31.03.08, 15:55
Przeczytalam w innym watku, ze pomogl Twojej corci na AZS krem ze
sklepu z madycyna naturalna. Bardzo Cie prosze powiedz, co to za
sklep i co to za krem? My mamy ten sam problem, zaczelam juz nawet
stosowac masc hydrokortyzonowa przepisana przez GP (na telefon, bez
ogladania dziecka), jak miala tylko 3 miesiace (mozna uzywac od 4-
tego miesiaca).
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Basia36 31.03.08, 16:33
      Sorry, ze sie wtracam, ale hydrokortyzon moze byc stosowany u mlodszych niz
      4-miesieczne dzieci.
      To co jest napisane w ulotce, to dla lekarza sa tylko wskazowki. Mozna nawet
      przepisywac leki "off licence" jesli si epotrafi uzasadnic ich stosowanie - np.
      pseudoephedryna u dzieci mlodszych niz 2 lata.



      • liley11 Re: Basia36 31.03.08, 17:00
        Gypsi,nie wiedzialam. Przeczytalam w ulotce i na intrnecie. Jednak
        zastanawia mnie sposob przepisania leku...przez telefon, bez
        widzenia pacjenta...
        • gypsi Re: Basia36 31.03.08, 17:14
          Po co bralas te recepte, zamiast umowic dziecko na obejrzenie?
          Wiesz, ja czasami tez pisze "na telefon" - jesli znam dzieciaka i widzialam
          wczesniej.
          • liley11 Re: Basia36 31.03.08, 20:20
            I tak tez zrobilam. Umowilam sie na wizyte do innego GP, ale
            niestety po 50 minutach czekania w sali razem z innymi kaszlacymi
            pacjentami trafilam na tego samego GP, co przypisal mi tamta masc,
            bo ten moj "umowiony przeniosl" nas. Udalo mi sie wymusic Diprobase.
            Zostalam przy tym wysmiana, ze nie jem dairy products... i nie wazne
            ze skora znacznie sie poprawila. A recepte wzielam z recepcji - bo
            chcialam zobaczyc jaka masc mi wypisal. Taka to historia...

            gypsi napisała:

            > Po co bralas te recepte, zamiast umowic dziecko na obejrzenie?
            > Wiesz, ja czasami tez pisze "na telefon" - jesli znam dzieciaka i
            widzialam
            > wczesniej.
    • basiak36 Re: Basia36 31.03.08, 17:27
      Jeden wyprobowalam taki:
      www.yourhealthfoodstore.co.uk/brand.php/b131_zambesia_botanica.html
      Pomagal u mojego synka, ale teraz u coreczki nie.
      Sprobowalam ten:
      www.healthmonthly.co.uk/product_details.php?item_id=717
      I pomogl jej, bardzo zalagodzil objawy.
      Oprocz tego wykrylam ze reaguje mocniej ilekroc zjem czekolade, wiec na razie
      wykluczylam z mojego menu:)
      • liley11 Re: Basia36 31.03.08, 20:22
        Dziekuje Ci Basiu bardzo! Sprobujemy


        basiak36 napisała:

        > Jeden wyprobowalam taki:
        > www.yourhealthfoodstore.co.uk/brand.php/b131_zambesia_botanica.html
        > Pomagal u mojego synka, ale teraz u coreczki nie.
        > Sprobowalam ten:
        > www.healthmonthly.co.uk/product_details.php?item_id=717
        > I pomogl jej, bardzo zalagodzil objawy.
        > Oprocz tego wykrylam ze reaguje mocniej ilekroc zjem czekolade,
        wiec na razie
        > wykluczylam z mojego menu:)
        • pyza_uk Re: Basia36 31.03.08, 20:32
          tutaj jest w promocji:
          www.nutrisun.co.uk/bsearch.asp?action=search&brandq=hope's&whichoption=&gclid=CMPgvOr9t5ICFQ0euwodHhxRNg
        • basiak36 Re: Basia36 31.03.08, 21:00
          Liley, dodam tylko ze na pewno nie dziala tak szybko i idealnie jak krem
          sterydowy (ktory ma wiadomo wiele minusow poza tym), ale zmiany atopowe bledna i
          sa o wiele lagodniejsze. Kremow sterydowych u malej nie uywalam, ale u synka
          kiedys raz.
          • abri Re: Basia36 01.04.08, 00:47
            Ja co prawda w innej sprawie, ale tez do Basi. Odpisalas mi w innym watku, ze
            mam zmienic HV :) Myslalam, ze wszyscy HV powiedza mi to samo, ze przekarmiam
            dziecko. Myslam, ze oficjalne stanowisko NHS jest takie,ze owszem karmienie
            piersia jak najbardziej ale przybieranie tylko do pewnej granicy. U Ciebie tak
            nie bylo?

            Moja Hania przybiera srednio po 300 g na tydzien (waga ur. 3690g, spadkowa
            3440g, 8 tydz. 5780g) Jak tak dalej pojdzie to podwoi swoja wage konczac 3
            miesiac. Czytuje forum "karmienie piersia" i dlatego kojarze Twojego nicka.
            Wiem, ze nie mozna przekarmic piersia i wszyscy powinni sie cieszyc, ze moja
            corcia tak pieknie przybiera. Ale mam juz czasami dosc sluchajac HV i reszty
            rodziny, ze przekarmiam, ze robie dziecku krzywde, ze Hania bedzie przez to ze
            jest tlusciochem mniej odporna na zapalenie oskrzeli(??? to uslyszalam od
            znajomej polskiej poloznej). Jakich mam uzyc argumentow, zeby ich przekonac? HV
            ostatnio zwrocila mi uwage slyszac co ile karmie. Powiedzialam, ze co 1,5
            godz. Sklamalam, bo czasami nawet co godzine. Poradzila mi ze mam Mala
            przetrzymywac. Przeciez ja ja wykoncze fizycznie a siebie psychicznie tylko
            dlatego ze odbiegamy od wykresu i moje dziecko nie rozwija sie "pod linijke".

            Ale sie wyzalilam. Troche mi lzej. Basiak prosze, poradz cos.
            I jesli moge zapytac, czym sie zajmujesz? Czy jestes doradca laktacyjnym?
            Pozdrawiam serdecznie
            • gypsi Re: Basia36 01.04.08, 01:04
              Nie sluchaj idiotow. I nie szukaj zadnych argumentow - nie masz obowiazku sie
              tlumaczyc przed nikim, to Twoje dziecko.
              Mlekiem matki przekarmic sie nie da, a z czasem przybory masy spadna, jesli
              dobrze z pediatrii pamietam tabelki, to najwieksze sa w 2 i 3 m-cu, potem
              wyhamowuja.
              Poza tym z piersi dziecko nie tylko je, ale i pije, samo regulujac
              czestotliwoscia karmienia jakie mleko sie wytwarza - mniej czy bardziej kaloryczne.
              Ja mialam sytuacje odwrotna - dziecko o masie urodzeniowej 3670 majac rok wazylo
              8200, w pierwszym miesiacu przybralo 100g, wiec oberwalam od lekarki w
              przychodni, ze glodze.
              Na szczescie moja s.p. pediatra - mimo ze na nasz widok krzyczala "do baletu!" -
              po jakims czasie przyzwyczaila sie i juz tylko machala reka, usmiechajac sie
              dobrotliwie:)
            • basiak36 Re: Basia36 01.04.08, 10:37
              Nie ma racji, wprowadza Cie w blad. Nawet moja HV wie ze dla dzieci karmionych
              piersia nie ma gornej granicy. Maja robic co chca.
              Nie jestem doradca laktacyjnym, zakonczylam edukacje po 2 latach (robilam
              Diploma in Breastfeeding Counselling ale zrezygnowalam).
              Problem jest w tym ze wiele HV nie ma bladego pojecia o dzieciach karmionych
              piersia bo malo takich widuje...
              Podam Ci przyrosty mojej coreczki (wg GP, HV i pediatry z Polski wszystko super,
              mala ma jesc na zdrowie:)
              Waga ur 3300
              Spadkowa 3020
              2 tyg 3420
              3 tyg 4020 (!) (600g na tydzien)
              4 tyg 4300
              6 tyg 5020
              7tyg 5320
              10tyg 6240 (wage ur podwoila majac 11 tyg)
              14 tyg 7220
              24 tyg 8829
              Wzrostowo tez na podobnym centylu.
              Teraz przystopowala, konczy wlasnie 6 miesiecy i lada dzien zaczne dawac jej
              jakies jedzonka.
              Moja coreczka jadla i je kiedy chce, dziecko wie ile potrzebuje. Tluszcze jakie
              dostaje to sa te z tych zdrowych (Omega 3 etc) i od nich tlusciochem nie bedzie
              na pewno.
              Dziecko musi jesc wtedy kiedy potrzebuje, moja czasem jadla co godzine, teraz
              rzadziej bo nie ma czasu, woli sie rozgladac.
              Nie wolno dziecka przetrzymywac, ono potrzebuje mleka i kalorii aby rosnac, i
              tylko dziecko wie ile ich potrzebuje.
              Tak jak Gypsi napisala, wiele dzieci karmionych piersia przybiera bardzo duzo w
              pierwszych 2-3 mcac, potem nagle zwalniaja.
              • liley11 Re: Basia36 01.04.08, 14:58
                Ja tak mialam z karmieniem przez pierwsze 5 tygodni. Myslalam, ze
                sie wykoncze wiec i Tobie szczerze wspolczuje. Nigdzie nie moglam
                znalesc porady. Blad jaki popelnialam, to bylo jednak zle
                przystawianie ( mimo,ze wszystkie polozne w szpitalu i na wizytach
                domowych chwalily, ze tak dobrze przystawiam i mala dobrze ssie -
                poszlam do pradni laktacyjnej) - maly blad, ale wplywal znacznie na
                ilosc wyplywajacego pokarmu - dziecko meczylo sie bardziej i malo
                mleka wyplywalo. Zreszta jak ma sie 20 minut co godzina na spanie,
                siku lub jedzienie, to ciezko pilnowac dobrego przystawiania, choc
                sie staralam. Drugi blad jaki popelnilam to przystawianie tylko do
                jednej piersi za kazdym razem - mala byla i tak juz zmeczona
                cyckaniem z pierwszej, ze usypiala i za 20 minut budzila sie po
                druga cycke i tak znowu 40 minut - godzina... Polozna (juz po mojej
                wizycie z poradni) zdziwila sie, ze przystawiam tylko do jednego
                cycka i oskarzyla moja mame, ze mi tak poradzila robic... Nikt mi
                nic nie radzil. Samo tak wyszlo. A dziwie sie, ze nikt mi w szpitalu
                nie pradzil aby karmic z dwoch piersi na raz. Po wizycie,
                nauczylysmy sie karmienia piersia lepiej i Ela krocej jadla, mniej
                sie meczyla i miala sile na drugiego (tylko z drugiego podciagala
                niewiele juz albo wcale nie chciala). Zaczela robic dluzsze przerwy
                i moglam wtedy pomyslec o jakiejs rutynie.
                Przybierala tez bardzo dobrze. Jest w 91 centylu. Dlugosci nie
                mierza, ale ja sama zmierzylam i tez 91-92 centyl wychodzi.
                • abri Re: Basia36 02.04.08, 00:33
                  liley11 napisała:
                  > nikt mi w szpitalu
                  > nie pradzil aby karmic z dwoch piersi na raz.

                  Liley wytlumacz mi o co chodzi z tym karmieniem z dwoch piersi na raz bo nie rozumiem. Moze tez cos zle robie.

                  Dzieki za Wasze odpowiedzi. Wiem, ze robie dobrze karmiac Mala na zadanie i nie zamierzam jej przetrzymywac. Moze faktycznie juz niedlugo zacznie sie bardziej interesowac swiatem i juz nie bedzie takim cycocholikiem :)

                  Skorzystam z okazji i napisze o jeszcze jednym problemie. Od ok. 2 tygodni Mala strasznie sie prezy, wije i steka przy co drugim karmieniu. Czasami przez to cycek jej wypada co bardzo ja denerwuje, czasami prezac sie trzyma tak mocno ze miazdzy mi brodawke. Podejrzewam, ze sa to ruchy jelit, bo czasami odchodza przy tym wiatry, czasami zrobi kupke. Jak moge pomoc Malej? Jesli biore ja na chwile na rece i ponownie przystawiam do piersi, sytuacja sie nie zmienia.
                  Zauwazylam tez, ze Mala nigdy z wlasnej woli nie pusci piersi. Nasze karmienia koncza sie albo jej zasnieciem, albo wlasnie takim prezeniem jakie opisalam wyzej.
                  • basiak36 Re: Basia36 02.04.08, 10:01
                    Z karmieniem chodzi o to aby np nie ograniczac karmien do jednej piersi na jedno
                    karmienie, zawsze trzeba podac dziecku druga piers, jesli nie chce, to ok, ale
                    czasem potrzebuja jeszcze troche ;-)
                    Co do prezenia, jesli nie uzywasz zadnych smoczkow (smoczek uspokajacz moze
                    napsuc w technice ssania i dzieci moga sie przy piersi denerwowac), to nie martw
                    sie, czasem dzieci tak reaguja na nadmiar bodzcow z calego dnia (stad czesciej
                    wisza na piersi i marudza popoludniami i wieczorami). Dobrze ze ja podnosisz do
                    odbicia bo bywa ze nadmiar gazow moze takie zachowania powodowac, i z tego co
                    piszesz to pewnie o to wlasnie chodzi.
                    Moja tez tak miala, teraz to juz inna bajka bo karmienie trwa 2 min:)
                  • liley11 Abri - o dwoch cyckach 02.04.08, 14:04
                    To znaczy, ze wczesniej karmilam jedna piersia na jedno karmienie po
                    czym odkladalam mala - najczesciej spiaca. Pozniej, jak sciagnela
                    jedna cycke - ok 20 - 25 minut, jak byla taka mala, odbekiwalam ja i
                    przystawialam do drugiej. Z drugiej juz mniej sciagala, sama
                    wypuszczala albo juz nie dalo se dobudzic i cycek sam latwo
                    wychodzil. Pozniej odbekiwalam znowu i trzymalam okolo 20 minut w
                    pionie (czasami po tak dlugim czasie dopiero ostatni bek wyszedl).
                    Zaczelam wtedy dopeiro karmic co 3 godziny! Ale ulga byla!

                    A jesli Ci sie prezy, to chyba ma gazy. Odczep od cycka (malym
                    palcem) i daj ja do pionu do odbekania. Niektorzy radza tez
                    odbekiwac przed jedzeniem. A kupe to prawie zawsze robila wtedy przy
                    jedzienu...:) Tez sie prezyla... wtedy wyciagalam jej cycka sposobem
                    j.w. i czekalam az kupol wyjdzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka