Dodaj do ulubionych

AZS a pasozyty.

15.12.08, 11:30
Poniewaz moja 7msc corka ciagle boryka sie z silna alergia, cale
cialo pokryte ma sucha wysypka, kremy nie pomagaja i dieta rowniez
wiec moj dzien zaczynam i koncze na czytaniu forum na Alergie. Wiele
mam doszlo do spektakularnych efektow w leczeniu alergii po
przeleczeniu pasozytow i grzybow. Wlasciwie alergia calkowicie
zniknela. Poniewaz nasze "leczenie" nie przynosi zadnych rezultatow,
a ja nie chce ciagle ladowac w malo sterydow, do czego namawia GP,
po ostatniej wizycie u niego dostalysmy skierowanie do dermatologa.
Chcialabym zrobic badanie kalu w kierunku pasozytow ale nie wiem
jak. Kto moze dac mi skierowanie? GP nie widzi takiej potrzeby. I
czy w ogole spotkalyscie sie tu z taki leczeniem alergii poprzez
wyeliminowanie pasozytow?
Obserwuj wątek
    • liley11 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 13:26
      z tego zo wiem, co standardowe badanie kalu nie wystarczy (moze nic
      nie wykazac). Trzeba przebadac bardzo dokladnie i tak robia
      laboratoria kolo centrow badawczych. Jak sie tam dostac....hmm nie
      pytaj mnie, skoro dostanie sie tutaj do zwyklego pediatry graniczy z
      cudem (nie mowiac juz o pediatrze ze specjalizacja alergologa). mam
      namiary z internetu na takiego wlasnie pediatre w Londynie, mozna do
      niego isc prywatnie. jesli chcesz, to Ci je dam. Dostalam tez z
      forum.

      Czytalam o diecie eliminujacej pasozyty,...ale to dla doroslych
      raczej. jest o niej w tej ksiazce:

      Odżywianie dla zdrowia
      Tradycje wschodnie i nowoczesna wiedza o żywieniu
      Paul Pitchford


      U nas pomogly bardzo probiotyki, a szczegolnie ten:

      Lactobacillus GG

      kupuje tutaj:
      www.foodintolerancebible.com/store/showproduct1.aspx?searchfor=gg

      no i moja i Eli dieta = organic, zero konserwantow, barwnikow,
      ulepszaczy, mleka i przetworow mlecznych, przetworzonych produktow,
      gotuje sama, uwazaj na polski chleb - troche zajelo zanim doszlo do
      mnie ze jest on przyczyna zmian skory Eli (ja jadlam i karmie
      piersia). Temat rzeka. Sterydow nie uzywalam. Teraz skora jest cacy.
      jak Was stac, to moge polecic alternatywnego terapeute, ktory nam
      BARDZO pomogl.

      Tutaj masz esencje wiedzy na ntemat alergii i nietoleransji:
      www.foodintolerancebible.com/store/showproduct1.aspx?searchfor=gg

      mam nadzieje, ze pomoglam. I powodzenia.
    • ewag12 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 14:43
      Liley a jak podajesz ten probiotyk skoro on jest w tabletkach? I
      ktory dokladnie kupujesz? Mieszkam niemal pod Szkocja wiec poki co
      Londyn odpada...Na przelomie kwietnia/maja wracamy do Pl i tam
      zamierzam zrobic wszystkie badania mimo to chce juz teraz przniesc
      ulge malej bo widze, ze meczy sie bardzo. Zreszta jej atopia spedza
      mi sen z powiek - zle spi, jest marudna, drapie sie strasznie i tak
      dieta...nie pamietam kiedy juz jadlam normalny chleb, studiuje
      etykiety, sklady produktow, kazda nowosc to stres czy przejdzie czy
      jej nie wysypie...Od GP slysze tylko smarowac, smarowac i
      smarowac... a ja jestem przekonana, ze to jest cos od wewnatrz.
      Strasznie trze oczy i uszy. czy moge podawac ten probiotyk 7
      miesiecznemu niemowlakowi bez konsultacji z lekarzem? Slowem nie
      wspominal o zadnych probiotykach.
      • marcia113 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 14:53
        nie podawaj nic bez konsultacji z lekarzem takiemu malemu dziecku, lepiej chyba
        sie pomeczyc troche niz miec na sumieniu swoje dziecko!
        Co do dostania skierowania na badania, to zgodze sie ze tutaj to graniczny z
        cudem! Poczekaj do PL i zrob wszystkie badania, u Nas dopiero w Polsce wykryli
        pasozyty, troche przez przypadek. Poszukaj tez grzyba w domu, ja zauwazylam ze
        jak tylko wychodzi gdzies w mieszkaniu grzyb mojemu synkowi od razu pogarsza sie
        skóra.
      • aula27 odnosnie probiotyków.. 15.12.08, 17:37
        Moje dziecko zaczélo brac probiotyki gdy mialo 10 tygodni ze wzglédu na
        nietolerancje laktozy, okropne kolki i inne klopoty trawienne. Najpierw zalecili
        mi to w szpitalu dzieciécym, potem nasza bardzo dobra pani doktor. Akurat ja
        dawalam to samo co oslonowo sié daje przy antybiotykach czyli Lakcid, Trilac
        itp. Trzeba otworzyc tabletké i wsypac zawartosc, bo ta oslonka jest zupelnie
        nie potrzebna. I w sumie bardzo dlugo jej dawalam probiotyki przez kilka lat,
        dopóki nie zaczéla jesc jogurtów.
      • liley11 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 20:37
        Nie wiem jak Ty, ale ja sie tutejszych GP nie slucham. O
        probiotykach wspomnial natomiast pediatra - dostalam skierowanie ze
        wzgledu na inna rzecz a przy okazji dostalam porade takze o
        probiotykach(nieco pozno, bo sama juz wytropilam). Tak jak napisalam
        kupuje Lactobacillus GG (na AZS) + mniejszym dzieciom mozna podawac
        tez Bifido Biotics, z tej stronki, co podalam. Jak poczytasz
        uwazniej, to tam pisze ze to jest proszek w kapsulkach. Napisalam do
        nich i dostalam fachowa porade, jak podawac, odpowiedz raz dostalam
        od pielegniarki a raz od lekarza. Lactobacillus GG otwieram kapsulke
        i 1/3 proszku wsypuje do lyzeczki z kaszka. Co czwarty dzien podaje
        Bifido Biotics (caly). Tez z kaszka. Dla dzieci jesczez nie
        jedzacych proszek nalezy nasypac na sutek, a nastepnie podac dziecku
        piers.
        W Polsce lekarze tez zalacaja probiotyki. O nich mozna nawet
        przeczytac w czasopismach dla dzieci. Wada polskich probiotykow jest
        taka, ze oprocz probiotyku sa naszpikowane chemia, a jak wystepuje
        nietolerancja na konserwanty, mleko (tez jest i to sporo, w
        turtejszych mozna znalesc ze sladowymi ilosciami mleka) czy
        substancje smakowe, to to nie idzie w parze. Tutaj tez mozna zrobic
        testy i to nawet niedrogo kosztuje. jedni robia na alergie - na
        jednej ww co Ci podalam, tylko to od Ciebie daleko. Poszukaj w
        salonach kosmetycznych, czy medycyny alternatywnej, lub spa . Tam
        robia testy na nietolerancje. W Polsce czesto lekarze nie
        rozrozniaja alergii od nietolerancji (tutaj tez, ale juz mniej).
        sadze ze wiecej sie dowiesz z inetnetu czytajac fachowe artykoly -
        to mowie z wlasnego doswiadczenia. Robienie testow na alergie na
        kilkaset produktow zafalszowuje wyniki.

        Masz zupelna racje, ze to jest od wewnatrz. Jesli alergia to =
        zmi=niejszona odpornosc. Jesli neitolerancja - brak enzymow
        trawiennych. Wszytsko co nie zostanie strawione zalega w jelitach
        gnijac i na tym tworza sie bakterie i toksyny, ktore przez sciany
        jelit przenikaja do krwi, do komorek przytruwajac organizm. Organizm
        probuje sie oczyszczac wydalajac to przez skore. Stad wysypka, ranki
        sucha skora.
        U nas skojarzylam, ze Ela pierwszy atak AZS dostala na dzien po
        pierwszych szczepieniach. Kolejne tylko to pogorszyly. Od tego czasu
        nie bylysmy na szczepienich. Nie usmeicha mi sie przechodzic przez
        to jescze raz. Jak wiadomo, szczepienia uderzaja w system
        odpornosciowy - jak to sie ma do nietolerancji - napisalam wyzej.
        Duzo tutaj wiedzy niedostepnej standardowym lekarzom - wiec jak
        popytasz, to oczy wybalusza lub popukaja sie w czolo. Sterydy nie
        zalatwiaja problemu, tylko zaleczja skutki, powodujac swoje skutki
        uboczne - jakie - duzo o tym w necie poczytac mozesz. Wierz mi, to
        co Ci napisalam, to wynik moich 10 miesiecy poszukiwan. Przedtem
        bylam zielona, bo ja zdrowa ani nikt w mojej rodzinie nie mial AZS.


        ewag12 napisała:

        > Liley a jak podajesz ten probiotyk skoro on jest w tabletkach? I
        > ktory dokladnie kupujesz? Mieszkam niemal pod Szkocja wiec poki co
        > Londyn odpada...Na przelomie kwietnia/maja wracamy do Pl i tam
        > zamierzam zrobic wszystkie badania mimo to chce juz teraz przniesc
        > ulge malej bo widze, ze meczy sie bardzo. Zreszta jej atopia
        spedza
        > mi sen z powiek - zle spi, jest marudna, drapie sie strasznie i
        tak
        > dieta...nie pamietam kiedy juz jadlam normalny chleb, studiuje
        > etykiety, sklady produktow, kazda nowosc to stres czy przejdzie
        czy
        > jej nie wysypie...Od GP slysze tylko smarowac, smarowac i
        > smarowac... a ja jestem przekonana, ze to jest cos od wewnatrz.
        > Strasznie trze oczy i uszy. czy moge podawac ten probiotyk 7
        > miesiecznemu niemowlakowi bez konsultacji z lekarzem? Slowem nie
        > wspominal o zadnych probiotykach.
    • aula27 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 17:49
      Jeszcze mi sié przypomnialo, ze gdzies czytalam, ze probiotyki sá bardzo pomocne
      przy leczeniu alergii u dzieci. Ja tutaj w UK kupowalam te kropelki w aptece:
      www.biogaia.com/Page/Standard/79/BioGaia-Probiotic-drops.aspx
      • maleczytaniecouk Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 19:03
        czasem może to być coś w domu, tak jak dziewczyny pisały grzyb, albo nawet twój
        balsam lub żel do kapieli. a do smarowania to ja najbardziej zadowolona byłam z
        maści cholesterolowej, którą mi polecił lekarz w Polsce.
        trzymam kciuki żeby się szybciutko poprawiło!
    • ewag12 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 19:26
      ach... wykancza mnie psychicznie ta jej egzema, w najgorszych snach
      nie przypuszczalam, ze to bedzie tak wygladac. Sromotna walka,
      dieta,smarowanie co 3h podczas ktorego mala drze sie niczym
      oszalala, potem czekamy az sie wchlonie, ubieranie - znowu placz i
      tak co 3h, zyje niczym mniszka - zero kosmetykow, slodyczy, lodow!,
      tylko jablka i slonecznik a efekty i tak marne. Najbardziej to
      szkoda mi dziecka bo to musi byc straszne miec cale cialo w takich
      suchych liszajach.
      • liley11 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 20:40
        Jablka sa czestym alergenem...
        • liley11 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 21:01
          Jak dbasz o skore?
          Czym smarujesz?
          W czym pierzesz ubranka? prasujesz je?
          • ewag12 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 21:45
            Jablej nie jadlam przez miesiac i nie zauwazylam zadnej poprawy.
            Malej daje gotowane a sama jem jedno wieczorem surowe i to tyle
            jesli chodzi o owoce. Je jeszcze gotowana gruszke.
            Jesli chodzi o dbanie o skore to czeste nawilzanie:
            doublebase
            emolium z Polski
            wieczorem po kapaniu Epaderm i w zaognione miejsca ointmen no. 1
            kapiele w diprobath - od tygodnia dodaje lyzke sody oczyszczonej i
            musze przyznac, ze skora jest odrobine uspokojona po tym ale ciagle
            wysypka nie schodzi. Po kapaniu zakladam malej podkoszulek i
            rajtuzki Tubifast.
            Co do prania to nie wiem czy dobrze robie ale nie zmieniam malej za
            czesto ubran i nie piore tez za czesto tzn. raz w tygodniu. Chodzi
            mi o to zeby miala jak najmniejszy i najrzadszy kontakt z pranymi
            rzeczami, z proszkiem. Zreszta wiekszosc rzeczy donasza po bracie
            wiec sa raczej wyprane z barwnikow.
            Podobno w tym wieku AZS czesto jest spowodowane alergia ze strony
            ukladu pokarmowego - problem w tym, ze ja nie umiem znalesc tego
            alergenu. Wiem, ze uczula ja bialko mleka krowiego, banan i co
            jescze nie wiem. Na wszelki wypadek weliminowalm tez gluten z diety.
            Piore w Fairy. Nie prasuje. Nie mam czasu...
            • liley11 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 22:04
              zniklo mi....a tyle sie napisalam....

              to jeszcze raz w skrocie:

              dobrze ze stosujesz tyle emolientow. U nas dobrze dzialal epaderm
              jako balsam, ale Ela miala bardzo, bardzo , bardzo sucha skore

              Fairy ma zapachowe chemie itd. Sprobuj w Surcare + dodatkowe
              plukanie. My teraz pierzemy w kulach (zero chemii)

              www.ethicalsuperstore.com/products/ecozone/eco-balls/
              Prasowanie zabija alergeny (resztki proszku itp). Prasuj
              przynajmniej to co bezposrednio dotyka ciala. O tych materialach, co
              piszesz to nawet nie slyszalam.. ?
              Ja zmienialam (zmieniam) bielizne codziennie a nawet czesciej w
              razie potrzeby. Balsamy, skora, wysieki - to zostaje na ubrtaniach i
              podraznia skore, gnije i moze spowodowac zakazenie bakteryjne.

              U Eli byly az obrzeki czerwone na udach... i ranki na kolanach... +
              plamki czerwone chorpowate na ciele, czerwone plamy pod kolanami, n
              arekach, pod pachami, luszczaca sie skora pod pachami, za uszami.
              Policzki czerwone w krostach,.... teraz skora gladziutka i
              mieciutka. Kapie ja dalej w balneum plus i raz na tydzien myje
              mydlem bialy jelen. Nie kremuje juz jej w ogole. Zycze Ci aby Twoja
              corcia tez tak sie "wylizala" i zebys znalazla przyczyne.
              • ewag12 Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 22:23
                Oczywiscie bielizne zmieniam codziennie, chodzi mi o to, ze mam
                wszystkiego po kilka sztuk zeby nie prac czesto.
                Tubifast nie wchlania emolietow z ciala, nie drazni skory, pozwala
                oddychac, lagodzi swiad.
                Lilej co Twoim zdaniem pomoglo Eli? Ta cala pielegnacja, dieta,
                probiotyki czy poprostu czas...
                Boze mam nadzieje, ze szybko dostaniemy sie do tego dermatologa....
                • liley11 Re: AZS a pasozyty. 16.12.08, 14:00
                  Jak wyzej napisalam - leczenie alternatywne. Byla w naprawde
                  kiepskim stanie a ja juz nie wiedzialam co ujac z diety, czym
                  smarowac. Duza poprawa nastapila w kilka tygodni. Uwazam, ze
                  proobiotyki tez bardzo pomogly, te zaczelam dawac pozniej, bo
                  pozniej do nich dotarlam.
                  Kolezanki synkowi starszemu o pol roku pomogly probiotyki.

                  ewag12 napisała:

                  > Lilej co Twoim zdaniem pomoglo Eli? Ta cala pielegnacja, dieta,
                  > probiotyki czy poprostu czas...
                  > Boze mam nadzieje, ze szybko dostaniemy sie do tego dermatologa....
              • monicalanc Re: AZS a pasozyty. 15.12.08, 23:47
                Ojej, az mi sie lzej zrobilo, ze nie tylko ja borykam sie z takim
                problemem. Moj synek ma prawie 7 miesiecy i koszmarna alergie
                (potwierdzona testami z krwi i skornymi w Polsce), jest uczulony na
                prawie wszystko lacznie z jajkiem, mlekiem, glutenem, a nawet
                drobiem, ziemniakiem, marchewka. Poki co dostaje tylko Neocate.
                Borykamy sie tez z AZS, teraz jest juz troche lepiej, bo
                wyeliminowalam wiekszosc alergenow pokarmowych (musialam go odstawic
                od piersi, bo od 2 miesiecy jadlam tylko ryz i sama sie zaczelam
                sypac), na skore stosujemy Epaderm, smarowanie kilka razy dziennie i
                tez dodawane do kapieli. Od sterydow probujemy uciekac. W Polsce
                robilam badanie na pasozyty i lamblie, 2 razy oba wyszly ujemne.
                Bylam tez u homeopaty, dostalismy leki firmy Sanum, mialy pomoc, ale
                bez wiekszego rezultatu. I co jest dziwne to badanie krwi potwierdza
                alergie (IgE bardzo wysokie), ale u nas w rodzinie ani mojej ani
                meza nikt, kompletnie nikt nie ma alergii, a w Polsce to sami
                alergolodzy twierdzili, ze rzadko spotyka sie tak male dziecko z tak
                silna i rozlegla alergia, tym bardziej, ze bez podloza genetycznego.
                Tylko ja juz nie wiem, gdzie jeszcze moge uderzyc, zeby wyeliminowac
                przyczyne (bo w tym momencie dziecko jest tylko na tym najbardziej
                hypoalergicznym mleku, a skora i tak sucha i wysypana, wiec juz sama
                nie wiem). Probiotyki bral juz rozne.. Biogaie, Dicoflor 30 itd.
                Jestesmy z Londynu. Ma ktos moze jakies sugestie?
                • maleczytaniecouk Re: AZS a pasozyty. 16.12.08, 08:14
                  u nas praktycznie leki doustne mało pomagały, chyba, że na świąd. Nam pomogła
                  homeopatka. niestety jest w Polsce. Piszę nam bo obydwie cierpimy na alergię i
                  azs. ja jestem od około 4 lat na lekach a mała od 1,5 i powiem wam, że jest bez
                  porównania. zrezygnowałam z tradycyjnego leczenia bo moja watroba nie
                  wytrzymywała już leków.
    • lucasa Re: AZS a pasozyty. 16.12.08, 19:06
      ewag12 napisała:

      > Chcialabym zrobic badanie kalu w kierunku pasozytow ale nie wiem
      > jak. Kto moze dac mi skierowanie? GP nie widzi takiej potrzeby. I
      > czy w ogole spotkalyscie sie tu z taki leczeniem alergii poprzez
      > wyeliminowanie pasozytow?

      u nas byl wlasnie taki przypadek, ze po wyeliminowaniu pasozytow,
      lekarstwo pomoglo i do tej pory nie mamy problemow.
      badanie na pasozyty robione w Polsce (wiadomo dlaczego). gdy
      wrocilismy powiedzialam naszej childminder, ze nasze dziecko mialo
      pasozyty i lekarz w Polsce zasugerowal, aby jej dwoch synkow tez
      bylo przebadanych (Karolina spedzala u nich caly dzien). ale pani
      childminder nie dostala skierowania...
      A
    • ewag12 Re: AZS a pasozyty. 16.12.08, 19:41
      Kupilam dzis Lacto. GG jak polecila Liley. Dostalam tez dzis list na
      wizyte u dermatologa w szpitalu w przyszlym tygodniu wiec wstrzymam
      sie z dawkowaniem, poczekam co powie dermatolog. Ciekawa jestem
      podejscia tutejszych dermatologow do problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka