Dodaj do ulubionych

intrygi i walka z nimi

27.10.13, 12:43
Witam, postanowilem napisac publicznie na forum poniewaz mam dosc krzywdzacych,klamliwych wypowiedzi na moj temat ze strony londynwarszawaparyz, kiedys czarny_uk_anka i laleczka17. Tak wiec skoro na forum publicznym moja ex pozwala sobie na wystawianie nieprawdziwej opini na moj temat,to czuje sie zmuszony do pewnych sprostowan. Przed przyjazdem do UK nasze relacje psuly sie z powodu jej romansu i jej dwuznacznych zachowan wzgledem wielu innych mezczyzn,mozna o tym przeczytac pod jedna z jej wypowiedzi gdzie byla pod nickiem czarny_uk_anka. Nasze relacje po przyjezdzie do UK bardzo sie pogorszyly poniewaz pod pozorem nawiazywania znajomosci jej romanse rozkwitly. Wyprowadzalem sie od niej kilka razy co mnialo wplynac na przemyslenie sytuacji. Ona w tym czasie sprowadzala sobie panow,poznanych na dyskotekach,w sieci,w pubach goszczac ich w wynajmowanym pokoju gdzie mieszkala z nasza dorastajaca corka,ktora byla swiadkiem niedwuznacznych intymnych sytuacji damsko-meskich. Za takie postepowanie dwukrotnie o czym mi wiadomo, dostala wypowiedzenie mieszkania od landlordow. Pod pretekstem pracy wychodzila wieczorami,zostawiajac corke sama, bez jedzenia i na lasce obcej kobiety, po czym wracala pozno,czesto na czworakach(alkohol). Corki landlordow czesto zadawaly mojej corce pytanie, cytuje "to ilu ty masz tatusiow?". Powracajac lata wstecz, pamietam jak bedac w ciazy czesto wracala mocno nietrzezwa po spotkaniach z zolnierzami,o co byly klotnie. Wychodzila z domu pod pretekstem korepetycji z matematyki,ktorych mial udzielac jej ojciec. Odnosnie przemocy o ktora mnie ciagle oskarza jestem zmuszony napisac,ze ta bajke stosuje od lat,poczawszy od wlasnego ojca. Poczatkowo zdobywa w ten sposob zaufanie,wspolczucie i troske ludzi,ktorzy reaguja prawidlowo wierzac ,ze jest ofiara rzekomej przemocy. Z czasem ludzie przekonuja sie jaka jest manipulantka i intrygantka. U skraju wytrzymalosci nerwowej dwukrotnie ja spoliczkowalem, do czego sie uczciwie przyznalem i otrzymalem kare. Od tamtej chwili nie jestesmy juz razem. Majac nowego, kolejnego partnera, z ktorym jak twierdzi jest bardzo szczesliwa od samego poczatku,potrafila wypisywac do mnie deklaracje milosci i atakowac moja obecna partnerke o to,ze rozbija jej malzenstwo,wiedzac,ze poznalem ja kilka miesiecy po rozstaniu. Ponad rok czasu usiluje w sadach i innych instytucjach zrobic ze mnie oprawce,ktorym nie bylem oraz na kazdej rozprawie robi ze mnie osobe uzalezniona od heroiny i innych uzywek,co jest absolutna bzdura. Ostatecznie decyzja sadu, to wlasnie ona i jej partner,sa zobowiazani do zrobienia testow na alkohol i narkotyki, nie baczac,ze jest ona w ciazy,ktora probuje sie zaslonic by uniknac badan. Probowala wmanipulowac moja partnerke w pobicie mojej corki,ktora przy zabawie,doznala otarcia skory na pleckach. Odnosnie kontaktow moich z corka,to wlasnie ona jest osoba utrudniajaca wszystkie zdrowe relacje. Nieustpliwie szantazuje i straszy mnie i moja partnerke pomimo wyraznego zakazu wykonywania jakichkolwiek telefonow,ktore nie dotycza spraw zwiazanych z moja corka. Mam nadzieje,ze po tym wpisie nie bede juz czytal o sobie klamliwych informacji,i ze ex zacznie pojawiac sie na rozprawach sadowych, zamiast szukac sposobow,zeby uniknac odpowiedzialnosci,jak rowniez zacznie traktowac prawo powaznie.
Obserwuj wątek
    • agnes_6891 Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 13:11
      Powiem krótko - jesteście siebie warci.
      Londynwarszawaparyz od początku wywarła na mnie nie najlepsze wrażenie i szczerze mówiąc od dawna nie czytam jej wypowiedzi bo i ich ton i tematyka mnie irytują. Na pewno nie postrzegam jej jako osoby godnej zaufania i nie wierzę w ani jedno słowo, jakie pisze, czy na Twój temat czy na każdy inny - i szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi :P
      Natomiast nie rozumiem czemu Ciebie tak obchodzi opinia obcych ludzi i to, co inne forumowiczki myślą o ex mężu jakiejś osoby nawet nie znanej im w realu. Prawdopodobnie absolutnie nikt nie zaprząta sobie tym głowy, więc wrzuć na luz i przestań się tłumaczyć. To, co było i jest między Wami to Wasza sprawa a nie obcych ludzi na forum więc proponowałabym rozwiązywać takie rzeczy poza siecią.
      • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 15:04
        > Natomiast nie rozumiem czemu Ciebie tak obchodzi opinia obcych ludzi i to, co i
        > nne forumowiczki myślą o ex mężu jakiejś osoby nawet nie znanej im w realu. Pra
        > wdopodobnie absolutnie nikt nie zaprząta sobie tym głowy, więc wrzuć na luz i p
        > rzestań się tłumaczyć. To, co było i jest między Wami to Wasza sprawa a nie obc
        > ych ludzi na forum więc proponowałabym rozwiązywać takie rzeczy poza siecią.

        Amen.
      • 3-mamuska Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 15:06
        agnes_6891 napisała:

        > Powiem krótko - jesteście siebie warci.
        > Londynwarszawaparyz od początku wywarła na mnie nie najlepsze wrażenie i szczer
        > ze mówiąc od dawna nie czytam jej wypowiedzi bo i ich ton i tematyka mnie irytu
        > ją. Na pewno nie postrzegam jej jako osoby godnej zaufania i nie wierzę w ani j
        > edno słowo, jakie pisze, czy na Twój temat czy na każdy inny - i szczerze mów
        > iąc, mało mnie to obchodzi :P
        > Natomiast nie rozumiem czemu Ciebie tak obchodzi opinia obcych ludzi i to, co i
        > nne forumowiczki myślą o ex mężu jakiejś osoby nawet nie znanej im w realu. Pra
        > wdopodobnie absolutnie nikt nie zaprząta sobie tym głowy, więc wrzuć na luz i p
        > rzestań się tłumaczyć. To, co było i jest między Wami to Wasza sprawa a nie obc
        > ych ludzi na forum więc proponowałabym rozwiązywać takie rzeczy poza siecią.

        Ja mam to samo zdanie.
        Ale panu nie zależy na naszych opiniach, ale o to żebyśmy nie dały sie nabrać na bycie biedactwem przez nia. Gdyby była to ich sprawa to ona nie pisałaby o panu w negatywny sposob. Same wątki o to jak panu dokopać i donieść na niego. Nie dziwie sie facetowi ze sie wkurzył.
    • speedy_gonzo Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 15:22
      He he tak wyglada wlasnie solidarnosc jajnikow. Jak przyjdzie co do czego, to wszystkie jak jeden maz staja po stronie faceta (ktory skrobie pierwszego posta na forum hehe).. A tak btw kobieta, z ktorej probujecie zrobic ofiare jest chyba w ciazy, wiec sie opamietajcie drogie wyrozumiale, tolerancyjne, serdeczne mamuski i mezczyzno z mega klasa...
      Juz widze jak na meskim forum motoryzacyjnym np. babka probuje faceta zlinczowac i wszyscy panowie staja po niej stronie, ha ha...
      Wszystkie fora, to strata czasu... Kilo mulu.
      • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 15:33
        Historia faktycznie nie na publiczne forum.
        Jednak ja tez patrzac obiektywnie,nie dziwie sie,ze facet sie wkurzyl.
        Z tego co mi sie przypomina,to i tak byl dosc cierpliwy.
        Aaale historia.Eh
      • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 15:42
        speedy_gonzo napisała:

        > He he tak wyglada wlasnie solidarnosc jajnikow. Jak przyjdzie co do czego, to w
        > szystkie jak jeden maz staja po stronie faceta (ktory skrobie pierwszego posta
        > na forum hehe).

        nie po stronie faceta, bo tez kawal klasy pokazal, ino po stronie spokoju na forum

        btw kilka lat temu byla taka para, nie pamietam nickow, ganiali sie i wywlekali swoje brudy po publicznych forach, ot, takie posmiewisko, a z czasem bardzo niesmaczne to sie zrobilo :/
        • asica74 Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 18:59
          no to mamy powtorke z rozrywki, bo to ta sama para. chyba
          • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 19:11
            chyba nie... tamto bylo z 10 lat temu, w kazdym razie do tej pory jak sobie przypomne to mam rzyg :/
            • moccabristol Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 19:57
              turmalinka napisała:

              > chyba nie... tamto bylo z 10 lat temu, w kazdym razie do tej pory jak sobie prz
              > ypomne to mam rzyg :/

              być może wspominasz inną ale asica74 ma dobra pamięć, ta para już tu była na gościnnych występach:
              forum.gazeta.pl/forum/w,37418,129400211,132881635,Re_zdradzona_i_opuszczona_przez_meza_.html
              • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 19:59
                ten watek tez pamietam... dla mnie dziecinada :( szkoda, ze przez glupote doroslych dzieci cierpia :/
      • 3-mamuska Re: intrygi i walka z nimi 27.10.13, 15:58
        speedy_gonzo napisała:

        > He he tak wyglada wlasnie solidarnosc jajnikow. Jak przyjdzie co do czego, to w
        > szystkie jak jeden maz staja po stronie faceta (ktory skrobie pierwszego posta
        > na forum hehe).. A tak btw kobieta, z ktorej probujecie zrobic ofiare jest chyb
        > a w ciazy, wiec sie opamietajcie drogie wyrozumiale, tolerancyjne, serdeczne ma
        > muski i mezczyzno z mega klasa...
        > Juz widze jak na meskim forum motoryzacyjnym np. babka probuje faceta zlinczowa
        > c i wszyscy panowie staja po niej stronie, ha ha...
        > Wszystkie fora, to strata czasu... Kilo mulu.

        Wiesz nikt po niczyjej stronie nie staje.
        Ona zalazła mi za skore, nie bardzo lubie jej wypowiedzi i pogardę dla innych.
        A to ze chciała zrobić problemy byłemu i pisała tu na forum to fakt, większość jej wtedy napisała zeby dała sobie spokoj z byłym życiem.Poszła do przodu.

        A to czy wierze panu czy nie, zwłaszcza w tekst ze zostawiała córkę z obca kobieta ( każda opiekunka to obca osoba) wiec to czepianie sie dla idei. Sa siebie warci.
        Gdyby było dobrze nie byliby "ex"
    • jahns Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 11:06
      kulezanka Londynwarszawaparyz jakby ucichla, ciekawe czy sie jeszcze pojawi na forumie, czy bedziemy czekac na jej kolejna odslone:)
      • ilonka45 Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 11:14
        :)
      • maja3333 Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 14:54
        jahns napisała:

        > kulezanka Londynwarszawaparyz jakby ucichla, ciekawe czy sie jeszcze pojawi na
        > forumie, czy bedziemy czekac na jej kolejna odslone:)

        obmyśla pewnie plan co by tu napisac, żeby się wybielic i jednocześnie dokopać ex :) pewnie niedługo to zrobi, nie przepuści takiej okazji. Ja osobiście jej posty omijam od dawna, ponieważ ton jej wypowiedzi jest co najmniej irytujący.
        • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 17:19
          Poczytalam troche,bo historia nietypowa. To chyba naprawde dluga opowiesc.
          Cos mi sie wydaje,ze speedy_gonzo,to mogla byc londynwarszawaparyz,bo jej ex wspomnial,ze 'biedulke' lubi z siebie robic,a ten wpis jakby pasuje,bo miala nam wszystkim przypomniec,ze opisywana w ciazy jest... No i troche agresywnie brzmiala wypowiedz. Tak,jakby mialo to uciszyc wypowiedzi na poruszony temat.
          Szkoda tylko,ze skoro lon.war.par. jest w ciazy,to nie dba o swoj stan,bo sama stwarza sytuacje stresowe dla siebie samej.
          Jakby poczytac wypowiedzi pod tymi wszystkimi nazwami,pod ktorymi wystepowala,to widac jakis dziwny plan dzialania.
          Naprawde nie dziwie sie reakcji faceta,ktory chce chyba tylko tego,zeby dala mu spokoj.
          W sumie to ma swoje racje. Niby dlaczego ktos ma o kims tworzyc na jakims nawet obcym forum,jakies opowiesci,ktore wedlug niego nie sa prawda.
          Chyba nawet jestem sklonna wierzyc temu panu,bo zdaje sie byc czlowiekiem prostolinijnym... sadzac po jego wypowiedziach(nie tylko tych biezacych).
      • ampiltuda Re: intrygi i walka z nimi 06.11.13, 21:59
        No niestety wróciła....
    • lianis Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 11:14
      Zenada
    • podkocem Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 18:26
      lala bemowo? :)
      A post pozostawię bez komentarza, bo co mnie to obchodzi?
      • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 29.10.13, 19:24
        podkocem napisała:

        > lala bemowo? :)

        ciekawy nick jak na faceta, nie? ;)

        no ale rozrywki dostarczaja :)
    • londynwarszawaparyz marninor 10.11.13, 18:42
      a do czego mam sie odnosic? do steku bzdur? :) szukasz sensacji? wybacz, nie bede sie odnosic do tych rewelacji. dla mnie wystarczajaco szokujace jest to ze ex szpieguje mnie nawet w sieci, zamiast zajac sie swoja nowa dziewczyna i kotem, choc minelo juz mase czasu jak z nim nie jestem. ciekawe czemu tak bardzo interesuje sie moim zyciem, zamiast skupic sie na swoim nowym. dla mnie to jest chore i psychopatyczne.
    • londynwarszawaparyz Re: marninor 10.11.13, 21:07
      Moze wytlumacze dlaczego szpiegowanie. Otoz znal moje dwa poprzednie loginy a obecnego nie. nie wiedzial wiec ze pod nowym loginem ukrywam sie ja. przeciez w loginie nie jest zapisane ze jestem Kasia, mam 32 lata, i od swoch prawie lat nie jestem z Markiem. Login LWP jest tak samo anonimowy jak Truskawka_22. I on go nie znal.Internet jest wielki. Na roznych forach moge pisac. A on mnie znajduje...szpiegujac moje wpisy. Powoli, krok po kroku, uklada mu sie w calosc ze pod tym nieznanym mu loginem musi sie ukrywac jego ex. Tak wiec takie szpiegowanie w sieci i wchodzenie na kobiece fora, aby tylko namierzyc byla zone,z ktora nie ma sie kontaktu od poltora roku jest dla mnie chore. On nie ma swojego zycia, probuje zyc moim. Przychodzi pod moj dom, szpieguje w internecie. I to jest straszne. Obawiam sie tego czlowieka. Kazdy znajacy tutejsze realia sadowe wie, ze dozywotni restraining order jest wydawany za dwukrotne spoliczkowanie zony...
      • londynwarszawaparyz Re: marninor 10.11.13, 21:16
        Kazdy znajacy tutejsze realia sadowe wie,
        ze dozywotni restraining order NIE jest wydawany za dwukrotne spoliczkowanie zony... za takie cos dostalby zakaz najwyzej na pol roku. Narazie jak sama zauwazylas pisal do mnie, tym samym lamiac zapisy o zakazach kontaktu (bezposredniego i posredniego), bo za nic ma wyroki sadowe. Naprawde mam dosc i sie obawiam co bedzie dalej. Boje sie wyjsc z domu, jestem w ciazy, i nie wiem co mu odbije..Za Chiny bym nie wpadla ze bedzie wyszukiwal moje wpisy w internecie i mnie nekal.
        • makowa.panienka79 Re: marninor 10.11.13, 21:53
          Kiedys pod innym nickiem pisalas jak to sprytnie chcialas oszukac council podajac sie za samotna matke,ktora nie ma gdzie wrocic...
          Twoim zamiarem bylo oszukac i sprawdzic jaka bedzie reakcja w councilu. Spodziewalas sie biedulko dostac mieszkanie i zapomoge...nie wyszlo.
          Sama wtedy przyznalas sie do klamstwa. Do tego jakiejs innej pani radzilas,ze latwiej dostac mieszkanie kiedy zglosisz,ze jestes bita przez meza (w tym samym momencie twierdzac,ze wcale nie bylas). Klamczucha i intrygantka. Tak twierdzi Twoj byly,ktoremu to Ty raczej nie dajesz spokoju. Ciagle tylko szukasz jak mu dokuczyc.
          Mam nadzieje,ze jesli bywa na tym forum,to udzieli sprostowania.
          Ogolnie to latwo zrobic z kogos oprawce,zwlaszcza jesli sie nie broni.




          • londynwarszawaparyz Re: marninor 11.11.13, 08:39
            makowa, ty sie stuknij w glowe. gdyby tak bylo juz mialabym mieszkanie z councilu i dodatki, o ktore nigdy nie aplikowalam, bo moje dochody sa zbyt wysokie :)
            • londynwarszawaparyz Re: marninor 11.11.13, 09:19
              pozatym wszyscy czytajacy moje posty wiedza jaki mam stosunek do zasilkow :) niejednokrotnie i ty sama wdawalas sie w dyskusje na temat zasilkow o ktorych tu bylo licznie, i tam wszedzie pisalam ze gardze tymi co tu przyjezdzaja i ciagna zanim wloza cos do systemu przyjezdzaja zeby dostac :) Pisalam takze ze samotna matka nie jestem.
              • 3-mamuska Re: marninor 11.11.13, 09:51
                londynwarszawaparyz napisał(a):

                > pozatym wszyscy czytajacy moje posty wiedza jaki mam stosunek do zasilkow :) ni
                > ejednokrotnie i ty sama wdawalas sie w dyskusje na temat zasilkow o ktorych tu
                > bylo licznie, i tam wszedzie pisalam ze gardze tymi co tu przyjezdzaja i ciagna
                > zanim wloza cos do systemu przyjezdzaja zeby dostac :) Pisalam takze ze samotn
                > a matka nie jestem.

                Podjelas temat tylko zasiłków.
                Nic na temat wątku o dokonaniu byłemu...
                Dziwisz sie ze i on szpieguje.
                Jesteście siebie warci tyle...
            • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 15:44
              lon.w.p. sama sie stuknij w glowe
              Cytat z 05.10.11: "poszlam do councilu i powiedzialam,ze jestem samotna mama z dzieckiem. (...) wymusilam zabukowanie spotkania w sprawie homless(...) Z tym,ze ja tam poszlam w troche innej sytuacji,teoretycznie mialam gdzie spac itd,ale nie chcialam tam przebywac,a maz mnie nie maltretuje ani sie nie zneca - po prostu bylam ciekawa jak moga mi pomoc(...) bylam ciekawa co moga mi zaproponowac"

              Juz wtedy pisalas,ze bedziesz sie starac o "hausing benefit" - a ponoc "gardzisz tymi,co przyjezdzaja i ciagna"
              • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 15:50
                kolejny cytat z tej samej daty:
                "(...) jak wykazesz sie policja,ze maz sie znaca czy cos,moze byc latwiej. Ja poszlam,bo poklocilam sie z mezem i nie chcialam przebywac tam gdzie on - no taka tymczasowa separacja.
                Tyle,ze(...) na dobra sprawe zawsze spokojnie moglam wrocic(...)"

                Ktoras z kolezanek tutaj juz Ci wykazala bezmyslne przyznanie sie do tych poprzednich nickow.
                Jestes zwyczajnie podla.
              • londynwarszawaparyz Re: marninor 14.11.13, 17:19
                Z tym,z
                > e ja tam poszlam w troche innej sytuacji,teoretycznie mialam gdzie spac itd,ale
                > nie chcialam tam przebywac,a maz mnie nie maltretuje ani sie nie zneca

                No i co cie tak dziwi w tym wpisie? faktycznie wtedy bylam juz z nim w separacji i zamieszkalam osobno niedlugo pozniej. Potem zeszlismy sie na jakis czas, a po akcie przemocy sprzed poltora roku nie jestesmy razem. Wpis ktory cytujesz jest sprzed ponad dwoch lat, a z wpisow tu umieszczanych mozesz wyczytac ze nie zyje z nim od czasu gdy zabrala go policja i dostal zakaz zblizania- czyli od poltora roku. To wtedy bowiem zostalam pobita. No ale przeciez makowa wie najlepiej :) Jestes zalozna w swoich dedukcjach :) Spojrz na daty kobito :)
                • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 17:55
                  Sama sie placzesz w swoich klamstwach i sama sobie przeczysz.
                  W wielu watkach.
                  Zwichrowana z Ciebie osobka. Osobiscie to Ty faktycznie nie jedna juz osobe namawialas na dokopanie komus.
                  Po prostu to lubisz. Podla,klamliwa,pyskata i bezdennie tepa.
                  Ciekawa jestem jak zakonczy sie ta historia.
                  Do tej pory wydajesz sie byc jak postac z kreskowek ... - niesmiertelna. Nigdy nie masz dosc. Powinna spotkac Cie kara.
                  Teraz to juz zupelnie nie wierze,ze ten Twoj byly kiedykolwiek Ci cos zrobil powaznego. Oprocz tego,ze dostalas dwa policzki. Reszte pewnie sama dopisalas,zeby bylo dramatynie.
                  Jestes najgorszym gatunkiem kobiety,jaki mozna spotkac.
                  Naprawde az trudno uwierzyc,ze tak mozna.









                  dostalas dwa policzki... reszte pewnie sama
              • steph13 Re: marninor 14.11.13, 17:40
                makowa.panienka79 napisał(a):

                > lon.w.p. sama sie stuknij w glowe
                > Cytat z 05.10.11: "poszlam do councilu i powiedzialam,ze jestem samotna mama z
                > dzieckiem. (...) wymusilam zabukowanie spotkania w sprawie homless(...) Z tym,z
                > e ja tam poszlam w troche innej sytuacji,teoretycznie mialam gdzie spac itd,ale
                > nie chcialam tam przebywac,a maz mnie nie maltretuje ani sie nie zneca - po pr
                > ostu bylam ciekawa jak moga mi pomoc(...) bylam ciekawa co moga mi zaproponowac
                > "
                makowka, naprawde tak nudny jest twoj zywot ze spedzasz go na wyszukiwaniu postow sprzed lat I zaglebianiu sie w cudze historie aby znalesc dla siebie jakas dziwna satysfakcje? A moze ksiazke piszesz o LWP?
                • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 18:00
                  steph 13 :) a tak... czasem sie nudze. I co??
                  Lubie ta opowiesc. Czekam na dalszy ciag wydarzen.
                  I czekam na szczesliwe zakonczenie ;)
                  • turmalinka Re: marninor 14.11.13, 19:00
                    > Lubie ta opowiesc. Czekam na dalszy ciag wydarzen.

                    to masz mocny zoladek, bo ja na cala ta historie mam rzyg :/
                    • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 19:30
                      no mam :) i licze,ze dobro zwyciezy
                      • turmalinka Re: marninor 14.11.13, 21:06
                        makowa.panienka79 napisał(a):

                        > no mam :) i licze,ze dobro zwyciezy

                        dobro? ty tu dobrego widzisz? dla mnie jedno i drugie to to samo dno :/ tylko dziecka szkoda....
                        • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 21:25
                          Staram sie nie oceniac az tak drastycznie. Widze,ze Ci ludzie znalezli sie w trudnym polozeniu.
                          My tutaj widzimy tylko czesc wydarzen. Jakos nie chce mi sie wierzyc,zeby ciagnac taka sprawe przez forum od chyba 2011 roku.
                          Cos jest takiego,czego mysle,ze nie wiemy,skoro ten watek zyje i zyje.

                          I nie wiemy czy dziecko przezywa tylko rozstanie rodzicow,czy moze slucha wzajemnych wyrzutow.
                          Trudno ocenic.
                          Nie lubie pobieznych wnioskow. Lubie przyjrzec sie sprawie.
                          • turmalinka Re: marninor 14.11.13, 22:37
                            wierz, moze inaczej do faceta bym podeszla gdyby nie zaczal swej bytnosci na forum pieknym tekstem 'wyjdz ze slamsow' - no klasa, ze hej! dlatego w moim przekonaniu w chamstwie niczym on nie ustepuje swojej ex :/
                            Londyn, Anka etc tez sie pogubila w swoich klamstwach...
                            wyciaganie tego wszystkiego i przerzucanie sie blotem jest zalosne

                            to jest tylko forum, na klawiaturze wyklepac mozna wszystko, prawdy i tak nie dojdziemy, a ta zapewne lezy gdzies posrodku


                            > Cos jest takiego,czego mysle,ze nie wiemy,skoro ten watek zyje i zyje.
                            >
                            > I nie wiemy czy dziecko przezywa tylko rozstanie rodzicow,czy moze slucha wzaje
                            > mnych wyrzutow.
                            > Trudno ocenic.
                            > Nie lubie pobieznych wnioskow. Lubie przyjrzec sie sprawie.

                            ale kim ty jestes zeby sie przygladac?
                            za malo masz wlasnych problemow? wierzysz, ze tu na forum ci napisza co im faktycznie lezy na watrobie? i skad pewnosc, ze to co napisza bedzie prawda?

                            autentycznie dziwi mnie twoje ponadprzecietne zainteresowanie ta sprawa....
                            • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 23:35
                              A Ty dlaczego przygladasz sie tej sprawie,skoro taki wstret Cie ogarnia?
                              Ja juz wyjasnilam chyba.

                              Nie ufam,ze wszyscy piszacy tutaj,pisza szczerze.
                              Nie bede miala pewnosci nigdy na 100%. Nie musze.
                              Dla mnie to kolejna ciekawostka,do czego zdolni sa ludzie piszacy z ukrycia.
                              Przeczucia swoja droga,ale lubie czasem o nich pogadac.
                              • turmalinka Re: marninor 14.11.13, 23:49
                                z ciekawosci... co inne dziewczyny pisza, postow bohaterow nie czytam, mam je wylaczone, nie mam zamiaru z nimi w dyskusje sie wdawac, bo ta nie ma sensu
                                • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 00:00
                                  Nie czytajac wszystkiego...wybiorczo tylko,nie powinnas ich oceniac ani nikogo innego.
                                  Bledem jest wydawac opinie,ze ktos jest zla osoba,nie silac sie na blizsze poznanie sprawy.

                                  Osobiscie staram sie tego nie robic,ale ciagle sie ucze. Ta nauka o czlowieku nie ma konca.
                                  Fascynuje mnie to,ale bywa tez,ze nuzy mnie ten temat.
                                  • turmalinka Re: marninor 15.11.13, 00:16
                                    ale ja swoja opinie wyrobilam juz jakis czas temu, nie interesuje mnie co teraz wymyslili

                                    gdyby nie twoj dziwny upor, ktory mnie zaciekawil wcale bym sie nie odzywala


                                    btw ja nie oceniam kto jest dobry a kto zly, dla mnie oni oboje sa zwyczajnie glupi
                                    na anomimowym forum nie ma czegos takiego jak blizsze poznanie sprawy, bo nie wiesz ile z tego co ktos pisze jest prawda, nie wiesz w co wierzyc, a w co nie - gdybys mogla zweryfikowac te rewelacje osobiscie to co innego, ale tak dokladasz tylko do ognia i dajesz szanse na produkcje kolejnych oskarzen i historii z cyklu niezwykle :/

                                    osobiscie w calej tej historii nie widze nic fascynujacego, widze za to kretactwo i kombinatorstwo, przykro mi ze dalam sie naszej gwiezdzie nabrac jakis czas temu, bo jako byla ofiara przemocy chcialam ja wspomoc rada a wyszlo to co wyszlo :/

                                    bylam juz kiedys swiadkiem takich przepychanek na forum bylych partnerow i nic dobrego z tego nie wyniknelo, dlatego teraz dla swietego spokoju nie czytam postow tej parki
                                    • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 00:49
                                      Podoba mi sie to ostatnie stwierdzenie,ze bylas juz kiedys swiadkiem takich przepychanek i nic z tego dobrego nie wyszlo.
                                      Nasza ewentualna pomoc jest tu mocno zawezona. Fakt.
                                      Ale tutaj chyba wszyscy sa ciekawi ktore z nich mowi prawde.
                                      Ja jestem.

                                      I chociaz nigdy nie bede do konca pewna,to jednak obieram juz strone.
                                      I to ma sens dla mnie najbardziej. To co sie tutaj dzieje po czesci daje mi odpowiedz na pytania,ktore mi sie rodza w glowie.
                                      Niektore tezy (nie zwiazane z ta para) sie potwierdzaja,inne staram sie rozgryzc.

                                      Zastanowilo mnie cos w Twojej ostatniej wypowiedzi,ale pomysle o tym jutro. Juz mi sie oczy zamykaja.
                                      • turmalinka Re: marninor 15.11.13, 08:02
                                        Makowa twoje wypowiedzi sa chamskie i napastliwe, czasami wrecz agresywne - w jaki spoob i komu ty chcesz pomoc?
                                        juz obralas strone... mnie uczono, ze zeby komus pomoc trzeba obiektywizm zachowac do konca, chcesz sie uczyc o zawilosciach ludzkiej psychiki? niezly masz na to sposob :/

                                        Wybacz ale jesli toba kieruje chcec pomocy to ja jestem baletnica :/
                                        • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 10:36
                                          Owszem kieruje sie checia pomocy. Jest rzecza niesprawiedliwa,ze jedna osoba moze wypisywac na druga co tylko chce,wedlug wlasnej wyobrazni,a druga ma sie nie odzywac,bo inaczej sprawa zostanie podciagnieta pod chamstwo i prostactwo.

                                          Uwazam,ze przeczytanie wpisow jednej i drugiej strony i po zastanowieniu,obranie swojego zdania jest w stanie pomoc ktorejs ze stron.
                                          Uwazam,ze o to wlasnie tutaj chodzi. O opinie.
                                          Inaczej nie widze sensu wypisywania takich rzeczy.

                                          Ja wydalam opinie. I jesli w jakis sposob to sie komus przyda,to super.
                                          Jestem obserwatorem,tak jak Ty i inne kolezanki(koledzy).

                                          Moje sposoby na zglebianie ludzkiej pychiki,to moja sprawa.
                                          Kazdy ma wlasne sposoby.
                                          Nie wlamuje sie do niczyjej prywatnosci,bo forum jest publiczne i kto tylko chce,moze sobie czytac i komentowac.

                                          A tej parce,jak sadze,wlasnie o nasze opinie po czesci chodzilo.
                                          Moze sa one wazne do rozstrzygniecia sporu,chociaz tutaj nie o ugode chyba chodzi,tylko o to,zeby wykazac dlaczego jedno o drugim pisac nie powinno.
                                          • turmalinka Re: marninor 15.11.13, 10:52
                                            > Inaczej nie widze sensu wypisywania takich rzeczy.

                                            duzo jeszcze o ludziach musisz sie nauczyc....

                                            > Moje sposoby na zglebianie ludzkiej pychiki,to moja sprawa.
                                            > Kazdy ma wlasne sposoby.

                                            polecam wybrac sie na studia, poczytac ksiazki z zakresu psychologii, psychiatrii etc, a nie zabawe w pseudo psychologiczne dydrymaly, bo wiecej szkody mozesz narobic niz pomoc
                                            • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 11:00
                                              Odnies swoje porady do siebie samej,bo widze,ze masz z tym jakis osobisty klopot.
                                              I uwazaj na wrazliwy zoladek ;D
                                              • turmalinka Re: marninor 15.11.13, 11:08
                                                juz skorzystalam, jakies 10+ lat temu

                                                Dorosnij. Adieu
                                          • steph13 Re: marninor 15.11.13, 11:09
                                            makowa.panienka79 napisał(a):

                                            > Owszem kieruje sie checia pomocy. > Jestem obserwatorem,tak jak Ty i inne kolezanki(koledzy).
                                            >
                                            > Moje sposoby na zglebianie ludzkiej pychiki,to moja sprawa.
                                            > Kazdy ma wlasne sposoby.
                                            > Nie wlamuje sie do niczyjej prywatnosci,bo forum jest publiczne i kto tylko chc
                                            > e,moze sobie czytac i komentowac.
                                            >
                                            > A tej parce,jak sadze,wlasnie o nasze opinie po czesci chodzilo.


                                            Monumentalny stek bzdur. Chalupniczy psychology w najgorszym wydaniu. Kieruje toba chec szukania cudzym kosztem jakiejs sensacji w beznadziejnie nudnym zyciu a nie chec pomocy komukolwiek. No chyba ze rzeczywiscie jestes nowa zdobycza tego rozpaczliwie zalosnego goscia z Bemowa, ktory na forum wylewa swoje zale ku uciesze tlumu.
                                            • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 11:25
                                              Kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Ja szukam atrakcji tutaj,Ty w innym miejscu.

                                              Nigdzie nie nazwalam sie psychologiem,wiec nie dodawaj.
                                              Poznaje swiat i ludzi po swojemu.
                                              Tobie nic do tego.

                                              • steph13 Re: marninor 15.11.13, 11:42
                                                makowa.panienka79 napisał(a):

                                                > Kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Ja szukam atrakcji tutaj

                                                No wlasnie o to chodzi. Podczytujesz opowiesci o ludzkich przezyciach szukajac ATRAKCJI???
                                                Nie ma co komentowac bo wlasnymi wypowiedziami kopiesz pod soba dolek.
                                                >
                                                > Poznaje swiat i ludzi po swojemu.
                                                Naprawde nie znasz lepszego sposobu na poznawanie ludzi niz poprzez czytanie pseudo prawdziwych historii o cudzych niepowodzeniach ,historii ktorych nie mozesz zweryfikowac, ktore sa w duzej mierze emocjonalnie zabarwionym gledzeniem?

                                                Dorosnij kobieto.

                                                • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 12:03
                                                  Jesli zamierzasz sie ze mna klocic,to juz Ci mowie,ze to nie dla mnie.
                                                  Jesli mam dla swietego spokoju Ci przytaknac...to prosze bardzo - tak,tak.

                                                  A teraz Ty rob swoje,a ja swoje.
                                                  Wszyscy jestesmy tu na tych samych warunkach.
                                                  Skoro uwazasz,ze historia jest nieprawdziwa,to z jakiego powodu tak sie unosisz?

                                                  Dzieki za rade. Juz biore sie za dorastanie :)
                                                  • steph13 Re: marninor 15.11.13, 12:20
                                                    makowa.panienka79 napisał(a):

                                                    > Jesli zamierzasz sie ze mna klocic,to juz Ci mowie,ze to nie dla mnie.

                                                    e tam, klocic to sie mozna z kims kto nie ma pustki pod kapeluszem, inaczej zadna satysfakcja.


                                                    > Skoro uwazasz,ze historia jest nieprawdziwa,to z jakiego powodu tak sie unosisz

                                                    Znowu nie pojmujesz: mnie NIE unosi ta historia tylko twoja dziecinna mentalnosc, jaka u doroslej domyslam sie osoby, tu moge sie mylic, prezentuje sie jako bezdenna glupota, czepialstwo, szukanie sensacji cudzym kosztem, podjudzanie raczej niz kontynuowanie konwersacji bo chcialoby sie komus nawtykac tylko nie ma nikogo pod reka.
                                                    No chyba, ze osobiscie znasz ta pare ludzi, bylas swiadkiem ich przejsc, jestes zaangazowana po stronie lali z bemowa (!) I stad ta rzekoma chec pomocy jemu I dowalenia LWP.
                                                    > Dzieki za rade. Juz biore sie za dorastanie :)
                                                    Never too late. Wyjrzyj przez okno, tam sa prawdziwi ludzie do obserwacji.
                                                  • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 12:47
                                                    To raczej Ty sprawiasz wrazenie,ze mozesz znac ta pare.
                                                    Nie biore jej strony,bo swoimi wpisami wielokrotnie udowodnila,ze jest klamczucha i lubi dokuczac ludziom.
                                                    Pan budzi wiecej sympatii. I jego wpisy,te stare i te nowe,sa identycznej tresci.

                                                    Wygladam przez okno i widze ludzi,tyle ze mam trudnosc w czytaniu ich mysli.
                                                    Zupelnie nie wiem dlaczego jeden sie usmiecha,a drugi smuci... oj,oj co ja teraz zrobie?
                                                    Zgodnie z rada poobserwuje. Co ja bym zrobila bez tych dojrzalych wskazowek.
                                                    No zginelabym po prostu :D :D
                                                  • turmalinka Re: marninor 15.11.13, 14:18
                                                    makowa.panienka79 napisał(a):

                                                    > To raczej Ty sprawiasz wrazenie,ze mozesz znac ta pare.

                                                    twoja logika mnie powala :D:D:D
                                                    blagam cie wyjasnij mi jaki proces zaszedl w twoim mozgu, ze wyciagnelas wniosek, ze steph moze znac ta pare???
                                                  • steph13 Re: marninor 15.11.13, 15:51
                                                    turmalinka napisała:

                                                    > makowa.panienka79 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To raczej Ty sprawiasz wrazenie,ze mozesz znac ta pare.
                                                    >
                                                    > twoja logika mnie powala :D:D:D
                                                    > blagam cie wyjasnij mi jaki proces zaszedl w twoim mozgu, ze wyciagnelas wniose
                                                    > k, ze steph moze znac ta pare???


                                                    turmalinka, ona nie stosuje zadnej logiki tylko bredzi aby bredzic. Smutna osoba a terapia kosztowna.
                                                  • londynwarszawaparyz Re: marninor 15.11.13, 14:48
                                                    I jego wpisy,te stare i te nowe,sa identycznej tresc
                                                    > i.
                                                    Zwlaszcza ze wszystkich wpisow umiescil kilka i mniej niz 10.

                                                    Skladaloby sie w jedna calosc- jestes na forum tyle czasu ile on temu odkryl ze ja tez tu bywam, i mnie po wpisach wysledzil. Czyli jestes jego obecna partnerka.Niesamowite, ile masz uporu w drazeniu calej historii!! I nie udawaj ze jestes tu w celach terapeutycznej pomocy....
                    • londynwarszawaparyz Re: marninor 14.11.13, 19:35
                      to masz mocny zoladek, bo ja na cala ta historie mam rzyg :/

                      ja rowniez. wiec odcinam sie od tematu. raz, bo winny sie tlumaczy. a ja nie jestem winna bo to nie ja mam zakaz kontaktow i zblizania bo nie ja go tluklam, a on mnie. i nie chce mi sie odpowiadac na jakies chore domysly makowej, ktorej nudno w domu. zenujaca jest postawa bylego, poniewaz ja tutaj na forum odpisywalam niektorym osobom, dziewczynom z podobnymi problemami, jak historie wygladaja u mnie/u nich i dzielilam sie doswiadczeniami, tak jak na tym forum to bywa, poniewaz takie niestety przezycia mialam, i nieraz tez na wyrazne ich pytanie jak to wyglada w np twoim przypadku. Natomiast on wszedl na forum i chcac zniszczyc mi zupelnie zycie, czym zajmuje sie uparcie od poltora roku, i tu, w tej, myslalam, internetowej przestrzeni, gdzie jestem na jakis sposob anonimowa, zaczal wylewac swoje zale, jakby co to kogo interesowalo. Moze zaraz napisze jeszcze moje imie, nazwisko, rozmiar stanika, i bog wie co jeszcze? :) Chodzi o to ze co innego pisac o ex w watku zbiorczym a co innego najezdzac na niego tworzac nowy watek i wypisywac nieprawdziwe bzdury.jakos nie przypominam sobie zebym na forum opisywala prywatne moje zycie z nim w takisz zenujacych i nieprawdziwych szczegolach, jak on to robi, bo zdaje sobie sprawe ze raz to zenujace, dwa co to kogo obchodzi. Mam nadzieje ze wiecej wpisow umieszczac nie bedzie i odczepi sie od mojego zycia zamiast je kontrolowac. Poki co, musze, oprocz adresu, zmienic chyba forum bo nie da mi spokoju.Jak w realu nie nachodzi i straszy,ze zabije, to w internecie znajduje i szykanuje. to jest karalne i zdaje sie nazwa sie harassment.Mam nadzieje ze zaspokoilam ciekawosc co poniektorych szukajacych sensacji i dopowiadajacych sobie rozne przyspiewki do calej tej dennej historii.
                      • makowa.panienka79 Re: marninor 14.11.13, 20:48
                        Blado wypadla Twoja wypowiedz w zestawieniu,tego co juz wypisalas w kontekscie tej niby przemocy.
                        Nawet wtedy kiedy twierdzilas,ze absolutnie Cie nie bije i nie dreczy,potrafilas opowiadac takie historie w councilu. ??!!!
                        I to Ty go dreczysz raczej. Nieustepliwie.
                        Twoja podlosc nie ma granic.
                        Jakos nie mozna sie doszukac,zeby kiedykolwiek przez ten ostatni rok,a nawet dluzej,odpisywal.
                        Zadnej reakcji.
                        Nie chcialam byc jednostronna i chcialo mi sie poszukac.

                        Mysle,ze zwyczajnie klamiesz. Jak na ofiare tak duzej przemocy,o ktorej sie tak rozpisujesz,przez caly czas odwaznie i bardzo prowokacyjnie zachowywalas sie wzgledem jego osoby.
                        Nie da sie zauwazyc strachu przed jego reakcja.

                        Inne dziewczyny,ktore opisywaly podobne historie,wyraznie maja inna postawe.
                        Wola zamknac przykry temat,i nie draznic oprawcy. Ty nie. Ty nie boisz sie jego reakcji.
                        Ostatnio nawet pisalas,ze czekasz na jego potkniecie.

                        Patologicznie klamiesz dziewczyno. I TO WIDAC.
                        Widze,ze jestes zmeczona swoja wlasna historia. Jednak nie potrafie Ci wspolczuc.
                        Przeciez sama puscilas ja w swiat i regularnie podgrzewalas.
                        Masz to na wlasne zyczenie.

                        Obojgu zycze Wam rozwiazania konfliktu.
                        Moglas przyprowadzic mu dziecko na ustalone spotkanie,bo jak pisal,wlasnie dlatego,ze tego nie zrobilas,postanowil poszukac materialow do kolejnej rozprawy.
                        To tez po czesci sprowokowalas.
                        Jakby zajal sie dzieciaczkiem,to nie byloby tego pisania.

                        I wybacz,ale z perspektywy psychologicznej ten watek budzi moje zainteresowanie.
                        I nie potrafie na chwile obecna przestac sie nim intetesowac.





























                        • ta_ruda Re: marninor 15.11.13, 17:54
                          a jakie psychologiczne koncepcje tutaj tak bardzo cie ciekawia?

                          makowa.panienka79 napisał(a):

                          >
                          > I wybacz,ale z perspektywy psychologicznej ten watek budzi moje zainteresowanie

                          • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 20:09
                            Zastanawia mnie dlaczego niektorzy ludzie,ktorzy postanowili sie rozstac,nie potrafia zrobic tego godnie.
                            Kiedys przeciez sie kochali. Czy przez szacunek do wspolnej przeszlosci i uczuc,jakie sobie okazywali,nie potrafia nie ranic sie?
                            Do tego czy biora pod uwage uczucia dziecka,ktore pewnie kocha kazdego z rodzicow?

                            Dlaczego ta historia jest tu do dzisiaj?
                            Czy naprawde nie moga zyc ze soba,ale bez siebie tez nie?



                            Staram sie zrozumiec co nimi kieruje.
                            • makowa.panienka79 Re: marninor 15.11.13, 20:11
                              Milosc i nienawisc. Czy naprawde te dwa,skrajnie rozne uczucia dzieli tylko krok?
                              • bisiek10 Re: marninor 15.11.13, 20:40
                                Ty chyba masz naprawde nudne zycie i malo swoich problemow....
                              • turmalinka Re: marninor 15.11.13, 20:43
                                i ta wiedze chcesz uzyskac angazujac sie w konflikt i opowiadajac sie po jednej ze stron?
                                albo jestes nieskonczenie glupia, albo klamiesz - nie wiem co gorsze :/
    • lalabemowo Re: intrygi i walka z nimi 11.11.13, 11:31
      Pojawilem się na tym forum zupelnie niedawno,i nie dlatego ze interesuje mnie zycie prywatne mojej ex. Obchodzi mnie jedynie moja corka,ktora mieszka z nia i jej kolejnym partnerem. Pojawilem się tu tego dnia, kiedy zignorowala orzeczenie sadu i nie stawila się z corka we wskazanym miejscu, konkretnego dnia. Bezczelnie oklamujac kolejny raz urzednikow panstwowych,twierdzac,ze nie zostala poinformowana. Chociaż wlasnie na tym forum sama przyznala,ze miala list w rece. Dzięki jej wlasnym wpisom bedzie latwo obalic w sadzie jej klamstwa. Czy jestesmy siebie warci? Tego oceniac nie będę. Wiem tylko,ze to nie ja czekam na ludzkie potkniecia i nie ja utrudniam ludziom zycie. Jedyne czego sobie zycze to to,zeby to babsko dalo mi spokoj,przestalo wypisywac bzdury na moj temat,i przestalo utrudniac moj kontakt z corka. Smieszne jest to,kiedy pisze,ze boi się wyjsc z domu,w obawie,ze mnie spotka. Mieszkam sto kilometrow od niej i pojawiam się wylacznie kiedy mam wyznaczone spotkania z corka. Pojawilem się pod jej domem,gdzie wynajmuje pokoj,tylko raz,wracajac ze szkoly mojej corki,by zorientowac się w jakiej okolicy mieszka moje dziecko. Takie prawo ojca. Jestem na tym forum,bo kompletuje dowody jej intryg i manipulacji,ktorych padlem ofiara.
      • steph13 Re: intrygi i walka z nimi 11.11.13, 11:40
        Pathetic! Takie wylewanie gorzkich zalow na publicznym forum do niczego nie prowadzi. Nikt was tutaj nie zna ani pewnie znac nie pragnie. Do zalatwiania tego typu spraw sa sady! Na jakiej zasadzie ktos ma wierzyc tobie lub twojej ex, I co to kogo wogole obchodzi? Jak na rodzicow, jestescie obydwoje bardzo immature, bawicie sie rzucajac blotem nad glowa corki. Wstretne.
        • lalabemowo Re: intrygi i walka z nimi 11.11.13, 11:54
          Do tej pory milczalem,ale teraz jestem zmuszony się bronic. To czy ktos uwierzy w moje slowa czy nie ma drugorzedne znaczenie. Prawda wreszcie musi wyplynac,a wpisy mojej ex,ulatwiaja mi to. Przy mojej corce nie wypowiadam zlych opini o jej mamie,bo to nie sprawy dla dziecka.
        • xiv Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 16:58
          Teraz czekamy na wpis córki... albo partnerów... albo kota!

          Czyż nie ponoszą was emocje?!
          • agnes_6891 Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 20:20
            Z reguły im bardziej ktoś gardzi (zwłaszcza publicznie!) tymi, co to biorą benefity i okradają państwo, tym większe sam ma kompleksy na tym punkcie. Londynwarszawaparyz jest tego żywym przykładem. Nie wiem, jak inni, ale dla mnie od pierwszego postu rzeczonej użytkowniczki na tym forum było jasne że jest przedstawicielką tak znienawidzonej przez siebie grupy Polaków. A im bardziej najeżdżała na tych, co pobierają zasiłki/ nie pracują/ pracują za najniższą stawkę/ zamykają się w polskim gettcie/ mieszkają w pokoju w domu dzielonym z obcymi ludźmi/ zaopatrują się tylko w polskim sklepie/ nie znają dobrze języka (niepotrzebne skreślić), tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jest przedstawicielką którejś z tych grup, nie znosi tego i ma na tym punkcie jakieś kompleksy, więc nie wiadomo po co próbuje sobie tu przed obcymi forumowiczami wytrzeć sobie innymi ludźmi przysłowiową gębę. Ewidentnie ktoś ma tu z tym problem i nie trzeba wnikliwej analizy, żeby to zobaczyć, wystarczy przeczytać kilka pogardliwych, czasem wręcz agresywnych postów LWP żeby to zobaczyć :)
            A tą publiczną kłótnię z wyciąganiem nawzajem prywatnych brudów i mieszaniem w to dziecka można określić jednym słowem - patologia. Dla mnie takie właśnie zachowanie to kwintesencja tego zjawiska. Dziękuję.
            • londynwarszawaparyz Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 20:33
              > A tą publiczną kłótnię z wyciąganiem nawzajem prywatnych brudów i mieszaniem w
              > to dziecka można określić jednym słowem - patologia.

              Zobacz kto zalozyl ten watek. I kto pierze brudy publicznie.Zobacz gdzie ja napisalam ze on to robil to czy tamto. Ale tez bym mogla. Zaczne od zadanego powyzej pytania ze fajny ma login jak dla faceta-lalabemowo. No dobra. Facet okazal sie zniewiescialym gejem. Nie mam nic do osob innej orientacji, ale nie we wlasnej sypialni.
              • agnes_6891 Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 20:51
                Może nie w tym konkretnie wątku, ale chyba nie zaprzeczysz że nie raz pisałaś o swoim ex wyciągając szczegóły z Waszego życia i obrzucając go (jednostronnie wtedy) błotem? Więc co za różnica?
                • ampiltuda Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:08
                  Dziwię się Wam, że macie ochotę i czas na roztrząsanie takich patologicznych sytuacji. Dziewczyna ewidentnie ma wybujałą fantazję i nie potrafi ogarnąć własnego życia. Wchodzi na forum żeby się dowartościować.
                  Na empatię z jej strony tez bym nie liczyła, bo np. chorującemu na zapalenie pęcherza dziecku, zaleciła obrzezanie…
                  Ludzi niewkładających nic do publicznej kasy a pobierających zasiłki oskarża o kradzież, więc domyślam się, ze względu na fakt, iż sama niewiele wkłada, będzie konsekwentna i zrezygnuje z benefitów, które pobiera. Oczywiście zakładam też , że zrezygnuje z pobierania pensji podczas urlopu macierzyńskiego. W koncu dzieci powinni robić ludzie, których na nie stać…
                  Ja również nie życzę sobie żeby darmozjady przeżerały albo przepijały moje niemałe podatki…
              • botu Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 20:58

                > Zobacz kto zalozyl ten watek. I kto pierze brudy publicznie.Zobacz gdzie ja nap
                > isalam ze on to robil to czy tamto.

                Na przykład tu

                forum.gazeta.pl/forum/w,37418,143868909,143868909,zlamanie_contact_order_ojciec_nie_oddaje_dziecka.html
                i tu też

                forum.gazeta.pl/forum/w,37418,146097041,146097041,Deportacja_z_UK.html
                • londynwarszawaparyz Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:19
                  tak, botu! powyzsze przyklady daja do myslenia- najpierw ojciec lamie prawo i nie oddaje dziecka a potem zachecony lamaniem praw, bo brak konsekwencji, lamie kolejne prawo nachodzac nas w domu. Sprawa z deportacja zostala zasugerowana przez policjanta znajacego sprawe, poniewaz ewidentnie lamal tutejsze prawo.
                  • botu Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:42

                    > tak, botu! powyzsze przyklady daja do myslenia

                    Mylisz się, powyższe przykłady dają wyłącznie do pewnych nieprzyjemnych (juz wyżej wspomnianych) odruchów.

                    A wymieniłam je jako ilustrację poleceń

                    > Zobacz kto zalozyl ten watek.
                    > I kto pierze brudy publicznie.
                    > Zobacz gdzie ja napisalam ze on to robil to czy tamto.

                    ponieważ (skoro inaczej niż łopatologicznie nie dociera):
                    - to Ty założyłaś oba tamte wątki
                    - to Ty prałaś Wasze brudy publicznie
                    - właśnie tam wypisywałaś że on to robił to i tamto.


              • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:02
                Prowokacji czesc dalsza.
                Uwazaj,zeby nie zaczal odpowiadac na tresci,ktore zaczniesz umieszczac.

                Poza tym on opisal tylko swoj punkt widzenia,co do rozpadu Waszego zwiazku.
                Ty opisywalas swoj.
                Kazde z Was ma to samo prawo.
                Nie opisuje szczegolowych wydarzen. Pisze ogolnie.

                Ty teraz robisz z niego geja... Sama jednak jawisz sie jako kobieta,ktorej obyczaje sa lekkie jak piorko.

                Co do jego nicka...takie jego prawo. Moze i nietypowe,ale mysle,ze chcial cos przez to przekazac.
                Ci co wiedza,to wiedza. Tak mi sie wydaje.
                • londynwarszawaparyz Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:15
                  > Poza tym on opisal tylko swoj punkt widzenia,co do rozpadu Waszego zwiazku.
                  > Ty opisywalas swoj.
                  > Kazde z Was ma to samo prawo.
                  > Nie opisuje szczegolowych wydarzen. Pisze ogolnie.
                  >
                  No wlasnie. Czyli tak jak ja, z ta roznica ze jego o zdanie nikt nie pytal.Kazdy ma prawo pisac co chce. Niech pisze co chce.Gorzej jesli jak w tym przypadku zwraca sie do mnie bezposrednio choc ma zakaz. I nachodzi mnie pod domem, do czego sie przyznal. Nie czulabys sie zagrozona gdyby twoj ex takie proby uskutecznial? Bo ja sie czuje. juz myslalam ze po poltora roku da spokoj, ale jednak nie potrafi.

                  > Ty teraz robisz z niego geja... Sama jednak jawisz sie jako kobieta,ktorej obyc
                  > zaje sa lekkie jak piorko.

                  I wnioskujesz to po tym co opisal? :) No to brawo...
                  • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:44
                    Ciebie tez nikt o zdanie nie prosil. Nikt nie prosil tez o Twoje opowiesci.
                    Dlaczego mamy wierzyc Tobie,ze jest agresywnym oprawca,a jemu,ze jestes sklonna do wielu romansow - nie??
                    On przynajmniej,jak widze nie kreci w opisach.
                    Dzisiaj znowu przejrzalam te starsze.

                    Pisal,ze mieszka 100km od Ciebie...Jak na czlowieka bez pracy (jak twierdzisz),to ciekawe za co podrozuje? Dziewczyna mu kupuje bilety,zeby mogl sobie postac pod Twoim domem?
                    Sama chyba widzisz jak to brzmi.

                    Ktos juz tu napisal,ze to publiczne forum. Chyba moze tu sobie bywac.
          • botu Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:00
            xiv napisał:

            > Teraz czekamy na wpis córki... albo partnerów... albo kota!

            A nie masz wrażenia, że makowa to nowa dama byłego?...
            • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:09
              botu...zapewniam,ze nie.
              Jestem tu,bo zawsze ciekawi mnie,co ludzmi kieruje. Zawsze mam duzo pytac odnosnie ludzkiej psychiki.
              Dla mnie to sytuacja dosc nowa i dlatego ciekawa.
              Rozumiem jednak,ze moglas tak pomyslec.
              • botu Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 22:02

                > Dla mnie to sytuacja dosc nowa i dlatego ciekawa.

                Nowa ale "przerażająco" znajoma?

                > > Podobienstwo wypowiedzi i sytuacji wydalo mi sie czyms przerazajaco znajomym.

                forum.gazeta.pl/forum/w,37418,147401701,147426159,Re_karmienie_piersia.html
                • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 22:26
                  Pamietam. Wtedy chodzilo o inna sprawe.
                  Kobiete,ktora dosc dobrze znam. Zbieg okolicznosci pozwolil mi pomyslec,ze to ona,a wtedy bylam zbyt mocno zwiazana z tematem jej zachowan wzgledem rodziny i wspolnych znajomych. Poniewaz to ona mi to forum polecila,to pomyslalam,ze to ta osoba.
                  Moze podobienstwo zachowan przewazylo na moment.

                  Podobnie jak teraz. Na jakis czas pewnie ten temat troche podraze,a pozniej mozliwe,ze znajde nastepny.
                  Lubie poznawac zlozonosc ludzkiej psychiki.
                  • botu Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 00:06
                    makowa.panienka79 napisał(a):

                    > Pamietam. Wtedy chodzilo o inna sprawe.

                    Rzeczywiście kompletnie diametralnie bezsprzecznie inną...
                    Wtedy chodziło o LWP jako macochę nr 1 a teraz chodzi o LWP jako osobę podła, klamliwa, pyskata i bezdennie tępa.

                    > Lubie poznawac zlozonosc ludzkiej psychiki.

                    Pod warunkiem, że to psychika LWP.
                    Zupełnym przypadkiem i mimochodem jej były okazuje się być nieustępliwie udręczoną chodzącą niewinnością, od którego LWP dostała tylko dwa policzki...

                    Dobra, wypisuje się z tej opery mydlanej, wolny wieczór mi się kończy i znudzilo mi się.
                    • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 00:35
                      botu ...zaczynam myslec,ze to kolejny nick LWP.

                      Gdybys miala racje,to pewnie jakos personalnie bardziej uczepilabym sie jej komentarzy.

                      Naprawde nabieram przekonania,ze jestes kolejna odslona naszej bohaterki.
                      Kto wie ile odslon jeszcze nastapi :D
                      • botu Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 07:34
                        > botu ...zaczynam myslec,ze to kolejny nick LWP.
                        > Naprawde nabieram przekonania,ze jestes kolejna odslona naszej bohaterki.

                        Jaaasne, no przecież to dlatego piszę wyżej do siebie samej

                        > > tak, botu! powyzsze przyklady daja do myslenia
                        > Mylisz się, powyższe przykłady dają wyłącznie do pewnych nieprzyjemnych (juz wy
                        > żej wspomnianych) odruchów.

                        > ponieważ (skoro inaczej niż łopatologicznie nie dociera):
                        > - to Ty założyłaś oba tamte wątki
                        > - to Ty prałaś Wasze brudy publicznie
                        > - właśnie tam wypisywałaś że on to robił to i tamto.

                        Dzięki, rozbawiłaś mnie setnie na dobry początek ciężkiego dnia w pracy...
                      • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 07:54
                        > Gdybys miala racje,to pewnie jakos personalnie bardziej uczepilabym sie jej kom
                        > entarzy.

                        a mozna jeszcze bardziej personalnie sie uczepic?
                        • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 10:39
                          Mozna turmalinka,bo ja uczepilam sie raczej watku,a nie osoby.
                          Taka subtelna roznica.
                          • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 10:47
                            ty masz chyba rozdwojenie jazni :/

                            jedziesz po LWP jak po burej suce i piszesz, ze sie watku a nie osoby czepilas?

                            jestes najgorszym typem czlowieka, dolewasz oliwy do ognia, pod pozorem checi pomocy szukasz taniej sensacji :/

                            • londynwarszawaparyz Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 11:02
                              Szuka taniej sensacji bo jest obecna dziewczyna ex :) Poczytalam jej wpisy i skojarzylam rozmowe telefoniczna- mowila dokladnie to samo....teraz czekam na wpis ich kota :) Jest sfrustrowana i ma nadzieje ze zwyciezy dobro jak to ujela wyzej poniewaz zalezy jej na dobru jej obecnego chlopaka. To oczywiste.
                              • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 11:19
                                Bron sie,bron. Nie masz wyboru.
                                Sensacji dostarczasz osobiscie :D

                                Jesli dziewczyna Twoje bylego pana,wykazala w rozmowie Twoje klamstwa,to przynajmniej byla z Toba szczera.
                                I jest nas dwie,a nawet i wiecej,bo inne panie tez wyrazily swoje opinie.

                                Osobiscie nie lubie,kiedy krzywdzi sie kogos podlymi klamstwami.
                                Plotka potrafi zniszczyc zycie.
                                Dziewczyny i ja takze,udowodnily,ze nie mialas dobrych intencji i wielokrotnie wymyslasz na bylego,nie dajac mu od dawna spokoju.

                                Uwazam,ze jestes zla kobieta. I swoimi wpisami sama nakazalas mi tak o Tobie myslec.
                                • londynwarszawaparyz Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 14:28

                                  > Jesli dziewczyna Twoje bylego pana,wykazala w rozmowie Twoje klamstwa,to przyna
                                  > jmniej byla z Toba szczera.
                                  > I jest nas dwie,a nawet i wiecej,bo inne panie tez wyrazily swoje opinie.

                                  Dziewczyna bylego nie zarzucala w rozmowie mi klamstw tylko dziwnym trafem uzywala zacytowanych przez Ciebie tutaj zdan. Wiele osob wyrazilo tutaj tez opinie, ze sadzi, iz jestes jego nowa partnerka. I ja rowniez tak sadze. Wiesz dlaczego? poniewaz dziwnym trafem wczoraj ten watek odzyl. A wczoraj on zostal aresztowany. Pewnie dlatego piszesz niezmiennie ze dobro zwyciezy. A naradzie dla dobra sprawy zamknij buzke, bo znowu moze sie to obrocic przeciwko jemu.
                                  • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 15:04
                                    No to przegielas.
                                    Dziwnym trafem ten watek dosc czesto jest poruszany.
                                    I to nie od wczoraj.

                                    Tlumaczyc sie nie zamierzam,ale skoro kazalas mi sie "stuknac w glowe" i zaprzeczalas wlasym slowom,w tych starszych wpisach,to postanowilam odswiezyc Ci pamiec.

                                    Piszesz o podobienstwie wypowiedzi. W sumie to ja Ci tylko udowadniam klamstwo (czego tamta pani ponoc nie robila).
                                    Troche niespojnie to jednak wyglada.

                                    Wiem,ze dopiekly Ci moje wypowiedzi,ale trudno.
                                    Juz Ci powiedzialam,ze sama puscilas to w swiat.

                                    Grozisz nie tej osobie.


                                    • londynwarszawaparyz Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 15:14

                                      > No to przegielas.
                                      Czyli jednak to Ty....tylko Ty moglas wiedziec o zaistnialej sytuacji.


                                      > Grozisz nie tej osobie.
                                      Ja nikomu nie groze, nic takiego nie napisalam. poprostu nudzi mnie walkowanie tej historii od wczorajszego dnia, kiedy to zapoczatkowalas wpisy...
                                      • makowa.panienka79 Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 15:24
                                        "zaistniala sytuacja" jest tu dosc jasno opisana i nie ja ja opisalam,tylko Ty :D ...no i Twoj byly.

                                        Na biezaco informujesz o wszystkim,a zrzucasz to na mnie.
                                        I jeszcze dziwisz sie,ze historia ciagle zyje.

                                        W sumie to nie dziwie sie,ze jestes na mnie taka wsciekla.
                                        Nie polubimy sie. Trudno.
                                        Dla mnie niewielka strata.

                                        Nie lubie klamczuchow. I nie zmienie zdania.
                                        • speedy_gonzo Re: intrygi i walka z nimi 15.11.13, 20:26
                                          ha ha ha nie wierze, ze tu jestem, ze to czytam i marnuje tu swoj cenny czas, ale skoro juz tu jestem to...
                                          mam nadzieje, ze jak go aresztowali, to go deportuja do Polsku z cala byla i przyszla rodzina (dla dobra przyszlych pololen z polskimi korzeniami..). co za buractwo tu sie nazjezdzalo.
            • turmalinka Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 21:09
              botu napisała:

              > xiv napisał:
              >
              > > Teraz czekamy na wpis córki... albo partnerów... albo kota!
              >
              > A nie masz wrażenia, że makowa to nowa dama byłego?...

              botu z klawiatury mi to wyjelas, dno :/
              • robak.rawback Re: intrygi i walka z nimi 14.11.13, 23:38
                najlepiej jak wszyscy mowia ze sie watkiem brzydza ale ciagna temat i nabijaja posty, yeeeah

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka