lolyta
25.07.07, 21:01
a mianowicie 63. Moze dlatego, ze on mowi o tym, ze wlasnie sie wszystko
ulozylo a teraz, jesli sie tego nie utrzyma, to naturalna sila rzeczy bedzie
sie lad rozpadac, wszystko fajnei i logicznei, tyle, ze jakso ile razy mi
wypadal, to jakos tego ladu wokol nie bylo.
takoz i tym razem.
Przymierzalismy sie do pewnego przedsiewziecia, nei wiedzac, jak wyjdzie,
wyrzucilam sobei pare dni temu na ta oklicznosc heksagramy 25 na 20. Czyli ze
cos neioczekiwanego sie wydarzy. No dobra, jak nieoczekiwane, to co se glowe
bede zawracac, skoro z definicji neiprzewidywalne, i robie swoje.
Wczora z wieczora tak bez zadnej intencji, ot zeby zobaczyc co Ksiega powie o
tym co sie wydarzy dzisiaj, nie definiujac, czy oczekuje odpowiedzi o
pogodzie, pracy, czy czymkolwiek innym, wyrzucilam 3 (trzecia linia) na 63.
Linai mowi tak:
Polując bez łowczego zabłądzi w lesie. Człowiek szlachetny rozumie znaki czasu
i odstępuje. Kontynuując dozna upokorzenia. Komentarz: Straci drogę bez
przewodnika, przegra walcząc na oślep z trudnościami. Losu nie można oszukać;
trzeba odstąpić i czekać na bardziej sprzyjający moment.
No i dzisiaj rano sie wydarzylo to nieoczekiwane, przyszlo, faktycznei, z
najmniej oczekiwanej strony i wiaze sie z ogromnymi trudnosciami. Co jest
ciekawe, dotyczy czlowieka, ktory faktycznei wzial i wybral sie na polowanie
(doslowne) do lasu i tam zbladzil, miedzy innymi - to bylo jeden z ogniw
paskudnych wydarzen.
W konsekwencji pojawily sie trudnosci, takei, jakich jeszcze wczoraj bym w
ogole sie nei spodziewala ze jestem w stanie zniesc. Poczatkowe, hm.
I ni z gruchy ni z pietruchy to 63, ze niby wszystko jest git (pytalam o
perspektywe dzisiejszego dnia, nie, zebym sie spodziewala tych wydarzen i
pytala o nei i ich rozwoj, ktory nastapi Bog wie kiedy). No to jesli
dzisiejszy dzien jest git kazda przemiana z obecnej sytuacji ma zmierzac ku
gorszemu, to ja sie ide od razu zakopac :(