak wiec po dziecinnemu zabieram swoje zabawki i sobie ide:) Wole sie kotem zajac niz pisac na forum ,gdzie mamausia sie dowartosciowuje przed monitorem kosztem wlasnych dzieci, zamiast sie nimi zajac.

        Paranoja i hipokryzja!.. matki polki..phhh Normalnie same Panie Dulskie tutaj widze.
        • londynwarszawaparyz Re: lisy 11.08.13, 22:38
          Niektore z nas maja dzieci w takim wieku ze spokojnie moga siedziec do woli przed komputerem i nie musza ich pilnowac. Jak ja czy Steph wlasnie. Mamy mezow ale nie czepiaja sie ze siedzimy na forum, bo czy to cos zlego? Ty wez sie sama poogarniaj bo piszesz glupoty jakies i zarzucasz innym to co sam robisz. Faktycznie forum matki polki a Ty matka jestes ze sie udzielasz? Jak masz problem z lisami czy z kotem to szukaj na forum dla milosnikow zwierzat. Faktem jest ze piszesz jak dziecko i nie usprawiedliwiaj sie kiepskim wzrokiem bo to nie z tego wynika a z mentalnosci dzieciaka, ktory ma dziecinne problemy. Dorosnij i wroc jak wyrosniesz z zabawek.
          • robak.rawback Re: lisy 12.08.13, 00:10
            nie wiem o co wlasciwie chodzi - tez bym ges/kota na smycz brala jakbym z nimi wychodzila gdzies w miescie inaczej by uciekly albo samochod by przejechal.
            dzieci sie tez na smyczy prowadzi z tego samego powodu.
            • steph13 Re: lisy 12.08.13, 12:18
              No pewnie, wszystko mozna. Indyka mozna zabrac na spacer Wigilijny na farme zurawinowa, czy zlota rybke wywiesc w sloiku na two weeks in the sun by the Med, ale malo sie to jednak praktykuje.
              A podobienstwo miedzy malym dzieckiem a kotem pozostaje jednak nikle. Nie wielu rodzicow wypuszcza niemowle przez baby flap wieczorowa pora aby zaznalo wolnosci I swiezego powietrza. Podobnie jak niewielu prowadzi kota na smyczy na hustawki do parku. Dziwne.
    • ann.38 Re: lisy 07.10.13, 21:21
      Odnawiam wątek lisi. Powiedzcie znawczynie lisów, czy tutejsze wyglądają tak jak "normalne" typowe lisy? Bo coś lisopodobnego mignęło mi w ogrodzie, ale miało krótkie kudły.
      • londynwarszawaparyz Re: lisy 07.10.13, 22:43
        tutejsze sa inne niz polskie. sa wieksze, wielkosci sporych psow. i moga miec inna siersc, krotsza, kudlata, koloru lisiego czyli rudo-brazowa. lisow jest pelno w Uk- to prawie na pewno byl lis.bezpanskich psow tu nie widuje.
        • ann.38 Re: lisy 07.10.13, 22:59
          No ten był raczej wielkości większego kota. O mamo, to może tu jest cała rodzinka. No cóż, mam przygotowany aparat jak się jeszcze gość pojawi. Przez chwilę pomyslałam, że to mały piesek, ale nie, raczej sylwetka, sposób poruszania się bardziej mi do lisa pasował, chociaż nie widziałam wczesniej na żywo. Może w Zoo kiedyś.
          • londynwarszawaparyz Re: lisy 07.10.13, 23:10
            Jak wielkosci kota to mlody lis :) Tutaj na lisy sie napatrzysz jeszcze i z bliska, jest ich duzo. idzie sie przyzwyczaic. Nie sa grozne, nie maja wcieklizny. Sa ciekawskie, jak koty, chodza wlasnymi drogami, i jak im sie nie przeszkadza, sa obojetne na ludzi, nieagresywne i nawet przyjacielskie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka