Dodaj do ulubionych

Sprawa o paszport

14.10.14, 21:31
Czy wie ktoś może ile kosztuje założenie sprawy w UK o paszport dla dziecka jak ojciec nie wydaje zgody na paszport.Dziecko jest urodzone w Uk ,ale ma Polska metrykę i oboje rodzice mieszkaja w UK.Będę wdzięczna za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • botu Re: Sprawa o paszport 14.10.14, 22:01
      ebe-10 napisała:

      > Czy wie ktoś może ile kosztuje założenie sprawy w UK o paszport dla dziecka jak
      > ojciec nie wydaje zgody na paszport.Dziecko jest urodzone w Uk ,ale ma Polska
      > metrykę i oboje rodzice mieszkaja w UK.Będę wdzięczna za odpowiedź.

      Złożenie wniosku do sądu kosztuje 215 funtów.

      www.gov.uk/looking-after-children-divorce/apply-for-court-order
      Btw. jeśli dziecko urodziło się w UK to musi mieć tutejszy akt urodzenia (metrykę), bo na jakiej podstawie miałoby mieć wyrobioną "polską metrykę"?...
      • ebe-10 Re: Sprawa o paszport 14.10.14, 22:25
        Na podstawie Angielskiej metryki,tłumaczyłam w Polsce i przedstawiłam w USC w Polsce
        • botu Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 01:14
          ebe-10 napisała:

          > Na podstawie Angielskiej metryki,tłumaczyłam w Polsce i przedstawiłam w USC w P
          > olsce

          No i dla tutejszych urzędów, w tym dla sądu, liczy się tylko tutejszy akt urodzenia, żadne inne nie mają znaczenia.
          Twoją poprzednią wiadomość zrozumiałam jako " ma _tylko_ polską metrykę", błędnie jak się okazuje.
    • turmalinka Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 09:37
      a ty chcesz polski paszport czy brytyjski? bo jak polski to nie sadze, zeby ci brytyjski sad wydal taka zgode, a jesli juz to polski sad bedzie musial ten wyrok uznac
      jesli starasz sie o brytyjski to od kilku osob slyszalam, ze wniosek podpisuje tylko jeden z rodzicow...
      • aniaheasley Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 10:08
        Brytyjski sad moze jak najbardziej wydac nakaz zgody o wydanie polskiego paszportu, a konkretnie o 'nieutrudnianie' tej procedury.
        • ebe-10 Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 15:21
          Chodzi Mi o Polski paszport,bo dziecko urodzone w UK a nie jest Brytyjczykiem,Na podstawie Brytyjskiej metryki sporządzono Polską metrykę i w USC w Polsce dziecko zapisano.Nie mogę nigdzie pojechać poza granice Uk bo bez dziecka nie chcę,a rodzina jeszcze dziecka nie zobaczy,jak pojadę Sama do Polski i zostawię dziecko pod czyjąś opieka to Ojciec dziecka grozi że powiadomi jakies Urzędy że porzuciłam dziecko i tym sposobem jestem w jakiej chorej sytuacji.........
        • turmalinka Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 16:30
          Aniu przechodzilam to niedawno, z tymze u mnie chodzilo o odnowienie paszportu i prawnicy nie byli zgodni co do tego, czy mi ta zgode wydadza czy nie, opinie byly bardzo rozne, od tego, ze absolutnie nie, bo to sprawa innego kraju i do ambasady mni odsylano, przez: nie, bo w UK takie cos nie funkcjonuje, po alez oczywiscie ale to badzo dluga i kosztowna procedura (to z dzialu prawnego konsulatu)
          Sad w Polsce chcial mi taka sprawe poprowadzic (jesli nie mieszka sie w PL to Warszawa - Srodmiescie) ale w koncu postawilam na swoim i paszport mi wydano na podstawie starego orzeczenie sadu z aktualna pieczatka.
          • botu Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 18:40
            turmalinka napisała:

            > i prawnicy nie byli zgodni co do tego, czy mi ta zgode wydadza czy nie, opinie
            > byly bardzo rozne, od tego, ze absolutnie nie, bo to sprawa innego kraju i do a
            > mbasady mni odsylano, przez: nie, bo w UK takie cos nie funkcjonuje, po alez oc
            > zywiscie ale to badzo dluga i kosztowna procedura

            Prawnicy zawsze będą opowiadać o długiej i kosztownej procedurze, muszą jakoś uzasadnić swoje istnienie i swoje gaże...
            Rozumiem jednak, że nie występowałaś w końcu do tutejszego sądu?

            "Opisze po krotce co trzeba zrobic aby uzyskac paszport w angielskim sądzie i dodam ze jest to bardzo proste i zawsze konczy sie korzyscia dla wystepującej osoby o zgode na paszport.Wiec potrzebny jest formularz C-100 ktory trzeba wypelnic oraz w tym roku byla to oplata 200 f.Jesli nie chce sie pozwanej osobie podawac swoich danych jak adres czy numer telefonu potrzebny jest dodatkowy dodatkowy formularz na ktorym wlasnie wpisuje sie wszystkie dane zamiast wpisywania ich w formularz C-100.Nastepnie sklada sie wszystko w sądzie i czeka ok.6 tygodni na wyznaczenie sprawy.Formularz sklada sie w trzech egzemplarzach i jeden z pieczatką zostawia sie sobie,drugi w sądzie a trzeci co dziwne trzeba osobiscie lub w kazdy inny sposob doreczyc osobie pozwanej.W moim przypadku aby uniknąc jakiekokolwiek kontaktu w moim bylym wyslalam dokumenty special delivery aby miec potwierdzenie w sądzie.Na sprawie pojawia sie obrocz oczywiscie osob zainteresowanych pracownik Cafcas ktory przypatruje sie uwaznie,wydaje opinie i pomaga albo rozwiazac sprawe w ramach ugody bez koniecznosci odbycia sie sprawy lub uczestniczy w rozprawie wczesniej informując sedziego o wszystkim czego dowiedzial sie od rodzicow i co on uwaza iz bylo by najlepszym rozwiazaniem dla dobra dziecka.Rozprawa trwa ok.45 minut i na niej obie strony muszą przedstawic wszystkie swoje oczekiwania i warunki.Zazwyczaj decyzja jest podejmowana na tej samej rozprawie"

            www.mojawyspa.co.uk/forum/21/39572/Zgoda-sadu-w-UK-na-wydanie-paszportu
            Plus mnóstwo innych podobnych relacji.

            • turmalinka Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 18:56
              Nie, bo u mnie chodzilo o odnowienie paszportu, na ktory zgode sadu juz mialam kilka lat wczesniej, a konsulat do nowego paszportu zazyczyl sobie nowej zgody, podzwonilam po prawnikach i bylam glupsza niz zanim z nimi pogadalam :/ Doslownie kazdy mowil mi cos innego, konsulat chcial polecic kancelarie z zaznaczeniem ze procedura bedzie dluga i kosztowna :/
              W koncu sama zaczelam szukac i wyszlo na to, ze podstawy prawnej zeby ode mnie nowe orzeczenie chcieli nie ma (w mswia pani mi powiedziala, ze to 'takie umowne jest' - chyba zeby prawnicy co 5 lat mogli zarobic :/) Konsulat najpierw sie wykrecal, ale jak sie na ministerstwo powolalam to zmienili zdanie i moglam dostarczyc orzeczenie wydane w 2008 z aktualna data na pieczatce potwierdzajacej prawomocnosc

              Z tego co piszesz i wlasnych doswiadczej dochodze do wniosku, ze prawnik to hiena i jak czlowiek sam sie u zrodla nie dowie to o rzetelnej informacji mozna zapomniec :/
              • botu Re: Sprawa o paszport 15.10.14, 19:27
                turmalinka napisała:

                > Nie, bo u mnie chodzilo o odnowienie paszportu, na ktory zgode sadu juz mialam
                > kilka lat wczesniej, a konsulat do nowego paszportu zazyczyl sobie nowej zgody,

                A, no tak.
                Konsulat to osobna historia.
                Ta sama cytowana wyżej babka dalej też pisze
                "Jeszcze co ciekawe wam powiem oczywiscie poszlam do konsulatu z dokumentami wyrobic paszport i pytam czy za rok potzrbuje nowej zgody czy wystarczy ten dokument co mam i pani poinformowal mnie ze za rok potzrebuje nowy w sumie nie bardzo wiem dlaczego bo przeciez w tym wyroku jest wszystko uzasadnione.Kiedy zadzwonila do angielskiego sądu zapytac jaki termin waznosci ma moj uzyskany wyrok Pan w sądzie troszkę zdziwiony poinformowal mnie iz wyrok uzyskuje sie na cale zycie dziecka i jest on wydawany jednorazowo i nie rozumie po co kolejny raz mam placic kolejne 200 f i przechodzic przez wszystko jeszcze raz.Wiec sama juz nie wiem co zrobie za rok"...

                > Z tego co piszesz i wlasnych doswiadczej dochodze do wniosku, ze prawnik to hie
                > na i jak czlowiek sam sie u zrodla nie dowie to o rzetelnej informacji mozna za
                > pomniec :/

                :-)
    • ebe-10 Re: Sprawa o paszport 31.10.14, 14:38
      Czy któraś z Pań słyszała że żeby założyć taką sprawę to najpierw muszę iść z Ojcem dziecka na jakąś terapię w celu pogodzenia się czy dojścia do porozumienia w sprawie paszportu dla dziecka ,dopiero jak to nie pomoże to mogę wnosić wniosek do Sądu o wydanie zgody na paszport,a godzina tej terapii kosztuje podobno 100 funtów i płaci Partner czyli ojciec dziecka bo to On nie chce wydać zgody na paszport dla dziecka. Bardzo proszę o info.
      • botu Re: Sprawa o paszport 31.10.14, 22:32
        Info masz w linku który Ci wyżej (już po raz drugi zresztą) podawałam.
        Punkt 2 dotyczy właśnie tej procedury - nazywa się to mediacja, nie terapia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka