Dodaj do ulubionych

Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp.

13.06.09, 23:48
Skierowano mnie tutaj z Forum Praca w Wlk Brytanii i Irlandii.

Może któraś z Was będzie miała jakąś radę dla mnie.

Kopiuję wątek:
Echhh... nie przypuszczałam, że będę potrzebowała takiej rady...

Do rzeczy:

moja młodsza siostra (lat 18) zaszła w ciążę - jest to już około 5 miesiąc -
przyznała się jakieś 2 tygodnie temu - kiedy stało się to po prostu widoczne.

Co się stało to się nie odstanie - jednak moi rodzice nie potrafią tego
zaakceptować ani 'przyjąć na klatę' i młoda pewnie się znajdzie na bruku - a
nawet jeśli nie to będzie mieć permanentne piekło w domu. Chciałabym jej tego
oszczędzić - tak więc rozważam kwestię zabrania jej do siebie.

I tu zaczynają się problemy - jako, że młoda dopiero co skończyła szkołę,
nigdzie nie pracowała, a jeśli przyjedzie tutaj to będzie w ciąży na tyle
zaawansowanej, że o pracy pewnie będzie mogła zapomnieć - więc pierwsze
pytanie brzmi - jak będzie wyglądać opieka medyczna dla niej? Będzie jej
przysługiwać? Czy tylko odpłatnie? Będzie mogła bez obaw tutaj urodzić?

Dodam, że jestem w stanie dać utrzymanie jej i jej dziecku - ale nie wiem czy
będę w stanie opłacić opiekę medyczną - nawet nie wiem jakie kwoty wchodzą w grę.

Jeśli ktoś ma jakiekolwiek informacje na ten temat - będę wdzięczna.

PS. WIEM, że ani rodzice nie stanęli na wysokości zadania, ani młoda rozumem
się nie popisała - nie trzeba mi tego przypominać.
Obserwuj wątek
    • m0nalisa Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 09:24
      Niewiele wiem na ten temat.
      Przyjechalam tu w ciazy ale pracowalam wiec inaczej ze mna bylo.
      Natomiast po drugim porodzie na wskutek biurowego zamieszania dostalam rachunek
      za porod do domu, sprawa sie oczywiscie natychmiast wyjasnila ale przynajmniej
      poznalam koszt.
      Porod narutalny bez znieczulenia (gas&air) , doba w szpitalu - 700 funtow.
    • edytataraszkiewicz Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 09:29
      Kurcze,podziwiam Twoja troske o siostre...
      Nie jestem w temacie dokladnie,ale podobna sytuacje mialam tutaj tez
      z 18-latka,w Polsce nie mogli dac sobie z nia rady,wiec mieszkala z
      nami w ramach ,,resocjalizaci:-D
      5-ty miesiac to juz pozno,przypuszczam,ze za wszystko bedziesz
      musiala placic.Moze CAB Ci pomoze ,jesli okreslisz sytuacje i
      powiesz,ze chcesz sie zopiekowac siostra poniewaz nie ma ona
      oparcia w rodzinie, jest to Twoja mlodsza siostra masz do tego prawo.
      Moze ktos madrzejszy sie wypowie...
      • szczur.w.sosie Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 09:46
        A ma kartę EHIC?
        Przecież jako obywatel UE może leczyć się krajach UE w sytuacji wypadku. Jeśli
        nie jest tu jako rezydent, to może jako turysta..?
        Nie wiem. Aczkolwiek wiem, że mój mąż nie musiał ani - pracować, by się
        zarejestrować u GP i mieć opiekę medyczną, bo był - jakkolwiek to zabrzmi - na
        moim utrzymaniu. Ale mąż, dziecko - to co innego niż siostra.
        Idź się dowiedz np CAB, a potem napisz, to na przyszłość dobrze wiedzieć:)
    • kingaolsz Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 11:11
      Odpowiadam to zamiast na "Praca w WB"

      A skad pomysl o cc? Wiesz, ze tu nie robia z takich powodow jak w PL? Czyli np.
      wada wzroku odpad

      Druga sprawa, myslisz, ze latwiej jej bedzie "stanac na nogi" z praca - zalezy
      na jaka prace sie nastawiacie, ale pytanie jakie ma umiejetnosci jezykowe i jaka
      mialaby byc ta praca. Sama na Ematce pisalas, ze dziewczyna nie jest chetna do
      pracy i bardzo wygodna, wiec wierzysz, ze zapedzisz ja do ciezkiej pracy za
      slabe pieniadze?
      Ja z niezlymi kwalifikacjami probuje od roku znalezc prace chocby
      recepcjonistki, ale bez doswiadczenia w UK mam potezny problem.

      Przemysl sprawe mocno, bo z Twoich opisow wylania sie bardzo duze
      prawdopodobinstwo, ze zyskasz nowego niemowlaka i imprezujaca nastolatke do
      wychowywania i utrzymania.
    • azbestowestringi Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 12:38
      jak sie przeprowadzalismy do UK to ja bylam w 6 miesiacu ciazy. od razu
      zarejestrowalam sie u lekarza i normalnie objeli mnie opieka, ktora przysluguje
      wszystkim ciezarnym w ramach nhs. jedyne co potrzebowali to chyba moj adres
      zamieszkania. do pracy poszlam dopiero jak mloda miala jakies pol roku i do tej
      pory nie bylam nawet nigdzie zarejestrowana (oprocz izby
      lekarsko-weterynaryjnej, ale to dlatego, ze swiadectwo moralnosci wymagane przy
      rejestracji mialo 3 miesiace waznosci ;) )
      do pierwszego roku zycia dziecia mialam takze darmowe recepty i dentyste.
      poczekaj na gypsi, ona na pewno ci pomoze!
      • gypsi Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 12:52
        No niestety, nie bardzo wiem, jak by to ugryzc.
        Uprawnienia do bezplatnej opieki NHS nie sa nigdzie jednoznacznie okreslone,
        nawet na ich stronie:
        www.nhs.uk/translationpolish/Pages/AccesstoHealthcare.aspx
        Mnie sie widzi, ze w najgorszym wypadku moglaby skorzystac z karty EHIC, ale
        moze najpierw warto podejsc do CAB i dopytac.
        • golfstrom Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 13:16
          Problem polega chyba na tym, że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego ani
          tu, ani tam. Jeśli dopiero skończyła szkołę, to może wazne jest
          jeszcze ubezpieczenie uczniowskie (nie pamiętam dokładnie, jak to
          się odbywa). EHIC uprawnia do bezpłatnej opieki tylko wtedy, kiedy
          opłaca się składkę zdrowotną w innym kraju.

          Byc może jakimś rozwiązaniem byłoby zarejestrowanie się na liście
          bezrobotnych w Polsce. Wtedy urząd zaczyna opłacać składkę. Na tej
          podstawie można wystąpić o kartę EHIC (czy w Polsce to raczej EKUZ).
          Jedyna, choć dość sporą, komplikacją jest fakt, że w UP trzeba się
          stawiać co miesiąc, żeby potwierdzac swój status bezrobotnego.
          No i oczywiście jest to dość karkołomny sposób radzenia sobie w
          zyciu.

          Na stronie UK Border Agency jako Dependants określeni są jedynie:
          mąż, żona, partner, dzieci
          "Dependants
          Children under 18 years of age, your husband, wife, civil partners,
          or unmarried/same sex partner".
          Więc siostra jako taka nie może być podpięta pod ubezpieczenie
          garraretki.

          Na pewno radziłabym Ci to samo, co Kinga - poważnie przemysl, co i
          jak chcesz zrobić. Ustal z nią od początku zasady - np. do kiedy i w
          jakiej formie będziesz jej pomagać. Co do kogo należy.




          • yadrall Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 16:13
            Tyle,ze jak posluzy sie karta EKUZ (wydana przez NFZ) to niestety
            moze sie skonczyc tym,ze po jakims czasie NFZ wysle rachunek za
            porod w UK-niestety zarowno w PL jak i UK porod nie jest sytuacja
            nagla i nie jest objety karta ubezpieczeniowa (szczegolnei jak ktos
            juz jakis czas wczesnj jest w danym kraju,a porod jest o czasie).
          • yoskaiga Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 16:51
            > Problem polega chyba na tym, że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego ani
            > tu, ani tam. Jeśli dopiero skończyła szkołę, to może ważne jest
            > jeszcze ubezpieczenie uczniowskie (nie pamiętam dokładnie, jak to
            > się odbywa). EHIC uprawnia do bezpłatnej opieki tylko wtedy, kiedy
            > opłaca się składkę zdrowotną w innym kraju.
            >
            > Byc może jakimś rozwiązaniem byłoby zarejestrowanie się na liście
            > bezrobotnych w Polsce. Wtedy urząd zaczyna opłacać składkę.

            Jeśli dopiero skończyła szkolę to ma ubezpieczenie w Polsce do końca wakacji. Do
            tej pory ubezpieczali ja rodzice i nic nie stoi na przeszkodzie ,żeby to robili
            nadal. Nie musi się zgłaszać jako bezrobotna ( oczywiście jeśli nie chce, co w
            przypadku pozostania w Polsce jest raczej głupim wyjściem, bo pozbawia ja
            zasiłku ) wystarczy ,ze któreś z rodziców nadal zgłosi ją do ubezpieczenia
            rodzinnego w swoim zakładzie pracy.
            Nic nie piszesz o ojcu dziecka. Może to jest jakieś wyjście?
            • kingaolsz Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 17:35
              > Nic nie piszesz o ojcu dziecka. Może to jest jakieś wyjście?

              z tego co pisala autorka watku na innym forum, to jej siostra nie chce
              powiedziec kto jest ojcem
              tu mozna poczytac:

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,96339736,96339736,Moja_siostra_wpadla_.html
              • yoskaiga Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 19:06
                Nie żebym trzymała męską stronę ale
                po pierwsze:
                dziecko to nie jest przedmiot , który kupuje się w sklepie tylko dla siebie
                po drugie:
                ojciec ma obowiązki ale tez ma i prawa
                po trzecie:
                dziecko ma prawo do obojga rodziców
      • eutyfrona Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 14.06.09, 22:24
        U mnie było odwrotnie, tzn. zaszłam w ciąże będąc już w UK, ale byłam tu mniej niż 12 miesięcy. Po pierwszym USG dostałam list ze szpitala, z informacją, że uwagę szpitala zwróciło to, że jestem tu krótko i może jestem tylko z wizytą, a w takim wypadku muszę płacić za wszystko. Musiałam wysłać dokumenty, potwierdzające, że nie jestem tu z wizytą, ale mieszkam tu na stałe.
        • szczur.w.sosie Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 15.06.09, 08:39
          Może powinna założyć NIN jak przyjedzie do UK?
          • murasaki33 Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 15.06.09, 15:20
            W zaawansowanej ciazy trudno wygladac na osobe istotnie szukajaca
            pracy, a z tego co wiem, takie osoby - aktywnie poszukujace pracy -
            moga sie ubiegac o NIN. Chyba, ze sa jakies inne mozliwosci.
        • w_iika eutyfrona 15.06.09, 11:46
          Ja nie w temacie wąciku, tylko we własnym interesie chciałabym się dopytac.
          Przyjechałam tutaj pod koniec czerwca ubiegłego roku i teraz jestem w ciąży.
          Pracuje mąż, ja z dziećmi jestem w domu. Czy mnie róznież szpital może
          zobowiązać do opłat za opiekę w ciąży? Do tej pory do GP i do specjalistów
          chodziłam normalnie. Jakie dokumenty potwierdzające pobyt stały należy wysłać?

          • eutyfrona Re: eutyfrona 15.06.09, 11:59
            Ja myślę, że to zależy od szpitala, jak restrykcyjnie do tego podchodzi. Ja byłam prawie rok, a się przyczepili (Prawie roczna wizyta :) ). Wysłałam im certyfikat z WRS i odcinki z wypłat i dali mi spokój. Prawdę mówiąc, nie wiem, co bym miała wysłać, gdybym nie pracowała.
            • eutyfrona Re: eutyfrona 15.06.09, 12:32
              Pisałam o tym na forum, kiedy to się działo:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=45255794&v=2
              • w_iika Re: eutyfrona 15.06.09, 15:00
                Dziękuje za odpowiedź. Hm, zapytam się połoznej na pierwszej wizycie. Ja mam tylko jeden rachunek na moje nazwisko :) Wszystko jest na męża...Najwyzej on urodzi :):):)
                • murasaki33 Re: eutyfrona 15.06.09, 15:16
                  w_iika, nie martw sie, Twoje ubezpieczenie wynika z ubezpieczenia
                  pracujacego meza. Ja przyjechalam tu w 6 m ciazy, nie pracowalam i
                  nikt nawet przez chwile nie pytal, jak, dlaczego, skad i po co. A
                  istotnie moglam wygladac na turystyczna wyludzaczke darmowego
                  porodu:))) Zarejestrowalam sie u GP majac paszport i umowe najmu, i
                  tyle. W szpitalu nikt niczego nie wymagal, od razu zajeli sie mna
                  kompleksowo, bo zjawilam sie u nich w zaawansowanej ciazy i chcieli
                  miec komplet badan swoich, nie z PL. Istotnie, moze czasem sie trafi
                  na jakis baaaardzo dokladny i lubiacy papierkowa robote personel w
                  administracji szpitala, tak jak bylo w przypadku eutyfrony.
    • olimpia_b81 Re: Przyjazd do uk w ciąży - kwestie porodu itp. 22.06.09, 20:08
      jak juz prawie 4 lata temu przyjechalam do uk w 3 miesiacu ciazy nie
      mialam ubezpieczenia w PL(zaraz po studiach) i nigdy nie pracowalam
      na wyspie
      moj maz nie byl wtedy jeszcze moim mezem wiec nigdzie nie widnialam
      jako ubez pod nim
      jako obywatelka ue mialam darmowa opieke cala ciaze,porod i potem...
      nie wiem czy tak jest nadal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka