kinmalek
21.03.14, 12:37
Opisze mój problem może ktoś z was miał ten sam problem i moze coś poradzić.Około października pojawiło się u mnie swędzenie skóry głowy,ale nie jakies takie meg uporczywe,skóra była ok.Nagle niemalże z dnia na dzien włosy zaczęły mi się tak przetłuszczać że po kilku godzinach wyglądały jak mokre.zgłupiałam,nie wiedziałam co się dzieje.no i włosy zaczęły wypadać garściami.miałam długie dość gęste aczkolwiek cienkie.Oczywiście poszłam do GP dostałam jedynie nizoral i tyle.problem się nasilał.znowu gp badanie krwii i hormonów wszystko ok.na samą myśl mycia głowy było mi słabo.pojechałam nawet do pl dermatologa ale w sumie nic mi nie poradziło,stwierdziła tylko łojotok co akurat też wiedziałam.oczywiście przekopywałam internet próbowałam różnych szamponów i metod typu wcieranie soku z cebuli,aloesu etc.zero poprawy.przez przypadek trafiłam na preparaty z hiszpanii typowo lecznicze.zamówiłam,wow była poprawa skóra przestała piec i swedzieć,włosów wypadało ciut mniej.potem pojechałam do ich kliniki która jest takze w pl.zrobili badanie skóry głowy,diagnoza płynny łojotok.Miałam robione oczyszczanie skóry i różne zabiegi lecznicze,była poprawa,włosy przestały wypadać.wróciłam do UK i problem znowu wrócił wręcz się nasilił :( te preparaty juz nie pomagają jestem załamana.GP kompletnie ignoruje problem a ja juz mam tak mało włosów ze w rozpuszczonych na ulice nie wyjde :( Az cięzko uwierzyć ze kilka miesiecy temu miałam ładne gęste długie włosy.Dodam jeszcze ze widać ze te włosy chcą odrastać bo widać ze się pojawiają ale skóra jest nadal chora.a co ciekawe czuję swędzenie etc.ale na skórze jest czysto!w PL zrobiłam badania krwii,hormonów,mocz,ginekolog wszystko ksiązkowo.diete zmieniłam zero słodyczy białego pieczywa etc.Co ja mam robić,gdzie się udać?jestem załamana,ta sytuacja wływa na codzienne życie,nie mam cierpliwości do córki,cały czas chce mi się płakać.może powinnam wyluzowac ale ciężko kiedy za każdym razem gdy przejeżdzam ręką po włosach znajduje kolejne wypadniete włosy.w myciu i czesaniu wypada srednio 200.w ciągu dni mam spięte,nie czeszę bo po prostu odpadają od głowy:(( skóre lekko boli swedzi lub piecze praktycznie cały czas nawet po myciu pomimo jak wspominałam nie mam łupiezu,wyprysków ani nic takiego.Prosze moze ktoś ma jakieś wskazówki co mogę jeszcze zrobić.po paru miesiącach mam już dość,czasem myślę żeby ogolić te głupie włosy i kupić peruke :((