Dodaj do ulubionych

grillowanie w UK

22.04.09, 17:55
Kolezanki

niedawno przeprowadzilismy sie do domu z ogrodem. Poniewaz pogoda
nawet dopisuje myslimy o uruchomieniu sezonu i korzystaniu z
grilla. Powiedzial mi ktos, ze nie powinnam robic grilla u siebie w
ogrodzie, bo moze to przeszkadzac sasiadom i np 'zasmradzac' im
wywieszone pranie i ze powinnam przed grillowaniem obejsc wszystkich
dookola i grzecznie spytac o pozwolenie! Czy tak to funkcjonuje w
UK? Bo wg mnie to mala przesada.
Prosze o podpowiedz.Nie chce wojny z sasiadami , ale nie chce byc
wiezniem w swoim domu.
Dzieki
Obserwuj wątek
    • aniaimax Re: grillowanie w UK 22.04.09, 18:20
      U nas nikt z sasiadow nie uprzedza nas o tym, ze bedzie grilowac :), a z tego co moj nos mi podpowiada, niektorzy griluja w kazdy weekend i jakos nikomu to nie przeszkadza.
    • kingaolsz Re: grillowanie w UK 22.04.09, 18:29
      My nie grilowalismy, ale niestety sasiedzi (Polacy) kazde popoludnie i weekend
      kiedy byla pogoda grillowali, a ja jak tylko byla pogoda to chcialam pranie
      wysuszyc i nie dalo sie niestety bo smierdzialo przeokrutnie - tak samo jak
      wysiedziec z dzieciakami w ogrodku, bo towarzystwo piwkowalo i lacine cwiczylo
      :/ Szkoda, ze oni sie nie zastanawiali nad uciazliwoscia owych grilow.

      Ale mysle, ze jesli bedziecie robic okazjonalnie, raz w tygodniu, czy raz na 2
      to nikt nie bedzie mial pretensji.
      • ann_a30 Re: grillowanie w UK 22.04.09, 18:39
        Mnie nie grill denerwował, ale darcie mord do drugiej w nocy, kiedy ja na drugi
        dzień musiałam rano wstać...
    • mysz2006 Re: grillowanie w UK 22.04.09, 19:17
      nie nie funkcjonuje to tak jak to Tobie sugerowal. Twoj ogrod - robisz w nim co chcesz, oczywiscie z szanowaniem ciszy nocnej no i w ramach przyzwoitosci i kultury. Czyli nie opalasz sie nago jesli widac cie z okien sasiadow, nie kosisz trawnika o 6 rano i nie puszczasz muzyki na 120 decybeli. Jedyne co jest przyjete to jesli spodziewasz sie wiele halasu np na garden party to uprzedzasz sasiadow, a jeszcze lepiej to ich zapraszasz :-) Poza tym wolnoc tomku w swoim domku.
      • 7oz Re: grillowanie w UK 22.04.09, 20:46
        "Poza tym wolnoc tomku w swoim domku" - no nie tak do końca. Myślę,
        że najlepiej zapytać sąsiadów czy mają jakieś własne zasady. U nas
        np. cała uliczka stanowi wspólnotę, mamy wspólny kawałek ogrodu nad
        jeziorkiem i ci co mieszkają w domkach mają jeszcze swoje własne
        ogródki. Zasady panują takie same dla wszystkich niezależnie czy
        mieszkasz w domku czy tak jak ja w mieszkaniu. Grill możemy robić
        tylko w dwóch miejscach na to przeznaczonych i ci co mają ogródki
        nie mogą w nich grilować, podobnie z wieszaniem prania, są do tego
        specjalne miejsca. Takie zasady wyznaczyła sobie wspólnota i obok na
        uliczce może być już całkiem inaczej. Wiem, że u nas jest
        specyficznie bo jest ten duży "common garden" ale nigdy nikt się nie
        obrazi, wręcz przeciwnie, jak uprzejmie zapytasz o zwyczaje a przy
        okazji można sąsiadów poznać :)

        • edytataraszkiewicz Re: grillowanie w UK 23.04.09, 11:03
          Ja sie nie pytam ,poniewaz grila robi sie w godzinach popoludniowo-
          wieczornych i watpie ,ze codziennie a pranie to ja wieszam z rana a
          dym czasami leci w rozne strony nie koniecznie zawsze na mnie.Mam
          dziecko w wieku 2 lat,ktore sie wyglupia,w baseniku pluska,krzyczy...
          Sasiadow mamy fajnych ,ktorzy czasami robia sobie pijama's party ,w
          ogrodzie takze,ale nie jest to nic halasliwego...

          Czasami jak czytam pewne wypowiedzi,to dobrze ,ze nie mam takich
          sasiadow jak ich autorzy,np. Kinga...
          Czy ty rowniez np. nie pierdzisz????:-D
          • kingaolsz Re: grillowanie w UK 23.04.09, 12:30
            > Czasami jak czytam pewne wypowiedzi,to dobrze ,ze nie mam takich
            > sasiadow jak ich autorzy,np. Kinga...
            > Czy ty rowniez np. nie pierdzisz????:-D

            czyli sasiedzi przestrzegajacy zasad dobrego sasiedztwa i kultury sa wg. Ciebie
            zlymi sasiadami? spoko, z reszta ja od tamtego czasu bardzo dokladnie sprawdzam
            z kim bede sasiadowac, wybieram towarzystwo kulturalne i nie grozi nam zatem
            spotkanie

            co do moich fizjologicznych spraw - nie martw sie, rodzice mnie wychowali i wiem
            po co jest lazienka ( domyslam sie, ze Ty raczysz tym wszystkich innych w okolo
            skoro az w watku o sasiadach do tego sie odnosisz...)
    • carmelaxxx Re: grillowanie w UK 22.04.09, 19:18
      my grilujemy i to dosc czesto , sasiadom anglikom raczej nie przeszkadza bo sami
      czesto griluja, i jeszcze mowia ze jak my grilujemy to im smaka robimy i tez
      musza rozpalic ogien :)
      Jesli gril sie przedluza to po ok 21 i tak chowamy sie do domu zeby nikomu nie
      przeszakdzac rozmowami.
    • nsc23 A co z grillowaniem na plazy? 22.04.09, 20:31
      Czy to jest legalne? Zdarzalo nam sie na plazy rozpalic jednorazowego grila, nie
      zostawiamy po sobie smieci, etc. Czy to legalne, czy zlamalismy prawo?
    • tuti Re: grillowanie w UK 23.04.09, 11:46
      my grillujemy namietnie (moj maz to raczej kultularny anglik, z
      dobrymi manierami:)
      (Ba, w tym roku pobilismy zeszloroczny (nasz) rekord (koniec marca)
      i mielismy pierwsze bbq 17/03 ;))))

      i jak teraz sobie mysle ze co jak co, ale o sasiadach nigdy nie
      pomyslalam! Tam gdzie mamy grilla jestesmy oslanieci garazem/wysokim
      plotem (do wiecznie nieobecnego sasiada), z drugiej strony sasiedzi
      w sumie tez nie uzywaja ogrodu, pozostali 2 sasiedzi sa dalej - i
      oslania nas od nich garaz.

      Inna sprawa, ze jak ktos ma rzeczywiscie maly ogrodek, przy terraced
      house, i sasiadow na wyciagniecie reki, to warto o nich pomyslec.
      Ale to raczej z generalnej kultury osobistej, niz prawa..
      Jak sasiedzi beda w orgodku nastepnym razem, wspomnij o checi BBQ,
      przyuwaz czy nie maja prania etc.


      Jesli chodzi o bbq na plazy to chyba tez nie ma jednej zasady
      wyczytalam ze jak to jest w "nature reserve" to local council moze
      zabronic.

      Jak nie jestescie zbyt halasliwi, nie smiecicie (jednorazowe bbq
      etc) to chyba do samego faktu rozpalenia bbq na plazy sie nie mozna
      doczepic:/

      "unless your behaviour is causing a public nuisance or endangering
      people or property the worst thats going to happen is you'll be
      asked to pack up and leave. "
      www.digitalspy.co.uk/forums/showthread.php?t=813761
      • nsc23 Re: grillowanie w UK 23.04.09, 13:24
        Dzieki Tuti,
        oczywiscie nie zostawiamy po sobie smieci - gril na plazy ma ten plus, ze zawsze
        jest blisko kupa wody, ktora mozna grila zalac, potem spakowac w worek i wywiezc
        na smietnik i tak robimy :) Innych smieci rowniez po sobie nie zostawiamy. W
        takim razie w tym sezonie bedziemy grilowac juz kompletnie bezstresowo ;)
    • olinka2008 Re: grillowanie w UK 23.04.09, 11:48
      Serdecznie wam dziekuje za odpowiedzi!
      Oczywiscie mam na mysli okazjonalnego grilla bez pijanstwa i
      siedzenia do rana!zycze smacznego mieska wszystkim!
      • carmelaxxx Re: grillowanie w UK 23.04.09, 13:59
        ja mieszkam na terenach national forest a przed domem jest jeziorko ktrym
        national forest sie opiekuje , czasem przejezdaja ludzie i robia grila i moga
        sobie grilowac ale posprztatac musza po sobie. Jesli jest porzadek to jest
        wszystko ok , acha i muzyki glosno nie moga puszczac bo tam przystan dla ptakow
        jest.
        • m0nalisa Re: grillowanie w UK 23.04.09, 14:34
          my grilujemy dosyc czesto, nikt nam nie zwrocil nigdy uwagi, czasem cala rodzina
          sie zjedzie i rzeczywiscie bywa glosno.
          Ale: nasi sadziedzi zadko korzystaja z ogrodkow wiec moze dlatego im nie
          przeszkadzamy zapachami,
          poza tym czasem i im zdarza sie imprezka i jest glosno.
          Zyjemy w symbiozie, mowimy sobie dzien dobry- jest milo.
    • klaton Re: grillowanie w UK 23.04.09, 15:11
      Z sasiadami warto zyc po sasiedzku, nawet jak sie wynajmuje domek
      tez warto. Moi sasiedz z obu stron czesto wieszaja pranie w weekend
      na dworze, samej by mi si serce krajalo zeby im w to gilla jeszcze
      rozpalic. Zwykla ludzka grzecznosc, czy to w Uk czy gdziekolwiek
      indziej zachowalabym sie tak samo.
      Pewnie tobie samej tez by sie zrobilo milo gdyby sasiad zapytal czy
      aby twoje pranie juz wyschlo, bo on chce pogrillowac.
      Kwestia wyboru.
      Poza tym w UK sa bardziej popularne grille gazowe, one tak nie
      smierdza i nie dymia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka