Dodaj do ulubionych

Smierc landlady

30.06.09, 19:29
Wlasnie sie dowiedzialam, ze 15 czerwca zmarla nasza landlady.
Oprocz tego, ze jestem wciaz w lekkim szoku, bo to niestara babka byla, nasuwaja mi sie nieuchronne pytania co to moze dla nas oznaczac..?
Nasza umowa wygasa 6 wrzesnia, miala zostac przedluzona, okres wypowiedzenia z umowy to 3 miesiace. Myslicie, ze bezpieczniej zalozyc, ze tej umowy po prostu z nami nie przedluza i zaczac czegos szukac juz teraz? Umowe mamy podpisana przez agencje i jedyne co oni mogli powiedziec, to ze beda nas informowac.. Marnie to informowanie widze, bo o smierci dowiedzielismy sie z listu British Gas skierowanego do egzekutora zmarlej, ktory przyszedl na nasz adres. Myslelismy, ze to jakas pomylka, dzwonimy do agencji a babka mowi, ze w systemie jest napisane, ze landlady zmarla. Ciekawe kiedy by sami nas zawiadomili :-/

Moze macie jakies doswiadczenie, co w takim wypadku sie moze podziac dalej?

f.
Obserwuj wątek
    • szczur.w.sosie Re: Smierc landlady 30.06.09, 20:55
      Ja bym szukała i z dniem wygaśnięcia umowy się przeprowadziła.
      Miałam tyle przejść z agencją, że nawet bym nie rozmawiała, nie pytała...
      Ale pewnie da się wszystko załatwić rozmową itp. tylko że ja po swoich
      doświadczeniach, bym nie ryzykowała. Przecież to, kto jest właścicielem nie ma
      bezpośredniego wpływu na wynajmujących. Zresztą agencja jakoś odpowiada (w
      teorii przynajmniej) za takie wypadki.
      • krecik Re: Smierc landlady 01.07.09, 12:45
        >Przecież to, kto jest właścicielem nie ma
        > bezpośredniego wpływu na wynajmujących. Zresztą
        > agencja jakoś odpowiada (w
        > teorii przynajmniej) za takie wypadki.

        Nie ma wplywu pod warunkiem, ze nowy wlasciciel nie zechce np
        sprzedac tej nieruchomosci... No bo musicie sie liczyc z tym, ze
        ktos po waszej landlady to mieszkanie/dom odziedziczy.
        Okres wypowiedzenia obowiazuje obie strony. Naciskajcie agencje i
        zapowiedzcie, ze jesli do takiego to a takiego terminu przed
        wygasnieciem umowy nie dostaniecie potwierdzenia iz umowa zostanie
        przedluzona, to sie wyprowadzicie. I przygotujcie sie na szukanie
        nowego lokum, jesli beda was zwodzic. Lepsze to, niz obudzenie se z
        reka w nocniku.

        Ag
        • fanny Re: Smierc landlady 01.07.09, 14:42
          krecik napisała:

          > >Przecież to, kto jest właścicielem nie ma
          > > bezpośredniego wpływu na wynajmujących. Zresztą
          > > agencja jakoś odpowiada (w
          > > teorii przynajmniej) za takie wypadki.
          >
          > Nie ma wplywu pod warunkiem, ze nowy wlasciciel nie zechce np
          > sprzedac tej nieruchomosci... No bo musicie sie liczyc z tym, ze
          > ktos po waszej landlady to mieszkanie/dom odziedziczy.

          No wlasnie. Mamy co prawda nadzieje, ze zmarla nie chcac sklocic rodziny dom zapisala nam ;), ale prawdopodobniejszy jednak jest inny scenariusz.
          Dlatego zastanawiam sie ile w UK trwa postepowanie spadkowe.

          > Okres wypowiedzenia obowiazuje obie strony. Naciskajcie agencje i
          > zapowiedzcie, ze jesli do takiego to a takiego terminu przed
          > wygasnieciem umowy nie dostaniecie potwierdzenia iz umowa zostanie
          > przedluzona, to sie wyprowadzicie. I przygotujcie sie na szukanie
          > nowego lokum, jesli beda was zwodzic. Lepsze to, niz obudzenie se z
          > reka w nocniku.

          Dzieki za podpowiedzi.

          f.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka