Dodaj do ulubionych

rece mi opadaja czasem...

09.02.09, 14:37
No musze bo inaczej sie udusze... i zdaje sobie sprawe, ze sie naraze...

Powiedzcie mi jak to jest, ze ludzie nie wiedza jak sie nazywaja podstawowe
instytucje (np. council), nie wiedza z czym sie te podstawowe rzeczy je (np.
cytat "był u nas w domu pracownik counsil taxu"???????) , nie maja
podstawowego pojecia jak podjac tu prace zgodnie z pawem?
Jednakze swietnie wiedza jakie zapomogi im sie naleza (:/ a zwlaszcza "naleza"
sie jak ktos nielegalnie pracuje), gdzie i jakie wnioski skladac itp.

No bo ja wymiekam jak sie z takimi kwiatkami spotykam :/
Obserwuj wątek
    • eutyfrona Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 15:34
      Ja, jak czytam tego typu teksty, jak ten cytowany przez Ciebie, to sama nie wiem, czy się śmiać, czy płakać... Ale dla niektórych nie ma znaczenia, ja się co nazywa i z czym sie to je, ważne, żeby to dostać albo żeby tego nie płacić.
      • aniaheasley Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 15:54
        Juz myslalam, ze po prawie pieciu latach juz mnie nic tutaj nie jest
        w stanie zadziwic, ale dzisiaj czytajac pytanie co to jest WRS
        szczeka mi jednak opadla....

        Kiedys sie oburzalam, ale w koncu dotarlo do mnie, ze if you can't
        beat them, join them....
      • aggi.26 do kingaolsz 09.02.09, 15:56
        Wiem doskonale że chodzi o mój post.Mąż pracuje legalnie w UK od 3 lat ja obecnie nie pracuję jestem z roczną córcią w domu.Jestem w UK również 3 lata i wcześniej pracowałam legalnie .Mam wszelkie dokumenty które mi są potrzebne a sytuacja mi się pogorszyła po tym jak u męża w pracy zaczyna się redukcja etatów i pracowników:( Potrzebuję pomocy aby zapłacić czynsz za mieszkanie i rachunki które niestety sie kumulują.Nie jest mi łatwo zwłaszcza jak ktoś pisze nieprzychylnie nieznając całej sytuacji.Poprzedniego posta pisałam zaraz po przeczytaniu listu gdybym zaczęła szukać w dokumentach z pewnością sama bym doszła do tego że chodzi o home office.Głupia nie jestem i nie przyjechałam do UK po zasiłki.Nigdy niczego nie chciałam sytuacja mnie zmusiła bo za 180 funtów tyg nie jestem w stanie opłacić domu rachunków i się wyżywić.Zanim wszystko się popsuło stać nas było na to na co teraz mi brakuje.Jest mi wstyd i jest mi ciężko.Kingaolsz dziękuję ci za wyśmiewanie sie ze mnie i twoją nieprzychylność.
        • eutyfrona Re: do kingaolsz 09.02.09, 16:09
          Aggi, bardzo mi przykro, że masz trudną sytuację, rozumiem, że pisałaś tamto pytanie pod wpływem emocji i dlatego pojawiły się tam sformułowania, które wywołały taką reakcję.
          Niestety, na forum co jakiś czas pojawiają się takie teksty, a Ty miałaś po prostu pecha, że Twój post "dopełnił czarę goryczy".
          Mam nadzieję, że poradzicie sobie z wszystkimi problemami.
        • mama5plus Re: do kingaolsz 10.02.09, 01:16
          .Mąż pracuje legalnie w UK od 3 lat ja obecn
          > ie nie pracuję jestem z roczną córcią w domu.Jestem w UK również 3
          lata i wcześ
          > niej pracowałam legalnie .Mam wszelkie dokumenty które mi są
          potrzebne a sytuac
          > ja mi się pogorszyła po tym jak u męża w pracy zaczyna się
          redukcja etatów i pr
          > acowników:( Potrzebuję pomocy aby zapłacić czynsz za mieszkanie i
          rachunki któr
          > e niestety sie kumulują.

          OK, ale jesli maz pracowal legalnie przez 3 lata ( rowniez w sensie
          ze byl zarejestrowany w HO czyli mial WRS) a nastepnie zostal
          zwolniony, to legalnie powinien i odprawe jakas dostac i bodajze JA.
          Jak to mozliwe ze przy legalnym zatrudnieniu wczesniejszym nagle
          zostaliscie bez srodkow do zycia?
    • aggi.26 Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 16:08
      Zapomniałam dodać że wizyta pracownika councilu była związana z wypisaniem formularza na housing benefit a dlaczego był osobiście to już i tak was nie obchodzi:( Nie każdemu się dobrze wiedzie:( Myślałam że foru służy do pomocy a nie do wyśmiewania się z innych :( Wszystkim wam życzę aby was nic złego i nieprzyjemnego nie spotkało:( Jest mi cholernie ciężko i nawet nie mam z kim o tym pogadać.Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc,nie mam tutaj znajomych ani rodziny.Zawsze liczyłam na to forum ale od dzisiaj już nie zamierzam o nic was pytać i się zwracać o pomoc.Oby was nie spotkało to co mnie:(
      • anda2006 Re: do aggi26 09.02.09, 16:22
        Nie przejmuj się złośliwymi komentarzami. Korzystaj z informacji, które
        otrzymujesz, a uwagi "wszechwiedzących" ignoruj. Najczęściej jest tak,że te
        najbardziej przemądrzałe były kiedyś może w podobnej sytuacji i teraz mogą sobie
        ulżyć. Trzymaj się.
        • aggi.26 Re: do aggi26 09.02.09, 16:33
          Nie wszyscy sobie zdają sprawę z tego jak to jest być bezsilnym i bezradnym:(Nie śpie po nocach ciągle płaczę jestem w totalnym dołku:(Jestem załamana i nie wiem co robić.Mamy z mężem zaległości w rachunkach i debet na koncie ponad 500 funtów bo musielismy zwiększyć limit debetu aby zapłacic czynsz:(Wypłata męża nie wystarcza na pokrycie długów i spłatę debetu:( Mąż robi co może aby gdzieś zarobić niestety ze względu na nieprzychylna pogodę i problemy w pracy jest w domu od tygodnia:( Jak dobrze pójdzie to może od środy zaczną pracę ale mąż będzie poza domem cały tydzień i na weekendy może będzie zjeżdzał do domu:( Naprawdę potrzebuje pomocy i wcale takiej drogi nie wybrałam:( Nawet nie macie pojęcia jak to jest jak dziecko na was patrzy jak łzy mi spływaja po policzkach:(
          • d.hassenpflug Re: do aggi26 09.02.09, 17:02
            Jeszcze raz ja. Naprawde, nie chce trywializowac, ale chetnie sie z toba
            zamienie ;) Ja wezme, chetnie, twoj 500 funtowy debet i zaleglosci w rachunkach
            - ty wez moje. Serio. Nie ma co panikowac i to nie jest koniec swiata.
            Masz ochote sie wygadac - napisz na priva. Jestem pewna ze po przedstawieniu ci
            mojej kondycji finansowej zaraz sie lepiej poczujesz.
            Pozdrawiam i wiecej optymizmu.
            • aniaheasley Re: do aggi26 09.02.09, 17:07
              500 funtow debetu i Ty dziewczyno wlosy rwiesz??? To gdybys
              zobaczyla nasze zadluzenie tu i owdzie to chyba nic tylko gaz
              odkrecic i okna pozamykac....
        • agaciha Re: do aggi26 09.02.09, 16:33
          Dokladnie:) Nie przejmuj sie zarozumialcami i przeczytaj sobie to:

          anglia.interia.pl/wasze-artykuly/wasze-artykuly/artykul/jako-w-polsce-tak-i-na-emigracji,18146

          Nic dodac nic ujac- az smutne.
          • kingaolsz Re: do aggi26 09.02.09, 19:37
            Ten artykul mowi o nowej emigracji.

            I od czasu tej nowej emigracji bardzo duzo sie zmienilo.
            Przed 2004 rokiem Polacy nie byli tacy roszczeniowi, jesli mogli tu zostac
            legalnie to sie z tego cieszyli i pracowali, nie mysleli o zapomogach czy
            "benefitach". Nikt sie nie wychylal, nie krzyczal, ze mu sie "nalezy", wszyscy
            pracowali na to co mieli. Bylo nas mniej, ale dzieki temu latwiej bylo
            nawiazywac znajomosci, jak widzialo sie czy slyszalo Polaka to az chcialo sie
            zagadac. Oczywiscie trafialy sie pojedyncze czarne owce, ktore "kombinowaly",
            ale nie az na taka skale jak teraz.
            Teraz duzo czesciej sie czlowiek wstydzi za "swoich".

            Nowa emigracja duzo zmienila i przywiozla ze soba mase negatywnych rzeczy,
            ktorych nie bylo wczesniej.
        • d.hassenpflug Re: do aggi26 09.02.09, 16:56
          A moze tak nadal sa, nie przyszlo do glowki ? Wszyscy inni oplywaja w kokosach,
          zyje sie latwo, kororowo i fiolkowo.
          Nie potraficie tego wyczytac ze nikt sie nie nasmiewa tutaj z niczyjej sytuacji.
          Bardziej z terminologii. Przestancie wszystko traktowac personalnie.
          Se ulzylam, nie powiem.
      • benignusia aggi.26!! 10.02.09, 00:54
        my mamy dokładnie tak samo,tyle ze 2 dzieci malutkich,ja w ciąży,a
        planując dziecko nawet sie nie zapowiadało ze mąż straci prace.
        tak jak napisała poprzedniczka-poprostu duzo tu takich postów z
        bykami;)
        ja juz nawet myślałam o powrocie do polski,bo w pewnym momencie
        mając 50 funtów tygodniowo ciezko było....bardzo;/
        • ann_a30 Re: aggi.26!! 10.02.09, 00:58
          ale w takich sytuacjach to tax credit powinien trochę pomóc...
          • benignusia Re: aggi.26!! 10.02.09, 20:00
            włąsnie w naszym wypadku....męża zwolnili po 9 m-cach pracy wiec
            nawet gdybyśmy chcieli job center nie moze nam pomóc,do tego
            powiedzieli w consilu ze nie mogą dac benefitu bo mąż niepracuje,a
            tax credit mam owszem-ale child tylko-working wzieli bo mąż juz
            niepracował przeciez....wiec jedyny przychód to tax credit
    • 7oz Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 17:27
      "No musze bo inaczej sie udusze... i zdaje sobie sprawe, ze sie
      naraze..."

      Mi się nie narażasz bo czasami sama tak mam i w pełni cię rozumie.
      Jak płachta na byka działa na mnie wyrażenie "co mi się należy" nie
      wspominając już o tekstach typu "bo te naiwniaki nie wiedzą jak z
      życia korzystać" - to apropos faktu nie pobierania "należących się"
      benefitów jak się domyślasz.
    • kingaolsz Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 17:31
      Nie wysmiewalam sie - tylko bardziej zalamuje mnie to co czytam i jak to jest
      napisane. I jesli jestes tu 3 lata - to tym bardziej dziwie sie, ze nadal nie
      nauczylas sie nazw podstawowych instytucji, do ktorych sie zwracasz dodatkowo o
      pomoc.
      Nie mowie Ci, ze Ci lekko - aczkolwiek szczerze mowiac, 500 funtow to nie jest
      duzo. Ja tak jak poprzedniczki w takim ukladzie powinnam juz wisiec...

      No i tak jak napisano wyzej - Twoj watek i Twoje posty to tylko ta nadprogramowa
      kropla... od prawie 8 lat czytam takie kwiatki i nadal sie przyzwyczaic nie
      moge... To chyba kwestia podejscia. I zeby nie bylo, ja tez korzystam z pomocy
      panstwa, ktore zwraca mi koszty studiow, na ktore jezdze wieczorami, zeby
      poprawic status swojej rodziny.

      Zycze Wam znalezienia pracy, ale i tez zycze Wam jakiegos pedu do nauki -
      chociazby jezyka :(
      • toya02 Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 23:23
        A ja się dziwię niektórym z was,że tak łatwo potraficie oceniać innych i że
        matkom polkom brakuje wyczucia i wrażliwości. Zajmijcie sie sobą i cieszcie
        się, że jesteście takie uczciwe.
        Poza tym, chodząc na kursy wieczorowe raczej nie śmiałabym pouczać innych i
        wytykac pośrednio braku ambicji.
        • aniaheasley Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 09:40
          Czy ja dobrze zrozumialam, ze studia wieczorowe, majac dzieci, meza
          i dom, odczytujesz jako BRAK ambicji?
          I zarzucasz autorce watku brak zrozumienia i wyczucia..... no to
          wszystko opada ponownie.
          • toya02 Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 10:25
            Zycze Wam znalezienia pracy, ale i tez zycze Wam jakiegos pedu do nauki -
            chociazby jezyka :(

            To jest mój komentarz do tego konkretnego zdania w kontekście całej dyskusji.
            I wcale nie umniejszam wartości studiom wieczorowym, tylko denerwuje mnie ton
            niektórych wypowiedzi. Uważam, że można zrobić komentarzem ogromną krzywdę i
            przykrość komuś, kto w desperacji poszukuje wsparcia. Poza tym jeśli ktos uważa,
            że taka osoba nie zasługuje na pomoc to należy ignorować taki post.
        • kingaolsz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 10:57
          > Poza tym, chodząc na kursy wieczorowe raczej nie śmiałabym pouczać innych i
          > wytykac pośrednio braku ambicji.

          ???
          padlam

          p.s. moj kometarz o pedzie do nauki byl glownie w temacie podstaw jezyka kraju w
          ktorym sie przebywa jak i nauczenia sie minimum - czyli chocby nazw urzedow od
          ktorych sie cos dostaje

          czy naprawde czytanie ze zrozumieniem to taka rzadkosc?
    • jaleo Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 17:56
      Kiedys na lokalnym forum dla Polakow ktos napisal:
      "Umarl mi w PL ojciec - czy naleza mi sie z tego powodu w UK jakies
      pieniadze?"

      No nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac.
    • gypsi homo sovieticus 09.02.09, 18:36
      Nie da sie pewnych rzeczy wykorzenic latwo.
      Wszakze Mojzesz 40 lat Zydow po pustyni wkolo wodzil, a w Polsce dopiero 20 minelo.
    • murasaki33 Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 20:18
      Ja czasem tez nie moge i usmiecham sie pod nosem czytajac jakies
      pytanie, dziwiac sie, ze ktos ma problem z czym co mi wydaje sie
      oczywiste i mysle "o boze". Ale nie kazdy umie sobie radzic w zyciu,
      niektore z nas sa przebojowe i pewne siebie a niektore nieco mniej
      lub wcale. Czasem mamy gorszy dzien, czasem wszystko w kolo wkurza,
      ale wydaje sie mi, ze warto zachowac umiar w wypowiedziach, nie
      goraczkowac sie, nie podbijac pileczki, nie nakrecac, nie
      ironizowac.
      Wszak to forum zapewniac winno: "pełna wyrozumiałość codo
      zadawanych pytań banalnych może czasami ale banalnych dla tych co
      żyja tutaj już kilka lat ale nie dla nowych którym te odpowiedzi
      moga rozwiązać poważne problemy"
      Nawet gdy jest sie tu dlugo, czasem cos staje sie problemem
      gigantycznym.
      Wiecej wzajemnej sympatii i szacunku. Wszystkim nam bedzie sie
      latwiej zylo, szczegolnie w trudniejszych czasach:)
    • gosiash Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 20:27
      Z kingaolsz zgadzam sie w calej rozciaglosci. Co do aggi.26, to
      widzisz my nie jestesmy wrozki i nie wiemy do konca co za danym
      postem stoi. Ale jak sie czyta wypowiedz kogos, kto nie potrafi
      poprawnie nazwy instytucji napisac, ale wie dokladnie jakie benefity
      mu sie naleza to zaczyna to wkurzac. Bo jest wielu takich, ktorzy
      nie robia nic innego tylko wyszukuja jakby tu jakis kolejny benefit
      wyciagnac. Jezeli jest to jeszcze legalne, to ok, ale sa tacy,
      ktorzy po prostu klamia i kradna. Gdybys napisala, to co teraz, ze
      sluchajcie dziewczyny jestem zalamana, bo ....... Nie mam komu sie
      zwierzyc, nie wiem do kogo sie o pomoc zwrocic, to jednak inaczej to
      wyglada. I rzeczywiscie czasem latwiej, a czasem trudniej podzielic
      sie swoimi problemami z nieznajomymi z forum. Co do dlugu 500
      funtow, to ja Cie dokladnie rozumiem. Dla kogos 500 funtow to moze
      byc smieszna suma, bo ma kredyt na 500 tys. funtow. Ale dla kogos
      kto ma 180 na tydzien i nie za bardzo widzi mozliwosc zmiany i w
      dodatku te 180 to za malo i jeszcze trzeba pozyczac, ta kwota 500
      funtow to totalny dramat. No trudno jak musisz to placz (ja tez
      placzka jestem ;)), ale tez pamietaj zeby sie do dziecka usmiechnac.
      A jak sie ma dlugi, to warto zadzwonic do firmy w ktorej sie jest
      zadluzonym i poprosic o jakies odroczenie terminow splaty, albo
      rozlozenie na jakies mozliwe do splacenia raty, itp. Nie bac sie i
      zadzwonic, pogadac. Najwyzej powiedza nie. Teraz jest cala masa
      ludzi, ktorzy nie sa w stanie splacac dlugow, wiec firmy czesciej
      ida na jakis uklad.
      A na koniec to jeszcze tylko dodam co mnie doprowadza do furii ;).
      No nie wiem, moze sie wymadrzam, niech mnie ktos oswieci, ale jak
      chyba po polsku jest 'formularz', a po angielsku 'form'? Jak ktos
      pisze pobierz 'forme', to sie we mnie gotuje!
      • golfstrom Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 21:08
        Jak ktos
        > pisze pobierz 'forme', to sie we mnie gotuje!

        To ja Ci sie przyznam do czegoś strasznego... Za Chiny Ludowe nie
        chcę mi się mówić "ogród zimowy", "przybudówka" jakoś mi nie pasuje.
        I tak dzień w dzień idziemy z mężem na łatwiznę i
        mówimy "konserwatorium" ;))

        Ale rzeczywiście sformułowanie "trzeba wypełnic formę" u mnie też
        wywołuje ciarki.
    • beamek8 Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 21:58
      Jestem tu juz pare lat, funta benefitu nie dostałam, oprócz ChB, ale w żaden
      sposób nie potrafię nic złego zobaczyć w tym, że ludzie starają się o należne im
      pieniądze. To nie jest żadna jałomużna, tylko część systemu podatkowego.
      Ktoś, kto nie odbiera należnych zasiłków zachowuje się jak ktoś kto chce płacić
      podatek z większego progu, bo czuje się zamożny, mimo że dochody nie kwalifikują
      go na te 40%. Zapraszam
      • m0nalisa Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 22:03
        zauwazylam tu lekka tendencje ze pobierania benefitow nalezy sie wstydzic.
        Ja sie nie wstydze bo uwazam ze nie mam czego, wazne ze moglam z dziecmi w domu
        siedziec.
        No ale coz- to nieduze pieniadze wiec do pracy znowu niedlugo ruszam :)
        • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 11:12
          Mysle, ze nie o samo pobieranie benefitow tu chodzi, ale o cos wiecej.
          O stosunek do zycia, do radzenia sobie w nim. Jedni zyja z zasilkow w Polsce czy
          benefitow tutaj i nie widza w tym nic zlego. Ja tez nie widze, jesli jest to
          pomoc w trudnej sytuacji, do czasu kiedy uda sie ja rozwiazac.
          Natomiast jesli ktos robi sobie z tego sposob na zycie, rodzi dziecko zeby
          becikowe dostac, a potem jakos bedzie, bo przeciez panstwo pomoze (a sa takie
          przypadki), to buntuje sie cala soba. Jakie panstwo? Przeciez to idzie z
          podatkow, ktore placa wszyscy. To tak jakby zapukac do paru sasiadow i
          powiedziec - sluchajcie, mamy ochote na kolejne dziecko, a wy sie teraz
          bedziecie skladac na ubranka i inne rzeczy. Tu mi sie wydaje jest problem -
          ludzie zyja w sposob na jaki ich nie stac, nabiora kredytow, itd. a potem jak
          sie traci prace, zaczyna sie problem, bo nie ma z czego splacac.
          Jest cos, co sie nazywa Income Protection - takie ubezpieczenie, ktore w razie
          utraty pracy lub mozliwosci zarobkowania (np. choroby) jest wyplacane co miesiac
          i pozwala nie popadac w coraz wieksze dlugi przynajmniej. Ile osob (ilu Polakow,
          bo wsor miejscowych jest dosc popularne) je placi dobrowolnie, tzn. kiedy nie
          zmusza ich do tego bank udzielajacy "mortgacie"?
          • eutyfrona Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 11:37
            Troszkę z innej strony - właściciel domu, który wynajmujemy, poinformował nas, że od nowego miesiąca podwyższa nam czynsz, bo urodziło się nam trzecie dziecko, czyli jesteśmy już dużą rodziną i mamy duże zasiłki...
            • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 12:25
              Idiotycznie gada, niech powie prawde - sam cienko przedzie i chce wiecej kasy.
              I wlasnie sobie pomyslalam, ze nasz to ani chybi aniol jakis, od 2 lat nie
              mielismy zadnej podwyzki. Ale ciii, bo zapesze;)
              • eutyfrona Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 12:30
                On wie, co gada, sam ma pięcioro dzieci ;). Niestety, teraz coraz więcej osób cienko przędzie...
                • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 12:43
                  Wszyscy cienko przedziemy "at the moment".
          • 7oz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 13:44
            "Jakie panstwo? Przeciez to idzie z podatków, ktore placa wszyscy. "
            Też mi się czasami wydaje, że niektórzy podchodzą do tego jak trzylatek.
            Pięniądze na zasiłki płaci Państwo. A skąd je ma? A z drukarni. No i oczywiście
            te pieniądze są zawsze i się nigdy ich nie zabraknie, przecież można dodrukować...
    • mama5plus Re: rece mi opadaja czasem... 09.02.09, 22:56
      Mi juz tez wszystko opada czasem. ;)
      Najswiezszy tekst znajomego rodaka w realu (po tym jak sie
      poskarzyl ze mu samochod szwankuje): `jak naprawa za drogo wyjdzie
      to znowu stukne w murek jak poprzedni i mi odszkodowanie wyplaca.
      Byl wtedy wart z 600, wyplacili 1000. Czlowiek musi sobie jakos
      przeciez radzic!`

      I tu na usprawiedliwienie argument o przekretach `Cygana z
      sasiedztwa`, ktory....
      No to jak on moze to Polak ma byc gorszy? :->

      Dodam ze ten sam rodak, pomimo wielu lat spedzonych tutaj( pon 10
      juz chyba), legalnie i nielegalnie, nadal ma takie problemy z
      komunikacja ze co chwile narobi sobie totalnego bigosu placac rozne
      kary (skutek ignorancji), podwojne podatki a nastepnie kombinuje jak
      sobie tu odbic na innym polu.

      To tak przy okazji i z pobliskiego doswiadczenia, absolutnie nie w
      zw z watkiem agg czy innych osob.
      Tak mi sie nieco ulalo ;)

      `
      • velvet35 W temacie narzekania 10.02.09, 12:41
        To ja dodam od siebie, ze zaczyna mnie powoli IRYTOWAC podejscie
        tzw. samotnych matek. Otoz uwazam, ze kobiety zaczynaja lekko
        naduzywac tego okreslenia, ktore jak wiadomo ma sluzyc przychylnosci
        spolecznej i urzedniczej. Ja rozumiem, ze kobieta, ktora zostaje
        sama z dziecmi jest osoba ktorej nalezy pomoc. Ale na Boga, jesli
        baba jest sama, a dzieci maja wiecej niz 10 lat to jaka to matka w
        potrzebie??? Dzieci sa w szkole, a ona moze pracowac na siebie
        zamiast stac w kolejce po zasilki.
        Zreszta rzad brytyjski powoli zbliza sie do scislejszego okreslenia
        samotnej matki wlasnie wyznaczajc granice wieku dzieci do lat 5. Bo
        w tym wieku dziecko idzie do szkoly i mama ma wieksze mozliwosci.
        Nie raz pisalam tu o mojej przyjaciolce, ktora w ciagu jednej nocy
        znalazla sie na ulicy z dwojka malenkich dzieci. Ona pomocy naprawde
        potrzebowal i ja dostala. Ale jesli przyjezdza do UK pani z dziecmi
        w wieku szkolnym i lata co drugi dzien do councilu, zeby wychodzic
        zasilki, to kojarzy mi sie to niestety nieladnie.
    • igooska Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 13:02
      Ja tu krotko jestem ale coś niecoś zaobserwowałam.Lata praktyk i doświadczeń
      nauczyło Polaków kombinować(nie wszystkich oczywiście)jak jest możliwość to
      korzystają ile wlezie:)A nam się dziwią ze bez benefitow dajemy rade,maż
      nadgodziny nie bardzo chce pracować woli z dzieciakami pobyć,wiem ze jakbym była
      w potrzebie to mam gdzie się zwrócić ale tak żeby kombinować i oszukiwać?Raczej
      nie mój styl a poza tym za duży cykor jestem i pewnie bym się bala ze się
      wyda.Ale poza tym to dużo Anglikow tez żyje z benefitow,mieszkam w mniejszym
      mieście ,takim po-górniczym i jest to raczej biedniejsze miasto.
      • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 13:37
        A mi rece opoadaja jak czytam niektore posty...Skad w Was tyle
        nienawisci i pogardy? Co Was obchodza ludzie ,ktorym i tak nigdy nie
        pomozecie?
        Kolo mnie mieszka rodzina ang.On pracuje dorywczo(wiadomo...)Ona raz
        na pol roku po kilka dni ,dzieci3.Ale radza sobie....bo on handluje
        narkotykami.To jest jakis sposob na zycie ,prawda?
        Zasilkinoczywiscie na topie.Od niej dostalam tez kilka wskazowek jak
        mozna od panstwa cos dostac...
        O pierwszych kombinacjach tutaj dowiedzialam sie nie od Polakow,ale
        tubylcow wlasnie,kilka lat temu.Ja ni pojde poskarzyc,poniewaz mam w
        d... kto co robi o ile nie robi krzywdy mojej rodzinie,no i wogole
        KRZYWDY!

        Dzieki Bogu recesja mnie nie dotyczy i nie musze korzystac z pomocy
        panstwa,no i moze dlatego ,,gul '' mi nie sacze jak ktos te pomoc
        dostanie.

        Aga chetnie Ci pomoge,napisz na priv.
        • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 13:46
          Wlasnie dzieki takiemu podejsciu homo sovieticus (ktorego czesc tkwi wciaz w
          kazdym z nas) zyje i ma sie swietnie.
          Otoz istota spoleczenstwa obywatelskiego nie jest "kazdy sobie rzepke skrobie"
          jesli tylko cos go nie dotyczy bezposrednio, tylko wspoldzialanie. Rowniez w
          eliminacji patologii.
        • igooska Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 13:51
          Zgadza się ze Anglicy także.Dziwiłam się ze tutaj bardzo młode dziewczyny maja
          dzieci czasem po kilkoro w sytuacji gdy jak się nie chce to można dziecka nie
          mieć(darmowa antykoncepcja itd),potem uświadomiłam sobie ze przecież za
          dzieckiem idą pieniądze...Moze za bardzo uogólniamy że tylko Polacy.Ale co
          innego korzystać gdy ci przysługuje a co innego kombinować.Mnie gul tez nie
          skacze ale wkurzać się zaczynam gdy okazuje się ze znajome polki(z syna
          szkoły)maja darmowa szkole,dofinansowanie do czego się da, przy czym wcale biedy
          i potrzeby u nich nie ma.I to ja jestem traktowana jak kosmita bo nic załatwić
          nie umiem.A my przyjechaliśmy tutaj nie żeby się dorobić ale żeby sobie
          spokojnie żyć!
        • gosiash pieniadze od panstwa a podatki 10.02.09, 13:59
          Ja tez jakos tak 'donosic' nie za bardzo bym chciala i na razie nie
          musze, bo nie znam bezposrednio takich razacych przypadkow
          naciagania panstwa, dzieki Bogu. Ale jak maz do mnie wyjechal z
          tekstem: 'Tak, nie przeszkadza Ci to? A co zrobisz za kilkanascie
          (no ok kilkadziesiat ;)) lat jak Ci na emeryture nie starczy, bo sie
          srodki z podatkow skonczyly.' Juz raz zreszta to pisalam. To mi
          troche dalo do zastanowienia. Bo juz zaczyna brakowac pieniedzy na
          wiele rzeczy, ktore nie tak dawno byly normalne, jak dowozenie
          starszych osob na zakupy, pomoc w domu, itp. Moze nie wszedzie, ale
          sa rejony gdzie ta pomoc ludziom starszym jest coraz bardziej
          okrojona. I jest to bardzo smutne. A to ze tubylcy cos tam robia, to
          my tez powinnismy, to juz nie skoentuje. I tez, nie mam do nikogo
          pretensji, ze pobiera benefity ktore mu sie naleza. Jak ktos sobie
          taki a nie inny rzad wybiera, to juz jego broszka. Ale jak ktos
          pierwsze co to oblicza ile benefitow wyciagnie, a potem zastanawia
          sie ile w tamik razie moze zarobic oficjalnie i do tego dostosowuje
          swoja prace, a reszte pracuje na czarno to juz jest denerwujace. I
          pozniej rosna cale pokolenia. Jak w ogole mozna swojemu dziecku
          takie zycie fundowac, bo niestety, ale dzieci najczesciej ida w
          slady rodzicow.
        • aniaheasley Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:07
          >Co Was obchodza ludzie ,ktorym i tak nigdy nie
          > pomozecie?

          No wlasnie widzisz rzecz w tym, ze my wszyscy caly czas pomagagmy
          takim ludziom, te ich zasilki, zapomogi i dodatki sa placone z
          naszych podatkow.

          A Twoja postawa 'mam w d... kto co robi' to nie jest powod do dumy.
          Takie osoby, ktore oszukuja i wykorzystuja system wlasnie trzeba
          zglaszac do odpowiednich instytucji. Benefit fraud jest
          przestepstwem, za ktore grozi nawet kara wiezienia.

          A Twoje nieprzemyslane stwierdzenie 'o ile nie robi krzywdy mojej
          rodzinie,no i wogole KRZYWDY' w odniesieniu do Twoich sasiadow,
          gdzie mezczyzna handluje narkotykami (!) jest juz kompletnie
          zenujace. Uwazasz, ze handel narkotykami nie robi nikomu krzywdy???
          • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:13
            Aniu, troche konsekwencji:)
            Oczywiscie w takim ujeciu narkotyki nie robia krzywdy. Dopoki nie zacznie ich
            kupowac od sasiada wlasne dziecko. Wtedy krzywde robia.
            Tragedia, co ten totalitaryzm z ludzmi zrobil.

            Tak sobie mysle, ze moze te 13-stke co mi przyszla w ciazy, niepotrzebnie do
            Child Protection wyslalam, kiedy powiedziala, ze nie bardzo sie zgadzala na ten
            seks z 15 czy 16-latkiem?
            Bo w sumie co mnie obchodzi - mnie ani mojej rodzinie przeciez krzywda sie nie
            stala...
            • sky_one2000 Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:24
              wiadomosci.onet.pl/1531216,2678,kioskart.html
              w tym artykule jest rowniez wzmianka o Polakach i
              benefitach,wychodzi na to,ze Polakow,ktorzy przyjezdzaja do
              UK,ktorych celem jest zyc z benefitow jest niezauwazalny procent,po
              za tym same zauwazcie,ze u nas najczestrzy model rodziny to jest 2
              +2,wiec kokosow sie na benefitach nie da dorobic ;) A spojrzcie na
              rodziny pakistanskie 2+ 5dzieci,sami przyznaja,ze wiecej ani mniej
              dzieci miec sie im nie oplaca,ta 5 najlepiej wychodzi im
              ekonomicznie...az zatyka.
              Wiec nie stawiajmy naszych rodakow w tak niekorzystnym swietle,bo
              wiadomo,ze zawsze sie znajda takie jednostki,ktore beda zyc z
              kombinowactwa,ale w kazdej nacji
          • ann_a30 Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:25
            A czemu to się niektórzy tak czepnęli tych benefitów. CHB przysługuje chyba
            niemal wszystkim, Tax Credit, a co za tym idzie darmowy dentysta i leki - wielu,
            co nie zarabiają dużo. A nawet dochód bodajże 50tys pozwala na pobieranie tego
            zasiłku. I nie sądzę, by ubiegała się o niego wyłącznie patologia.
            Już trudniej o Council Tax i Housing benefit. Tu trzeba być na naprawdę niskich
            dochodach. Nie wspomnę o Income Supoort. Potrzebne, ale przecież nie przysługują
            tylko dlatego, że mało się zarabia.
            Do tego DLA - naprawdę wypadki i choroby się zdarzają i czasem trzeba i po taką
            pomoc sięgnąć.
            Nie mówię o żyjących dla zasiłku i widzących wszystko przez ten pryzmat. To inna
            sprawa i dotyczy Brytyjczyków, Polaków i innych nacji. UK ma jeszcze problem
            azylantów, którzy naprawdę są pod opieką szczególną państwa.
            Jak przyjechałam do tego kraju, to nie biorę się za moralizowanie, że państwo
            daje słusznie czy nie. Taki rząd sobie wybrali, taki kraj sobie zbudowali - i
            nam trzeba to zaakceptować i jakoś tu żyć. Fakt, że jest to państwo opiekuńcze,
            czasem ingerujące w rodzinę (Social Services), ale na Boga, nie jesteśmy na
            wiecu, żeby przekonywać się, czy słusznie czy nie, że takie idee i tendencje są
            w tym kraju. To po prostu taki kraj... A mi się podoba. A żeby nie było
            niedopowiedzeń - co do słów poprzedniczki - benefit fraud jest przestępstwem.
            Ale jak ktoś ma problemy, to nie jest wstydem pójść do pracownika socjalnego czy
            CAB i poprosić o radę i pomoc.
          • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:29
            A Twoje nieprzemyslane stwierdzenie 'o ile nie robi krzywdy mojej
            > rodzinie,no i wogole KRZYWDY' w odniesieniu do Twoich sasiadow,
            > gdzie mezczyzna handluje narkotykami (!) jest juz kompletnie
            > zenujace. Uwazasz, ze handel narkotykami nie robi nikomu
            krzywdy???
            >

            nie zrozumialas mojej ironii w tym tekscie....

            Ja place 40% podatku . Nie wnikam gleboko,nie szukam dowodow,czy
            ktos kombinuje,czy mu sie nalezy ,czy nie.
            Pani w urzedzie tez wierzy i przyznaje,a wiekszosc z Was zaraz musi
            skrytykowac,ze PowinnA robote znalezc i nie brac!!!

            Dziewczyna znalazla sie w trudnej sytuacji i na szybko ,panicznie
            stara sie aby zapobiec nedzy,wiec stara sie o nalezny zasilek,a
            niektore z Was skacza jej do oczu.

            Pewnie,ze mozna sie ubezpieczyc na rozne nieprzewidywalne
            sytuacje,na tzw ,,czarna godzine'',ale kazdy czlowiek ma inny
            charakter,kazdy w inny sposob podchodzi do zycia i na sile nikogo
            sie nie zmieni i nie mozna powiedziec,ze jest leniem bo nie umie
            sobie poradzic w zyciu.

            I jesli ktos nie pracuje,to i emerytury nie bedzie mial,no nie?
            Wszystko ma krotkie nogi.
            • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:46
              Przepraszam, ale pierwotny post byl ogolny, o ludziach robiacych to i to, nie o
              jakiejs jednej konkretnej osobie.
              A - odwracajac o 180 stopni - moze gdyby nie "benefit fraud" tudziez inni
              "niezaradni zyciowo" (moje ulubione okreslenie uzywane przez opieke spoleczna w
              Polsce), nie musialabys placic tych 40%?
              • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:51
                Pierwotny post byl o konkretnej osobie .
                • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 15:01
                  No widzisz - Ty czytasz tak, ja inaczej.
                  A tak naprawde to wie to tylko jego autorka, my sobie mozemy pogdybac tylko "co
                  poeta chcial powiedziec" ;)
                  • ann_a30 Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 15:07
                    no to co z tymi 'niezaradnymi' zrobić? wysłać w kosmos? czy wrócić do czasów
                    sprzed lat '50? wtedy to Anglia była pod tym względem bardzo kapitalistyczna...
                    • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 15:16
                      W Polsce opieka spoleczna (ta, z ktora mialam kontakt przynajmniej) uzywa
                      terminu "niezaradny zyciowo" na wszystkich swoich podopiecznych, rowniez kazdego
                      lenia, pijaka i nieroba wrzucajac ich do jednego worka z opoznionymi umyslowo
                      np. I o to mi chodzilo.

                      Moja propozycja na niezaradnych jest taka - OK, utrzymujmy ich, jak najbardziej.
                      Na PODSTAWOWYM poziomie - zeby mieli co na grzbiet i do garnka wlozyc. Nie
                      obejmuje to jednakowoz wakacji w cieplych krajach. Nie obejmuje to zadnych
                      wakacji tak naprawde. Ani plazmowego TV, ani samochodu - darmowy bilet na
                      komunikacje miejska, zeby dojechac do pracy wystarczy. Dajmy im tez darmowe
                      nasiona, niech zaczna hodowac warzywa dla siebie majac nieskonczenie wiele czasu
                      (BTW: takie fajne laski mialam na wsi w Polsce - siedzace z dziecmi w domu,
                      zyjace z zasilkow, a koperek kupowaly w sklepie).

                      Za to zajmijmy sie ich dziecmi, zeby nie powielaly w nieskonczonosc tego
                      schematu, lozmy na ich edukacje. Ale nie na iPody, laptopy, itp. Mozna sluchac
                      radia z przebojami i korzystac z darmowego internetu w bibliotece.

                      Czy wyrazilam sie dosc jasno?
                      • igooska Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 15:37
                        Bylo coś takiego kiedyś w Niemczech(nie wiem czy dalej tak jest.Osoby
                        pobierające zasiłki nie mogły mieć samochodu,telefonu itd.
                        • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 15:44
                          Juz nie badzmy tacy okrutni, telefon niech ma, z podstawowym abonamentem na
                          jakies nagle wypadki;)

                          Ja wiem, wredna jestem. Ale do dzis mnie trzesie jak sobie przypomne tych
                          mlodych "niezaradnych" bysiorow, co przychodzili czasami do przychodni w Polsce.
                          A ze mam glupi moze zwyczaj putac czy zwolnienei z pracy potrzebne, jesli ktos
                          sam nie prosi, a ewidentnie nie powinien pracowac, to nieraz sie zdarzalo
                          uslyszec: "Nieee. Ja na bezrobociu jestem. Za te 6 stowek, to sie robic nie
                          oplaca". A ledwo zawodowke mial albo i nie nawet. Na tutejszych tak samo mnie
                          trzesie, zeby nie bylo;)
                          • igooska Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 16:04
                            No w Niemczech to było ze 20 lat temu,czasy się zmieniły :)Zresztą Niemcy były
                            znane z tego ze to państwo opiekuńcze a i tam się dużo pozmieniało jeżeli chodzi
                            o pomoc socjalną.
                          • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 16:05
                            Oczywiscie gypsi masz racje ,co do niezaradnych zyciowo.
                            Sa jeszcze tacy co pracuja,a malo zarabiaja i ,,sielanki'' nie
                            maja,tacy ludzie nie sa nieudacznikami a ofiarami systemu.Jak by
                            wszyscy byli po studiach i wladali kilkoma jezykami to kto by nam
                            smieci wywozil?

                            Wiem,ze zdarzaja sie kombinatorzy wszedzie,w kazdej grupie
                            spolecznej i w kazdym kraju,sa tez bezdomni z WYBORU,ale tez sa
                            bezdomni w wyniku sytuacji losowej.

                            Ale ludzie ile i jak dlugo i czy wogole mozna otrzymac benefit bez
                            pracy?
                            Bo jak ktos pobiera z racji niskich zarobkow to tez placi
                            podatki,takze ma mozliwosc pomocy spolecznej i prawo do
                            samochodu,ktory dojezdza do ,,podlej'' pracy,a plasme 5letnio moge
                            mu dac gratis:-):-)


                            Kinga,popracuj nad interpretacja mojego textu dot. narkotykow:-):-)
                            • gypsi Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 16:13
                              No dobra, ale ile jest ofiar wypadkow losowych? Wiadomo, ze dla nich pomoc
                              panstwa byc musi, czasowo, zanim nie stana na nogi. Ale znowu - nie
                              ubezpieczyles domu? No to sorry, ale nie miej do nikogo pretensji, ze mozesz juz
                              do konca zycia strat nie odrobic. I nie domagaj sie wiecej niz podstawowe warunki.

                              Natomiast Twoj post o tolerancji jest bez sensu, jesli - zamiast dyskutowac -
                              wchodzisz w wycieczki osobiste.
                              • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 17:39
                                > Natomiast Twoj post o tolerancji jest bez sensu, jesli - zamiast
                                dyskutowac -
                                > wchodzisz w wycieczki osobiste



                                chcialam zwrocic uwage,ze czepiamy sie wszystkiego co nas denerwuje
                                i nie pottrafimy zyc w kraju TOLERANCJI.
                                Malo kto pamieta teraz ,jak przyjezdzajac tu,wiekszosc z nas nie
                                miala ,,jezyka w ge...'',a teraz jak ktos w niewiedzy wielkiej o cos
                                zapyta,to ,,RECE OPADAJA''
                                • kingaolsz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 23:08
                                  Ciekawe, ze brak tolerancji zarzuca mi ktos kto na innych forach potrafi bardzo
                                  zlosliwie komentowac niedociagniecia w wiedzy innych... :(

                                  A co do znajomosci jezyka - ja przyjechalam znajac jezyk na calkiem przyzwoitym
                                  poziomie. Nie wyobrazam sobie innej opcji, zeby przyjechac i mieszkac gdzies
                                  gdzie nie wiem jak sie odezwac.
                                  • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 11.02.09, 01:06
                                    Kinga,jak masz jakis problem do danej osoby ,to pisz wprost,np:
                                    edytataraszkiewicz,a nie owijasz w bawelne.Wierze Ci,ze przyjechalas
                                    na gotowe,z jezykiem w...buzi i z pelnym kontem.Ale wiekszosc z nas
                                    dostala niezla ,,szkole zycia'' i to czego sie nauczylismy wplynelo
                                    na to ,ze mamy dobrze ,badz gorzej.

                                    Jesli jeszcze nie przeczytalas wszystkich moich postow,to zycze
                                    przyjemnej lektory:->
                                    • eutyfrona Re: rece mi opadaja czasem... 11.02.09, 09:49
                                      raczej "lektury"
                  • kingaolsz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 15:40
                    Watek zalozony byl po przeczytaniu postu pewnej osoby, ale trakrujacy ogol
                    takich postow ktorych czytam mase i gdzie w kolko widze, ze ludzie nie wiedza
                    jak sie cos nazywa, ale wiedza co daje.
                    Nie zalozylam watku pt:" benefitom stop".
                    Tez uwazam, ze powinny istniec, ale dla naprawde potrzebujacych. Nie rodzin,
                    gdzie jest dwoje zdrowych ludzi. Powinny byc dla chorych i starych przede
                    wszystkim. I mysle o przyszlosci naszych dzieci, w panstwie gdzie naprawde ten
                    worek z kasa moze nagle zostac pusty i to nasze dzieci beda za to placic.

                    Tekstu o kolegowaniu sie z dealerami narkotykow i o tym, ze nie robia krzywdy
                    nie bede komentowac, bo o pomste do nieba wola :(
    • edytataraszkiewicz Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 14:40
      > No musze bo inaczej sie udusze... i zdaje sobie sprawe, ze sie
      naraze...
      >
      > Powiedzcie mi jak to jest, ze ludzie nie wiedza jak sie nazywaja
      podstawowe
      > instytucje (np. council), nie wiedza z czym sie te podstawowe
      rzeczy je (np.
      > cytat "był u nas w domu pracownik counsil taxu"???????) , nie maja
      > podstawowego pojecia jak podjac tu prace zgodnie z pawem?
      > Jednakze swietnie wiedza jakie zapomogi im sie naleza (:/ a
      zwlaszcza "naleza"
      > sie jak ktos nielegalnie pracuje), gdzie i jakie wnioski skladac
      itp.
      >
      > No bo ja wymiekam jak sie z takimi kwiatkami spotykam :/



      Jak mnie ktos o cos pyta,to odpowiadam,NAWET jak pytanie dla
      niektorych wydaje sie glupie...
      Nauczylam sie tej TOLERANCJI tu w Anglii.Czyli.... nie wysmiewam
      ludzi za ich niewiedze,nieporadnosc,kolor wlosow,zapach itp.
      • mysz2006 Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 19:07
        "Może więc Brytyjczycy najbardziej nie lubią w nas tego, że czują się przy nas mało zaradni. Oni toną w długach, my nie. Im z pensji ledwie starcza na życie i rachunki, my pracujemy za mniej, wynajmujemy mieszkania, wysyłamy pieniądze do Polski i jeszcze mamy oszczędności. Oni drżą przed kryzysem, my nawet w takiej sytuacji zostajemy na obczyźnie. Oni narzekają na państwo i warunki, my w tym samym otoczeniu doskonale się znajdujemy. Oni wychodzą na ulicę strajkować przeciw cudzoziemcom, my zawijamy rękawy i bierzemy się do pracy."

        to wycinek z artykulu ktory cytowala sky.

        no do jasnej cholewki, czy ci te pismaki z gonca nie wytykaja nosa poza swoje biurko? wszystkie fora az sie uginaja od blagan o pomoc w zalatwieniu pracy albo o jakies namiary bo coraz wiecej rodakow ulega redukcjom a agencje pracy nie chca rejstrowac.

        Co piaty post to o tym jak dostac benefity bo na zycie nie starcza, agii w desperacji bo ma dlugi- a pismaki pisza ze rodacy kase do ojczyzny przesylaja i na wypchanych oszczednosciami materacach spia.

        Rzeczywistosc jest taka, ze Polacy o tyle dobrze znajduja sie tutaj w czasie kryzysu i nie wracaja do Polski, bo system socjalny pozwala im tutaj przetrwac i wegetowac, a gdyby socjal wycofali - wiekszosc nie zostalaby tu minuty dluzej.
        • jaleo Re: rece mi opadaja czasem... 11.02.09, 10:18
          mysz2006 napisał:

          > "
          >
          > no do jasnej cholewki, czy ci te pismaki z gonca nie wytykaja nosa
          poza swoje b
          > iurko? wszystkie fora az sie uginaja od blagan o pomoc w
          zalatwieniu pracy albo
          > o jakies namiary bo coraz wiecej rodakow ulega redukcjom a
          agencje pracy nie c
          > hca rejstrowac.

          Ja w ogole mialam wrazenie czytajac ten zalinkowany wyzej artykul,
          ze napisalo go 7-letnie dziecko :-)) Tak mnie zauroczyla jakosc
          dziennikarstwa :-)
    • steph13 Re: rece mi opadaja czasem... 10.02.09, 20:29
      Odnosze wrazenie, ze slowa krytyczne w tym watku pochodza od osob,
      ktore przyjechaly tutaj z jakims planem na zycie, z kwalifikacjami
      lub checia ich zdobycia, z ambicjami dla siebie i swoich rodzin. I
      wcale sie nie dziwie, ze trudno im zrozumiec cala reszte, ktora
      przyjechala .... bo mozna, bo UK to kraj 'opiekunczy', z glodu
      umrzec nie dadza, dzieci na ulice nie wyrzuca, wiec jakos bedzie.

      Bardzo opiekuncze polskie mamy siedza w domu, z coraz wieksza
      iloscia dzieci, olewajac nauke jezyka bo kontaku z nim na codzien
      nie potrzebuja, blagajac o pomoc w wypelnieniu formularzy o zasilki.
      Opcja poszukania przez nie pracy nie wchodzi w rachube bo
      sponsorowane przez panstwo macierzynstwo daje jakas niezdrowa
      satysfakcje, a wiec nastepna ciaza, nastepny zasilek, nastepne
      wolanie o pomoc. Co sie dzieje, czy naprawde tak trudno pojac, ze
      wszelka pomoc spoleczna jest dla tych, ktorzy sobie sami probuja
      najpierw pomoc? Ze zasilki od panstwa to ostatecznosc a nie cel sam
      w sobie i powod do chluby i zadowolenia z zycia?
      Trudno uwierzyc, ze dzieje sie to w Europie XXI wieku, wsrod ludzi,
      ktorzy przeszli przez jakis tam w koncu okres przymusowej edukacji i
      przynajmniej w jakims minimalnym stopniu powinni byc przygotowani do
      samodzielnosci.
      • vercueil Moje 3 grosze 11.02.09, 09:56
        Benefity są dla ludzi, jak ktoś zauważył. Jeśli ktoś ma do nich prawo - ok. Ale
        to nadużywanie ich, kombinatorstwo i wyudzanie pieniędzy od Państwa jest dla
        mnie bardzo nie w porządku. Dla systemu chyba również, bo "benefif fraud" to
        przestępstwo.
        Czasem jest mi przykro, kiedy słyszę komentarze na temat takich "wyudzaczy",
        który pochodzą z mojego kraju. Zwyczajnie przykro i tyle.

        Wkurza mnie również to, że Polacy na emigracji tak mało wzajemnie sobie
        pomagają. Człowiek człowiekowi wilkiem. A gdyby tak podpowiedzieć komuś o wolnej
        posadzie, o możliwości znalezienia pracy. I zastanawiam się, czy wywodzi się to
        ze zwykłej niechęci do rodaków, czy też właśnie ze względu na, że może nam być
        za nich wsyt za chwilę.
        Ot, kilka reflekcji.

        Aggi, trzymam kciuki za rozwiązanie problemów.
        • mama5plus Re: Moje 3 grosze 11.02.09, 13:08
          >
          > Wkurza mnie również to, że Polacy na emigracji tak mało wzajemnie
          sobie
          > pomagają. Człowiek człowiekowi wilkiem


          A tu mam akurat zupelnie przeciwne osobiste doswiadczenie ostatnimi
          czasy.
          Ale to moze przez mojego brata-dusze czleka, przyciagajacego
          podobnych sobie, bioracego w obrone slabszych ale z silna alergia na
          leni i pasozytnicze egzemplarze. ;)
          I meza tubylczego, ktory tez ogolnie jest na ludzi bardzo otwarty,
          bezinteresowny.
          I w efekcie vice versa. :)
          • murasaki33 Re: Moje 3 grosze 11.02.09, 14:12
            Wszystko co "dajemy" wraca ze zdwojana sila, tak dobre jak i zle.
            Osobiscie odczuwam tutaj wiecej pozytywnych emocji, tak od tubylcow,
            jak i od rodakow. Moze dobrze na nas wplywa tutejsza otwartosc ,
            serdecznosc i zainteresowanie drugim czlowiekiem, i naprawde
            szczerze sie ciesze, gdy mijana na ulicy obca osoba usmiecha sie i
            zyczy milego dnia. Moze dobrze byloby juz zakonczyc ten watek pelen
            irytacji, zlosliwosci i licytowania sie co kto ma a czego nie ma, i
            czy ma debet na 500 czy na 5000, jak dobrze zna jezyk i realia zycia
            w UK...pozdrawiam slonecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka