Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Val di Fassa - relacja

    17.01.10, 19:50
    Pozdrawiam z Vigo di Fassa.
    Podroz z Krk byla superlatwa.Brak ruchu i korkow, mgile i opadow.
    Troche za wczesnie, bo o 7mej rano bylismy na Brennerze, tak ze
    trzeba bylo zwolnic na zakupy w Bolzano, zeby hotelarz zdazyl
    wysprztac apartament.
    Dzis rozgrzewka. Najpierw Cattinaccio (bo tuz obok domu i w zyciu
    bym tu nie przyjechal) - takie sobie, dobre na rozgrzewke. Potem
    ladna nartostrada do Pery(zgadzam sie z ortodoxem - ladna). Tam
    skibus do Pozzy. Tam Buffaure i Ciampaq. No tez nie jestem fanem tej
    okolicy, ale moze sie czepiam. Potem skibus z Alby do Canazei. Tam
    na Belvedere, w dol w strone Arabby i krzeslem na przelecz Pordoi.
    Tu wycieczka na Sass Pordoi i opalanko - to rytual.
    Potem znowu Belvedere i do Canazei na mostek do znanego domku
    (wiecie ktory). potem BolekLolek i skibus do Vigo.

    Ludzi troche jest, choc "oblozenie" apartamentow jakies 40-60%. Duzo
    Polakow i Rosjan/Ukraincow.
    Snieg naturalny w dobrych ilosciach! W nocy byla swieza dostawa.

    Pogoda wspaniala, jak na fatalna prognoze. Prawie bezchmurnie caly
    dzien, ponizej zera, prawie bezwietrznie.

    Mile widziane komentarze i pytania.
    Obserwuj wątek
      • ortodox Re: Val di Fassa - relacja 17.01.10, 20:14
        Witaj staruch :)
        Widzę, że trochę pojeździłeś ( skibusami ;)) i właściwie już masz Val di Fassę zaliczoną. Widać ... wstałeś rano. Zazdroszczę Ci jak cholera. szczególnie pogody. Świeży śnieg, słońce i lekki mróz, bez wiatru ... czego chcieć więcej. Jakie plany na jutro?
        pozdro.
        • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 17.01.10, 21:03
          czesc,
          jutro znajomi chca zobaczyc Marmolade, wiec pojedziemy na Bialego
          Wilka i stamtad do Arabby rano, Marmolada, a co potem to nie wiem.
          Moze gdzies sie pokrecimy.
          Moja "oszczednosc" dzis zanotowala platny parking w Canazei. 5 euro.
          Niezle. Mam nadzieje, ze w Biaym Wilku tego nie ma :-)
          • ortodox Re: Val di Fassa - relacja 17.01.10, 23:09

            > Moja "oszczednosc" dzis zanotowala platny parking w Canazei. 5
            > euro. Niezle. Mam nadzieje, ze w Biaym Wilku tego nie ma :-)
            ----------------------------
            Jasne, że nie ma ... a przynajmniej nigdy nie było do tej pory.
            W końcu 5 euro to kupa kasy. Jakieś 3-4 butelki wina ;)
            A ja myślałem, że startowaliście z Vigo na Ciampedie i wracaliście skibusem do
            Vigo z Canazei. Skąd ten wydatek za parking?
            No to przyjemności ... .
            pozdro.
      • Gość: o_andrzej Re: Val di Fassa - relacja IP: *.ghnet.pl 17.01.10, 23:01
        Francuzi mowia w takim przypadku: "bonne continuation" :)
        • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 18.01.10, 07:28
          to wydali znajomi, ja bym w zyciu takiej kasy nie wydal :-)
          dzieki.Pzdr. z Bialego Wilka!
        • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 18.01.10, 07:28
          to wydali znajomi, ja bym w zyciu takiej kasy nie wydal :-)
          dzieki.Pzdr. z Bialego Wilka!
          • skyddad Re: Val di Fassa - relacja 18.01.10, 11:12
            Staruch czemus nie powiedzial ze takie koszty bedziesz mial,odrazu zalaczym bym
            ten link i po problemie ;
            prosze obejrzec adress za adressem;
            www.altabadiaski.info/pages/mp.php?getpage=webcam&se=D
            pogoda super.
            Pzdr.Sky.
            • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 18.01.10, 19:17
              Dobry wieczor,
              Pomysl z Bialym Wilkiem jest bardzo dobry. Bylismy tam o 8:30.
              Miejsc pelno.
              Belvedere, Arabba, w Arabbie sprawdzenie, czy cos sie zmienilo. Nic!
              Ta sama infrastruktura, ktora mnie nie zachwyca - jest skuteczna,ale
              niewygodna.
              Okolo 11tej na Marmolade.
              Od razu uwaga: choc to nie sezon,to w Arabbie przy gondoli
              tlumowato.
              Chyba zepsulem krzeslo, bo je wylaczyli po moim "wysiasciu". Potem
              zamkneli linowke, wiec stanie do gondoli zaczynalo sie na bramkach:
              Dziki tlum tez do krzesla w strone Marmolady.

              W Malga Ciapella tlum. pol godziny czekania na linowke! Co sie
              dzieje? Pelno naszych i z krajow sasiednich.
              Dlatego po jednej Marmoladzie odwrot do Arabby.

              Krzeslo z przeleczy Fedaia, jak zwykle w styczniu, nieczynne, ale na
              mapie aktualnej zauwazylem brak orczyka! choc slupy stoja. Nie wiem,
              czy to nie jest jego koniec. To by byla przykra wiadomosc.

              Bylo zimno, w Arabbie -10C na Marmoladzie -13C w poludnie. Nie bylo
              wiatru, co mnie dziwi. Dzieki takiej temperaturze snieg do konca
              dnia doskonaly. Praktycznie bez muld, wiec i straznicy byli
              niepotrzebni:-)
              Oczywiscie caly dzien lamopa, ale o tym nie trzeba pisac.
              Pozdrawiam
      • Gość: smiglostopy Re: Val di Fassa - relacja IP: *.dyn.optonline.net 18.01.10, 22:45
        staruch5 napisał:

        > Mile widziane komentarze i pytania.

        Beda zdjecia?:)
        • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 19.01.10, 20:49
          zdjec robie malo i teraz nie chce mi sie ich wklejac.

          dzis wspanialy dzien, swietny narciarsko.
          Pogoda rewelacyjna. Dla niektorych moze zbyt zimno. Okolo -10C na
          2000 m npm.Wiatr zaden, okolo poludnia - lekki. Bezchmurnie, okolo
          13tej cumulusy 4/8.Super.Snieg wspanialy, zadnych muld do konca dnia.

          Bylismy w San Pelegrino. Nie chcieli nam otworzyc linowki o 8:30. W
          koncu zabrali nas kursem technicznym z zaopatrzeniem knajpy. Do
          10tej 5 razy Margheritta zrobiona. To jest bardzo dobra trasa!
          Potem zwiedzilismy trasy do Falcade. jestem pelen uznania dla tego
          osrodka. Bardzo ciekawe trasy. Na koniec dnia druga strona San
          Pellegrino. Mniej ciekawa. zakonczylismy ostatnim kursem o 16:30.
          Wszystko bylo super.
          Aha, w Falcade znakomita przewaga Polakow. W knajpach napisy po
          polsku.
          • kalinihtaa Re: Val di Fassa - relacja 19.01.10, 22:04
            czy na san pelegrino i falcade są łagodne i szerokie trasy - najlepiej niebieskie?
            • ortodox Re: Val di Fassa - relacja 19.01.10, 23:31
              ... są takie także.
              pozdro.
          • jabolkn Re: Val di Fassa - relacja 20.01.10, 08:47
            staruch5 napisał:

            > zdjec robie malo i teraz nie chce mi sie ich wklejac.
            >
            > dzis wspanialy dzien, swietny narciarsko.

            -a mniej więcej ile śniegu leży poza trasami?
            -byłeś pod albo na Sass Pordoi, da się zjechać z przełęczy albo Val Mesdi?
            • Gość: ee Re: Val di Fassa - relacja IP: *.teta.com.pl 20.01.10, 17:05
              Ja bylam w zeszłym tygodniu na Sas Pordoi, ludzie zjeżdzali, wiec
              chyba się da.


              Śniegu było dużo poza trasami.
              • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 20.01.10, 20:21
                niebieskie trasy – wybacz, to dosc niemądre pytanie. Oprocz naprawde
                nielicznych (np. Arabba), w wiekszosci osrodkow niebieskie trasy
                stanowia nawet do polowy wszystkich tras. Przeciez chodzi wlasnie o
                to, żeby przyjeżdżały rodziny.
                Sniegu poza trasami – jak na Dolomity – jest sporo, do pol metra
                srednio.
                Byłem na Sasie. Sniegu jest wystarczająco, aby bezpiecznie zjechac
                do przeleczy.
                Co do Falcde jeszcze, chce pochwalic dlugie trasy. W obecnych
                warunkach – przejezdne w całości.

                Dzis była wycieczka do Ortisei. Rano Bialy Wilk. O 8:45 udalo się
                zmusic obsługę gondoli na Roldele do wpuszczenia nas. Szybko
                przemieściliśmy się do Plan de Gralba, Piz Sella, Ciampinoi. Zjazd
                Saslongiem i tramwaj na Secede.Nowe gondolki na Col Raiser.
                Pokrecilismy się tam – Col Raiser i trasy samej Secedy. Niestety,
                stary orczyk nie był w ogole uruchomiony, a tak jest ladnie tam na
                skraju Secedy….
                Aha, widac było letnia kolejke z przeleczy Sella do schroniska. Ona
                jest uruchamiana tylko w lecie – podobno za duzo było kontuzji
                narciarskich. Dawniej widywalem same gole maszty-slupy, teraz była
                tez lina nosna.
                Zjazd do Ortisei. Przyznaje jest piekny widokowo i ciekawy
                narciarsko ale tylko do stacji pośredniej. Zjechalem 1. raz w zyciu
                na sma dol i nie uwazam, żeby było warto. Plasko i w lesie. Ale gora
                swietna.
                Potem wróciliśmy tramwajem, Ciampinoi i wycieczka na Monte Pana i
                ulubiona czarna trase Monte Seura – jak zwykle dziekuje bocianowi za
                polecenie mi jej.
                Tam kilka razy i powoli powrot do Ciampinoi i na Rodele. Tam do
                zamnkiecia ostatniego wyciągu. Zjazd na Bialego Wilka był już w
                szarowce i kiepsko było cokolwiek widac.
                Mila wycieczka. Pogoda extremalnie wspaniala. Troche zimno (T max -
                8C na 2000 m npm, o 16tej to już było -12C). Snieg swietny. W ogole
                to mój 8. raz przy Selli i chyba najlepsze warunki sniegowo-pogodowe.
                Moze jutro Civetta?
                Pozdrawiam.
                • Gość: Tom Re: Val di Fassa - relacja IP: 89.174.178.* 21.01.10, 09:49
                  Cieszę się staruch, że trasa z Secedy do Ortisei Ci się podobała. Na
                  innym poście byłeś bardziej sceptyczny. Oczywiście ciekawa jest
                  tylko do stacji posredniej (wagonika) bo dalej płasko.
                  zazdroszczę i pozdrawiam
                  • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 21.01.10, 19:56
                    Dzis wizyta w Civetcie.
                    Przyjechalismy do Alleghe o 8:30. Wyjazd na gore i najpierw ”lewa”
                    strona. Kilka dobrych dlugich tras czerwono-niebieskich. Zjazd do
                    Pescula.
                    Pozniej wizyta w Palafavera. Wreszcie w Palmie. Tylko w rejonie
                    Monte Ferazza było wiecej narciarzy. Poza tym luzno, czasem nawet
                    pusto. Trase do Pescula zrobiem 5 razy. 2 razy było kilka osob na
                    trasie, a 3 razy poniżej gornego krzesla nie spotkalem nikogo!

                    Na koniec dnia pojeździliśmy z Pra Della Costa do Alleghe. Calkiem
                    dobre dlugie czerwone trasy.

                    Bardzo udany wypad (choc to dosc daleko z Fassy). Swietne warunki
                    pogodowe (nadal -10C na 2000 mnpm) i sniegowe. Pojawil sie wiatr.
                    Piekna okolica ze wspaniałymi widokami na Civette, Marmolade i
                    Cristallo.
                    Z ciekawostek:
                    Murzyn na snowboardzie i drugi na nartach. We Wloszech spotykam ich
                    niezmiernie rzadko.
                    • Gość: smiglostopy Re: Val di Fassa - relacja IP: *.dyn.optonline.net 21.01.10, 21:38
                      staruch5 napisał:

                      > Z ciekawostek:

                      :D

                      > Murzyn na snowboardzie

                      :D

                      > i drugi na nartach.

                      :D

                      Staruch,
                      sledze relacje z zapartym tchem. Wielkie dzieki. Nastrajaja mnie jeszcze
                      bardziej pozytywnie przed moim tygodniwym wypadem do Breckenridge/Vail (juz w
                      sobote!). Dziekuje ci jeszcze bardziej za ta ciekawostke:) Nie wiem czy taki
                      miales cel, ale wyszlo zabawnie.

                      "U nas w Ameryce"...co 2gi na snowboardzie jest innej rasy. Sporo jest azjatow,
                      hindusow i czarnoskorych. Na nartach co prawda spotkac mozna nieliczne
                      jednostki, ale i tak nie kwalifikowalbym tego (w znaczeniu "zjawiska";) w
                      kategorii ciekawostki.
                      • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 21.01.10, 22:19
                        smiglostopy,
                        wiem, ze to zabrzmialo zabawnie i takie mialo byc. Ale ponadto bylo
                        prawdziwe. Oprocz Francji, gdzie spotykalem niebialych na nartach, w
                        pozostalych krajach alpejskich jest to zradkosc. I to nie dlatego,
                        ze ja czegos nie widze tylko taka jest prawda. Ja sie nie wstydze
                        napisac, co zauwazam. O ile pamietam, ty jestes z USA. Tm kroluje
                        poprawnosc polityczna i samo zauwazenie pewnych prawd zwiazanych z
                        rasa czesto jest postrzegane jako przejaw rasizmu. Tak po trosze
                        odczytuje Twoja uwage. ja podtrzymuje swoja opinie - dla mnie to
                        jest ZWYCZAJNIE ciekawostka (w sensie rzadkosc).
                        Pamietam, ze pare lat temu dyskutowalismy o tym(niebiale rasy na
                        nartach) i dla niektorych forumowiczow takie uwagi (jak moja) sa nie
                        na miejscu. Coz, poprawnosc polityczna czyni cuda.
                        Pozdrawiam.
                        • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 25.01.10, 13:09
                          dzis o 10tej wrocilismy z nart do Krk. Bylo swietnie. Na razie mam
                          zapal (on potem mija...) i postaram sie wnet napisac ogolna
                          relacje/recenzje z pobytu/regionu.
                          Pzdr.
                          • Gość: elen Re: Val di Fassa - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 19:23
                            Witam,
                            Bardzo proszę o info na temat podróży, ile godzin zajmuje przejazd z
                            Krakowa do Fassy i którą drogą najlepiej, przez Słowację czy Czechy.
                            Ewentualnie jakieś namiary na noclegi.
                            Pozdrawiam
                            • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 25.01.10, 21:26
                              dysgooglia?
                              sa routenplanery. Polecam www.viamichelin.com Tam sie dowiesz jaka
                              trasa jechac i ile Ci to zajmie. Predkosc tam zakladana to okolo 110
                              km.h - srednia!
                              Namiarow na noclegi nie mam, bo nie korzystam. Niektorzy nocuja w i
                              przed Znojmem.
                              Pzdr.
                              • Gość: elen Re: Val di Fassa - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:11
                                Tak, znam routenplanery i wyszukiwarki ale myślałam, że to forum
                                służy również do wymieniania się doświadczeniami i praktycznymi
                                informacjami.Zwłaszcza, że jeździmy z tego samego miasta.
                                Pytanie o noclegi dotyczyło kwaterki na miejscu.
                                • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 26.01.10, 17:33
                                  tak, gdyby bezwzglednie odsylac do internetu, to forum by umarlo.
                                  Brakowalo mi informacji, ze jestes z Krk.
                                  Wybor trasy zalezy od preferencji glownie kirowcy.
                                  Ja jezdze zawsze na raz i w nocy.
                                  w przypadku osrdokow bardziej na zachod wybieram droge A4 i wpadam w
                                  RFN.
                                  W przypadku Dolomitow to nie ma sensu. sa 2 warianty, czeski i
                                  slowacki. Trudno wybrac. Generalnie nienawidze walczyc o winietki a
                                  wnocy jest z tym powazny klopot. juz 2. raz nie moglem kupic
                                  winietki austriackiej w tym zadupiu miedzy Znojmem a Stockerau.
                                  Nawet w Stockerau nie dalem rady. W srodku nocy w srednich maistach
                                  (Stockerau, Tulm) trudno znalezc jedyna czynna stacje.
                                  Z uwagi na kipeskosc drogi z Zywca do Ziliny wybieram wariant
                                  czeski. czasem Laa, a ostatnio Znojmo, a dalej no to juz jedyna
                                  mozliwa droga. W przypadku La Villi odpadalem z autostrady w
                                  Bressanone i jechalem na Brunico. w przypadku Fassy nalezlo dojechac
                                  do Bolzano. Stamtad 2 warianty - gorski przez przelecz Costalungo
                                  lub "nizinny" przez Ore i Cavalese.
                                  Dodam, ze w nocy kupno winietek na naszej granicy nie jest mozliwe.
                                  Czesi wprowazdzili obowiazek zakupu winietki od samej granicy z Pl i
                                  to jest niemozliwe.
                                  Mialo byc o trasie a wyszlo o winietkach.
                                  Co jeszcze moge Ci doradzic?
                                  • staruch5 Re: Val di Fassa - relacja 26.01.10, 17:38
                                    pytalas o czas jazy. Wyjechalem z Krk o 19tej. Prawie godzine
                                    stracilem na szukanie winietek. O 7 rano przekraczalem Brenner. W
                                    Fassie moglem byc 9tej. To bylo za wczesnie, wiec bylismy na
                                    zakupach w Bolzano.
                                    Z oszczednosci paliwa i samochodu nie przekraczam 130 km/h. To ma
                                    wplyw na te srednia. Kilka razy tez tankuje, bo to LPG.
                                    Noca bez problemu mozesz byc w 11h (z krotkimi przerwami na siusiu i
                                    tankowanie). W dzien (szczegolnie sobota) to niemozliwe.
                                    • Gość: elen Re: Val di Fassa - relacja IP: *.energo.krakow.pl 27.01.10, 12:59
                                      Wielkie dzięki! O takie szczegóły właśnie mi chodziło. Bardzo fajne
                                      są również Twoje relacje z pobytu. Można naprawdę się sporo
                                      dowiedzieć. Dziękuję i pozdrawiam.
                                      • Gość: outlanderek Re: Val di Fassa - relacja IP: *.chello.pl 27.01.10, 13:47
                                        Jak to nie można kupić winietek na granicy PL/CZ? Jechalem w polowie
                                        października przez Cieszyn na lodowce i o 2-giej w nocy bez problemu
                                        kupilem winietę na CZ i Aut. Co prawda 10 zl drożej niz jakbym
                                        szukal na wlasna rękę na stacjach benzynowych w CZ i Aut, ale
                                        przynajmniej nie stracilem godziny na ich szukanie. Czy coś w tej
                                        kwestii się zmieniło teraz?

                                        Pozdr.

                                        /D
                                        • staruch5 winietki 27.01.10, 14:44
                                          wyjasniam:
                                          zawsze kupuje winietke w kraju, gdzie ona obowiazuje. Nie lubie
                                          kupowc wczesniej. Teraz chyba ten zwyczaj zmienie.

                                          Pamietam nawet w nocy jakiegos pana Zenka z winietkami na granicy w
                                          Cieszynie. teraz go nie bylo. Moze sie gdzies schowal, bo byl spory
                                          mroz. Nalezalo sie zatrzymac i polazic po przejsciu i poszukac.
                                          Cezska winietke jakos kupilem po okolo 15km. Babka-Czeszka oferowala
                                          mi tez austriacka, ale nie wzialem, no bo zawsze kupowalem w Austrii.
                                          Moja neichec zostala ukarana, bo naprawde sie zmeczylem, zeby
                                          znalezc stacje czynna i ja kupic. Rok temu nawet musialem przejechac
                                          cala S3 i dopiero w Tulm kupilem, wiec w tym roku zdecydowalem
                                          zrobic to w Stockerau i mi sie nie udalo!
                                          Po takich (juz 2 nauczkach z Austria) chyba znmienie zwyczaje i bede
                                          kupowac na naszej granicy lub na czeskiej stacji.

                                          Reasumujac - nie widzialem sprzedawcy winietek na granicy, ale nie
                                          moge powiedziec na 100%, ze go gdzies tam nie bylo.
                                          pzdr.
                                          • Gość: outlanderek Re: winietki IP: *.chello.pl 27.01.10, 15:04
                                            Dobra..... Rozumiem twoje podejście aczkolwiek bylem świadom
                                            problemow w nocy z kupnem winietek bo nie raz ten temat przerabiałem
                                            i niemal zawsze byl to nie lada wyczyn. Większość miejsc była albo
                                            zamknięta, albo po prostu nie mieli. A jak dopadnie czeski polizej
                                            to nie ma ze nie było...... Dowalą niebotyczny mandat i tyle. Raz na
                                            Słowacji miałem taka przygode i chcieli mi dowalić 550 EUR za brak
                                            winiety. Skończylo się na 90 EUR, ale bardzo niemiła byla to
                                            dyskusja i nie kuszę juz losu.

                                            Co to zenków po polskiej stronie granicy w Cieszynie/Chyżnem,
                                            sprzedających winiety, to sie z toba staruch nie zgodzę. Idziesz do
                                            pierwszej lepszej budy lub kantoru (otwarte 24h) i kupujesz co
                                            chcesz, tzn winiety na CZ, SK czy AT. jest to około 10 zł droższe
                                            jak kupujesz np. jednocześnie winietki na CZ i AT, ale masz wtedy
                                            spokoj i nie musisz tracic czasu na szukanie po drodze. a w nocy to
                                            naprawdę warte zachodu.

                                            Pozdr.

                                            /D
                                            • jeepwdyzlu Re: winietki 27.01.10, 15:20
                                              ale po co płacić więcej?
                                              wjezdzasz do austrii, na autostradzie zjezdzasz do pierwszej stacji,
                                              kupujesz winiete za kilka euro...
                                              w czym problem?
                                              stacja nieczynna? na autostradzie?
                                              to samo dotyczy czech
                                              winieta obowiązuje NA AUTOSTARDZIE. Nie na granicy państwa. Masz
                                              obowiązek ją kupić w pierwszej mozliwej lokalizacji..
                                              Nie musisz latac nocą po zakazanych dziurach...
                                              jeep
                                              • Gość: outlanderek Re: winietki IP: *.chello.pl 27.01.10, 15:26
                                                Do jeepa>>>>A jeśli na pierwszej lokalizacji się skończyły, bo już
                                                takie sytuacje miałem w AT i na Słowacji, to życze ci powodzenia w
                                                przekonywaniu czeskiej bądź słowackiej policji o tym fakcie.....:-)
                                                Przeczytaj uważnie to co staruch i ja napisaliśmy odnośnie spokoju
                                                ducha i nie tracenia czasu w nocy na szukaniu winiet.

                                                Pozdr.

                                                /D
                                              • staruch5 Re: winietki 27.01.10, 15:38
                                                jeep, teoretyk jestes. tak latwo to jest przy wjezdzie od Ch i od D.
                                                Od Cz tak nie jest.
                                                1. Tak (jak y) myslalem w zeszlym roku. Wjechalem na S3 (dopiero tam
                                                jest obowiazek), zjechalem na pierwasza stacje i... zamknieta.
                                                Drugiej juz nie bylo. W koncu kupilem w Tulm (po przejechaniu bez
                                                oplaty calej S3!).
                                                W tym roku,zeby nie ryzykowac mandatu zdecydowalem od razu
                                                wjechac/zboczyc do Stockerau, przed wjazdem na S3 i nie znalazlem
                                                otwratej stacji, a bylo ich z 10! Podjechalem pod posterunek policji
                                                w Stockerau, zeby wybluzgac, ale tam zywej duszy nie bylo! machnalem
                                                na przejezdzajacy radiowoz, ale mnie olali.
                                                Nie wjechalem na S3 tylko pojechalem w strone autostrady z Wiednia i
                                                w jakiejs miescinie byla stacja i winietka.

                                                Uwazam to za skandal i napisze do ambasady austriackiej.

                                                2. W Czechach jest obowiazek posiadania winiety od samej granicy z Pl
                                                www.premid.cz/fileadmin/pixs/maps/MYTOCZ_mapa_toll_2010_1_1_10.gif a kupic sie u nich nie da. to tez
                                                chamstwo. jezeli dany kraj wymaga oplaty, to ma obowiazek ja
                                                umozliwic jak najwczesniej i takze nie za gotowke.
                                                nawiasem mowiac, czy istnieje mozliwosc kupienia winietek w
                                                ambasadzie/konsulacie danego kraju? Wiem, ze ma PZMot.
                                                • staruch5 brakujacy link w poprzednim poscie 27.01.10, 15:41
                                                  myto w Czechach
                                                  • staruch5 Re: brakujacy link w poprzednim poscie bis 27.01.10, 15:42
                                                    www.premid.cz/fileadmin/pixs/maps/MYTOCZ_mapa_toll_2010_1_1_10.gif
                                                    • staruch5 Re: brakujacy link w poprzednim poscie ter! 27.01.10, 15:44
                                                      Q...a! co jest? Wpisuje ten link recznie, bo to dziadostwo nie chce
                                                      dzialac.
                                                      www.premid.cz/fileadmin/pixs/maps/MYTOCZ_mapa_toll_2010_1_1_10.gif
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka