vie_prive2
01.01.09, 21:45
Piszę, bo mam problemy z interpretacją.
Nie wiem, czy Księga pokazała mi me pobożne życzenia, czy też rzeczywisty stan
rzeczy, którego nie umiem dostrzec.
Pytałam o stan zdrowia psychicznego pewnej osoby. Wychodzi ona z depresji,
która wydawała się nasilać w okresie świątecznym.
Zapytałam, jak wygląda stan zdrowia psychicznego owej osoby i ku czemu zmierza.
I oto wychodzi mi 53 na 57.
53 nie kojarzy mi się zupełnie mrocznie, na pewno nie ma jakoś nic wspólnego
ze stanem znajomego, chyba że ja nie dostrzegam tego związku.
Ale wniosek z tego byłby taki, że wszystko wróci do normy i "się rozpuści",
jak to w 57?
Przyznam się, że sam proces pytania był zakłócony, bo musiałam je w pewnym
momencie przerwać. Dlatego też po prostu rozpoczęłam po powrocie do Księgi.
A może to wynik tego, że zapytałam jakiś tydzień wcześniej, czy owa osoba
poradzi sobie ze swym stanem, posługując się programem losującym?
Niestety nie zdołałam wtedy zapisać orzeczenia, dlatego też wróciłam do
losowania.
Zastanawiam się, czy przy takich zawiłościach w samym losowaniu odpowiedź
będzie jeszcze sensowna i należy niejako ją uznać za miarodajną.
pozdrawiam
Off