01.01.09, 21:45
Piszę, bo mam problemy z interpretacją.
Nie wiem, czy Księga pokazała mi me pobożne życzenia, czy też rzeczywisty stan
rzeczy, którego nie umiem dostrzec.
Pytałam o stan zdrowia psychicznego pewnej osoby. Wychodzi ona z depresji,
która wydawała się nasilać w okresie świątecznym.
Zapytałam, jak wygląda stan zdrowia psychicznego owej osoby i ku czemu zmierza.
I oto wychodzi mi 53 na 57.
53 nie kojarzy mi się zupełnie mrocznie, na pewno nie ma jakoś nic wspólnego
ze stanem znajomego, chyba że ja nie dostrzegam tego związku.
Ale wniosek z tego byłby taki, że wszystko wróci do normy i "się rozpuści",
jak to w 57?
Przyznam się, że sam proces pytania był zakłócony, bo musiałam je w pewnym
momencie przerwać. Dlatego też po prostu rozpoczęłam po powrocie do Księgi.
A może to wynik tego, że zapytałam jakiś tydzień wcześniej, czy owa osoba
poradzi sobie ze swym stanem, posługując się programem losującym?
Niestety nie zdołałam wtedy zapisać orzeczenia, dlatego też wróciłam do
losowania.

Zastanawiam się, czy przy takich zawiłościach w samym losowaniu odpowiedź
będzie jeszcze sensowna i należy niejako ją uznać za miarodajną.

pozdrawiam
Off
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: 53 na 57 02.01.09, 17:52
      53.2 to spotkanie z bliskimi przy stole z okazji swiąt. uzyskanie wsparcia i
      spokoju.
      57.2 (motyw) mówi o problemach wymagajacych konsultacji poradzenia się i
      zanalizowania.
      ogólnie 57 jest dobre do spraw rekonwalescencji, wyjscia z kryzysu, chronicznej
      choroby. Ma w swojej tresci "lekarzy i kaplanów". Trigram Lsnienie to czlowiek o
      wielkim bialku w oku, w praktyce przedstawia lekarza okularnika ;-)
      zatem ICing mówi o uspokojeniu się w okresie swiąt, a ogólnie pozytywnej sile
      tego czlowieka do zintegrowania się z innymi ludzmi i znalezienia miejsca dla
      siebie. 57 to rozpoczecie leczenia, które potrwa jakis czas. Pewnie wizyty u
      psychoterapeuty, albo psychiatry mu po jakims czasie pomogą. I zaordynowanie
      jakichs leków.

      pozdro
      ES
      • vie_prive2 Re: 53 na 57 02.01.09, 19:24
        I tu nie do końca jednak by ta odpowiedź pasowała, a raczej interpretacja, bo
        akurat Święta i stosunki domowe są m.in. przyczyną problemów.
        Ale może mowa tu o innym spotkaniu po prostu i wsparciu, które przyszło z innej
        strony. To miałoby sens.
        57.2 mi się też rzeczywiście kojarzy z problemami emocjonalnymi, ale ważne, że
        "pomyślny los. Nie ma ujmy." i pomoc nadejdzie.
        Dziękuję za wskazówki.
        pozdrawiam
        Off

        • jasnygrom Re: 53 na 57 03.01.09, 23:04
          :)
          Off pisze:
          1.
          Przyznam się, że sam proces pytania był zakłócony, bo musiałam je w pewnym
          momencie przerwać. Dlatego też po prostu rozpoczęłam po powrocie do Księgi.
          --------
          Nie bardzo rozumiem ostatnie zdanie z powyższego cytatu.

          2.
          A może to wynik tego, że zapytałam jakiś tydzień wcześniej, czy owa osoba
          poradzi sobie ze swym stanem, posługując się programem losującym? Niestety nie
          zdołałam wtedy zapisać orzeczenia, dlatego też wróciłam do losowania.
          --------
          Co jest wzmiankowanym wynikiem? Twoje wątpliwości?

          3.
          Zastanawiam się, czy przy takich zawiłościach w samym losowaniu odpowiedź będzie
          jeszcze sensowna i należy niejako ją uznać za miarodajną.
          --------
          W mojej praktyce przy zawiłościach w trakcie losowania jego wyniki uważałem za
          pomocne przy późniejszej interpretacji. Tzn. losowałem później jeszcze raz, a
          poprzednie wyniki traktowałem jako objaśnienia pomocnicze.

          współczólne pozdro :) ryx
          • vie_prive2 Re: 53 na 57 04.01.09, 13:18
            > 1.
            > Przyznam się, że sam proces pytania był zakłócony, bo musiałam je w pewnym
            > momencie przerwać. Dlatego też po prostu rozpoczęłam po powrocie do Księgi.
            > --------
            > Nie bardzo rozumiem ostatnie zdanie z powyższego cytatu.

            Oj, rzeczywiście, bo zjadło mi się jeden wyraz.
            "Dlatego też po prostu rozpoczęłam po powrocie losowanie od początku." - tak
            winno być.

            Może jaśniej przedstawię przebieg zdarzeń.
            Chodziło mi o to, czy to orzeczenie, które wydało mi się nieco nieadekwatne do
            zaistniałej sytuacji, nie było tak dla mnie niejasne, bo po prostu byłam namolna
            pytając dwa razy razy o to samo.

            Wyniku pierwszego losowania, które było za pomocą programu komputerowego, nie
            zapisałam, miałam to zrobić póżniej, ale go nie zapamiętałam.
            A niepokój kazał mi zapytać powtórnie. I wtedy to właśnie, podczas tego drugiego
            już z pomocą monet, coś mnie rozproszyło, musiałam przerwać losowanie. Po
            powrocie postanowiłam rozpocząć proces losowania od początku.

            I takie to były zawiłości.

            pozdrawiam
            Off




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka