Dodaj do ulubionych

Ciąża bez znajomości języka ang.

03.04.09, 23:02
Hej jestem w 2 miesiącu ciąży a nasz angielski jest targiczny,
staram się ostatnim czasie uczyć. Może są jakies mamy w podobnej
sytuacji które coś doradzą opowiedzą swoja sytuacje, jak sobie z nią
radzą. Do lekarza chodze prywatnie do polskiej przychodni, ale boje
sie jak to boje sie jak to bedzie przy porodzie i później z
dzieckiem jak wygląda suzba zdrowia, szczepiania dziecka itp.
Podobno przysługuje tlumacz ale nie jestem zbytnio zorientowana na
dzień dzisiejszy.
Obserwuj wątek
    • agaciha Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 07:57
      Po pierwsze gratulacje:)
      Przy porodzie sobie na pewno poradzisz:) Jak lezalam w szpitalu po
      cc dwa lata temu to na sali ze mna lezala hinsuska i po angielsku
      nie mowila nic a nic. Pozniej jeszcze jedna. Dasz sobie rade. Jesli
      tak bardzo sie stresujesz nieznajomoscia jezyka to moze poucz sie
      tych podstawowych zwrotow z porodowki jak: przyj, oddychaj, skurcze,
      rozwarcie itd. Mozesz rodzic z wybrana osoba wiec moze zamiast meza
      wez jakas kolezanke, ktora jezyk zna. Co do tlumacza to wiesz jak to
      jest- niby jest mozliwe rodzic z tlumaczem ale jak co do czego to
      moze Go akurat w tym momencie w szpitalu nie byc:)

      POWODZENIA!!!!
    • idaliaaa Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 08:15

      nie wiem gdzie mieszkasz, ale ja sama skontaktowalam sie z darmowym
      tlumaczem.. chodzi ze mna na kazde spotkanie kontrolne, USG..
      pozniej szczepienia.. napisz na idaliaaa@interia.pl a zadzwonie..
    • 18_lipcowa1 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 09:49
      ona0.0 napisała:

      > Hej jestem w 2 miesiącu ciąży a nasz angielski jest targiczny,
      >


      Sorry moze nie powinnam ale co w takim razie robicie w Anglii?
      Ciaza, porod, potem benefity i wszystko bez jezyka, bo zdaje sie
      super pracy osoby bez jezyka nie dostana????????????
      • sophie2202 Lipcowa 04.04.09, 11:21
        My tzn ja i maz przyjechalismy do Anglii 4 lata temu bez znajomości
        języka. W tym czasie urodziłam tu dwoje dzieci , zmieniłam prace
        trzy razy. Obecnie mój angielski jest zaawansowany , pracuje na
        pełny etat w laboratorium mikrobiologicznym i ciagle się rozwijam
        szkolenia itp. Poczatki sa zawsze trudne ale deteminacją mozna wiele
        osiagnąć.

        Do autorki, gratulacje maleństwa, na pewno bedzie dobrze,staraj sie
        codziennie uczyc angielskiego w tym zwrotów i terminologii związanej
        z ciażą,to nie jest az tak bardzo trudne i macie jeszcze troche
        czasu. Powodzenia
        • ona0.0 Re: Lipcowa 04.04.09, 11:29
          Dziekuje za wszystkie odpowiedzi :-) Nasz angielski wygląda tak że
          rozumiemy i podstawowe rzeczy jesteśmy w stanie sie dogadać ale nic
          więcej. Zdecydowaliśmy się tutaj na dziecko ponieważ mój ma bardzo
          dobrze płatna prace. njabardziej obawiam się szczepien bilansów i
          wizyt u lekarza jak sie zarejstrować itp. Jak dziecko będzie miało
          kaszel czy gorączke to jestem w stanie sie dogadać. Co do benefitów
          i spraw papierkowych mamy bardzo dobrą księgową.
          • kingaolsz Re: Lipcowa 04.04.09, 11:41
            Zarejestrowac to sie musisz juz - choc i tak pozno. Nie ma kompletnie sensu
            prowadzic ciazy w polskich "klinikach" (no chyba, ze rodzaj hobby). W razie
            problemow wymagajacych opieki szpitalnej, Twoj polski lekarz niewiele pomoze, a
            bez rejestracji u GP mozesz miec problemy i moga Cie traktowac jaki prywatnego
            pacjenta - koszty sa olbrzymie. Z reszta jakosc tych polskich klinik i lekarzy
            jest tez watpliwa - balabym sie prowadzic tak ciaze.

            Dlatego najlepiej ciaze glownie prowadzic u GP i poloznej tutejszej. Juz
            podejrzewam, ze skoro nie jestes zarejestrowana to bedziesz miec problem z
            panstwowym usg w 12-14 tc. Wez meza i porejestruj sie gdzie mozesz.

            Do pierwszej wizyty w szpitalu masz przynajmniej miesiac ( podejrzewam, ze
            wiecej) wiec masz sporo czasu na nauke podstaw. Moze zapisz sie do szkoly
            jezykowej na pare miesiecy - da Ci to troche praktyki. Choc mam nieodparte
            wrazenie, ze nie masz checi na nauke jezyka, skoro zakladasz, ze po porodzie
            nadal nie bedziesz wiele umiec.
            • ona0.0 Re: Lipcowa 04.04.09, 11:58
              kingaolsz jak juz pisałam teraz siedze i się ucze angielskiego w
              owlnym czasie, ale tak z dnia na dzień nie da się czybko nauczyc.
              mam nadzieje że uda mi się opanować w stopniu podastwowym. Lekarza
              akurat mam sprawdzonego który przygotowywa mnie do ciązy. Jesli
              chodzi o położną to jedni chwalą drudzy nie. Dla nich ciąża do 16
              tyg nie istniejei nie zrobia nic żeby utrzymać, mało badań itd.
              Jedni preferują inni nie. To juz kwestia indywidualna.
              • migotka_bober Re: Lipcowa 04.04.09, 12:26
                powinnas zapisac sie na szkole rodzenia w twoim szpitalu, ile
                zrozmiecie to zozumiemiecie,ale wylapiecie zwroty potrzebe do
                porodu,to pomaga duzo

                nie mozesz chodzic do pl gina tylko i wylacznie, to ez sensu moim
                zdaniem bo karty wypelnia twoja polozna,ona prowadzi ciaze, potem
                jak znajdziesz sie w szpitalu biora zapiski z twojej karty i
                polegaja a tym co tam wpisala osoba prowadzaca twoja ciaze...musza
                wiedziec co i jak...
                juz idz sie zapisac do GP do jakiejs przychodni, jak beda wiedziec
                ze jestes w ciazy? musza zaczac ci organizowac spotkania z lekarzem
                czy polozna,wysylaja listy do szpitala itd,,,,

                Zycze spokojnej ciazy i slicznego dzidziusia :)
              • kingaolsz Re: Lipcowa 04.04.09, 12:46
                Lekarza
                > akurat mam sprawdzonego który przygotowywa mnie do ciązy. Jesli
                > chodzi o położną to jedni chwalą drudzy nie. Dla nich ciąża do 16
                > tyg nie istniejei nie zrobia nic żeby utrzymać, mało badań itd.
                > Jedni preferują inni nie. To juz kwestia indywidualna.

                a ten lekarz ma prywatny szpital, w ktorym jakby co bedziesz rodzic?
                bo jak sie nie zarejestrujesz u GP to za porod w tutejszym szpitalu bedziesz
                placic - slono.
                Raczej musisz sie zarejestrowac - polski gin Ci wszystkiego nie zapewni. A
                badania krwi tez robi? bezplatnie?

                Z tym nieuznawaniem ciazy do 16 tc to jest rodmuchany mit, ktory ma zupelnie
                inne podstawy. Jasne, ze sie przejmuja takimi ciazami bo inaczej nie istnialyby
                w ogole Early Pragnancy Unit, gdzie wysyla sie ciezarne w pierwszych tygodniach
                jesli wystepuja jakies nieprawidlowosci i robi badania. Jedyne czego sie nie
                robi, to nie podaje sie lekow ma poddtrzymanie bo nikt takiego dzialania nie
                udowodnil, a leki te tez nie sa obojetne dla dziecka, moga wystapic skutki
                uboczne, wiec po co dawac cos co nie dziala a moze szkodzic? Jesli ciaza jest
                silna to sie utrzyma bez lekow, jak slaba to i leki nie pomoga ( oczywiscie jest
                maly odsetek ciaz, ktorym pomaga progesteron kiedy matka ma niedobor, ale to i w
                UK podaja).

                Polskie kliniki zniechecaja ludzi do leczenia na NHS bo to w ich interesie,
                opowiadaja bzdury pacjentom i strasza, a opieka nad ciezarna w UK jest naprawde
                na duzo wyzszym poziomie niz w PL.
              • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 04.04.09, 13:03
                Dla nich ciąża do 16
                > tyg nie istniejei nie zrobia nic żeby utrzymać, mało badań itd.
                >

                Typowo polskie podejscie. A co jeszcze bys chciala?
                Ja mialam usg +badania krwi, we wtorek mam kolejne testy krwi i usg
                prentalne. Cos jeszcze jest o czym nie wiem? W Polsce jeszcze jakies
                cuda przed tym okresem robia???????
                • tuti Re: Lipcowa 05.04.09, 08:33
                  no ba, biora cie na zwolnienie i kaza lezec plackiem,
                  a firmy zgrzytaja zebami;)
              • basiak36 Re: Lipcowa 04.04.09, 21:01
                A czy ten polski gin daje Ci angielska karte ciazy? I umawia na wszystkie badania?
          • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 04.04.09, 12:58
            Przepraszam jak dobrze platna praca moze miec Polak bez angielskiego
            w UK?
            • fanny Re: Lipcowa 04.04.09, 21:00
              18_lipcowa1 napisała:

              > Przepraszam jak dobrze platna praca moze miec Polak bez angielskiego
              > w UK?
              >
              Taka jak Kazio M.? :P

              f.
      • agazat Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 12:32
        To nie jest takie proste nauczyc sie jak jest po angielsku przyj i
        tyle. Trafilam kiedys na porod jako tlumacz i problemem bylo to, ze
        biedna dziewczyna meczyla sie niepotrzebnie, bo nie parla tak jak
        trzeba i nie oddychala jak trzeba, a polozna nie mogla jej za nic
        tego wytlumaczyc. Przy mojej pomocy poszlo juz szybko.

        Owszem, kobiety rodza w obcojezycznym srodowisku i daja sobie rade,
        ale ja osobiscie nie wyobrazam sobie rodzic i nie rozumiec, co sie
        wokol dzieje. Z doswiadczenia i obserwacji wiem, ze polozne staraja
        sie komunikowac sie z rodzaca najlepiej jak moga. Wyobraz sobie
        jednak, ze porod bedzie wymagal interwencji np kleszczy, pojawi sie
        nagle kilka dodatkowych osob na sali, beda Ci robic jakies
        zastrzyki, zobaczysz dziwny sprzet i instrumenty i nie bedziesz
        wiedziala co sie dzieje.
        • ona0.0 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 12:41
          Wiem własnie sie tego obawiam jak to będzie. Zastanawiamy sie nad
          porodem w Polsce ale to troche za duzo zamieszania, koszty podrózy,
          dziecko nie może latac w pierszzych tygodnaich no i całą wyprawke
          brać do polski?? bez sensu
        • aniaheasley Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 13:00
          Sorry, ale nie zgadzam sie ze tlumacz pomoze kobiecie rodzic :-)
          Po pierwsze, to oddech w czasie porodu, parcie lub nie jest w
          ogromnej mierze instynktowne, kobiety z reguly po prostu wiedza jak
          co i w ktorym momencie robic. A poza tym mozna sie tego samego
          nauczyc, z ksiazek, z internetu, z filmikow instruktazowych w czasie
          trwania ciazy. Po drugie, jezeli zaczna sie komplikacje, pojawia sie
          kleszcze i inne przyrzady, lub koniecznosc naglej cesarki, to
          znajomosc jezyka na niewiele sie przyda wtedy, jedyne co przydaloby
          sie wtedy to gleboka wiedza medyczna, czyli np wyksztalcenie
          lekarskie, wiekszosc kobiet w momentach komplikacji zdaje sie
          zupelnie na personel medyczny, w koncu po to wiekszosc porodow jest
          w szpitalu, zeby w razie potrzeby lekarze sie toba fachowo zajeli.
          A po trzecie, rola tlumacza przy porodzie jest raczej ograniczona.
          Polozne i lekarze maja obowiazek posluzenia sie tlumaczem w celu
          uzyskania zgody na ewentualny zastrzyk pomagajacy w krzepnieciu
          krwi, poinformowania rodzacej o podaniu witaminy K dziecku po
          urodzeniu, i uzyskania zgody na ewentualne inne postepowania w razie
          potrzeby.
          • agazat Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 13:34
            Aniu, instynkt nie zawsze wystarczy, widzialam to na wlasne oczy
            niestety. Dziewczyna parla, ale za slabo/krotko/plytko, brala oddech
            w czasie parcia, co oslabialo parcie, polozna prosila ja o gleboki
            wdech i wstrzymanie oddychania jak najdluzej sie da. I tu samo push
            nie wystarczylo.
            W razie komplikacji znajomosc jezyka przydaje sie jak najbardziej,
            chocby po to, aby zrozumiec co sie dzieje wokol nas i dlaczego.
            Dlaczego najpierw byla tylko jedna osoba, a teraz nagle jest kilka?
            Jaki zastrzuk mi robia i dlaczego? Czy wszystko w porzadku, czy
            dzieje sie cos zlego? Ja znam jezyk, ale przy pierwszym porodzie
            najbardziej obawialam sie tego, ze nikt mi nie wytlumaczy co wokol
            mnie robi i dlaczego. Okazalo sie, ze z tym nie bylo problemu, ale
            dla osoby, ktora jezyka nie zna, moze to byc szalenie stresujace.
            Informacja o podaniu witaminy K i wyrazenie nan zgody - tu wystarczy
            przetlumaczona ulotka.
            • agazat Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 13:52
              Poza tym podczas porodu szalenie wazna jest komunikacja miedzy
              polozna a rodzaca, chyba temu nie zaprzeczysz. Sytuacja czesto
              zmienia sie nagle, akcja idzie w innym kierunku niz przewidywano.
              Decyzje podejmowane sa na biezaco. Rodzaca musi tez byc w stanie
              wyrazic swoje odczucia w kazdym momencie, a z mimiki i odglosow
              polozna nie zawsze bedzie w stanie prawidlowo je odczytac.

    • aniaheasley Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 12:52
      W poniedzialek rano idz do najblizszej sobie przychodni. Powiedz w
      recepcji ze chcesz sie zarejestrowac u GP i ze prosisz o polskiego
      tlumacza. Jezeli Twoj angielski jest zupelnie tragiczny, to napisz
      moze to sobie na kartec: I would like to register with the GP as a
      new patient, and I will need a Polish interpreter.
      Od razu w tym samym czasie umow sie na pierwsza wizyte u GP, powiedz
      ze jestes w ciazy, dokladnie w ktorym tygodniu. 2 miesiace to nie
      jest na nic za pozno, wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze sa w
      ciazy do 3 miesiecy lub dluzej, wiec nie stresuj sie, ze jest za
      pozno na cos. GP od razu umowi Cie na pierwsza wizyte u poloznej, i
      od razu zamowi Ci usg na 12-14 tydzien.
      Zapomnij o polskich przychodniach, szkoda pieniedzy (koszmarnie
      duzych), i czasu na dojazdy do nich!
      Tlumacz Ci przysluguje wedlug obowiazujacych tutaj przepisow. Jezeli
      nie moga umowic tlumacza ktory przyjdzie z Toba na wizyte, to moze
      to byc tlumacz telefoniczny, ktory bedzie Ci tlumaczyl pytania i
      odpowiedzi lekarza przez telefon w czasie Twojej wizyty. Sama czesto
      w ten sposob tlumacze.
      Gdzie mieszkasz?
      • ona0.0 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 13:12
        Mój lekarz przyjmuje w polkiej przychodni, to nie jest klinika, wiem
        że muszę i tak zarejstrować do GP. A mieszkam w Londynie.
        • murasaki33 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 04.04.09, 19:03
          Najwazniejsze jest pozytywne nastawienie do NHS:) Tu nie gryza i sa
          pomocni oraz kompetentni, opieka nad kobieta w ciazy odbiega od tej
          w PL, ale MSZ jest o niebo lepsza, bardziej ludzka i za darmo. W PL
          traktuja ciezarna jak obloznie chora i czasem mam wrazenie, ze za
          chwile zabronia oddychac, bo dziecku zaszkodzi:))) Jezyk staraj sie
          szkolic wszedzie i nie unikaj sytuacji umozliwiajacych nauke.
          Kontakty z GP i z polozna na pewno ulatwia przyswojenie terminow
          medycznych, podobnie szkola rodzenia-jak sugeruja dziewczyny. Nie
          warto wydawac kasy w polskich przychodniach, mieszkasz tu i jestes
          czescia tego spoleczenstwa, staraj sie w nim odnalezc. A maz zapewne
          pracujac tu zna angielski dobrze i tez bedzie wsparciem w czasie
          porodu.
    • kasia.0071 Do autorki post---> onaO.O 05.04.09, 00:21
      Czesc,
      Nic sie nie martw ja tez na poczatku nie rozmawialam plynnie po
      angielsku. Urodzilam tutaj super corke i jakos sobie poradzilam.
      Przejzyj te strone www.polkadot.pl/pl/mama_i_dziecko ,
      poszperaj a znajdziesz przydatne zwroty i slowka tematyczne jak np w
      czasie ciazy i ogolnie o zdrowiu. Ja poczytalam i wiedzialam co i
      jak wiec Ty tez sobie poradzisz.
      Pozdrawiam
    • eutyfrona Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 05.04.09, 09:18
      Pocieszające dla Ciebie jest to, że tutaj rodzi bardzo wiele kobiet, które nie znają języka i położne mają doświadczenie w pracy z takimi osobami.
      Trzeba pamiętać, że każda kobieta inaczej reaguje podczas porodu. Ja język znam wystarczająco, żeby pracować jako tłumacz. Jednak w czasie pierwszego porodu tutaj (nie pierwszego w ogóle) przestałam rozumieć, co położne do mnie mówią, słuchałam męża, który mówił do mnie po polsku. Podczas kolejnego porodu nie miałam z tym problemu.

      Życzę powodzenia, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)
      • wandamakowiczka Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 05.04.09, 17:09
        Koniecznie zapisz sie do GP, wybierz szpital i spotykaj sie z
        polozna. Ja pzyjechalam d UK bedac w 14 czy 15 tyg ciazy, wczesnie
        zrobilam usg w Polsce. Od razu zarejestrowalam sie do GP, ktora
        zaproponowala mi szpitale i wyslala papiery do wybranego przeze
        mnie, nie wyobrazam sbie zebys prowadzila tu ciaze w inny sposob.
        Zrobia Ci wszystkie niezbedne badania, USG itd, a jak chcesz wiecej
        niz potrzeba to niek nie broni chozic pryw do ginekologa. Ja tez jak
        bylam w Polsce poszlam sobie na USG 3d, ktore tutaj jest bardzo
        drogie. Na pierwszym spotkaniu z polozna w szpitalu mialam
        przydzielonego tlumacza, nawet o tym nie wiedzialam. Terminologia
        medyczna CI sie przyda, przetrzep slownik. Poza tym jezyk jest teraz
        dla Ciebie najwazniejszy, takze ucz sie ile mozesz, potem nie
        bedziesz miala czasu, a o dziecko trzeba zadbac, bez jezyka sobie
        nie wyobrazam. SZczerze mowiac nie wyobrazam sobie rodzic w Polsce
        po tym jak wiem jakie mozliwosci mam tutaj........kolezanki z Polski
        zazdroszcza, choc wczesniej odradzaly bo sie "nasluchaly" ze tutaj
        to jakies zacofanie jest :)
        Glowa do gory i koniecznie kieruj sie do GP.
      • aniaheasley Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 05.04.09, 20:54
        Podczas mojego trzeciego porodu ja i moj maz (angielski jest jego
        jezykiem ojczystym) mielismy ogromne klopoty ze zrozumieniem
        poloznej, ktora mna sie zajmowala, bo jej akcent byl taki ciezki, ze
        z ugla odetchnelam, kiedy jej sie wreszcie zmiana skonczyla rano....
    • velvet35 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 05.04.09, 19:04
      To twoj maz musi faktycznie niezle zarabiac, skoro jeszcze nawet do
      GP sie nie zapisalas. Poslki lekarz pewnie slono sobie bierze.
      Powodzenia w czasie porodu i potem. I do nauki!
      • ona0.0 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 05.04.09, 23:43
        Dopiero jestem w 7 tygodniu ciązy więc pierwsze co zrobiłam to
        poszłam do mojego lekarza potwierdzić. Nie zastanawiałam się nad
        inną opcją nie byłam zorientowana jak to tu wygląda z GP. Teraz
        dopiero się dowiaduje, czytam. Jestem umówiona z ksiegową więc
        dowiem się konrtetnie co i jak ze wzg. prawnych, praca zasiłki i jak
        to z tym tłumaczem wygląda itp. Jutro idę do lekarza mam wizyte. Po
        tej wizycie jak będzie wszytsko ok to zastanowimy sie nad rejstracją
        w GP. I dowiem sie jak to jest ze szpitalem, polski lekarz chyba
        także wysyła karte ciąży do szpitala, bo przecież bardzo dużo kobiet
        chodzi tylko prywatnie i jakos tutaj rodzą. A prowadzenie ciązy to
        koszt 60f za wizyte w tym wszytskie badania.
        • murasaki33 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 08:53
          "I dowiem sie jak to jest ze szpitalem, polski lekarz chyba
          także wysyła karte ciąży do szpitala, bo przecież bardzo dużo kobiet
          chodzi tylko prywatnie i jakos tutaj rodzą."

          poprawilas mi humor z rana, ale sie usmialam, swietne hi hi
          • wandamakowiczka Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 09:54
            wszyscy Ci radza isc jak najpredzej do GP, a Ty sie ..............
            zastanowisz............. zastanawiaj sie dalej
          • ona0.0 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 11:09
            A co w tym takiego smiesznego??? Jak masz zamiar jakies glupoty
            pisac to wejdz sobie na inne forum!! Ja nie widze tutaj powodu do
            smiechu.
            • kingaolsz Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 11:59
              Owszem prowadza ciaze prywatnie i rodza prywatnie - gdzie prosty porod silami
              natury kosztuje ok. 3,5 tysiaca funtow, a cesarka ok. 10 tysiecy. Jasne, ze
              mozna - jak masz na to ochote to wszystko mozna. Tylko nie wiem czy prywatny
              szpital przyjmie Cie z biegu.

              Druga sprawa, ze od paru lat kobiety, ktore rejestruja sie w ciazy u GP i maja
              mniej niz 6 miesiecy do porodu sa czesto traktowane jako turystki porodowe i
              szpitale wystawiaja i tak rachunki - pomimo rejestracji u GP.

              A w sprawie prywatnego gina - dowiedz sie lepiej czy ta polska przychodnia
              dziala w pelni legalnie i jest zarejestrowana, bo raczej jest to malo mozliwe.
              No chyba, ze to gdzies na Harley Str., ale w 60 funtow za wizyte z badaniami to
              nie uwierze, z reszta jak ostatnio dzwonilam po polskich przychodniach to 60
              funtow to byla wizyta lekarska, wszystkie badania platne dodatkowo ( usg -
              drugie tyle).
            • pelagia_pela Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 12:06
              W Anglii to wyglada inczej niz w Polsce gdzie mozna sie leczyc u
              dziesiecu prywatnych lekarzy. tutaj jest przeplyw informacji miedzy
              twoim GP i specjalista (jesli dostaniesz do takiego skierowanie). To
              co dziewczyny ci mowia w tym watku,to ze na razie to leczysz sie
              zupelnia na wlasna reke i nie jestes uprawniona do niczego w NHS.
              Jesli cos sie stanie to albo placisz slono za szpital prywatny, albo
              idziesz panstwowo ale nikt nie wie gdzie sie leczylas, co mialas
              robione, itp.
              Nie zdecydowalabym sie na pewno na jakas polska dziwna klinike...Na
              jakiej podstawie prawnej w ogole takie kliniki funkcjonuja? Bo
              przeciez nie jako czesc NHS...
            • glasscraft Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 12:23
              Wiesz co, moze smieszne jest to, ze dziewczyny Ci radza i przekonuja
              (na podstawie wlasnego doswiadczenia), ze da sie urodzic bez
              doskonalej znajomosci jezyka oraz korzystajac z panstwowej sluzby
              zdrowia, a Ty sie zapierasz i na sile chcesz prywatnie, zeby bylo po
              polsku. Ja tam bym bardziej ufala mojemu GP i szpitalowi NHS niz
              jakies prywatnej polskiej klinice (i to za kupe szmalu). Moze sie
              myle, ale jak prywatna polska klinika sprawy zdrowotne za
              przeproszeniem spieprzy, to pewnie i tak sie bedzie mialo do
              czynienia z jakas tam forma NHS.
              • eutyfrona Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 12:35
                Ciekawe, czy taki lekarz z polskiej kliniki może podpisać np. MAT B1.
              • ona0.0 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 13:25
                Po pierwsze ja sie nie zapieram, mam zamiar sie zarejstrować nic
                takiego nie pisałam że mam zamiar chodzic tylko prywatnie i że
                wogóle będe pod opieką polskiego lekarza. I to nie jest klinika
                tylko przychodnia to dwie rózne rzeczy. A utworzyłam ten wątek w
                celu żeby się coś dowiedziec bo nie jestem zorietnowana a niektórzy
                naskakuja na mnie jak bóg wie co bym zrobiała. Nie chodziłam nigdy
                tutaj państwowo do żadnego lekarza bo nie miała takiej potrzeby i
                sie tym nie interesowałam.
                • kingaolsz Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 13:44
                  Z ciekawosci - jaka jest roznica miedzy klinika a przychodnia lekarska? bo oba
                  terminy sa uzywane zamiennie przez tego typu polskie przybytki.
                  • ona0.0 Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 23:35
                    Klinika to to samo co szpital, a przychodnia to miejsce gdzie
                    przeyjmują lekarza.
                    • aniaheasley Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 07.04.09, 08:53
                      No i jak? Zarejestrowalas sie juz u GP?
                • glasscraft Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 06.04.09, 13:50
                  ona0.0 napisała:

                  > Nie chodziłam nigdy tutaj państwowo do żadnego lekarza bo nie
                  miała takiej potrzeby i sie tym nie interesowałam.

                  Zawsze jest kiedys ten pierwszy raz :-)))

                  Nikt na Ciebie nie naskakuje, po prostu dziewczyny wiedza, ze w UK
                  ciaza to nie choroba :-) i nie warto ladowac kasy do kieszeni
                  polskich przybytkow troche chyba zerujacych na osobach, ktore
                  obawiaja sie o poziom jezyka. Jak bedziesz chciala, to dasz sobie
                  rade!!!
                  • maleczytaniecouk Re: Ciąża bez znajomości języka ang. 07.04.09, 08:49
                    ona poradzisz sobie :). Ja chociaż mówię po angielsku to nazw chorób, których
                    nie przechodziłam lub takich mniej popularnych nie znam i lekarz tak bardzo
                    chciał mi wytłumaczyć , że odnalazł w internecie słownik przetłumaczył tam
                    pokazał mi i zapytał czy teraz już wiem na co jestem chora ;)
                    a poza tym masz jeszcze czas, żeby się poduczyć
                    Życze powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka