Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Aosta'10 relacja ON-line

    24.03.10, 19:42
    Dobry wieczor,

    nadaje z Aosty.:-)
    Jednak zdecydowalem sie na narty - wbrew prognozom. Nie chodzi o
    brak "lampy" przez tydzien, ale o wyjatkowo kiepska pogode, z
    mglami, opadami i wiatrem.
    Podroz byla meczaca. 1652 km na raz, samemu i we Wloszech prawie bez
    autostrad. Wybralem tym razem droge przez Brenner. To dosc nietypowy
    wariant. Typowe - do Aosty - to albo przez Villach i Wenecje, albo
    przez RFN i Ch. W zeszlym roku byl ten ostatni wariant, teraz
    sprobowalem przez Wlochy. We Wloszech wzialem niezbedne autostrady,
    czyli odcinek Trento-Milano. Reszta poza i to jest meczace.

    Przywitalo nas goraco i znana gospodyni.
    Mieszkamy bardzo pieknie z widokiem na cala doline. Pod domem sa
    plamy, kwitna magnolie, spiewaja ptaki - wloskie :-)

    W zwiazku z tym, ze dzis mialo byc wzglednie ladnie, wiec zaczynamy
    od osrodka wlosko-francuskiego: La Thuile-Rosierre. Izoterma 0C
    dochodzila do 2400 m npm, a to jest praktycznie najwyzsza tutaj
    wysokosc. Zaczelismy od jazdy na sama gore i robienie "7". tym
    razem nie we mgle (w zeszlym roku byla tu mgla do 30 m), wiec moglem
    dostrzec, ze jej czesc wiedzie przez droge samochodowa, zamknieta w
    zimie, na Malego Swietego Bernarda. To rzeczywisicie fajnie zobaczyc
    nagle w czasie jazdy na nartach ograniczenie predkosci do 50km/h
    (pozdrowienia dla Agatulki).
    Potem pojechalismy do Rosierre. Piekne i mile "Bon jour" wyciagowego
    na wyciagu oznaczalo ze jestesmy w Zaboladii. Trasy w Rosiere byly
    niezle, nie byly bardzo zepsute sloncem i temperatura powietrza.
    Dalo sie tak pokombinowac tak, ze wlasciciwe nie bylo wielkiego
    problemu miekkiego sniegu. Ale bylo dosc cieplo i wietrznie (jakies
    30km/h).
    Trasy w kotle Combe des Moulins byly bardzo miekkie, ale polnocna
    czesc Belvederu (to juz La Thuile) byly niezle.
    Poza Wlochami Francuzami spotkalismy troche Angoli (w tym rejonie to
    jakas norma), paru Polakow i Rosjan. Tyle z zagranicy. Zadnych
    Niemcow!
    W ogole, to malo ludzi. W Rosierre bylo troche wiecej, ale w La
    Thuile pustki.
    Po poludniu pogoda sie juz popsula, tak ze gore robilismy juz we
    mgle. I tak ma byc nastepne 2 dni. Chyba odpuscimy. Na razie nie
    kupilem karnetu na caly pobyt. Zobaczymy, jak sie
    rozwinie sytuacja.
    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • Gość: agatulka Re: Aosta'10 relacja ON-line IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 24.03.10, 21:59
        Witaj Staruchu ;)
        Zazdroszcze pomimo warunkow. Ja juz raczej zakonczylam ten sezon, no chyba, ze cos mnie jeszcze napadanie. Niedlugo u mnie bedzie mozna juz plywac w morzu :)
        Mnie najbardziej podobala sie chyba czerwona 31 w La Rosiere, troche krotka, ale fajna. Odwiedziles moze termy w Pre Saint Didier? To po drodze. Ciekawe czy miasteczko jest nadal tak pieknie oswietlone.
      • ewangelizator_carvingu Re: Aosta'10 relacja ON-line 24.03.10, 22:19
        czyli orgazmu na razie nie ma, ale i tak pozazdrościć, zawsze lepiej
        w górach niż za biurkiem, mi jeszcze w głowie kiełkuje pomysł z
        lodowcem, tylko czy coś z tego wyjdzie?

        w Warszawie dzisiaj była pełna lampa, jutro +17, wiosna idzie pełną
        gębą
        • staruch5 Re: Aosta'10 relacja ON-line 25.03.10, 20:43
          orgazm? ha! Zeby choc usmiech na twarzy.
          Jak relacja, to relacja - wiec pisze, co dzis. Wiec, dzis barowo.
          Zostalismy w domku, bo nie przepadamy za jazda we mgle i ciepelku.
          Jutro to samo + opad 40 cm sniegu i spory wiatr, wiec niewiele
          wyciagow wlacza. Mozecie nie zazdroscic. Najgorsze, ze dalsza
          przyszlosc wyglada - na razie - prawie beznadziejnie.
          Pzdr.
          • Gość: Skyddad Re: Aosta'10 relacja ON-line IP: 95.109.105.* 25.03.10, 21:02
            Lund byl na tyle cieply ,spacer odbylem juz w koszuli temp dochodzila do
            +18C.Drzewa zmieniaja juz kolory,paki sie pokazuja.
            Na przyszly rok planuj na koniec stycznia tez dosc tanio ale pewniak zima.
            Pzdr.Sky.
            • staruch5 Re: Aosta'10 relacja ON-line 25.03.10, 22:23
              my sie nie rozumiemy sky'u. Juz drugi raz tu jestem o tej samej
              porze roku i porblemem nie jest za goraco, ale brak przyzwoitej
              pogody! Przezyje cieplo, bo to juz prawie kwiecein i mocno na
              poludnie, ale zeby tygodniami byl syf! Nie wiem, czyzby to tu bylo
              normalne???
              • Gość: agatulka Re: Aosta'10 relacja ON-line IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 25.03.10, 22:34
                Staruchu, moze zla pore roku wybierasz. Styczen 2010, 7 dni w Dolinie Aosty non
                stop slonce, praktycznie bez jednej chmurki, bez wiatru nawet w Cervinii,
                idealne warunki narciarskie. W innych regionach Wloch deszcz, snieg, chmury a
                tam caly czas slonce. Tylko wyjechalismy ze "slonecznej" Doliny w kierunku
                Torino a tam juz deszcz. Az sie smialam, ze powinni zamienic sie nazwami z Val
                di Sole :)
                • Gość: lelek Turyn, Mediolan, Trydent IP: *.chello.pl 25.03.10, 23:31
                  - tak się w Waszym ojczystym języku nazywają miejscowości, o których
                  piszecie.
                  • Gość: agatulka Re: Turyn, Mediolan, Trydent IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 26.03.10, 00:18
                    Dobrze od jutra bedziemy uzywac tylko nazw Rozowa Gora, Bramy Slonca, Stado
                    Wzgorz, Dwoje Alp... :)
                    Tylko prosze nie robcie obciachu pytajac Wlocha o Mediolan, Florencje czy Rzym i
                    potem jeszcze sie dziwiac, ze takich miast we Wloszech nie ma, bo o takich
                    przypadkach tez slyszalam :)
                    • staruch5 Re: Turyn, Mediolan, Trydent 26.03.10, 10:38
                      oczywiscie, lelek ma racje. Na ogol staram sie mowic po polsku w tym
                      aspekcie rowniez. Nawet czasem tutaj uzywamy napredkich tlumaczen
                      nazw wlasnych nie funkcjonujacych w naszym jezyku, bo sa bardzo
                      rzadkie. Ale mowiac np. o trasie to dosc naturalne jest podawanie
                      nazw miejscowych, bo takie sie wszedzie widzi.

                      Co do uwagi Agatulki. Zawsze planuje wyjazd w styczniu i koncu
                      marca. Chyba rzeczywiscie bedzie pora wprowadzic Aoste lub Droge
                      Mleczna na styczen. Ale wlasnie z uwagi na mozliwe ciepelko sporo
                      osrodkow, ktore bym jeszcze chcial odwiedzic nie pasuje na koniec
                      marca.
                • Gość: Maciej Re: Aosta'10 relacja ON-line IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 10:57
                  > Staruchu, moze zla pore roku wybierasz. Styczen 2010

                  Źle lub dobrze można trafić o każdej porze roku. Wystarczyło pojechać tydzień
                  wcześniej (byłem o rzut beretem, bo w Zermatt). Cały tydzień (z wyj. wtorku do
                  godz. 11) słońce, a za ciepło się zrobiło praktycznie dopiero w piątek.

                  Obawiam się, że w styczniu może być podobnie - różnica tygodnia i teź mogłoby
                  być kiepsko. Będę bronił wyższości marca nad styczniem.
                  • staruch5 Re: Aosta'10 relacja ON-line 26.03.10, 12:02
                    z ust mi to wyjales, Macieju. Sprawa niestabilnej pogody - to moze
                    byc i w kwietniu, i w styczniu. raczej w styczniu unika sie Cervinii-
                    Zermattu, bo bywa tam baaaardzo zimno.
                    Upieram sie, ze nie zle wybralem pore roku, tylko zly tydzien.
                    Wiedzialem, ze tydzien 11. bedzie bardzo dobry, ale niestety nie
                    moglem wtedy wyjechac. No i trudno.

                    Ale teraz bedzie juz tylko lepiej (bo jest tak zle). Ciagle jest
                    nadzieja na jazde nie we mgle przez najblizsze 3 dni. zamierzam
                    jutro zaatakowac Cervinie i byc moze kupic Zermatt. Nie ma pewnosci
                    jak sie beda zachowywac chmury niskie i wiatr.
                    • Gość: Maciej Re: Aosta'10 relacja ON-line IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 12:32
                      > Ale teraz bedzie juz tylko lepiej (bo jest tak zle). Ciagle jest
                      > nadzieja na jazde nie we mgle przez najblizsze 3 dni. zamierzam
                      > jutro zaatakowac Cervinie i byc moze kupic Zermatt.

                      Dziś w Zermatt nie działa praktycznie nic z powodu wiatru, nie wiem jak w Cervinii.
                      • staruch5 Re: Aosta'10 relacja ON-line 26.03.10, 14:32
                        zupelnie mnie to nie dziwi, choc jak chodzi o Cervinie, to Makarony
                        klamia jak z nut. Na stronie
                        www.regione.vda.it/turismo/meteo_webcam/bollettini_neve/bollettino_discesa_i.asp
                        widac, ze prawie wszystko dziala. Nie chce mi sie sprawdzac
                        dokladniej. Moze te 3 niechodzace wyciagi to wlasnie sama gora. Z
                        mojego doswiadczenia wynika, ze przy tak zlej pogodzie ludzi na
                        stoku jest jak na lekarstwo i chocby z tego powdou wylacza sie
                        prawie wszystko.
                        Prawie na pewno jutro wyprawa do Cervinii. Rano ma byc ladnie, po
                        pojawieniu sie slonca bedzie silna konwekcja, wiec natychmiast
                        zaczna sie tworzyc chmury klebiatse, natomiast, czy bede rzadkie,
                        czy bardzo geste - nie da sie przewidziec. Pewnie powrot z Zermattu
                        bedzie we mgle. Trudno. Przynajmniej rano bedzie dobrze. Na razie
                        nie prognozuja silego wiatru.
                        Ciekawostka: dzienny karnet na Cervinie+Zermatt to 50 euro, a cena
                        dnia w ramach wielodniowego karnetu Aosty, to extra 30 euro + cena
                        dnia, teraz(jeszcze wysoki sezon) to okolo 33 euro. Trudno to
                        zrozumiec!
                        • Gość: agatulka Re: Aosta'10 relacja ON-line IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 26.03.10, 17:59
                          Mozesz jasniej bo nic z tego nie rozumie :(
                          Masz skipass na cala Vd'A, ale bez Zermattu i tyle trzeba doplacic?
                          • staruch5 Re: Aosta'10 relacja ON-line 26.03.10, 18:46
                            uwazam, ze jest jasno napisane, ale sprobuje wyjasnic.
                            Na ogol jest tak, ze premiowane jest posiadanie karnetu
                            wielodniowego (w stosunku do np. dziennego).
                            Podaje przyklad odwrotny. W Cervinii za 1 dzien Cervinii+Zermattu
                            placi sie 50 euro. Natomiast posiadacz karnetu Doliny Aosty doplaca
                            za Zermatt za jeden dzien 30 euro. I to jest (w sumie) okolo 10 euro
                            wiecej. Okolo, bo nie jest dokladnie znana cena 1 dnia przy karnecie
                            wielodniowym. to zalezy od sezonu i ilosci dni. Teraz jasne?
                            Ja tej polityki nie rozumiem.
                            • staruch5 do Agatulki 26.03.10, 19:16
                              prawde mowiac, to chetnie poznam Twoja opinie, bo bazuje na
                              informacjach z e stron osrodka, a czasami tam bywaja bledy. Nie moge
                              jakos uwierzyc, ze tak dziwnie to skalkulowai.

                              Inne pytanie "wloskie", na ktore nie odpowiadaja na froum Wlochy:
                              czy w sklepach wloskich mozna skorzystac z uslugi cash-back? Na
                              wszelki wypadek wyjasnie, ze chodzi o wyplacanie pieniedzy z konta
                              banowego przy pomocy sklepu. Kupujesz cos, masz zpalcic 80 a
                              potracaja Ci z konta 200, bo dostajesz do lapki 120. taki bankomat.
                              • Gość: agatulka Re: do Agatulki IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 26.03.10, 19:44
                                Za wiele w tej sprawie nie pomoge. Ja w tym sezonie jezdzilam tylko w Cervinii. Nawet zastanawialam sie nad skipassem Valle d'Aosta+Zermatt, cena na 6 dni byla chyba cos okolo 40 euro wyzsza, ale doszlam do wniosku, ze to ma sens jesli chce sie jezdzic co najmniej kilka dni w Zermatt. W poprzednim sezonie mialam skipass Cervinia-Zermatt, ale byl w promocji razem z hotelem (w Zermatt), wiec nawet nie wiem ile kosztowal. Zobacze jeszcze na stronie moze cos znajde.

                                Co do drugiej sprawy to nigdy o takim czyms nie slyszalam. A wyplacenie z bankomatu tak drogie jest?
                                • staruch5 Re: do Agatulki 26.03.10, 20:07
                                  1. nie ma sprawy.to nie takie wazne. Jutro sie dowiem
                                  od "bileterki", to napisze.
                                  2. tak myslalem. Co do bankomatu, nie lubie w ciemno, a mozna sie
                                  naciac. trzeba rozpoznac, ktory jest w miare przyjazny mojemu
                                  bankowi.
                                  Pozdrawiam.
                                  • Gość: agatulka Re: do Agatulki IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 26.03.10, 20:23
                                    Z tego co pisza na stronie wynika, ze jest tak jak podales. Moze zamiast
                                    doplacac 30 euro bardziej oplaca sie zachowac ten dzien na inny osrodek (albo
                                    sama Cervinie) a kupic normalny jednodniowy skipass Zermatt-Cervinia za 50 euro?

                                    Mowisz, ze moze w swiete bedzie dalo sie jeszcze pojezdzic? W sumie mam jeszcze
                                    3 kupony na Cervinie, wiec moze cos pomysle :)
                                    • staruch5 Re: do Agatulki 26.03.10, 20:48
                                      z uwagi na pogode nie kupilem w tym roku (co zawsze bylo norma)
                                      karnetu na caly pobyt. I widze, ze na pewno zle na tym nie wyjde.
                                      Co do pogody, to zanosi sie na ochlodzenie na pare dni, wiec moze
                                      warto jeszcze nie chowac nart.
                                      :-)
                                      A jutro jade na wschod. Rano zdecyduje, czy skrecic na Cervinie, czy
                                      na Champoluca.
                                      • Gość: agatulka Re: do Agatulki IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 27.03.10, 18:38
                                        Tak sie zastanawiam czy z tym skipassem Siski mozna jezdzic do poludnia w jednym
                                        osrodku a po poludniu w innym. W sumie powinna byc taka mozliwosc. W ten sposob
                                        mozna by odwiedzic te mniejsze osrodki w dolinie typu Saint-Rhemy-en-Bosses,
                                        Torgnon - bo sa raczej zbyt male zeby tracic na nie 1 caly dzien.
                      • Gość: Orni Re: nie tylko w Zermatt... IP: *.dclient.hispeed.ch 26.03.10, 18:25
                        ale prawie w calej Szwajcarii nic nie dzialalo, przyszedl silny foen
                        ale juz sobie poszedl zostawiajäc (na szczescie) parenascie cm.
                        swiezego sniegu. Wysokie temperatury juz tez znikly i jest nadzieja
                        na pare dni niezlej jazdy na koniec sezonu
                        pozdr.
                        Orni
                        • staruch5 Re: nie tylko w Zermatt... 26.03.10, 19:18
                          we wtorek ma byc powtorka solidna opadu, przynajmniej w okolicach
                          Aosty. Ale rzeczywiscie idzie ochlodzenie i tak bedzie na swieta.
                          Pzdr.
                          • 33662277pp Re: nie tylko w Zermatt... 27.03.10, 09:19
                            Przerabiałem temat dopłacania do karnetu Aosta w zeszłym roku
                            i z tego co zrozumiałem, co powiedzieli w kasie wynikało ,
                            że najlepiej to było zjechać do Zermatt i tam kupic karnet jednodniowy
                            na Zermatt i po prostu posługiac się dwoma karnetami.
                            Ale nie wypróbowałem tego wariantu , bo było juz późno
                            i trochę wiało i istniała możliwość , że zamkna wyciągi z uwagi na wiatr.
                            • staruch5 sobota Monte Rosa 27.03.10, 20:48
                              Rano pogoda wygladala bardzo kiepsko, wiec jednak pojechalismy do
                              Champoluca (Monte Rosa), zamiast Zermattu. Zaparkowalismy w Frachey
                              (1623). Trzeba bylo ochrzcic nowy, oddany 3 tygodnie temu wagonik
                              koleji szynowej. Pachnial swiezoscia. Potem krzeslo i dlugie krzeslo
                              na przelecz Betaforca. Kilka zjazdow i dalej w strone Stafal. Tu
                              kilka razy dobre szybkie, choc stare, krzeslo z Sant Anna na
                              Betaforce. Dobra dluga trasa. Potem na dol do Stafal. Fajny
                              dolny odcinrk dosc stromy. Gondola do Gabiet i nastepna gondola na
                              przelecz Salati (2971). To najwyzsze miejsce tutaj. Kilka zjazdow na
                              wschod i wyprawa w strone Alagny. Prowadzi tam czarna trasa o bardzo
                              gorskim charakterze. Polecenia godna. Na sam dol do Alagny (1212)
                              nie pchalismy sie, bo jednak ciapa tam bylaby na pewno.
                              Juz drugi raz (w zeszlym roku tak samo bylo) nieczynna jest
                              niebieska trasa Cimalegna. Ma ona plus taki, ze prowadzi na urwisko,
                              przepasc. Wyjechac mozna stamtad tylko z posredniej stacji nowej
                              linowki z Alagny. I to jest chyba powod. Nie chce im sie obslugiwac
                              linowki na posredniej stacji i dlatego to wylaczaja. To jednak
                              skandal. Potem powolny powrot do Frachey.

                              Trasy: takie jak w zeszlym roku, dla kazdego cos milego. 2 dobre
                              czarne, wspomniana z przeleczy Salati w strone Alagny, a druga to do
                              Stafalu. Jest tam ze 3 scianki, no a niestety potem plasko.
                              Oczywiscie w Stafalau spacer z nartami jakies 400 m.:-(

                              Infrastruktura stara. Tylko jedna nowa linowka (no i ta kolej
                              szynowa).

                              Pogoda: zaczelo sie rano swietnie i nawet bylo niezle - slonce za
                              chmurami, zachmurzenie dosc duze, izoterma 0C okolo 1700 m npm,
                              slaby wiatr, bez opadu - do jakiejs 14tej. Potem calkiem sie
                              zachmurzylo, troche piwialo i sypal snieg.

                              Warunki sniegowe:
                              no bylo bardzo miekko. Okolo 30 cm swiezego sniegu, slabo
                              wyratrakowanego, wiec ludzie bardzo szybko zrobili muldy. Za
                              robienie muld powinny byc kary finansowe!
                              Zupelnie cieplego sniegu do 1600 m npm nie bylo, wiec niezle.

                              Generalnie - dosc to daleko, z naszej miejscowki w Sw. Piotrze - 80
                              km. Zajelo to 1h 15 min. I to jest minus.
                              Poza tym - wreszcie jakis dzien, ze dalo sie pojezdzic, a prognoza
                              nie w pelni sie sprawdzila - bylo nieco lepiej.
                              • Gość: agatulka Re: sobota Monte Rosa IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 27.03.10, 21:25
                                staruch5 napisał:

                                > ...i nastepna gondola na
                                > przelecz Salati (2971). To najwyzsze miejsce tutaj.

                                Bardzo lubie ten osrodek. Dzialala ta nowiutka kolejka Passo dei Salati - Punta
                                Indren? Pare lat temu na Punta Indren (3.260 m) wjezdzala bardzo stara kolejka,
                                chyba jeszcze z lat 60-tych, dalo sie tam jezdzic nawet w lato. 27 grudnia 2009
                                otworzono po 3 latach prac nowa kolejke. Niestety jak ja bylam w styczniu to nie
                                dzialala (nie wiem czemu). Ponoc w planach jest 3.660m ! To by bylo na prawde
                                cos. Fajnie sie to zapowiada, jeszcze jakby dalo sie w lato pojedzic jak wczesniej.

                                www.monterosa-ski.com/component/option,com_joomgallery/Itemid,60/func,detail/id,78/
                                • staruch5 Re: sobota Monte Rosa 27.03.10, 21:44
                                  niczego takiego nie ma. A nawet nie zauwazylem, zeby cos budowali.
                                  Straszy tylko stara gorna stacja koleji linowej z Alagny, kolo
                                  Bocchetta delle Pisse - przy gornej stacji starego krzesla.
                                  A o ktore 3660 mialoby chodzic?
                                  • Gość: agatulka Re: sobota Monte Rosa IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 27.03.10, 22:10
                                    Staruchu jak najbardziej jest:
                                    www.youtube.com/watch?v=V0O1Fv42ZqU&feature=player_embedded
                                    Od ludzi ktorzy sa blisko tego projektu, slyszalam, ze inwestuje sie tam niesamowite pieniadze, w Gressoney inwestuje sie wiecej niz we wszystkich osrodkach w Valle d'Aosta razem wzietych (lacznie z Cervinia) i to z prywatnej kieszeni (region odrzucil ten projekt). Ta kolejka, ktora ruszyla w grudniu kosztowala 18 milionow euro i byla jedna z najwiekszych inwestycji w Alpach w ostatnich latach.

                                    > A o ktore 3660 mialoby chodzic?

                                    Cresta Rossa 3.660 m. To juz nie jest nawet projekt, to jest realizowane, oczywiscie przy ogromnym sprzeciwie roznych ludzi. A zdjecia nowej kolejki masz na oficjalnej stronie, to nie zadna fantasma;)
                                    • Gość: agatulka Re: sobota Monte Rosa IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 27.03.10, 22:22
                                      Mam nadzieje, ze zabrales dzis z osrodka nowa mapke i powiesz nam wszystkim co
                                      masz pod pozycja 26 hehe ;)
                                      • staruch5 Re: sobota Monte Rosa 28.03.10, 19:51
                                        no to niezly staruch ze mnie! Rzeczywiscie jest(na mapie)! Tak sie
                                        zapatrzylem na ten nowy tramwaj w Frechey, ze w ogole nie przyszlo
                                        mi do glowy, ze jest cos innego nowego. Zadnej reklamy tego nie
                                        bylo! Teraz sobie przypominam , ze niektorzy narciarze szli jakimis
                                        schodkami ponad stacje na Passo Salati, ale bylem pewny, ze po
                                        prostu szukaja nowej trasy freerideowej. Ale jaja! Dzieki. Sprobuje
                                        to zobaczyc z bliska!
                                        Pzdr.
                                        • staruch5 niedziela-tylko kulawa Cervinia 28.03.10, 19:52
                                          Rano dojechlismy do Cervinii. Ciezko bylo wstawac o 6.30 aktualnego
                                          czasu w niedziele, ale narciarstwo wymaga duzych poswiecen!
                                          Pogoda miala byc niezla. Swiezy opad byl w nocy, do 30 cm. Wiatry
                                          mialy byc do 25 km/h na 3500 m npm, czyli powinno byc OK. No,
                                          niestety nie. Otoz okazalo sie, ze Zermatt jest zamkniety. Ponoc z
                                          powodu wiatru. Ja w to nie wierze, mysle ze chodzilo o lawiny.
                                          Zawsze mozna miec nadzieje, ze za jakas godzine otworza. Klopot
                                          dodatkowy to fakt, ze jak kupi sie od razu karnet na Aoste i
                                          Zermatt, to to kosztuje 50 euro, a jak sie rano kupi Cervinie, a
                                          pozniej dokupi Zermatt, to to kosztuje 66 euro. No nie wiem, czemu
                                          to ma sluzyc, oprocz wkurwienia narciarzy.
                                          Zdecydowalismy sie na sama Cervinie i to okazala sie trafna decyzja.
                                          Caly dzien caly Zermatt byl zamkniety - tak informowali Wlosi.
                                          Nie byloby najgorzej, gdyby nie fakt, ze przez caly dzien nie bylo
                                          wjazdu na Plateau Rosa i do Valtourneneche, no i to juz bylo
                                          paksudne, bo zostala dluga trasa 7 z Cime Bianche, dluga trasa
                                          wzdluz 3 krzesel na przelecz Theodula i trasa wzdluz nowego krzesla
                                          Pancheron.
                                          No wiec nie pojezdzilismy zanadto.
                                          Warunki sniegowe bardzo dobre, choc gdzieniegdzie ludzie robili
                                          muldy.
                                          Pogoda byla niezla, slaby wiatr, bardzo duze zachmurzenie, ale dobra
                                          widocznosc. Od 14tej zrobil sie syf, czyli opad i widocznosc spadala
                                          do 200m. Najgorsze bylo swiatlo rozproszone, czyli brak
                                          swiatlocienia.
                                          Jak na daleka wyprawe to nie byl ten dzien sukcesem.
                                        • Gość: agatulka Re: sobota Monte Rosa IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 28.03.10, 20:27
                                          Przyznaj sie Staruchu, ze dales plame ;) A tak liczylam na relacje z tej nowej kolejki. No ale mozna Ci wybaczyc bo to nie jest jedna obok drugiej. Jak wjedziesz 25 na Passo dei Salati to musisz zjechac do tej kolejki kawalek, jakies 200-250 metrow.
                                          Tu masz bardzo fajna strone o niej:
                                          win.funivie.org/pagine/speciali/2010/fuf_indren/index.htm
                                          • staruch5 Re: sobota Monte Rosa 28.03.10, 20:56
                                            cos nieuwaznie czytasz, przeciez sie przyznalem do plamy i trudno mi
                                            pojac, jak to mozna nie zobaczyc linowki. Bylo troche mglisto, ale
                                            nie az tak. jak sie dojezdza do Salati od strony Gressoney, to sie
                                            siedzi w gondolce, siedzialem tylem do przeleczy. Jak sie jedzie od
                                            Alagny, to sie jest w linowce a nie bylem przy oknie. Ale tego wcale
                                            tak nie widac. Dziwie sie, ze przeczyatlem zadnej informacji o tej
                                            nowosci.
                                            Zamierzam jeszcze raz odwiedzic Monte Rose - jak pogoda da jakas
                                            nadzieje - to dokladnie to obejrze i sie tam przejade. wrzuce tez
                                            fotke.
                                      • skyddad Re: sobota Monte Rosa 28.03.10, 19:52
                                        Witaj Agatulka,
                                        Zgazdza sie ten rejon w roku 2009 w lutym byl dostepny tylko
                                        helikoptera.Mielismy juz dokonana rezerwacje ale niestety nie bylo ani jednego
                                        dnia sprzyjacych dla uniesienia sie helikotera.To jest najpiekniejszy i
                                        najdzikszy rejon calych Alp.W tym czasie widac juz bylo zaawansowane prace ale
                                        nie domyslalem sie w nadzikszych marzeniach ze to bedzie dostepne w przyszlych
                                        latach dla kazdego.
                                        Musze obejrzec moje zdjecia z Gressoney z zeszlego roku na ktorych byc moze
                                        uchwycilem juz postawione slupy.Zastanawialismy sie czy to sa pozostaloscui z
                                        przeszlosc czy cos sie buduje nowego.Jak to posuna do gory a jest mozliwosc to
                                        zdetronizuja Matternhorn.
                                        Baza noclegowa Gressoney la Trinite jest wykorzystana tylko w 30%.Wszystko jest
                                        zamk niete jak to wystratuje to tram leza milony do podniesienia i stana sie
                                        centrum swiatowe w Freeride.
                                        Pzdr.sky.
                                        P.S dysponujwe duza mapa tego rejonu Monterosy ktora otrzymalem w Stafal po
                                        odebraniu skipasow dla calej grupy.Tam sa mozliwosci do jezdzenia prawie na
                                        4000m chyba ze w maskach tlenowych.
                                        • Gość: agatulka Re: sobota Monte Rosa IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 28.03.10, 20:33
                                          skyddad napisał:

                                          > Tam sa mozliwosci do jezdzenia prawie na 4000m chyba ze w maskach tlenowych.

                                          Witaj.
                                          Racja, z tego co slyszalam to tam juz ponoc ludzie zjezdzaja z 4000 m, dowozeni
                                          helikopterem. Chyba chodzi o Punta Giardani. Mozliwosci sa tam ogromne, tylko
                                          ekolodzy bardzo sie czepiaja.
                                          • staruch5 poniedzialek - Courmayeur 29.03.10, 18:48
                                            Ciagle staramy sie przechytrzyc pogode. A ta jest wyjatkowo trudna i
                                            najlepsze modele nie sa zgodne nawet na nastepna dobe i czesto sie
                                            myla. To rzadkosc w prognozach. Moze za wiele wymagam, ale
                                            przynajmniej na nastepna dobe chcialbym znac predkosc wiatru i
                                            izoterme 0C. A i z tym sa ciagle tutaj klopoty.
                                            Dzis mialo byc kiepsko we wschodniej czesci doliny, a lepiej w
                                            zachodniej, wiec wybralismy sie do Courmayeur.
                                            Osrodek bardzo sie ceni. Inne biora za dzien 33-36 euroa tu 42, ale
                                            moze dlatego, ze w cenie jest tez kolejka na Punta Helbronner -
                                            popularnie zwana Funivia Monto Bianco.
                                            Prognozy sie oczywiscie nie sprawdzily. Bylo pelne zachmurzenie caly
                                            dzien, widocznosc niezla, izoterma 0C doszla do 2300 m npm.
                                            Courmayeur jest swietne widokowo, ale trasy ma slabe. Jest
                                            glowna "rynna dla gawiedzi", powyzej Dolonne, wzdluz gondolki i
                                            szybkiego krzesla. Dopoki nie ma wielu narciarzy i dzieci
                                            lub poczatkujacych, to jest niezla. Tak wiec ona poszla na 1. ogien.
                                            Potem nalezy sie przesuwac na mniej naslonecznione (dzis nalezaloby
                                            powiedziec - potencjalnie) stoki.
                                            Bardzo fajna jest trasa wzdluz krzesla Bertolini, ale o tej porze
                                            roku juz od rana jest miekko i jest za cieplo. Pozostaje wspaniala
                                            Plan della Gabba. To moja ulubiona tutaj, ma 2 warianty, lewy i
                                            prawy. Oba sa mile. To taka lepsza niebieska, ale oznaczona jest na
                                            czerwono.
                                            Na koniec dnia udalo sie nam zjechac na sam dol trasa Dolonne. To
                                            spore osiagniecie. Dol to jakies 1300 m npom. Temperatura powietrza
                                            na dole okolo 16tej wynosila 16C. No wiec wiecie, jak wowczas moze
                                            wygladac trasa narciarska.
                                            Tak wczesnie zeszlismy, aby odwiedzic kolejke na Helbronner.
                                            Pojechalismy kawalek samochodem do La Palud. Kolejka nas wywiozla
                                            najpierw na 2173, potem prawie na 3000, a na koncu malutki
                                            wagonik, bez obslugi na kilka osob wywiozl nas na Punta Helbronner
                                            3462 m npm. (taki sam wagonik pamietam na Valludze w Sant Anthon.)
                                            Na gorze malutka wystawa krysztalow i innych cennych znalezisk
                                            lodowcowych - bylo zloto i granaty. Strasznie to zaniedbane i biedne
                                            (stacje kolejek). Niestety, pogoda nie odpuscila i bylismy w
                                            chmurach, wiec wycieczka do niczego.
                                            Na dole wiosna i wyscigi motocyklkistow. Juz we wczorajsza niedziele
                                            palmowa widzialem ich ponad setke.
                                            Korzystamy z dobrego lokum i jutro odpuszczamy, bo taki komfort daje
                                            nam niekupienie karnetu wielodniowego. Potem 3 dni, ktore chcemy
                                            poswiecic na Monte Rose, La Thuile i Zermatt. Ten uklad wynika z
                                            prognoz pogody. Nie warto atakowac we srode Zermattu po silnym
                                            opadzie jutrzejszym. Mam nadzieje, ze w piatek go otworza. Jak nie,
                                            to bedzie przykro, bo chyba pojedziemy do domu. No chyba, ze choc to
                                            Valtournenche bedzie do pojezdzenia. Bylem juz 4 dni
                                            w zyciu w Cervinii i nigdy nie jezdzilem w Valtournenche, za to 2
                                            razy w Zermatcie i widze, ze to chyba trzeba uznac za szczescie.
                                            Jak zwykle w Courmayeur przewaga Angoli, ale slyszalem raz dunski.
                                            • Gość: agatulka Re: poniedzialek - Courmayeur IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 29.03.10, 19:10
                                              staruch5 napisał:

                                              > Bylem juz 4 dni w zyciu w Cervinii i nigdy nie jezdzilem w Valtournench

                                              To koniecznie musisz Valtournenche. Fajne sa trasy 5 czerwona w polaczeniu z 4
                                              niebieska i 6 czerwona w polaczeniu z 7 niebieska, obslugiwane sa przez 2 nowe
                                              krzeselka, chociaz mogli je zrobic troche szybsze. Czerwona 1 tez jest niezla,
                                              ale glownie dlatego, ze jest dluga. Jak bedziesz wjezdzal 2 krzeslem to mozna
                                              zrobic bardzo fajne zdjecie pod koniec (jak bedzie pogoda).
                                              • staruch5 sroda Monte Rosa 01.04.10, 10:54
                                                Przywitala nas piekna pogoda rano. Na parkingach pustki, bardzo malo
                                                ludzi. A wiec jestesmy szcesciarzami, bo bardzo po sezonie
                                                zalapujemy sie na super warunki sniegowe i (chwilowo)
                                                pogodowe.
                                                Osrodek zrobil prezent - Dzien Kobiet - znizka dla pan 20%. Mile.
                                                Zaczelismy znowu od Frechey, ale zagladnelismy na trasy w
                                                Champolucu. Pelno Angoli i angolskich klubow dzieciecych.
                                                Potem na przelecz Betaforca i dalej w dol do Gressoney. Potem na
                                                Salati i do tej nowej linowki, o ktorej pisala Agatulka. No jest,
                                                widac ja na gorze pod Salati (od Alagny - niewidoczna). Troche
                                                rozczarowywuje - gorna stacja jest "tylko" na 3295 m npm. Wyraznie
                                                widac, ze to przyczolek pod nastepna kolejke. Pachnialo nowoscia,
                                                choc byly tez pewne klopoty techniczne.
                                                Bardzo ciekawy wysokogorski klimat wokol Indrena.

                                                Potem w dol do Alagny. Trasa od dolu krzesla pod Salati do samej
                                                Alagny byla zamknieta. Po rozmowie z wyciagowymi okazalo sie, ze
                                                mozna jechac na wlasna odpowiedzialnosc. Piekna, dluga trasa, ale
                                                tylko polowe przejechalismy, gdzie nalezy. Potem byla zupelnie
                                                niezrobiona i wykierowalo nas na jakies drozki lesne, waskie i z
                                                troche z kamieniami. Ale trasa do Alagny wreszcie zaliczona. Alagna
                                                to juz 1200 m npm, wiec bylo troche cieplo. Sama Alagna to dosc
                                                zeniedbana wiocha. Widac, ze ta dolina jest na uboczu, nieosiagalna
                                                wprost z Mediolanu i Turynu.
                                                Generalnie bylo zimno, izoterma 0C doszla do jakichs 1800 m npm.
                                                Lampa skonczyla sie okolo 12tej, od 14-15 nawet sypal snieg.
                                                Znowu nie zagladnelismy do matecznika na dole Gressoney, bo to
                                                bardzo z boku. Bardzo uany dzien narciarski.

                                                Dzis mialo byc La Thuile, ale wieczor zobaczylem prognozy i znowu
                                                zalamka. Nawet na dobe wszystko sie zmienia, jak w kalejdoskopie.
                                                Pelne zachmurzenie i opady caly dzien. Wiec znowu przerwa. Szkoda.
                                                Rozwazalem karnety godzinne (gdyby sie przejasnilo), ale to okrutne
                                                zdzierstwo. No i dzisiejszy ranek przywital nas zwarta podstawa
                                                chmur na 800- 1000 m npm, czyli syf. Oby jutro udal sie Zermatt, bo
                                                niczego nie mozna juz byc pewnym.
                                                • Gość: agatulka Re: sroda Monte Rosa IP: *.11-79-r.retail.telecomitalia.it 01.04.10, 12:39
                                                  staruch5 napisał:

                                                  > No i dzisiejszy ranek przywital nas zwarta podstawa
                                                  > chmur na 800- 1000 m npm, czyli syf.

                                                  Na pogodzie pewnie znasz sie lepiej, ale jesli chmury sa na takiej wysokosci to
                                                  nie wykluczone, ze w Cervini moze byc piekne slonce?
                                                  • staruch5 Re: sroda Monte Rosa 01.04.10, 13:42
                                                    generalnie niewykliuczone, ale dzis nie trafilas
                                                    www.regione.vda.it/turismo/territorio/webcami_i.asp?infoPath=/turismo/dove_andare/localita_i.asp&pk_pancam=5&pk=434&ts=lo
                                                    calita
                                                    Pogoda pod Matterhornem jest zamowiona na jutro. Ma byc super,
                                                    zimno, slaby witar i wszystko otwarte. W koncu to Wielki Piatek!
                                                    • staruch5 Re: sroda Monte Rosa 01.04.10, 14:10
                                                      jeszcze 2 ciekawostki.

                                                      Wczoraj przejezdzalem przez Brusson. Moim zdaniem to rodzinny, maly
                                                      osrodek w dolinie Aya. Slabe trasy, ale jeszcze czynne! Obok drogi
                                                      okolo 18tej jezdzily ratraki i pieknie przygotowwywyaly wstazki i
                                                      dywany na terenie generalnie zupelnie pozbawionym sniegu. dosc
                                                      surrelaistycznie to wygladalo.

                                                      A druga, to jak na narciarza przystalo jadlem wczoraj pizze Monte
                                                      Bianco. Ze szczytem ma niewiele wspolnego, ale byla bardzo smaczna
                                                      (duzo prosciutto, roznych serow, posypana Gran Padano i jakimis
                                                      orzeszkami).
                                                    • Gość: Maciej Re: piatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 13:10
                                                      > Pogoda pod Matterhornem jest zamowiona na jutro. Ma byc super,

                                                      No to chyba Staruchowi się wreszcie udała pogoda. Jak patrzę na kamerki to aż
                                                      mnie ściska, że mnie tam nie ma. Słońce, temperatura poniżej 0, wszystko czynne
                                                      - chyba ideał.

                                                      Czekam na relację.
                                                    • zolviu Re: piatek 02.04.10, 13:16
                                                      ladnie staruch posci w Wielki Piatek, oj bedzie piekło ;)
                                                    • staruch5 Wielki Piatek Cervinia + Zermatt 04.04.10, 20:56
                                                      No wiec o prognozacvh pogody to jeszcze bedzie, ale w podsumowaniu –
                                                      tak w d. nie dawali dawno.
                                                      Troche stracilismy przez meteorologow czwartek, bo wprawdzie rano
                                                      bylo przepaskudnie, to jednak od 12tej bylo calkiem dobrze i gdybym
                                                      to wiedzial, to pojechalibysmy do La Thuile. Zal.

                                                      Po takich niepowodzeniach prognozowych obsrewowalem znowu bacznie
                                                      prognozy na piatek. Amerykanie byli pewni dobrej pogody do 15tej -
                                                      pelna lampa. Natomiast Europejczycy bardzo inaczej to widzieli,
                                                      mialo byc pelne zachmurzenie ze slabymi opadami caly dzien. Pewne
                                                      bylo tylko, ze bedzie zimowo, bo izoterma 0C raczej ponizej 1600, a
                                                      prawie pewne, ze wiatr nie powinien przeszkadzac.
                                                      Decyzja zapadla – w Wielki Piatek Cervinia+Zermatt. Tak wypadlo.

                                                      Wstac trzeba bylo przed 6ta. Pogoda nawet niezla. Pelne pakowanie,
                                                      zarcie, lodowka na cala podroz do domu. Problemy, zeby pewne rzeczy
                                                      nie mialy za cieple a inne za zimno, jak beda caly dzien staly w
                                                      Cervinii – pelna loteria, jaka bedzie temperatura w aucie. Jak
                                                      wygraja Amerykanie, to w aucie z +20C,a jak Europejczycy, to i -5C.
                                                      No jest to pewna roznica dla plynnych wloskich smakolykow.

                                                      Jazda do Cervinii uplynela dosc gladko, nie bylo tradycyjnego korka
                                                      w Aoscie i od Chatillon nie bylo zadnego powaznego zawaildrogi w
                                                      drodze na gore.
                                                      Na parkingu w Cervinii o 8:20. piekny wynik. Ostatnie wolne miejsce
                                                      na 1. parkingu. Zachmurzenie chmurami pietra sredniego - pelne.
                                                      Pytam w kasie – wszystko ma chodzic, wiec karnet 1 dzien
                                                      miedzynarodowy za 50 €. Dochodzi zwrotna kaucja 10 €.

                                                      Jazda w gore. Wybralismy 3 krzesla z Plan Maison, zeby szybciej, a
                                                      linowka na Plateau Rosa jeszcze nie chodzila. Na przeleczy Theodula
                                                      bylismy o 9:15! Uwazam to za dobry wynik. Najlepiej o tym swiadczy
                                                      brak jakichkolwiek skadow na sztruksie na przeleczy. Dreszczyk
                                                      emocji – bo nie ma zywej duszy i moze sie jednak okazac, ze Zermatt
                                                      zamkniety – i wio!

                                                      Od mniej wiecej 10tej zrobila sie pelna lampa przy absolutnie
                                                      bezchmurnym niebie. Wiaterek zaden! Bylo zimno, okolo -15C rano na
                                                      przeleczy. Snieg mocno skrzypial.
                                                      No to w dol!
                                                      Niestety – tego sie spodziewalem – trasa 71 i 69 pod Matterhornem
                                                      zamknieta. Chyba lawiny. Mysle, ze to przesadna ostroznosc,
                                                      temepartury powyzej 1500 caly dzien ujemne, ostatni opad ponad dobe
                                                      temu. Lecz z tym sie nie dyskutuje.

                                                      Ja w Zermatcie bylem 3. dzien, wiec nie wszystko (ale prawie)
                                                      chcielismy zrobic. Nastawilem sie na najlepsze i dziewicze (dla
                                                      mnie) trasy.
                                                      No to najpierw „Raj Morza Czarnego” (2583 m npm). Tu jest fajna
                                                      trasa przy orczyku Hornli. Bardzo tu malo ludzi, a 2 swietne trasy.
                                                      Nigdy tu nie bylem, wiec frajda tym wieksza.
                                                      Do Furi czerwona stokowka 52 jechalem kiedys, wiec odpuscilem (duzo
                                                      odpychania sie kijami w lesie) i pojechalismy tradycyjnie czarna z
                                                      Furgg. W Furri gondola na Riffelberg. Ludzi coraz wiecej! Wielki
                                                      Piatek w niemieckich krajach (Karfreitag) jest dniem wolnym od
                                                      pracy.
                                                      Z Riffelbergu koleja zebata na Gornergrat. Tu (na gorze) nie wolno
                                                      nie stracic paru minut na przepiekna panorame cyrku lodowcow w
                                                      kierunku poludnia. Cos niesamowitego. Takie widoki, taka pogoda! Nie
                                                      ma w ogole wiatru, tempeartura idealna, lekki minus.

                                                      Stad zjazd 29, 28, 26 do Ganta. Uuuups! Kolejka do gondoli i linowki
                                                      na jakies 10 minut. Szkoda. Z Blaiuherdu najpierw czarna 8 do
                                                      Patrullarvy 2000, potem czerwona 9. Potem linowka na Rothorn 3103.
                                                      Tu poszalalem rok temu na czarnej 13. Teraz juz nie warto, wiec na
                                                      czerwona 15. Do tego nadaje sie szybkie krzeslo z Patrullarvy. Malo
                                                      ludzi, puste, szerokie, dobrze nachylone trasy. A przede wszystkim –
                                                      dlugie! Super jazda, warunki sniegowie wysmienite.
                                                      Zrobila sie 13ta z hakiem. Dzis nie ma czasu na posiady. Kanapki i
                                                      herbatka na krzeselku!
                                                      Z Rothornu zjezdzamy ponownie do Ganta i uciekamy linowka na
                                                      Hochtalli 3286. Tu 44 na Gornegrat. Slaba trasa, bo to wlasciwie
                                                      trawers. Potem czerwona 35 wzdluz krzesla Gifthittli (Boze, co za
                                                      nazwa!). Potem to samo plus 40 do Furri. Najpierw podjazd gondolka a
                                                      potem nowa linowka na Trockener Stegg. Tu jestesmy o 15:15 i wita
                                                      nas bardzo duza kolejka Wlochow wracajacych do Cervinii. Czas
                                                      czekania na wejscie do linowki okolo pol godziny! No to natychmiast
                                                      decyzja i na dol do orczyka. Zadnej kolejki. Ludzie sa cholernie
                                                      leniwi i wygodni. I chwala Bogu!

                                                      Na Plateau Rosa jestsmy okolo 15:30. Ja bardzo chce zrobic jeszcze
                                                      Valtornenche (bo tam nigdy nie jezdzilem), ale czasu troche malo.
                                                      Nie znam tam tras ani godzin zamkniecia wyciagow. Nie chcialbym,
                                                      zostac w Valtournenche, a auto w Cervinii...
                                                      Zjezdzam 7, a potem 12 na dol orczyka Gran Sometta. Jest tablica,
                                                      czynny do 16:30. No to jade dalej. O 15:55 jestem na dole krzesla
                                                      Bec Carre. Ono czynne do 16:15. No i tu musze odpuscic. Braklo mi 15
                                                      minut, zeby bezpiecznie zjechac do Salette 2245. Powtarzam trase
                                                      wzdluz krzesla Bec Carre (bardzo dobre 2 warianty tarsy) i o 16:20
                                                      wsiadam na orczyk (Gran Sometta) do Cervinii. Potem do knajpy na
                                                      niecalych 3000 obok gornej stacji krzesla Lago Goillet. Kawka i
                                                      lezaczek zeby zakonczyc sezon. O tej godzinie juz jest spore
                                                      zachmurzenie, slonca niewiele, ale generalnie dzien wysmienity!
                                                      Absolutnie boski i niewiele majacy wspolnego z tradycja Wielkiego
                                                      Piatku...

                                                      Okolo 17:30 zjechalismy na parking, sami. Zrobilem kilka zdjec
                                                      pustych tras.
                                                      Potem przebieranie, przepakowywanie, oddanie karnetow. Wszystko bylo
                                                      zamkniete, ale przyjeli w jedynym czynnym barze na dole! Uprzednio
                                                      dzwonilem z lezaczka do Skipass biura, zeby sie upewnic, do ktorej
                                                      sa czynni. Powiedzieli, ze do 18:30. To jakas deiznformacja.

                                                      No i potem podroz do Polski. Jeszcze w Ivrea pizzeria. Okropne
                                                      mnostwo Wlochow, pyszne zarcie i jazda do domu.
                                                      Prowadze sam, nie mam GPSa i omijam autostrady we Wloszech, wiec
                                                      jest to dosc meczace. Po nartach jest troche ciezej, niz jak sie
                                                      jedzie z Pl. Przyjechalismy do Krk okolo 17tej, jazda bez przerwy,
                                                      tzn. zakupy w Auchan w Bielsku-Bialej. Na szczescie zadnych przygod
                                                      drogowych, ruch slaby. Latwo kupilem winietke austriacka na stacji
                                                      na drodze krajowej D182 pod Brennerem. Czeska winietke kupilem
                                                      uprzednio na miesiac, wiec nie musialem dokupywac.
                                                      Troche dodatkowego klopotu mam ze stacjami z gazem, zwlaszcza we
                                                      Wloszech, bo tam – jak u ans – wymagana jest obsluga, wiec prawie
                                                      wszystkie stacje odpadaja i nie jest latwo zaopatrzyc sie w LPG w
                                                      nocy.

                                                      Piekny ostatni dzien poprawil wrazenia z calego wyjazdu. Mimo
                                                      wszytsko uwazam ten wyjazd za udany. Narzekania na pogode sa
                                                      sluszne, ale z drugiej strony taka wlasnie pogoda sprawila, ze przez
                                                      caly czas byly wysmienite warunki sniegowe – jak chodzi o ilosc
                                                      sniegu i jego tempearture. Krawedzie zupelnie dobrze wytrzymaly bez
                                                      ostrzenia 6 dni jazdy na nartach i raczej niewiele sie stepily. Nie
                                                      bylo prawie nigdzie lodu i prawie nigdzie kaszy – breji. To sa
                                                      wielkie plusy tej wrednej pogody.

                                                      Wesolych Swiat!
                                                    • maczores Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt 04.04.10, 23:12
                                                      Piękny post...uwielbiam takie wyścigi z czasem typu 16.20 na gorze czy zdążę
                                                      zjechać przed zamknięciem,gaz na dół mimo że nogi bolą, 16.29 na dole, siedziska
                                                      w krzesełkach już złożone ale jeszcze wpuścili i jadę ostatni na górę.Udało się.
                                                      To jest super uczucie
                                                    • Gość: Maciej Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 10:14
                                                      > Niestety – tego sie spodziewalem – trasa 71 i 69 pod Matterhornem

                                                      Te trasy są zamknięte od ponad 2 tygodni. Gdy tam 2 tygodnie temu byłem ratrak
                                                      rozkopywał zwały śniegu za wypłaszczeniem obok Materhornu (obok połaczenia 69 i
                                                      55). Myśleliśmy, że właśnie po to, aby lawiny nie schodziły na trasę. Potem
                                                      przyszło ocieplenie, wiatr i opady - zamknięto znaczną część tras w okolicy a
                                                      tej już później po poprawie pogody nie otworzono.

                                                      > Chyba lawiny. Mysle, ze to przesadna ostroznosc

                                                      Patrząc na to jakie to były zwały nawianego śniegu to niekoniecznie przesadna.

                                                      > Stad zjazd 29, 28, 26 do Ganta. Uuuups! Kolejka do gondoli i
                                                      > linowki> na jakies 10 minut.

                                                      Niestety - też często stałem tam w kolejce. Ale wg mapy mają już tą zabytkową
                                                      gondolę wymienić.


                                                      I na koniec jedno pytanie, bo widzę, że lubisz sensowne trasy. Możesz spróbować
                                                      porównać stronę włoską (Cervinia) ze szwajcarckim Zermatt ? Bo już się
                                                      zastanawiam, czy w przyszłym sezonie kupić karnet na obydwie strony, czy
                                                      ponownie tylko na szwajcarską.

                                                    • staruch5 Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt 06.04.10, 12:01
                                                      Sprobuje odpowiedziec na Twoje pytanie swoimi oczami.
                                                      Z Cervinii startowalem na narty juz 5 razy. Raz bylo to pol dnia 1
                                                      maja 2005 roku - krecilem sie na linowce Plateau Rosa. Drugi (2 maja
                                                      2005) i trzeci (3 kwiecien 2009) raz Cervinia sluzyla mi tylko za
                                                      start do Zermattu. Czwarty (28 marca 2010) raz zmuszony bylem byc w
                                                      samej Cervinii, bo Zermatt i Valtournenchhe byly zamkniete. Piaty
                                                      raz to byl wlasnie Wielki Piatek i wowczas udalo mi sie tylko
                                                      zagladnac do Valtournenche, reszta to byl Zermatt.
                                                      Jak widac na sama Cervinie mialem jeden dzien i na jego podstawie
                                                      sprobuje odpowiedziec.

                                                      Otoz milo na poczatek dnia pohustalo sie na krzesle Bardoney.
                                                      Nastepne skrajne krzeslo (Cieloalto) mozna robic, ale trzeba
                                                      pamietac, ze powrot do reszty wyciagow jest marszem po ulicy jakies
                                                      200-300 m.
                                                      Jest trasa nr 7 z Plateau Rosa az na parking. Zdecydowanie warto
                                                      zrobic, bo dluga i porzadna.
                                                      Mozna robic "3 krzesla" czyli z przeleczy Theodula na Plan Maison.
                                                      To nie jest ambitna trasa, moim zdaniem powinna byc niebieska,
                                                      zwlaszcza 3. - dolny odcinek.
                                                      Sa trasy przy nowym krzesle Pancheron. Moim zdaniem takie sobie, ale
                                                      robilem je przy slabiutkiej widocznosci i sporo bylo muld, wiec
                                                      wrazenia mam kiepskie. To cala Cervinia.
                                                      Pozostaje jeszcze Valtournenche. Tu wydaje mi sie warto zjechac do
                                                      Salette, ale niejkoniecznie nizej (moze w styczniu?). I to na pewno
                                                      jest mocny punkt programu, choc ja znam tylko jego mily poczatek.

                                                      Macieju, Ty zapewne zamierzasz mieszkac w Zermatt. Trudno
                                                      jednoznacznie doradzac. Czy trzeba wykupic wspolny karnet na caly
                                                      tydzien? Moze jest mozliwosc wykupienia tylko 2 dni na Cervinie i
                                                      Valtournenche? tak chyba byloby najzgrabniej.
                                                      Pozdrawiam
                                                    • Gość: Maciej Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 13:09
                                                      > Czy trzeba wykupic wspolny karnet na caly
                                                      > tydzien?

                                                      Nie trzeba, ale inaczej nie warto. Wykupując na cały tydzień płacę 467 CHF za
                                                      international albo 421 CHF na stronę szwajcarską. Kupując np. 4-dniowy na
                                                      Szwajcarię i 2-dniowy international płacę 305 + 183 CHF czyli 488 CHF. Z kolei
                                                      dopłata jednego dnia na Cervinię to 39 CHF, więc już dopłacając za 2 dni
                                                      wychodzi drożej niż karnet international. Ceny które podaję dotyczą karnetów z
                                                      transferem z Tasch, mieszkanie w Zermatt jest niestety absolutnie poza zasięgiem
                                                      finansowym (zresztą nie wiem czy warto - połączenie z Tasch jest doskonałe, a
                                                      odległości od wyciągów w samym Zermatt są często b. duże).

                                                      Raczej planuję wykupić karnet również na Cervinię, bo w skali 6 dni różnica ceny
                                                      nie jest wielka, ale mam jeszcze rok na zastanawianie się - bo po stronie
                                                      szwajcarskiej też jest na tyle tras, że można przez 6 dni nie nudzić się.
                                                    • staruch5 Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt 06.04.10, 14:45
                                                      no to chyba rzeczywiscie warto kupic na calosc.
                                                      warto wiedziec, ze 1 dzien Cervinii kosztuje 36 €.

                                                      Dla sportu mozna sie dowiedziec, ile kosztuje wyjazd kolejkami na
                                                      gore (bez karnetu), ale dotyczy to raczej ludzi, ktorzy chca zrobic
                                                      sam Zermatt startujac z Cervinii. Ktos tu pisal, ze najtaniej taki
                                                      dzien jest miec, wjezdzajac od Cervinii (na dziennym) i dokupujac
                                                      dzienny na Zeramtt w Ch. Uwazam, ze to bzdura i wychodzi cholernie
                                                      drogo.

                                                      W Twoim przypadku (kilkudniowy pobyt) chyba najlepiej bedzie wziac
                                                      miedzynarodowy.
                                                      Zaleznie od pory sezonu 1-4 dni moze wypasc (ma na mysli
                                                      przekraczanei granicy) z powodu wiatru i lawin.

                                                      A co do tarsy pod Matterhornem to udalo mi sie nia zjechac rok
                                                      temu :-)
                                                    • Gość: Maciej Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 14:53
                                                      Ciekawostka: dzisiaj wg zermatt.ch trasy pod Materhornem są otwarte (a
                                                      temperatury w dużym plusie)
                                                    • Gość: agatulka Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 06.04.10, 21:23
                                                      Macieju, a jaki jest mniej wiecej koszt zakwaterowania w Tasch? Ja zawsze dotychczas zatrzymywalam sie w Zermatt. Czasami sa fajne promocje hotel wraz ze skipassem i wydaje mi sie, ze nie jest az tak kosmicznie drogo. Chociaz na pewno troche drozej niz w innych miejscach.
                                                    • Gość: Maciej Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.10, 21:44
                                                      W okresie 13-20.03 płaciłem 440 EUR/tydzień za apartament 4 osobowy w ośrodku z
                                                      basenem i własnym peronem kolejowym 150 m od ośrodka. Parking, sprzątanie, prąd
                                                      itp. w cenie, do dopłaty opłata klimatyczna.
                                                    • staruch5 Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt 06.04.10, 22:29
                                                      nie wiem, jaki standard, ale watpie, aby w tym miejscu nie byl
                                                      przyzwoity. Uwazam, ze to swietna oferta. Nie wiem tylko, czy
                                                      wyjatkowa, czy to tam bywa normalka.
                                                      Ja tyle placilem w zeszlym roku ale w Aoscie i uwazalem to za bardzo
                                                      dobra cene..
                                                    • Gość: agatulka Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 06.04.10, 22:40
                                                      Cena rzeczywiscie bardzo niska. Bede musiala zastanowic sie nad taka opcja kolejnym razem. Bylam juz kilka razy w Zermatt, ale zawsze w hotelu i zawsze 3 lub 4 dni. Mam troche nietypowe upodobania - nie lubie powtarzac tych samych tras podczas jednego wyjazdu, wiec nawet tak duzy osrodek to dla mnie troche za malo na caly tydzien, a apartamenty przewaznie sa na tydzien. Jednak tak sobie mysle, ze jakby zarezerwowac taki apartament na tydzien to by mozna pojezdzic jednoczesnie i w Zermatt i w Saas Fee. Z drugiej strony fajnie jest pochodzic sobie po Zermatt wieczorem [zostawiajac portfel w hotelu ;)], wiec cos sie tez traci.
                                                    • staruch5 Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt 06.04.10, 22:44
                                                      niech bedzie, ze szpanuje, ale dla mnie Zermatt to tez za malo na
                                                      tydzien. ten pomysl z Saas Fee to moze byc ciekawe. Wlasnie mialem
                                                      spytac, z czym mozna by to skojarzyc.
                                                      No to juz jest o czym myslec na za rok!
                                                      Dzieki za podpowiedz :-)
                                                    • Gość: Maciej Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.10, 09:06
                                                      > nie wiem, jaki standard, ale watpie, aby w tym miejscu nie byl

                                                      Standart dość nazwijmy go "podstawowy". Ale 45m2, przyzwoita kuchnia, przyzwoita
                                                      łazienka a z balkonu widać Kleine Matterhorn . Jeśli łączyć z Saas Fee, to
                                                      zdecydowanie korzystniejsza lokalizacja niż Zermatt bo auto masz na miejscu.

                                                      > apartamenty przewaznie sa na tydzien.

                                                      Dokładnie tak - w sezonie zimowym nie można zarezerwować tego apartamentu na krócej.

                                                      > Z drugiej strony fajnie jest pochodzic sobie po Zermatt wieczorem

                                                      Coś za coś. Ale karnet musisz kupić i tak z dojazdem do Zermatt, więc zawsze
                                                      można wyskoczyć, ale to już musisz się pofatygować na stację w Tasch - ok. 800 m
                                                      od apartamentu (na stacji obok ośrodka zatrzymują się tylko pociągi rano do
                                                      Zermatt i popołudniu z Zermatt)

                                                      > Nie wiem tylko, czy wyjatkowa

                                                      Była to jedna z tańszych ofert w Tasch, ale w tym ośrodku cena normalna po
                                                      sezonie (tzn. chyba po 25.02), nie jakaś promocyjna.

                                                      www.monte-rosa.ch/
                                                      (rezerwowałem przez Neckermanna, ale ośrodek można zarezerwować w wielu agencjach

                                                      >Wlasnie mialem spytac, z czym mozna by to skojarzyc.

                                                      Ja by Ci jeszcze było mało to masz 75 km do Crans Montany (ale nie byłem, nie
                                                      jeździłem - więc nic więcej nie napiszę).
                                                    • Gość: agatulka Re: Wielki Piatek Cervinia + Zermatt IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 07.04.10, 10:20
                                                      > Ja by Ci jeszcze było mało to masz 75 km do Crans Montany (ale nie byłem, nie
                                                      > jeździłem - więc nic więcej nie napiszę).

                                                      Przy drodze do Zermatt jest tez jakis niewielki osrodek, nazywa sie to chyba St.
                                                      Niclaus. Nigdy sie tym szczegolnie nie interesowalam, ale widzialam jadac tam.
                                                      Ja bym chetnie pojechala do Aletsch Arena, bo to jedyny z duzych osrodkow w
                                                      okolicy, gdzie jeszcze nie jezdzilam a ponoc bardzo fajny. Pewnie bedzie gdzies
                                                      z godzina jazdy. Mnie akurat dojazd nie przeszkadza, ale limit mam tak okolo 1
                                                      godziny. W Crans Montana tez mi sie podobalo, ludzie narzekaja troche na stara
                                                      infrastrukture, ale ja jakos nawet nie zwrocilam na to uwagii, wiec chyba nie
                                                      jest az tak zle :) W kazdym razie w moim przypadku to sa plany na jakas blizej
                                                      nieokreslona przyszlosc. Chociaz ten sezon wlasciwie jeszcze trwa to juz mam
                                                      mniej wiecej wyklarowany plan na kolejny ;)
                                                    • staruch5 zdjecia 07.04.10, 11:31
                                                      wrzucilem kilka zdjec z wycieczki
                                                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,109710660.html
                                                    • zolviu Re: zdjecia 07.04.10, 12:35
                                                      super
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka