princesswhitewolf
05.04.17, 09:07
www.bbc.co.uk/news/uk-39484897
"Neither of them have worked for almost nine years. Under the rules, the Carmichaels could get their full benefits back if they worked 24 hours a week between them.
Mr Carmichael said he was looking for work, but he has not been able to find a job in the four months since the family was capped"
Wydaje sie, ze stosuja jeden model dla calego UK, a przeciez duzo zalezy od tego gdzie kto mieszka.
To czego nie rozumiem, to dlaczego nie wprowadza w UK efektywnej pomocy w job centre w szukaniu pracy. W takich wielomiesiecznych przypadkach szukania pracy powinni jakos kontrolowac czy dany czlek faktycznie aplikuje i czy faktycznie byla odmowa, jak rowniez zabierajac HB powinni brac pod uwage bezrobocie w danym regionie. Jesli Mr Carmichael mieszka w w okolicach Londynu to jest to zwykly wymigiwacz od pracy i leser bo naprawde da sie cos znalezc tutaj dosc latwo, jesli zas mieszka na "na dalekiej prowincji" gdzie pracy jest niewiele to powinni do kwestii zasilkow tez podejsc rozsadniej bo miejsc pracy tam zbyt wielu nie ma.
Tez uwazacie ze rozdawnictwo HB i innych zasilkow jest to zbyt rozsadnie pomyslane w UK?