Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Z Jozzo na nartach

    IP: *.pools.arcor-ip.net 18.11.09, 06:51
    hi Jozzo
    wybieram sie na narty do Kanady pojezdzimy razem?
    Zapiszesz mnie na kilka dni skipatrolu
    obowiazkowo z toba. To bylby bomba!
    Co ty na to?
    pozdro
      • Gość: Jozzo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.dsl.bell.ca 18.11.09, 17:22
        Ze ski patrolem sie roztaje sie w tym sezonie. Juz zeszly sezon
        byl trudny ze wzgledu na sytuacje rodzinna w tym roku sprawy sie pogorszyly.
        Wiadomo rodzina najwazniejsza. Napisz kiedy bedziesz zobzczymy co sie da zrobic.
        • Gość: al-fredo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.pools.arcor-ip.net 18.11.09, 21:12
          Bede w marcu 9-20
          Dwie bazy Banff i Golden.
          pozdro
          • Gość: Jozzo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.dsl.bell.ca 18.11.09, 22:19
            Nie wiem jak sieuloza moje losy w nastepnych 5-6 miesiacach ale jesli juz by sie
            udalo to chcialbym wpasc tutaj
            www.hellobc.com/en-CA/SightsActivitiesEvents/WinterActivities/Skiing(Downhill)/Fernie.htm
            A jak mi cos kasy zostanie to tutaj
            www.hellobc.com/en-CA/SightsActivitiesEvents/WinterActivities/CatSkiing/Fernie.htm
            No coz zycie pokaze.
            • Gość: Jozzo Re: Z Jozzo na nartach pomarzyc mozna tez juz tera IP: *.dsl.bell.ca 18.11.09, 22:20
              ot tak dla funu w oczekianiu na wokna kase i snieg
              www.kickinghorseresort.com/
            • Gość: al-fredo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.11.09, 02:29
              jak bedziesz w Fernie a ja w Golden to zrobimy zloty srodek i
              spotkamy sie w Panorama ok?
              • Gość: Jozzo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.dsl.bell.ca 19.11.09, 05:22
                Zobzczymy co przyniosa nastepne 2-3 miesiace jak na dzis to trudno mi robic
                ajakis rezerwacje Nie mniej plany jakis sie kolacza po glowie
                Pogadamy w lutym. Potrzebuje jak ryba wody jakies odosbnionego miejsca zadala
                od zgielku tzw ski resortow [ladne okerslenie]. Cos takigo jak kiedy Ornak czy
                Chocholowska no moze w ostatecznosci Samotnia w której czesto bywalem [nawet w
                czasach kidy mozna bylo legalnie w Suchym pojezdzic.Na dzis wszystko jest wielka
                niewiadmoa i to zupelnie nie zalezna odemnie. Ale trzymam kciuki za jakis wypad
                w na zachod.
                • jeepwdyzlu jozzo co jest? 19.11.09, 11:18
                  nie wiem nie mogę nie planuję
                  zobaczymy
                  patrol już nie...

                  Twój autorytet dramatycznie się obsuwa :-))
                  zwłaszcza, ze tęsknisz do chochołowskiej, ornaku i samotni...
                  jeep
                  • Gość: al-fredo Re: jozzo co jest? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.11.09, 11:46
                    hi samochodziarz
                    chcialbys zastapic jozzo i ze mna pojezdzic na nartach?
                    moze sie zgodze.
                    Napisz o swoich dokonaniach narciarskich.
                    pozdro
                    • jeepwdyzlu może się zgodzisz? 19.11.09, 11:55
                      sam wybieram sobie towarzystwo - to raz
                      dwa - ja sie na eksperta nie kreuję...
                      eot
                      jeep
                      ps.nie kieruj się nickiem, bo można np po Twoim sądzić, że jesteś
                      baristą...
                  • Gość: Jozzo Re: jozzo co jest? IP: 70.51.166.* 19.11.09, 15:27
                    Wisz petaku - czasmi w zyciu czlowieka pojawiaja sie sprawy ktore sa wazniejsze
                    niz pasje czy nawet zwykal prace. Poprosu od pewnego czasu mam chora matke ktera
                    musze[ba chce] sie dosc intensywnie zajmowac.
                    Miej troche szacunku bo zachujesz sie jak petak i to do tego stopnia ze
                    pozwolilem sobie napisac wiecej szczegolow. A co do autrytetow hmm
                    Ja sobie pisze na forum w ramach podtrzymywanie kontaktu z polskim jezykim -
                    to moja jedyna szansa pisanai po polsku.
                    A ze wiem gdzie narty maj przod a gdzie tyl to sie dziel tymi informacjami - nie
                    wiedzialem ze jestm autorytetem - to chyba lekka przesada tak czy inaczej
                    zakskoczyles mnie taka ocena z ktrej nie jestem zbytno zadowolony - bo to
                    zobowiazuje a tego mam po uszy w moim zyciu. Pisze raczej dla relaksu.
                    Jesli ci zalezy na autorytecie to:
                    Pisz z sensem w oparciu o wiedze i doswadczenie to nie bedziesz musial ich
                    zludnie budowac takimi tandetnymi tekstami jak ten na ktory ci odpisuje. Co do
                    tatr - hmm malo rozumiesz z tego co napisalem wiec nie komentuj. Jest juz coraz
                    mnnije miejsc gdzie mozna sie odciac od zgielku i szumu szapnujacych gostkow wic
                    podaruj sobie takie komentarze bo cie poprstu dyskredytuja.
                    • jeepwdyzlu pętaku? 19.11.09, 16:12
                      brawo jozzo
                      super
                      no nareszcie pokazałeś swoją prawdziwą twarz...
                      nie zniżę się do Twojego poziomu
                      jeep
                      • Gość: Jozzo Re: pętaku? IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 04:28
                        No i co na tyle cie stac! Szkosz zaczepki, oberwals po nosi wypadalo by sie
                        zachowac No ale wiadomo skale ci sie z poziomami odwrocilyCoz twoja sprawa.
                        Nzpisz co polemicznego ale konkretnego moce uda ci sie zrechabilitowac a tak to
                        coz zostaniesz po wieki tym petakiem
                        No bo jak ktos pisze ze rezygnuje ze swoich paski ze wzgledow rodzinnych a ty
                        nie potrafisz tego uszanowac no okresleni jaki uzyoem jest naprade jednym z
                        delikatniejszych.
                        Cheers
                        • jeepwdyzlu Re: pętaku? 20.11.09, 10:03
                          jozzo oberwałem po nosie? na wieki pozostaje pętakiem?
                          gdybys był po właściwej stronie atlantyku to zaproponowałbym ci
                          ustawkę żeby wyjaśnic ci co to znaczy oberwac po nosie..
                          chociaż dziadków nie bijam
                          to raz
                          dwa - jestes smutnym wałkiem
                          mój post był humorystyczny i zakończony usmieszkiem
                          twoja reakcja i wyzwiska całkowicie nieadekwatna do mojej
                          wypowiedzi..
                          powody dla których nie masz ochoty umówic sie z barista al fredo mam
                          w dupie i nie jestem wróżką, żeby przewidywać choroby twojej mamy..
                          ja ci o swoich kłopotach i chorobach w rodzinie nie piszę. To forum
                          narty a nie pocieszanie frustratów.
                          jesteś dla mnie zerem
                          pętak jeep
                          • Gość: Jozzo Re: pętaku? IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 14:45
                            1. twoj post nie wnosil nic poza tym ze byl zwykla zaczepka z usmieszkim czy nie
                            [ poprostu z powaznych sytacji sie nie zartuje ]
                            2. bylem zaskoczony ze czepisz sie takich sparaw jako, ze niektore twoje posty
                            sa naprawde sensowene widac musiales sie jakos dowartosciwac a potrzeba byla tak
                            wielka ze zdecydowales sie na takie posuniecie.
                            3. to co kontynujesz to wyrazny brak klasy. Normalnie wystarczylo
                            sie wycofac z taktem No bo skoro ktos ci wyjasnia lopatologicznie
                            twoj nietakt to to by bylo najleprze wyjsci a ty pleciales na calego w pyskowke
                            [frstrat itp ba jesze cie czepiasz ze ci sie lopatologicznie tlumaczy [ pisze o
                            chorobach rodziny] tak tylko w celach edukacyjnych dla ciebie]
                            4. Ustawke, skoro kolatalo ci cos takiego po glowie to uwazej bo mam prawo
                            wyboru miejsce i akcji i przedmiotow a tu moglbym wybarc np. cos takigo co moglo
                            by cie b.mocno zaskoczyc i moglbys polec totalnie ;) wiec lepieje pominmy to
                            milczeniem.

                            Tak czy inaczej bark ci szacunku nie tyle dla mnie co dla sytacji
                            trudnej i napewno nie nadajacej sie na zadne usmieszki wiec trudno nazwac cie
                            czlowiekim z klasa. No bo wiesz w koncy kazdemu sie zdaza zapedzic a o klasie
                            decyduje sposob w jaki sie z takich zapedzen sie wycofujemy.
                            I to by bylo na tyle, a teraz lopatologicznie: napisalem to [ten tekst] jedyne w
                            celach edukacyjnych bez zadnej urazy ot tak zebys na spoko zastanowil sie na
                            samym soba. I na zakonczenie zycze ci zebys niegdy nie znalazl sie takie sytacji
                            z jaka mam doczynienie od dluzeszego czasu.
                            Zdrowka
                            ps Jezli cos do ciebie dotrze to warto bylo ujawnienc szeczegoly jesli nie to
                            coz pomylka i przepraszam ze zasmiecanie forum.

                            so long
                            • jeepwdyzlu Re: pętaku? 20.11.09, 14:54
                              Gdybys napisał, że masz trudna sytuację (bez sczegółów) - nie
                              pozwoliłbym sobie na żadne żarty. Ty nazwałes mnie pętakiem ZANIM
                              cokolwiek napisałeś o smutnej sytuacji swojej Mamy.
                              Skąd miałem wiedzieć?
                              Czytać w myślach?
                              Nieco logiki chłopie
                              A cele edukacyjne - realizuj wobec siebie.
                              jeep
                              • Gość: Jozzo Re: pętaku? IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 15:05
                                forum.gazeta.pl/forum/w,380,103140807,103169217,Re_Z_Jozzo_na_nartach.html
                                no i z czego sie nasmiewasz tutaj
                                forum.gazeta.pl/forum/w,380,103140807,103202061,jozzo_co_jest_.html
                                Tak ze juz lepiej ale w sumie lecisz dalej w bambuko. Wustarczlo proste opss
                                przepraszam i bylo by z klasa i po krzyku.

                                tak czy inaczej milo zanotaowac jakis postep.
                                • lilicziczi Re: pętaku? 20.11.09, 15:12
                                  Przepraszam, że się wcinam, ale wydaje mi się, że jeep może
                                  nieuważnie odczytał Twój post. Nie wierzę, że nabijałby się z Ciebie
                                  i "leciałby w bambuko", wiedząc, że masz chorą Mamę - zresztą
                                  własciwie to już napisał. Rozumiem, że jesteś zdenerwowany (nie
                                  dziwię się, masz trudną sytuację), ale nie oceniaj jeepa tak surowo.
                                  Nie kłócić się już Panowie.
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Jozzo Re: pętaku? IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 15:21
                                    Mysle ze pomyliles adresy to poinno byc do niego bo w sumie jego
                                    lekko mowic nieroztropny post [mimo ze wiedzial dokladnie - spowodala lawine
                                    zasmiecajaca forum [mysle ze jak zaskoczy - ty tez to bylo to warte] Nie czytals
                                    likow z powyzszego mojego postu wcinasz jak jko adwokac z ciekacym nikiem.
                                    Widzisz jeepwdyzlu zczyna kukac mimo ze dalej sie ciska jednak rokuje nadzieje
                                    na rechabilitacje a ty spadasz jak desnat zaklocajac proce edukacujny. No coz
                                    szkodzisz tylko jeepwdyzlu w dochodzeniu do bycia czlowikiem z klasa.
                                    Nie znam twoich postow nie mam czasu na szkanie togo co npiasales na tym forum
                                    wiec poprzestane na tym zyczac zdrowka i prosze nie wcinaj sie wiecej ot tak z
                                    doskoku bez dokladniejszej analizy o co tu chodzi.
                                    • ortodox Jozzo ... 20.11.09, 17:56
                                      ... masz chłopie zbyt lekka rękę do bicia. Jak to góral, ale nie masz racji, bo rzeczywiście nikt z nas nie zna Twej sytuacji rodzinnej. Raczej należało grzecznie wyjaśnić niż rzucać się z pięściami.
                                      Takie jest moje zdanie ... stojącego z boku obserwatora.
                                      pozdro.
                                      • Gość: Jozzo Re: Jozzo ... oj Orto i ty Brutusie przeciwko mnie IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 23:10
                                        Wez sie zastanow zanim zaczniesz wskakiwac w watek -
                                        to byla konwersacja miedzy mnia i al-fredo [wszyscy mile widzania z
                                        sensownymi postami przeslaem mu info ktore dla nnie bylo wystaczejace [czesc ci
                                        i chwala al-fredo za dyskrecje i nie drazenie tematu dlaczego to bylo naprawde z
                                        duza klasa]:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,380,103140807,103169217,Re_Z_Jozzo_na_nartach.html
                                        No co wyskoczyl jak Filip z konpi jeepwdyzlu
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,380,103140807,103202061,jozzo_co_jest_.html
                                        No i dalej siepotoczla pyskowka ktra jeepwdyzlu mogl przerwac wyklym "ops
                                        przeprasza" Coz nie stac go bylo na to moze nie wiedzial ze tak mozna czy
                                        powinno sie zachowac Ja bym tez sie z tego prwycofal z ops przepraszam i po 2
                                        postach bylo by po krzyku.
                                        Nie mam zamiaru pisac o sprawach rodzzinych no ale chopiec sie zagubil wiec
                                        zaryzykowalem.
                                        No ale ze ty orto - Brutudie tez przeciwko mnnie ;) to tegosie nie spodzewalem
                                        po w sumie kim jak kim ale Ortodoxie wiedac tloxowe zapedny sa silniejsz od
                                        trzymania twojej wywazonej expertskiej postawy
                                        • ortodox Re: Jozzo ... oj Orto i ty Brutusie przeciwko mni 20.11.09, 23:25
                                          Nie jestem przeciwko Tobie Jozzo, ale czasem z boku lepiej widać.
                                          Bez emocji i zaangażowania. Uważam, że zbyt szybko podnoiosłeś pięści, a ta sytuacja tego nie wymagała. Tak mi się wydaje. Nie jestem też ekspertem (ani wyważonym, ani niewyważonym ;))i nie aspiruje do tego.
                                          pozdro.
                                          p.s.
                                          Sorry, że wskoczyłem w wątek, ale w końcu to forum publiczne :)
                                          • Gość: Oj Brutusie Re: Jozzo ... oj Orto i ty Brutusie przeciwko mni IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 23:36
                                            Nie przeszkadzaja ci imperatywy w postach jeepwdyzlu
                                            nawet zaproszenie do ustawki. Widac nawet stojac z boku to jest dla ciebie
                                            calkim OK [ no bo skoro tylko masz uwagi do mojego zachowania to na to wychodzi.
                                            O dziwo nawet nie starles sie dojsc do tego kto to taki tajemniczy lilicziczi -
                                            dla mnie to oczywiste bylo od poczatku. No coz
                                            Nic juz nie pozostalo jak powiedziec sobie
                                            So long
                    • Gość: alienski Re: jozzo co jest? IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.09, 21:23
                      Z gory przepraszam, ze tez sie wtryniam, ale jestem spod znaku
                      zodiaku waga i niesprawiedliwosc mnie czasem wqrw... denerwuje.
                      Nie znamy sie wprawdzie, ale czytam to forum dosyc regularnie, choc
                      nie zabieram zbyt czesto glosu.
                      W Twoich wpisach Jozzo podobalo mi sie przede wszystkim to, ze
                      opowiadales czasem o terenach, ktore 85% czytaczy tego forum
                      (a moze i 86%) nigdy nie zobaczy.
                      I tak tez odczulem wpis Jeepanadiesel, ktorego tez nie znam, a ktory
                      wyrazil troche troski co do Ciebie i nikt, kto wlada jezykiem
                      polskim (nawet zagranica) nie doszukalby sie w jego teksciku
                      jakiegos ataku na Ciebie.
                      Ty pojechales po nim jak po lysej kobyle co bylo w ogole nie
                      adekwatne do jego wpisu, choc rozszerzylo ten watek.
                      Przykro mi to pisac, ale takie jest moje spostrzezenie na te dyspute
                      tutaj.
                      Pozdrawiam, smile & be coole.
                      alienski
                      • Gość: Jozzo Re: jozzo co jest? IP: *.dsl.bell.ca 20.11.09, 23:30
                        prawda ze pojechalem glownie dlatego ze zaszokwalo mnie to ze czlowik piszacy
                        rozsadne teksty z usmieszkim traktuje moja i tak daleko idaca odpowiedz al-fredo
                        [mysle tu o wspomnanych prolemach]

                        https://forum.gazeta.pl/forum/w,380,103140807,103169217,Re_Z_Jozzo_na_nartach.html

                        Glownie nie uszanowal tego ze wspomnnialem o sprawach rodzinnych o ktorych nie
                        mailem zamiaru pisac ani rozstrzasca.
                        Jego pierwszy post w tym watku byl zupenie nie namiejcu calkowicie zbyteczny.
                        potem mogl zaczal sie ciskac no mimo ze dostal glebsza odpowdz [dalsze detale
                        dlaczego] Mogl to przerwac w kazdej chili
                        ale tego nie zrobil - No coz szkoda.

                        Jak ktos wspomina o sytuacji rodzinnej to sie tego nie drąży ani nie traktuje
                        usmieszkami No ale widac czasy i kryteria sie zmienily
                        Chyba jednak spadne odparowac bo to co piszecie nie ma dla mnie sensu. Rzuc
                        okiem jakimi epitetami i prymitywnymi odruchami operuje
                        jeepwdyzlu w kontekscie w sumie przez siebie wywolanej zaczepki - ... OK So
                        long; spadam - reszte sobie podarujcie

                        ps
                        Tak ja wiem ze pisalem o tych 85% [dzieki ze dostrzegles] w sumie z tego samego
                        powodu co odpisywalem w tym jeepwdyzlu - Poprostu obok pracy na ojczystym
                        jezykiem dzieleniem sie swoim narciarstwem i sposobami zachowan na stoku i nie
                        tylko. Jezeli ktos to czyal i troche pomyslal o innym narciartwie moze tracacm
                        juraskim parkiem to warte byl cos to moje pisanie [lekko lub nieco wiecej
                        kalekim oczystym jezykiem mam tyko nadzieje ze bylo w nim odrobine sensu i warto
                        bylo postukac]
                        Zdrowka
                        • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: jozzo co jest? 21.11.09, 00:17
                          Gość portalu: Jozzo napisał(a):

                          Poprostu obok pracy na ojczystym
                          > jezykiem dzieleniem sie swoim narciarstwem i sposobami zachowan na
                          stoku i nie
                          > tylko. Jezeli ktos to czyal i troche pomyslal o innym narciartwie
                          moze tracacm
                          > juraskim parkiem to warte byl cos to moje pisanie [lekko lub nieco
                          wiecej
                          > kalekim oczystym jezykiem mam tyko nadzieje ze bylo w nim odrobine
                          sensu i wart
                          > o

                          może i warto było ale nie rozumię dlaczego dajesz się prowokować
                          osobnikom zupełnie niezainteresowanym tematem wyjazdu do kanady na
                          narty
                          • Gość: Jozzo Re: jozzo co jest? IP: *.dsl.bell.ca 21.11.09, 02:19
                            Nie to nie tak poprosty w ramach cwiczen jezykowych pozwolilem sobie zabawic sie
                            sytuacja Ot taki test na elokwencje i prowadzennie polemiki z dosc ostro
                            wulgaryzujacym osobnikiem. Staralem sie go zaprosci do mniej wulgarnej a
                            bardziej elokwentnej wymiany zdan. Przeczytaj colosc mysle to to byla calkim
                            niezla wprawka.
                            Cheers
                            • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: jozzo co jest? 21.11.09, 13:29
                              Gość portalu: Jozzo napisał(a):

                              > Nie to nie tak poprosty w ramach cwiczen jezykowych pozwolilem
                              sobie zabawic si
                              > e
                              > sytuacja Ot taki test na elokwencje i prowadzennie polemiki z dosc
                              ostro
                              > wulgaryzujacym osobnikiem. Staralem sie go zaprosci do mniej
                              wulgarnej a
                              > bardziej elokwentnej wymiany zdan. Przeczytaj colosc mysle to to
                              byla calkim
                              > niezla wprawka.
                              > Cheers

                              może czas na inne forum przyszedł?

                              tu można nawet pisać słowa powszechnie uważane za brzydkie
                              www.nadechy.pl/forum/
                              tu jest wesoło i bez reklam:
                              www.kochamnarty.pl/forums.html
                              reszta to komercja
                            • zolviu Re: jozzo co jest? 21.11.09, 18:44
                              hi jozzo

                              nie czytalem tego watku bo myslalem ze sie umawiacie na narty w kanadzie i mi
                              nic do tego, ale teraz przejrzalem i patrze ze znowu musisz udowadniac ze nie
                              jestes wielbladem

                              moje zdanie: potraktowales tego kolesia tak jak na to zaslugiwal, slusznie
                              stwierdziles ze chcial Ci tylko dopiec, na jego zaczepki nalezy odpowiadac tak
                              jak to zrobiles. rob tak jak czujesz i nie przejmuj sie tym co tu pisza. ten
                              koles pisze pod roznymi nickami i sam do siebie. to jakis wariat, niech sobie
                              zyje ale jak zaczyna byc dokuczliwy to krotko z nim
                              • jeepwdyzlu szkoda więcej o tym gadać 21.11.09, 19:01
                                jozzo
                                przykro mi że masz chorobę w rodzinie
                                nie napisałeś tego wprost a ja zbyt mało uważnie czytałem twoje
                                wypowiedzi
                                chciałem - wcinając się do Twojej wymiany zdań z alfredo zażartować..
                                zareagowałeś wyzwiskami..
                                Moje wyjaśnienia cię nie przekonały, dalej piszesz o osobniku
                                stosującym wulgaryzmy (?), nauczkach, edukacji, ucieraniu nosa...
                                To smutne.
                                Tym paru forumowiczom, którzy nawet nie tyle mnie wsparli, ile
                                zauważyli brak złośliwości z mojej strony - dziękuję.
                                Jozzo.zolviu - duża mnie ta wymiana zdań nauczyła. Człowiek ciągle
                                się uczy...
                                Dużo uśmiechów Panie i Panowie
                                Więcej mnie na tym forum nie zobaczycie
                                jeep
                                • zolviu Re: szkoda więcej o tym gadać 21.11.09, 19:34
                                  taaak, wiecej nie zobaczymy.... a jutro w val gardena bedzie +35 stopni...
                                  rownie prawdopodobne

                                  moze na nastepnym z kolei nick'u w koncu zaczniesz zachowywac sie jak trzeba,
                                  czego Ci szczerze zycze
                                • Gość: o_andrzej Re: szkoda więcej o tym gadać IP: *.ghnet.pl 21.11.09, 22:08
                                  > Tym paru forumowiczom, którzy nawet nie tyle mnie wsparli, ile
                                  > zauważyli brak złośliwości z mojej strony - dziękuję.
                                  > Jozzo.zolviu - duża mnie ta wymiana zdań nauczyła. Człowiek ciągle
                                  > się uczy...
                                  > Dużo uśmiechów Panie i Panowie
                                  > Więcej mnie na tym forum nie zobaczycie

                                  Jeepie, nie przesadzaj. Z powodu kilku niegrzecznych przytykow zamierzasz sie
                                  stad wyniesc? Gdybys napisal, ze nudno tu albo zbyt klotliwie, moglbym
                                  zrozumiec, ale z tak blachych powodow? :)
                                  • ortodox Re: szkoda więcej o tym gadać 21.11.09, 23:38
                                    Każdy powód jest dobry, gdy ma się taki zamiar:) Jednak ja też nie widzę powodu, który mógłby zmuszać Cie do emigracji. Tym bardziej, że nie znajdziesz lepszego forum o nartach niż to ;)
                                    Do miejscowego folkloru trzeba przywyknąć. Jozzo to krewki chłopak, a jak go trafisz w czuły punkt to puszczają mu trochę nerwy ;)
                                    Wiesz co Jeep? To nie było by po męsku, gdybyś odszedł ... bo nakrzyczał na Ciebie jeden z drugim :)
                                    Wiesz, Ja to zostałbym tu ... choćby na złość ;)
                                    Zobacz, taki zolv został tu tylko po to, żeby robić mi koło pióra, a tez się już żegnał ;)
                                    pozdro.
                                    p.s.
                                    Ciekawe gdzie wyemigrował staruch5. Ktoś coś wie?
                                    • Gość: Jozzo Orto ty moj dorgi Brutusie IP: *.dsl.bell.ca 22.11.09, 01:01
                                      Wciaz przeciwko mnie ;)
                                      Tlumaczylem ze to nie tak. Poprostu mam chrakter dosc wyrazisty ale daleki od
                                      krewkosci. I nie chodzilo tu o czuly punkt a raczej o to ze gosci sie podlozyl.
                                      Woec pozwolilem sobie na podworawnie byc moze w ostrej formi ale jak porownamy
                                      wymiane epitetow to moje sa dosc lagodne w porownanu z moim oponentem.
                                      No coz czlowiek mogl wyjsc z klasa w kadzym momentcie zwyklym "opss przepraszam"
                                      ale zdecydowal sie na wymiane zdan - co w sumeie pozwolilo mie poplemizowac
                                      sobie w rodzimym jezyku.
                                      Troche mi bylo nie w smak ujawniac deltale no ale czeogo sie nie robi dla szansy
                                      podtrzymannie wiezi z ojczystym jezykiem
                                      A co do forum to jest rzeczywiscie kuriozlane troche sie wyplaszcyzlo po odejsci
                                      paru osob nie mnije daje mi szanse odskoczni od pisanie profesjonalnych
                                      zagadnieniach. Jesli znikna na jakis czas to nie ze wzgldu na w/w wymiane zdnn.
                                      Reszta niech juz bedzie milczeniem
                                      Cheers
                                    • Gość: o_andrzej Re: szkoda więcej o tym gadać IP: *.ghnet.pl 22.11.09, 08:53
                                      > Ciekawe gdzie wyemigrował staruch5. Ktoś coś wie?

                                      Tez sie za nim rozgladam. Nie, nic nie wiem. Bardzo go brakuje.
                              • Gość: Jozzo Re: jozzo co jest? IP: *.dsl.bell.ca 22.11.09, 01:05
                                Dzieki za wybalansowana ocene sytacji. Dobrze ze ktos na forum ma
                                troche obiektywizmu. To sie przydaje, ba tutaj wydaje sie byc nawet konieczne
      • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: Z Jozzo na nartach 19.11.09, 23:10
        Gość portalu: al-fredo napisał(a):

        > hi Jozzo
        > wybieram sie na narty do Kanady pojezdzimy razem?

        hej Alfredzie, przecież wybierałeś się już do Kanady w tym roku,
        byłem ciekaw Twojej relacji, niewyszło coś?
        • al-fredo Re: Z Jozzo na nartach 25.11.09, 12:16
          jabol_z_www.kochamnarty.pl napisał:

          > Gość portalu: al-fredo napisał(a):
          >
          > > hi Jozzo
          > > wybieram sie na narty do Kanady pojezdzimy razem?
          >
          > hej Alfredzie, przecież wybierałeś się już do Kanady w tym roku,
          > byłem ciekaw Twojej relacji, niewyszło coś?

          Uff ale sie narobilo, bijatyka jak za dawnych czasow.

          Hi Janusz (jabol) Faktycznie wybieralem sie w zeszlym roku i jak
          pamiatasz, dostales odemnie zaproszenie -oferte.
          Okazalo sie, ze wiecej chciejstwa jak mozliwosci i wyjazd upadl.
          Tym razem korzystam z biura podrozy, troche drozej ale pelen komfort.
          Jak dojdziecz do formy to skoczymy gdzies razem.
          pozdro
      • Gość: al-fredo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.12.09, 00:29
        hi Jozzo
        tam bedzie ci trudno sie przebic.
        ale z wiatrakami mozna powalczyc.
        pozdro
        • Gość: Jozzo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.dsl.bell.ca 04.12.09, 02:27
          Wiesz al-fred-ooo
          ja juz mialem nie jedno 65 minut w swoim zyciu i bylo to nie tylko 5 minut tak
          ze relax. Tak sobie dziergam rozne rzeczy dla odparowanie z
          ciedzennych stresow z jakimi mam doczynienia nawet jesli to wiatraki czy inne
          sciany placzu. Mam tylko skrona nadzieje ze nie bedzie to toalnie
          przechlapany sezon.
          Weic stpy a co tam nioech ci bedzi i ze dwie pod narta al-ferdo bo w sumie o to
          w tym calym narciarstwie chodzi no nie ?!!
      • Gość: al-fredo Re: Z Jozzo na nartach IP: *.adsl.alicedsl.de 21.03.10, 16:40
        Jozzo! gdzie sie szwendales.
        Wolalem w Sunshine Vilage, Lake Luise, Kicking Horse i sinco.
        Pytalem skipatrol a ja nawet imienia nie znam.
        W ogole ten skipatrol to same malolaty i do tego wiekszosc dziewczyn
        jak zaczalem, ze taki starszy pan ze ok 60-tki to popatrzyli na mnie
        dwuznacznie i tez sinco
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja