sfornarina
14.12.13, 18:27
Nie mam telewizora i życie celebryckie dotąd niewiele mnie obchodziło.
Ale właśnie trafiłam na artykuł o Nigelli i mnie zmroziło. Nie znam kobiety, coś mi się jedynie obiło o uszy, że jakieś programy kulinarne chyba prowadzi. Ale żaden człowiek nie zasługuje na takie upublicznienie swoich błędów; media powinny się mocno pohamować.
Widać jak na dłoni, że kobieta popełniła masę głupot; za niektóre powinna odpowiedzieć przed sądem. Ale wyciągać na wierzch wszystkie delikatne szczegóły jest wyjątkowym paskudztwem, szczególnie, że jej twarz jest wszędzie rozpoznawana.
Niech ją wyślą na odwyk, wlepią jeden wyrok czy dwa, odbiorą prawa rodzicielskie, pracę straci raczej bankowo, ale niech jej odpuszczą to publiczne upodlenie.
Szkoda mi jej i jej rodziny. Mam nadzieję, że ma dobrego psychoanalityka, który nie dopuści do żadnych głupot. Nawarzyła sobie piwa, ale jej wykroczenia nie zasługują na karę, którą dożywotnio właśnie dostaje. Będzie miała piękne święta z kluchą w gardle.
A te asystentki "które traktują Nigellę jak rodzinę" mam nadzieję że do końca życia pracy nie znajdą. Ja bym takiej do czyszczenia kibla nie zatrudniła. Porachunki z pracodawcą załatwia się w sądzie, nie przed mikrofonem dziennikarza.