Dodaj do ulubionych

heksagram 31 na 52

28.11.08, 18:50
Witam,
Czy ktoś może mi pomóc w interpretacji wyroczni?
Pytanie dotyczyło mojego związku z facetem. Wszystko było ok i nagle on
przestał się odzywać, tak z dnia na dzień po prostu mnie olał choć mieliśmy ze
sobą świetny kontakt. Nie odpisuje na smsy, nie odbiera telefonów. Fakt, że to
był raczej luźny związek ale chciałabym się dowiedzieć co takiego się
wydarzyło, że on nie chce nawet ze mną rozmawiać. Jaka jest tego przyczyna?
Wyszedł mi heksagram 31 który przemienia się w 52. Linie zmienne to 4,5 i 6.
Będę wdzięczna za pomoc bo ta sytuacja nie daje mi spokoju :(
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: heksagram 31 na 52 29.11.08, 09:51
      trudno stwierdzic czego dotyczy dokladnie odp. bo ta Przemiana opisuje dokladnie
      sytuacje, w jakiej sie znalazlas. 31 - relacja mila, ciekawa, z pewna pokusa
      dobrze widzianą, przegadana, albo w pewnym momencie slowa rozmijające się z
      faktami (31.6), a potem Stop. Nie zapowiada to naprawienia znajomosci. Nie wiem
      doprawdy jak to tlumaczyc, gdyby przylozyc te heksy do tego czlowieka, bo w
      koncu nie masz o nim chyba zadnych wiesci. To opis bardziej obiektywny jak
      sadzę, ale w sumie moze zawierac takze info o jego motywacjach. Zakochal sie? a
      moze znudzil? oczekiwal czegos wiecej, albo innego? trudno powiedziec.
      Zawsze ostrzegam przed tego rodzaju zapytaniami, bo trudno się w tym polapac,
      brodzi się we mgle, a wnioski mogą byc falszywe.
      Pozdro
      ES
    • transwizje Re: heksagram 31 na 52 29.11.08, 10:15
      a moze zwyczajnie zauwazyl, ze stal sie dla ciebie wazniejszy, niz zamierzal,
      nie umiejac ci tego powiedziec wprost zwyczajnie postanowil cię powstrzymac
      milczeniem. tak bywa. to juz ty sama sobie odpowiedz na to.
      Pozdro
      ES
      • antaliss Re: heksagram 31 na 52 29.11.08, 11:15
        Dzięki za odpowiedź :) Wczoraj on odezwał się do mnie, tłumacząc jakąś głupią
        wymówką. Mi się wydaje, że on z jakiegoś powodu nie chcę być ze mną a
        jednocześnie coś go do mnie bardzo ciągnie. Kiedyś mówił, że mnie kocha,
        potem,że sam nie wie co czuje. ( o tym jest chyba mowa w heksagramie 31,IV
        zmienna). Ja się wtedy całkowicie wycofałam z tego związku, odeszłam ale nie na
        długo bo on mi nie dał odejść tak do końca. Jak się spotykamy, to on nie może
        się ode mnie odkleić, potężna jest między nami chemia ale nie możemy jakoś do
        siebie dotrzeć, to jest właśnie wszystko takie zamglone, niejasne, ciągnie nas
        do siebie ale jest jakiś zastój, blokada. Chyba o tym mówią te heksagramy ale i
        tak dalej tkwię w tej mgle.
        • transwizje Re: heksagram 31 na 52 30.11.08, 15:06
          31.6 - glupia wymówka, to ta faza.
          pozdro
          ES
          • antaliss Re: heksagram 31 na 52 04.12.08, 20:12
            tak, wszystko się spełniło :)
            A jeśli pytając o losy tej znajomości wyszedł mi heksagram 63.3 na 3 to co to
            może oznaczać? Ja to tak rozumuje, że ta znajomość osiągnęła swój kres, że już
            nic się nie wydarzy tylko,że ten heksagram mówi o pewnym spełnieniu a ja nie
            czuje spełnienia, cel wcale nie został osiągnięty. Heksagram nr 3 mówi znowu o
            narodzinach czegoś nowego, co dopiero kiełkuje i na razie jest jakby w ukryciu
            więc jak można to interpretować odnośnie mojej znajomości z tym mężczyzna? A z
            tą Krainą Diabła to już zupełnie nie rozumiem.
            Proszę o pomoc :)
            • transwizje Re: heksagram 31 na 52 05.12.08, 14:54
              3 zapowiada początek nowej znajomosci, po zakonczeniu tej, ktora zostala
              porownana do przestrzeni pelnej diabelskich pokus i rozczarowan, z ktoymi bilas
              sie dotad, az wreszcie się skonczylo. Za diabla mozna rozumiec rozne rzeczy,
              zresztą to zalezy od sytuacji, w ktorej jestes. W komentarzu Skrzydel mowa jest
              o sąsiednich krainach zamieszkanych przez nieznane dzikie ludy, ktore trzeba
              bylo podbic, aby opanować problemy niesione przez nie.
              Albo jakos tak. Moze komus zechce się tu przytoczyć wlasciwy cytat, bo ja jak
              zwykle czasu nie mam.
              W naszej kulturze diabel = grzech, wina, pokusa, iluzja i klamstwo, kradziez,
              poządanie, strach, klątwa, odstępstwo, niszcząca opozycja.

              Pozdro
              ES
              • jasnygrom 63.3 cytat 09.12.08, 23:03
                :)
                Ewa pisze:
                Moze komus zechce się tu przytoczyć wlasciwy cytat (...)
                --------
                Oto stosowna linia i komentarz, Wilhelm, s.220:
                63.3 Dostojny Przodek ujarzmia Kraj Diabła. Podbija go po trzech latach. Nie
                należy korzystać z usług ludzi pospolitych.
                ***
                "Dostojny Przodek" to tytuł dynastyczny władcy imieniem Wu-Ting z dynastii In
                (panował w latach 1324-1266 pne.). Doprowadziwszy najpierw twardą ręką swoje
                państwo do ładu, rozpoczął on długotrwałe wojny kolonialne w celu ujarzmienia
                północnych obszaró przygranicznych, zamieszkałych przez koczowników, od których
                groziły ustawiczne najazdy.
                Sytuacja tu opisana jest taka, że po czasie dokonania, kiedy powstała nowa
                władza, a w państwie zapanował porządek, z niejaką koniecznością zaczyna się
                ekspansja kolonialna. Przy tym z reguły trzeba się liczyć z przewlekłymi
                walkami. Mając to na względzie, szczególnie ważnym jest, by wobec kolonii
                prowadzić właściwą politykę. Nie wolno zdobytych z trudem krain traktować jako
                przytułku dla ludzi, którzy w ojczyźnie w jakiś sposób stali się niewygodni, ale
                dla kolonii są jeszcze dostatecznie dobrzy. Takim postępowaniem można z góry
                popsuć każdy sukces. Obowiązuje to tak w wielkich, jak i w małych sprawach,
                bowiem nie tylko rosnące w siłę państwa prowadzą politykę kolonialną; każde
                ambitne przedsięwzięcie każe myśleć o pędzie do ekspansji oraz o
                niebezpieczeństwach, które się z tym wiążą.
                (Richard Wilhelm, "I Cing. Księga Przemian", Wyd. I, LATAWIEC, Warszawa 1994)

                cytate pozdro :) ryx
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka