Dodaj do ulubionych

Pierwsze i kolejne dzieci

21.04.06, 01:19
Przypomniał mi się tekst wyczytany kiedyś na jednym z matczynych forów
internetowych. Bardzo mnie ubawił. Prawdziwy do bólu. A idzie to tak:

***

...gdy kobieta ma 1 dziecko - to na spacer zabiera ze sobą specjalną torbę na
akcesoria dziecięce, a w niej między innymi: kilka pieluszek jednorazowych,
wilgotne chusteczki, zwyczajne chusteczki, pieluszki tetrowe, krem na
odparzenia, krem do buzi, maść przeciw ugryzieniu przez komara i maść po
ugryzieniu przez komara, zapasowe ubranka, książeczkę, zabawki - i długo
można by tak wymieniać...

...gdy kobieta ma 2 dzieci - to zabiera ze sobą torebkę, a do niej wkłada
dwie pieluszki jednorazowe i wilgotne chusteczki...

...gdy kobieta ma 3 i wiecej dzieci - to zabiera ze sobą jedną pieluszkę
jednorazową i wkłada do tylnej kieszeni spodni.
Obserwuj wątek
    • wolkam Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 01:34
      Teraz ja się uśmiałam. Wprawdzie jak na razie dobiłam do dwójki ale potwierdzam
      potwierdzam...a tak właściwie to ja już jestem na etapie tego pampersa w tylnej
      kieszeni spodni. Poza tym każde wyjście na spacer z moją dwuipółlatką i
      roczniakiem to totalne zawirowanie. Znoszę ze schodów jedno, potem wózek, potem
      drugie. W miedzyczasie obie wyją. A ja: buty rozwiązane, kurtka zarzucona na
      plecy, torebka rozpięta, klucze, komórka, apaszka wypadające z rąk. A w zębach
      torba ze śmieciami. Sąsiedzi zawsze patrzą z politowaniem.
      Agnieszka
      • ewika-uk Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 10:14
        hihi dobre,jak na razie z moim jednym dzieckiem to sie zgadza..pozdrawiam
        • sophie2202 Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 13:19
          Potwierdzam, mam na razie jedno dziecko i jak gdzieś wychodze to mam wielką
          torbę ze wszystkim i dopiero teraz zastanawiam się po co mi to wszystko?
    • kingaolsz Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 15:59
      Ja mam dwuch synkow juz i nadal torbe ze wszystkim, jak przy jednym... jakos
      tak sie sklada, ze sie przydaje... tak jak dzis, kiedy na szkoleniu moj 3
      miesieczniak zrobil tyle w pampersa, ze i on i ja bylismy caly zolci
      od "musztardy" ;)... dla niego mialam ciszki na zmiane, dla siebie nie ;)

      Pozdr
      Kinga
    • effata Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 18:27
      Prawda, prawda, po stokroć prawda! Można jeszcze modyfikować: przy pierwszym
      dziecku prasuje się wszystkie ubranka przez 3 miesiące, przy drugim
      tylko 'body' i to przez miesiać, a przy trzecim nic (przynajmniej ja tak
      robiłam). O sprzątaniu mieszkania już lepiej pisać nie będę :)))) Krótko
      mówiąc, człowiek jest bardziej wyluzowany, czyli prosty wniosek, że lepiej mieć
      więcej dzieci niż mniej :))) (tylko proszę nie podważać logiczności mojego
      rozumowania, bo z logiki zawsze byłam cienka).
      --
      Don't guess.
      • hanula Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 20:23
        Z prasowaniem masz rację, z tym że ja już przy drugim dziecku zrezygnowałam z
        prasowania. :-) Inna sprawa, że kupiliśmy suszarkę bębnową, a z niej ubranka
        wychodzą jak uprasowane, a na dodatek miękkie i pachnące. Super sprawa taka
        suszarka, nigdy przedtem nie miałam.

        Mnie ten tekst rozwalił, bo zgadza się tak dokładnie - faktycznie w torebce
        noszę na stałe dwie pieluchy i chusteczki pielęgnacyjne. :-) Teraz z
        rozrzewnieniem śledzę wątki ciężarnych koleżanek, spodziewających się
        pierwszego dziecka, tak się rozkosznie wszystkim przejmują. :-) Oczekiwanie na
        narodziny pierworodnego to jednak fantastyczny okres.
        • effata Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 21:54
          Hanula, jak bym miała gdzie to upchać, to już bym wolała w pierwszej kolejności
          kupić sobie zmywarkę :)
          --
          Don't guess.
        • mama5plus Re: Pierwsze i kolejne dzieci 22.04.06, 14:39
          A przepraszam, musze sie poprawic :)
          Zapomnijcie o busie ;-)
          Jesli chodzi o podreczny bagaz to przy pierwszym dziecku na krok sie nie
          ruszalam bez plecaka!. Takiego pol metra wysokosci i 30x30 podstawa.
          Wypakowanego po brzegi (co ja w nim nosilam??!!-a, pamietam, ze podreczna mate
          do przewijania i pare zmian pieluch i ubranek ;) )

          Teraz moj podreczny badaz to taka wieksza kosmetyczna ;)
          Ale to dopiero przy szostym dziecieciu :)
          I do tego oddzielnie torebka-taka wieeeeeksza raczej ale prawie pusta(do
          niedawna plecak ;) ) i aparat przez ramie bo wielki jest i w torebce sie nie
          miesci. I czasem kamere jeszcze targamy ;)
          No i bus ;-) Gdzies blisko :)

          A wczoraj smialam sie ze swojej kawy, ktora na piknik przygotowalam.
          Otwieram termos a tam jakis bialy plyn w srodku.
          Okazalo sie, ze w pospiechu zapomnialam kawy dosypac i bylo slodkie mleko z
          woda ;-)
          Wiec chyba jednak jakas powolna metamorfoza ;)
      • jagienkaa Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 20:34
        effata ja bym tu z chęcią polemizowała z Tobą na ten temat ale już raz źle się
        to skończyło:))) i nikt swojego zdania nie zmieni;)
        PS ja też polecam pralkosuszarkę. Nic dla synka nie muszę prasować.
        • effata Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 21:46
          No nie Jagienka, to nie ze mną się źle skończyło (bo ciągle myliłaś mnie z kimś
          innym). A z tym wyluzowaniem to oczywiście żartuję. Powinnaś mnie zobaczyć w
          piątek wieczorem (czyli w chwili obecnej) - chodzę po ścianach (i jakoś tak po
          drodze natrafiłam na komputer "To się dopisze" - pomyślałam, i mam ochotę
          wszystkie moje dzieci powiedzmy, żeeeeeeeeee ... położyć wcześniej spać :)))
          tzn. wcześniej, jak na nie, bo normalnie to o tej porze to dzieci śpią.
          Taka jestem wyluzowana :))
    • mama5plus Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 21:32
      Mi niestety przy szostym nawet nie przeszlo.
      A wrecz sie jakby zaostrzylo ;)
      Dobrze, ze mamy busa 15 seater i wszedzie sie nim poruszamy
      bo te wszystkie manele pomnozone przez 6 musza sie gdzies miescic ;)
      Wiekszosci nawet nie wyjmuje tylko ciagle w wehikule porzadkuje.
      Reszte pakujemy nie w torby a w kosze takie plastikowe
      Ostatnio nawet wozimy z tylu krzeselko do karmienia :o)
      Wozek wchodzi bez skladania.
      Pare krzesel turystycznych.
      I jeszcze jest miejsce na raczkowanie dla juniora.
      O reszcie nie wspominam zeby nie szokowac ;-)
      Beznadziejny przypadek jestem ;)
      • effata Re: Pierwsze i kolejne dzieci 21.04.06, 21:48
        Bogusia - nie wierzę, że wozisz ze sobą cały asortyment kremów. Nie, żeby mnie
        to szokowało, ale zaburza moją teorię :))) No i po kim jak po kim, ale po tobie
        bym się nie spodziewała takiej gorliwości (w kwestii kremów i chusteczek do
        pupy), bo te krzesła to aż tak bardzo mnie nie szokują.
        --
        Don't guess.
        • mama5plus Re: Pierwsze i kolejne dzieci 22.04.06, 14:28
          Kremow to nie, ale i przy pierwszym dziecku ich nie wozilam :)
          Za to w duzych ilosciach chusteczki do pupy ktore wykorzystuje niekoniecznie do
          pupy ;)
          Najczesciej do przecierania wszystkiego (w domu meble sie fajnie nimi
          czyszcza ;) a w busie to co popadnie). Ze 2 paczki co najmniej mam na
          podoredziu. Do pupy sporadycznie bo przeszlam w miedzyczasie wiele etapow
          `rozwojowych`, poczynajac od wody i waty, poprzez wlasnej roboty chusteczki ;)
          a konczac na flanelce i butelce mineralki ;) Jakby nie patrzec, z chusteczkami
          byloby mniej szpargalow do wozenia. Z drugiej strony mineralka ma wiele
          zastosowan wiec woze swoja droga. I flanelek wszechstronnych tez zawsze pare.
          Bus na szczescie ladowny i zawsze gdzies pod reka zaparkowany wiec mi te
          manele nie wadza:).
          Jakby dom na kolkach ;)
          I nie musze pozniej sluchac marudzenia, ze ten chce wracac bo nie ma portek na
          zmiane, tej zimno czy za cieplo (jak wczoraj!!-dobrze ze zabralam podkoszulki
          dla kazdego ;-P) a tamta ma buty przemokniete bo bloto na kalosze ;)
          I zabawa toczy sie dalej bez zaklocen.
          Wszystko jest na pokladzie, wlacznie z survival kit, zestawem puszek i
          otwieraczem ;)
          Matt sie wlasnie zastanawia nad zamontowaniem tam jakiejs komody pod sufit ;)
          Bo raz jedna przewozilismy i taka poreczna byla ;)
      • wyspowamatka Mama 5 plus 23.04.06, 20:50
        Nawet nie wiem co mam napisac. Ja ma jedno i ledwo daje sobie rade. Naprawde
        mam wielki szczunek dla matek wielodzietnych. :)))) Jezu jak sobie radzisz jak
        one maja konflikt np. z zabawkami i wszystkie sie denerwuja na raz?
        • mama5plus Re: Mama 5 plus 24.04.06, 15:12
          Jezu jak sobie radzisz jak
          > one maja konflikt np. z zabawkami i wszystkie sie denerwuja na raz?


          Aaaaa, usuwam ciezkie i ostre przedmioty, zatykam szczelnie uszy i uciekam na
          oslep przed siebie ;o)
          Zarty, zarty!!! :D
          Dwie srednie sa wyjatkowo zgodne. Najstarsza to myslicielka, raczej malo
          konfliktowa. Drugie i trzecie od konca miewaja swoje `dni` ale wtedy groze, ze
          ich rozdziele i bedzie zakaz wspolnej zabawy przez 5 minut i dziala jak zloto
          :DD
          Raz tylko musialam grozbe spelnic i sie wili w cierpieniu ;). Wiecej mnie na
          probe nie wystawiaja ;-P
          Nie, serio, zzyci sa bardzo ze soba. Nawet sie do wspolnej sypialni z miesiac
          temu na wlasne zadanie przeniesli (starszaki do mlodszych). A myslalam, ze to
          raczej w druga strone dziala.
          Moje szczescie, ze po mnie temperamentu nie odziedziczyli :-D

    • farpakon Re: Pierwsze i kolejne dzieci 24.04.06, 11:45
      swietny tekst. usmialam sie. ja wygladam podobnie jak wolkam.
      tyle,ze obecnie stram sie najpierw jedno dziecko "wrzucic" do auta, ale zaraz
      potem przylatuje mi drugie prawie gole i bose... i je tez unieruchamiam w aucie....
      potem pedze po jakies rzeczy. i zwykle mam albo za duzo pieluch i chustek, albo
      nic...buty to tylko takie do szybkiego wkladania, a makijaz jak nie zapomne to w
      aucie. tak sobie radze z 2....
      tez mialam wielka torbe z I. teraz mysle po co mi ona byla?
      pozd
    • agancarz Re: Pierwsze i kolejne dzieci 24.04.06, 16:14
      Chyba jest w tym troche prawdy. Ja przy pierwszym dziecku to pakowalam do torby
      co sie dalo, tak na wszelki wypadek. Byly tam pampersy, chusteczki nawilzajace,
      ubranie na zmiane, albo jakby tak sie zimno zrobilo, zabawki, picie...Mozna by
      jeszcze sporo rzeczy wyliczyc. Nie mowiac o przygotowaniu wszystkiego zanim syn
      sie urodzil. A teraz spodziewam sie drugiego dziecka i jakos specjalnie sie nie
      przejmuje, zaopatrzylam sie w podstawowe rzeczy i czekam. Po pierwszym dziecku,
      sporo z zakupionych rzeczy okazalo sie zbednych, wiec jako doswiadczona mama
      nie ''szalalam z zakupami''.
      Aneta - mama Dawidka (4.08.2003) i oczekiwanej Gabrysi
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;30/st/20060526/dt/5/k/5ab5/preg.png
    • dorotus76 Re: Pierwsze i kolejne dzieci 25.05.06, 09:52
      Wybaczcie, ściągnełam z "emamy" i tu dorzucam, bo się uśmiałam do łez:

      odzież ciążowa
      1 dziecko: Zaczynasz nosić jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę.
      2 dziecko: Jak najdłużej nosisz normalne ubrania.
      3 dziecko: Odzież ciążowa to twoje normalne ubrania

      przygotowania do porodu
      1 dziecko: Nabożnie ćwiczysz oddech w każdej wolnej chwili.
      2 dziecko: Nie ćwiczysz oddechu, bo wiesz, że i tak nic nie pomoże.
      3 dziecko: O środki przeciwbólowe prosisz w ósmym miesiącu

      ubranka dziecięce
      1 dziecko: Pierzesz wszystkie, segregujesz kolorami i kładziesz w osobnym
      miejscu
      2 dziecko: Sprawdzasz, czy ubranka są czyste i odrzucasz te z
      najciemniejszymi plamami.
      3 dziecko: Chłopcy mogą przecież chodzić w różowym, nie [:>] ?

      płacz
      1 dziecko: Dziecko bierzesz na ręce przy najmniejszym kwileniu.
      2 dziecko: Podnosisz dziecko, kiedy jego płacz może już obudzić to starsze.
      3 dziecko: Uczysz trzylatka jak nakręcać mechaniczną kołyskę

      smoczek
      1 dziecko: Jeśli smoczek upadnie na podłogę, odkładasz go do momentu, aż
      można go będzie wygotować.
      2 dziecko: Jeśli upadnie, myjesz go soczkiem z butelki.
      3 dziecko: Jeśli wypadnie z buzi, ocierasz o koszulę i wciskasz z powrotem.

      pieluchy
      1 dziecko: Zmieniasz co godzinę, czy potrzeba, czy nie.
      2 dziecko: Zmieniasz co 2-3 godziny w miarę potrzeby.
      3 dziecko: Zmieniasz, kiedy rodzina uskarża się na smród, lub pielucha z
      zawartośćią dynda już w kolanach.

      rozrywki
      1 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę, pływalnię, czytanie bajek.
      2 dziecko: Zabierasz dziecko na gimnastykę.
      3 dziecko: Zabierasz dziecko do supermarketu i do pralni.

      opiekunka do dziecka
      1 dziecko: Po wyjściu dzwonisz do domu co najmniej pięć razy.
      2 dziecko: Przed wyjściem przypominasz sobie, że masz zostawić numer, pod
      którym można cię złapać
      3 dziecko: Kategorycznie zabraniasz dzwonić - chyba, że zobaczy krew.

      połknięcie monety
      1 dziecko: Biegiem do szpitala i żądasz prześwietlenia!
      2 dziecko: Czekasz cierpliwie, aż moneta przejdzie.
      3 dziecko: Potrącasz z kieszonkowego
      • ewika-uk Re: Pierwsze i kolejne dzieci 25.05.06, 12:03
        no sie posmialam,dobre;-)
        • vygotsky Re: Pierwsze i kolejne dzieci 25.05.06, 13:31
          A ja mam troche wyrzuty sumienia bo temu pierwszemu to codziennie 20 ksiazek
          czytalam a ten drugi ma 2 lata i wszystkie musi sobie sam czytac albo czasami
          starszy brat jest oddelegowany. A najbardziej mi sie podoba jak sobie przypomne
          ze ten pierwszy musial miec wszystko, lacznie z hustawka zawieszana na framudze
          i pachnacymi torebkami na brudne pieluchy. Przy tym drugim ograniczylam sie do
          lozeczka i wozka i wszystko jest OK.
          • aniaheasley Re: Pierwsze i kolejne dzieci 25.05.06, 15:45
            Ja przy drugim i trzecim o wiele bardziej zrelaksowana jestem, nie panikuje
            przy rozpalonym czolku, nie patrze z zegarkiem w reku czy pora na drzemke, czy
            lunch, itp. I nie wiem czy to przypadek, ale moje dwie mlodsze sa jakby
            pogodniejsze, mniej placza, bawia sie ladnie samodzielnie, niz najstarszy syn,
            ktory czesto byl rozdrazniony, placzliwy, grymasny. Moze wyczuwal wewnetrzne
            spiecie i niepewnosc mamy.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka