Dodaj do ulubionych

John Lewis - reklamacja

20.10.13, 17:56
Dziewczyny, kupilam corce tenisowki na poczatku wrzesnia w JL. Nosi je okazjonalnie ( w weekendy i czasami po szkole). Dzis zauwazylam ze podeszwa ( z zewnatrz), ta gumowa, pod pieta sie przetarla i zrobila sie dziura. Nie mam paragonu i nawet nie wiem czy placilam karta. Kupije w JL dosc czesto i wiem ze szczyca sie dobrym customer service. Nie wiem jednak czy uznaja mi ta reklamacje ( tenisowki sa marki John Lewis). Co mysliscie - isc czy darowac sobie?
Obserwuj wątek
    • plain-vanilla Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:03
      Wszystko zalezy od polityki sklepu, jeslo chodzi o paragony. Ja kupilam klapki w Sports Direct. Wszystkie metki oryginalnie przyczepione, etykietki z logo sklepu itd. Poszlam wymienic po 3 dniach, bo za male, ale paragon niestety zgubilam albo wcale mi nie dali do torby (placilam gotowka). Okazalo sie, ze wymienic bez paragonu nie mozna. Nie musze dodac, ze bylam bardzo rozczarowana polityka tej sieci.
      • plain-vanilla Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:04
        Obsluga klienta na poziomie zerowym.
        • jaleo Sports Direct 20.10.13, 18:19
          plain-vanilla napisała:

          > Obsluga klienta na poziomie zerowym.

          Zgadzam sie, Sports Direct to jest koszmarny sklep, i jesli chodzi o przepisy ze zwrotem towarow, oni robia tylko troszke powyzej "ustawowego minimum", tzn. jak Ci sie odwidzi, to przyjmuja zwroty tylko z paragonem i daja Ci tylko gift card. Ten sklep w srodku jest tez tak odrzucajacy, ze dla mnie robienie tam zakupow to jak Sidme Pieklo Dantego ;-) No ale asortyment maja ogromny i ceny tez dobre, wiec chcac nie chcac czasem tam cos kupuje do biegania.
      • jaleo Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:05
        plain-vanilla napisała:

        > Wszystko zalezy od polityki sklepu, jeslo chodzi o paragony. Ja kupilam klapki
        > w Sports Direct. Wszystkie metki oryginalnie przyczepione, etykietki z logo skl
        > epu itd. Poszlam wymienic po 3 dniach, bo za male, ale paragon niestety zgubila
        > m albo wcale mi nie dali do torby (placilam gotowka). Okazalo sie, ze wymienic
        > bez paragonu nie mozna. Nie musze dodac, ze bylam bardzo rozczarowana polityka
        > tej sieci.

        Ale Ty oddawalas, bo Ci sie "odwidzialo", wiec Cie nie chronilo prawo konsumenckie, a autorke watku tak, wiec nie ma co porownywac.

        _______
        Tylko Wyścig Pokoju - tam się walczyło z Ruskimi i Niemcami. A to to nie wiadomo kto z jakiego kraju, jeden buty reklamuje, drugi podpaski i taki to wyścig" - uzytkownik StachuD w watku o wspolczesnych wyscigach kolarskich. Trudno sie nie zgodzic.
        Twitter: Ewa_SJ
        • plain-vanilla Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:32
          Oczywiscie, dziekuje za wytkniecie mi tego. Porownywalam kwestie posiadania paragonu. Nie odwidzialo mi sie, tylko klapki byly za male na meza. Nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek cos zwrocila so sklepu, bo mi 'sie odwidzialo'.
          • jaleo Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:53
            plain-vanilla napisała:

            > Oczywiscie, dziekuje za wytkniecie mi tego. Porownywalam kwestie posiadania par
            > agonu. Nie odwidzialo mi sie, tylko klapki byly za male na meza. Nie przypomina
            > m sobie, zeby kiedykolwiek cos zwrocila so sklepu, bo mi 'sie odwidzialo'.

            No z puntku widzenia sklepu i zresza prawa tez, to Ci sie odwidzialo ("you changed your mind"). Ich tam nie obchodzi, czy byly za male, czy Ci sie przestaly podobac czy cos innego. Jak towar nie jest wybrakowany, i zakupilas w sklepie stacjonarnym, to zgodnie z prawem "nie masz zadnych praw". Natomiast jak towar jest wybrakowany, to jest zupelnie inna para kaloszy, bo wtedy podpadasz for Consumer Goods Act.
    • jaleo Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:04
      Isc jak najbardziej. Niecale dwa miesiace to zdecydowanie za krotko, zeby buty sie rozwalily. Paragon nie jest potrzebny przy reklamacji jakosci.
      • karolina_zet Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:12
        dzieki Jaleo
    • mama-123 Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:15
      Ja w House of Frazer reklamowalam cos bez paragon, ale mialam bank statement I to wystarczylo. Pieniedzy nie zwrocili, ale dostalam kwestionowana sume na karcie.
    • asica74 Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:18
      Jak najbardziej reklamowac:)
    • steph13 Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 18:59
      Z cala pewnoscia oddadza pieniadze lub zaoefruja nowe tenisowki. Ich afte sales service jest naprawde super.
      • londynwarszawaparyz Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 20:23
        Reklamuj. Ze Sport Direct i ja mam zle doswiadczenia- nie przyjeli mi nowych butow z paragonem i metkami (chcialam zwrocic bo okazalo sie ze obcieraja mi nogi) - wymowka piekna bylo to, ze sa z kolekcji junior czyli nie sa dla doroslych :) Ale o dowod mnie nikt nie pytal, moglam kupic np dla corki, a ze szczerze przyznalam ze mnie obcieraja, no niestety...w Twoim przypadku jest inaczej i powinnas isc z reklamacja a oni zapewne to uwzglednia :)
    • eutyfrona Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 20:48
      Ja kiedys mialam podobna sytuacje w Clarks: kupilam corce sandaly, w ktorych po bardzo krotkim czasie urwal sie pasek na piecie. Nie mialam paragonu, ale poszlam do sklepu i sie mile zdziwilam- zwrot przyjeto, ale z braku paragonu, czyli dowodu, ile placilam, zwrocono mi tyle, ile te same sandalki kosztowaly w momencie zwrotu ( akurat juz byly przecenione, ale bylam zadowolona, ze bez paragonu czesc pieniedzy dostalam z powrotem).
      • karolajna83g Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 21:27
        Ok, Clarks. Kupilam synowi sandałki, przepiekne, granatowe, w zeszłym roku były z bardzo podobnej serii z dinozaurem. On chodzi w nich bardzo czesto po domu, bo taki był cel. I niedawno zauwazylam, ze odkleja sie ta wyściólka pod palcem...wymienią mi? Tanie nie były- kosztowały 27f
        • steph13 Re: John Lewis - reklamacja 20.10.13, 22:32
          karolajna83g napisała:

          > Ok, Clarks. Kupilam synowi sandałki, przepiekne, granatowe, w zeszłym roku były
          > z bardzo podobnej serii z dinozaurem. On chodzi w nich bardzo czesto po domu,
          > bo taki był cel. I niedawno zauwazylam, ze odkleja sie ta wyściólka pod palcem.
          > ..wymienią mi? Tanie nie były- kosztowały 27f

          Watpie, takie zniszczenie podchodzi chyba pod normalny wear & tear. W koncu z o buwia nie tylko sie wyrasta ale niszczy sie je rowniez w miare uzywania.
    • karolina_zet Re: John Lewis - reklamacja 23.10.13, 22:50
      dziekuje Wam za rady.
      JL uwzglednil reklamacje, oddal mi obecna cene w voucherach.
      Pani co prawda byla niemila i dopytywala czy teraz corka w tych butach chodzila bo twierdzila ze sa buty letnie... dziwne myslenie.
      • nannyjo32 Re: John Lewis - reklamacja 11.11.13, 16:03
        dzisiaj reklamowalam buty dzieciece w H&M
        www.hm.com/gb/product/14604?article=14604-B
        Kupilam online w polowie wrzesnia, cale sie luszczyly i podeszwy sie rozchodzily.. No ale wiedzialam ze porzadne nie sa i myslalam ze dziewczyny pochodza moze do lutego.
        W sobote wyslalam email do customer service powiedzieli mi zeby isc do sklepu z nimi i rozmawiac z menedzerem. Nie liczylam na nic, a juz napewno ze mi zwroca jakies pieniadze. Nie mialam invoice bo wyrzucilam. Wydrukowalam tylko moje zamowienia. Panie byly przemile z powodu nie posiadania invoice daly mi voucher za buty. Nie robily zadnych problemow.
        Musze sie przyznac ze moje dzieci te buty kompletnie zniszczyly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka