dorisja
11.05.09, 22:46
Mam pytanko, a mianowicie:
Pracowalam na pol etatu, 3 dni w tygodniu, przez ponad rok czasu dla jednego
pracodawcy, gdy odeszlam na maternity okazalo sie ze bede miala wyplacane 99
funtow tygodniowo, tylko dlatego ze akurat jako miesiac wedlug ktorego robione
bylo wyliczenie byl najgorszym z calego okresu, i wyszlo mi okolo 111 funtow
tygodniowo, z czego mam dostawac 90 procent przez caly urlop macierzynski,.
Gdyby moje zarobki wedlug ich obliczen wyszy mi mniej niz 90 funtow, to wtedy
nie kwalifikowala bym sie do smp od pracodawcy, tylko dostawala bym 123 funty
maternity allowance od panstwa, i tu jest pytanie, jak to jest? czy moge
wedlug prawa dostawac mniej niz jest wyplacane przez panstwo?, bo w sumie z
tego co wyczytalam, to jest tak:
Jezeli moje tygodniowe dochody byly mniesze niz te 123 funy, to dostaje z tego
co mi wyliczy pracodawca 90 procent, jezeli byly wyzsze to mam te 123, znowu z
drugiej strony jezeli zarabialam mniej niz te 90 cos tam tygodniowo, to nie
kwalifikuje sie na wyplate przez pracodawce, tylko dostaje 123 tygodniowo od
panstwa, gdzie tu sprawiedliwosc?,jak to w koncu jest?, wedlug mnie nie
powinno byc mniej niz jest ustalone przez panstwo, ewentualnie wiecej( przez
pierwsz 6 tygodni) jezeli sobie ktos wypracuje, czy ktos cos wie na ten temat??