salsa.lover
11.12.15, 19:40
Prośba do nieco starszych uczestniczek forum, tych co jeszcze pamiętają te czasy.
Urządzam jubileuszowe przyjęcie, które musi być trochę z jajem. Więc w ramach żartu chcemy zapodać gościom klasyki epoki, jakoże jubilat to 40-latek, Polak.
Towarzystwo będzie bardzo zróżnicowane (Polacy, Anglicy, Francuzi, ale wyluzowani, kilku hipsterów i lewaków z dużym poczuciem humoru więc bez żadnego zadęcia i ąą ęę.
Będą wszystkożercy, wegetarianie i jedna weganka) więc mam trochę wyzwanie, szczególnie z weganką.
Poradźcie dobre kobiety, co pamiętacie z typowych imienin u cioci, lub może co Wasze matki szykowały na takie domowe party w tamtych czasach? I to coś to moża zrobić ze składników dostępnych tutaj. Dania mają być takie raczej które można podać w formie bufetu, nie będzie żadnego siedzenia za stołem.
Póki co na honorowym miejscu mam oczywiście klasyczną sałatkę warzywną.
Myślałam o jakiś pasztecikach z barszczem. Akcentem humorystycznym będa szklanki z paluszkami (klasyka z Kogla Mogla).
Na deser planuję szarlotkę własnej roboty.
Pamiętam, że u mnie w domu robiło się na takie okazje jajka faszerowane których szczerze nieznosiłam. Były też zawsze zimne galaretki, ale gdzie to cholerstwo zdobyć to nie wiem.
Ktoś jeszcze coś pamięta?
Help!