Dodaj do ulubionych

Polski konsulat w Londynie PORAŻKA

02.04.09, 19:25
Byłam dzisiaj w konsulacie i wróciłam z kwitkiem
nie przyjęli mi wniosków o paszport dla dzieci
bo nie miałam polskiego aktu urodzenia umiejscowionego w USC
wczoraj przeczytałam cały dział paszportowy na ich stronie
i niestety ale nie ma tam kompletnie żadnej informacji że brytyjski akt
urodzenia uwzględnia się do pierwszych 12 miesięcy dziecka a potem to już nie.
Poszłam do działu prawnego no i niestety pani w okienku powiedziała że ona nic
na to nie może poradzić bo dzieci mają więcej niż 12 miesięcy no mało nie
rozniosłam tego babsztyla.
Mało tego byłam rok temu sama w Pl i chciałam dzieci zarejestrować u siebie w
USC niestety pomimo wszystkich potrzebnych papierów nie zarejestrowali dzieci
bo potrzebuje dodatkowe dokumenty dotyczące mojego meldunku w Pl gdyż mieszkam
już ponad 6 lat za granicą.
Mało tego uparli się że muszę to zrobić osobiście i nie może mnie wyręczyć
żadna osoba z rodziny.
Dzisiaj babka z działu prawnego zadzwoniła do mojego urzędu z zapytaniem
dlaczego nie zarejestrowali dzieci i stwarzają problemy odpowiedź była taka że
oni problemów nie stwarzają i może to załatwić ktoś z rodziny bez problemów no
myślałam że wyjdę z siebie.
W Polsce mam przetłumaczone Brytyjskie akty urodzenia (zostawiłam je rok temu)
i moja teściowa wybiera sie do nich w poniedziałek to załatwić.
Coś mi sie w to wierzyć nie chce że zarejestrują bez problemu bo co innego
powiedzieli mi a co innego babce z konsulatu.
O co w tym wszystkim chodzi bo ja już nie mam nerwów.
Niech mi ktoś jak krowie na rowie wytłumaczy co i jak powinnam zrobić żeby te
moje dzieci zarejestrować w USC i wyrobić te cholerne paszporty.
Podpowiedzcie proszę
Obserwuj wątek
    • wandamakowiczka Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 19:41
      przyko mi ale na stronie konsulatu jest wyraźnie napisane że:
      Potzrebne są:
      1. Wypełniony "wniosek o wydanie dokumentu paszportowego" - 1 egz.
      (w przypadku paszportu 5-letniego - 2 egz.) - dostępny w urzędzie.

      2. Oryginał polskiego skróconego lub zupełnego odpisu aktu urodzenia
      dziecka. W uzasadnionych przypadkach konsul moze przyjac odpis
      zupelny (COPY) brytyjskiego aktu urodzenia tj. m. in. w przypadku
      dzieci ponizej 1 roku zycia, pod warunkiem, ze akt wydany jest
      zgodnie z prawem polskim (chodzi m.in. o opisane poniżej zasady
      nadawania nazwiska dziecku). W przypadku ubiegania się o kolejny
      paszport dla dziecka polski akt urodzenia oraz numer PESEL są
      niezbędne, dlatego w okresie waznosci pierwszego paszportu
      tymczasowego (12 miesiecy) należy zadbać o umiejscowienie
      brytyjskiego aktu urodzenia w księgach Urzędu Stanu Cywilnego w
      Polsce (umiejscowienie) oraz nadanie numeru PESEL (w urzedzie
      gminy).

      • bebe52 Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 19:50
        Tak doczytałam
        to jak mam teraz umiejscowić te akty i
        zarejestrować dzieci będąc w UK
        niby może to zrobić ktoś z rodziny?
        bo mnie poinformowano w moim urzędzie
        że muszę być osobiście
        • kingaolsz Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 20:10
          Moje dzieciaki rejestrowala babcia i z tego co wiem to w wiekszosci urzedow to
          przechodzi. Trafilas na jakies betonowe urzedniczki.
          • go-siakonline Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 20:14
            Dokładnie zgadzam się z poprzedniczką,moje dzieci zarejestrowała
            teściowa bez żadnych problemów życze powodzenia!!! pozdrawiam:)
          • maleczytaniecouk Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 20:14
            u mnie tez rejestrowała babcia ale warunek jest taki, że babcia musi mieć
            meldunek w tym samym mieście, w którym matka dzieci. tak mi przynajmniej
            powiedziała pani w urzedzie. Ale to prawda bo ja z tymi wszystkimi dokumentami
            tez miałam niezłe cyrki
            • migotka_bober Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 22:32
              ja juz tyle przejsc mialam z polskimi urzedami ze szok,. potrafia
              przez telefon powiedziec cos innego a potem przylecialam z uk zeby
              sprawy zalatwic a tu zupelnie inna wersja,,,nauczylo mnie to
              jednego,,,gdy dzwonie do PL do urzedu nagrywam rozmowe i na koncu
              prosze urzedniczke o imie i nazwisko, w razie czego powoluje sie na
              ta udzielona informacje...
              chociaz o dane tej urzedniczki moglas zapytac(albo ta osoba ktora
              dzwonila w twoim imieniu) bo potem zadaja slynne zdanie: "a kto to
              Pani powiedzial "... :)

              trzymam kciuki za pozytywne zalatwienie spraw!
              oby jak najszybciej ..........
              • bebe52 Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 02.04.09, 22:56
                No to jest po prostu śmieszne zamiast ułatwić ludziom pewne sprawy to robią
                wszystko żeby to utrudnić.
                Powiedzieli również że mogłam wszystko załatwić jak dziecko/dzieci były małe
                czyli przed ukończeniem tych 12 miesięcy to bym nie miała teraz problemu na to
                ja że nie potrzebowałam wcześniej wyjeżdżać więc i nie wyrabiałam paszportów bo
                to bez sensu wyrobię i nigdzie nie wyjadę a za 12 miesięcy paszport nie ważny i
                ani razu użyty no totalny bez sens.
                W poniedziałek moja teściowa idzie z przetłumaczonymi aktami urodzenia dzieci i
                zobaczymy co z tego wyjdzie, jeśli nadal będą robić problemy pani z działu
                prawnego powiedziała żeby przedstawili to na piśmie z kodeksem prawnym i
                pieczątką dlaczego tak a nie inaczej i wtedy zajmie się tym dział prawny w
                konsulacie.
                Mam nadzieję że się uda bo jak nie to chyba zażądam natychmiastowej deportacji
                do kraju wraz z moimi dziećmi i wtedy im wyrobie paszporty w Pl
                • aniaheasley Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 03.04.09, 08:46
                  Umiejscowienie aktow urodzenia wszystkich moich dzieci zalatwiala
                  moja mama w Polsce. Ja nie mam zameldowania w Polsce, mama poszla do
                  urzedu w ktorym ostatnio bylam zameldowana (20 lat temu...) i nigdy,
                  z zadnym dzieckiem nie bylo problemu.
                  • drosophila.melanogaster Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 03.04.09, 09:57
                    U mnie rowniez zalatwila to moja mama.Tylko wczesniej zadzwonilam do naszego USC zeby sie upewnic,ze moze i jakie dokumenty sa potrzebne,wiec raczej nie bedzie problemu.
                    Co do konsulatu,to coz...sama jestes sobie winna niestety..Na stonie konsulatu wszystkie wymogi sa szczegolowo wypisane..


                    ,,Zgodnie z ustawa z dnia 13 lipca 2006 r. o dokumentach paszportowych małoletnim do ukończenia 5 roku życia wydawane sa paszporty tymczasowe na okres 12 miesięcy. Na żądanie rodziców małoletniemu przed ukończenia 5 roku życia może być wydany paszport książeczkowy ważny przez 5 lat (konieczny jest pisemny wniosek obojga rodziców - formularz dostepny w urzędzie), ale konieczne jest wówczas przedstawienie polskiego aktu urodzenia dziecka. Nie można aplikować o dwa paszporty jednocześnie, tylko albo tymczasowy 12-miesięczny albo 5-letni.
                    Nie ma możliwości wydania paszportu tymczasowego "na powrót do kraju" dla dziecka poniżej 5 roku życia(...)''
                  • bebe52 Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 03.04.09, 09:57
                    No widzisz mojego M siostra też nie miała problemu rejestrowała dziecko tam
                    gdzie jest zarejestrowany jej partner i załatwiła to jego siostra bez problemów
                    a u mnie w urzędzie to szkoda słów albo robią to specjalnie albo trzeba będzie
                    podpłacić żeby babsko się ruszyło i zrobiło co do niej należy.
                    Bo zależy mi żeby dzieci w tym roku miały paszporty,chcielibyśmy wyjechać na
                    wakacje i w sumie mamy już wszystko załatwione a tu d..a
                    • m0nalisa bebe 03.04.09, 10:31
                      ja jakies pol roku temu zarejestrowalam dzieci korespondencyjnie. Zadzwonilam do
                      urzedu w polsce dowiedzialam sie jak to zrobic, wyslalam angielkie akty i
                      tlumaczenia, wniosek o umiejscowienie i kwitek o przelewie na konto USC oplaty.
                      po dwoch tygodniach dostalam polskie akty urodzenia poczta do domu- tu w uk.
                      Zadzwon do swojego urzedu- moze tez tak robia.
                      Ja bylam w szoku:)
                      • m0nalisa Re: bebe 03.04.09, 10:33
                        jedyne czego nie zalatwilam to PESEL ale to podobno łatwiejsze z tym ze my czasu
                        nie mamy na zalatwianie bo jedziemy na pocz wakacji wiec jakbym jeszcze na
                        paszport staly miala czekac to by bylo po wakacjach wiec tydzien temu zlozylam
                        o tymczasowe. A jak bede w polsce to sobie zalatwie
                      • bebe52 Re: bebe 03.04.09, 12:34
                        Gdzie tłumaczyłaś te akty bo ja mam w Polsce już przetłumaczone i może
                        wystarczyłoby je donieść?
                        Skąd wzięłaś wniosek ktoś ci podesłał z Pl czy można go ściągnąć przez neta?
                        Bardzo by mi to ułatwiło sprawę bez większego stresu :)
                        koniecznie muszę zadzwonić i się zapytać
                        ale najpierw poczekam do poniedziałku bo może teściowa jednak załatwi a jak nie
                        to wtedy będę próbować tak jak ty zrobiłaś.
                  • 7oz Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 03.04.09, 11:38
                    Niestety czasami trafia się na kompletnie niereformowalne "zapory",
                    które spawiają problemy. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach gdzie
                    Pani lub Pan za biurkiem to wyrocznia i tyle. Już kiedyś tu o tym
                    pisałam. Mojej mamie nie pozwolili załatwić polskiego aktu urodzenia.
                    Musiałam być ja i co gorsza moja mama razem bo kazali nam dziecko w
                    Polsce zameldować bo inaczej nie dostane PESEL no i paszportu. Ja nie
                    mam tam mieszkania więc musiała być moja mama ale że moje dziecko to
                    mi też kazali przy tym być. Kompletna bzdura ale wtedy nie wiedziałam
                    co z tym począć, można się kłócić ale co zrobić jak druga strona
                    uparta i nie słucha argumentów a tobie zależy na szybkim załatwieniu
                    sprawy? Nabiegałam się po tych urzędach, nerwów natraciłam i po
                    wizycie u kierownika w końcu polski akt urodzenia dostałam ale z
                    błędem a potem trzeba było to odkręcać i znowu bieganie po okienkach.
                    Koszmar. Pewnie tak jest, że jak już ktoś zdoła się z taką "zaporą"
                    uporać, położy odpowiednie przepisy przed nos to następnej osobie już
                    z nią łatwo pójdzie ale czy to naprawdę moja praca, żeby grzebać w
                    przepisach i urzędników doszkalać?


                    • golfstrom U nas z kolei 03.04.09, 12:17
                      wyglądało to tak
                      mmr.blox.pl/2008/08/Jak-Mirek-zostal-Polakiem.html

                      PESEL jeszcze przed nami. Jedziemy w maju.
    • bebe52 Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 06.04.09, 23:32
      Dzwoniliśmy do USC i nie ma problemu żeby teściowa wszystko załatwiła,wysłałam
      jej brytyjskie akta wraz z skróconym aktem M (bo akurat go mamy) i gdzieś za 2
      tyg. będę miała akta polskie koszt to kolo 200zl.
      Maż także dzwonił do działu paszportowego tu w UK i powiedzieli mu ze nie ma
      problemu na paszporty brytyjskie dla dzieci a nie dla nas wystarczy wypełnić
      formę,dostarczyć zdjęcia podpisane przez GP i brytyjskie akta urodzenia.
      Mąż wyjaśnił że oboje jesteśmy Polakami,że mamy własne mieszkanie,że zdał
      Brytyjskie prawko a nie wymienił i że jesteśmy tu ponad 6 lat, pani powiedziała
      że dzieci się kwalifikują bo zostały urodzone tu w UK i jesteśmy na pobyt
      stały,na paszporty mamy czekać do 2 tygodni więc nie tak długo jak na polskie
      paszporty ponad 2 miesiące więc robimy Brytyjskie bez nerwów i stresów.

      • chaberska Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 07.04.09, 13:34
        niestety musze Cie zmartwić.

        Z Twojego postu wynika że oboje rodzice są obywatelami Polski.

        Jeśli tak to wasze dzieci nie mogą uzyskac brytyjskiego paszportu bo
        ten wydawany jest tylko i wylącznie obywatelom brytyjskim.

        Np. moj syn jest dwupanstwowcem ( ma polska mame i brytyjczyka
        tate) i ma brytyjski paszport.

        W UK nie ma prawa ziemi ( jak np. w USA) i nie ma znaczenia czy sie
        tutaj ktos urodził czy nie.

        Słyszalam o przypadkach ( ktos pisal na forum, nie wiem tego na
        pewno) ze wydawane byly paszporty brytyjskie dzieciom obywateli
        polskich, ale moim zdaniem było to błedne wypełnienie wniosku o
        paszport lub głupota urzedników poniewaz nie jest to zgodne z prawem
        • glasscraft Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 07.04.09, 13:41
          chaberska napisała:

          > ... nie ma znaczenia czy sie tutaj ktos urodził czy nie.

          www.bia.homeoffice.gov.uk/britishcitizenship/eligibility/children/britishcitizen/borninuk/
        • bebe52 Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 07.04.09, 13:56
          Rozumiem cię doskonale ale osobiście dzwoniliśmy i poinformowali nas ze nie ma
          problemu z uzyskaniem brytyjskiego paszportu dla dziecka/dzieci mimo ze oboje
          rodziców są Polakami wiec skoro takie zapewnienia dostaliśmy od działu
          paszportowego tu w UK to chyba musi tak być nie usłyszałam tego przypadkiem od
          osób trzecich tylko od urzędniczki.
        • 7oz Re: Polski konsulat w Londynie PORAŻKA 07.04.09, 14:50
          Moim zdaniem Bebe ma rację. W takiej sytuacji ich dzieci mogą dostać
          brytyjskie paszporty. Rozmawialiśmy z kobietą z CAB o całkiem innej
          sprawie ale przy okazji opowiedzieliśmy o naszych kłopotach z polskim
          paszportem dla dziecka i się nas zapytała dlaczego od razu nie
          wyrobiliśmy synowi brytyjskiego paszportu. Powiedzieliśmy, że
          przecież oboje jesteśmy Polakami a ona to sprawdziła, zadała kilka
          pytań i powiedziała nam podobnie jak powiedziano to Bebe, że w
          przypadku gdy jesteś już tu stałym rezydentem i mieszkasz więcej niż
          5 czy 6 lat przed urodzeniem dziecka i musisz spełniać jeszcze jakieś
          tam warunki to może ono dostać brytyjski paszport (dokładnie nie
          pamiętam). Tyle że dla nas to już było po sprawie. I nie chodzi tu o
          prawo ziemi, którego faktycznie nie ma w UK tylko raczej o status
          rodziców w momencie urodzenia dziecka. Nie wydaje mi się również żeby
          urzędnicy brytyjscy tak lekko podchodzili do sprawy przyznawania
          obywatelstwa dzieciom emigrantów, żeby je wydawać przez pomyłkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka