staruch5
24.03.10, 19:42
Dobry wieczor,
nadaje z Aosty.:-)
Jednak zdecydowalem sie na narty - wbrew prognozom. Nie chodzi o
brak "lampy" przez tydzien, ale o wyjatkowo kiepska pogode, z
mglami, opadami i wiatrem.
Podroz byla meczaca. 1652 km na raz, samemu i we Wloszech prawie bez
autostrad. Wybralem tym razem droge przez Brenner. To dosc nietypowy
wariant. Typowe - do Aosty - to albo przez Villach i Wenecje, albo
przez RFN i Ch. W zeszlym roku byl ten ostatni wariant, teraz
sprobowalem przez Wlochy. We Wloszech wzialem niezbedne autostrady,
czyli odcinek Trento-Milano. Reszta poza i to jest meczace.
Przywitalo nas goraco i znana gospodyni.
Mieszkamy bardzo pieknie z widokiem na cala doline. Pod domem sa
plamy, kwitna magnolie, spiewaja ptaki - wloskie :-)
W zwiazku z tym, ze dzis mialo byc wzglednie ladnie, wiec zaczynamy
od osrodka wlosko-francuskiego: La Thuile-Rosierre. Izoterma 0C
dochodzila do 2400 m npm, a to jest praktycznie najwyzsza tutaj
wysokosc. Zaczelismy od jazdy na sama gore i robienie "7". tym
razem nie we mgle (w zeszlym roku byla tu mgla do 30 m), wiec moglem
dostrzec, ze jej czesc wiedzie przez droge samochodowa, zamknieta w
zimie, na Malego Swietego Bernarda. To rzeczywisicie fajnie zobaczyc
nagle w czasie jazdy na nartach ograniczenie predkosci do 50km/h
(pozdrowienia dla Agatulki).
Potem pojechalismy do Rosierre. Piekne i mile "Bon jour" wyciagowego
na wyciagu oznaczalo ze jestesmy w Zaboladii. Trasy w Rosiere byly
niezle, nie byly bardzo zepsute sloncem i temperatura powietrza.
Dalo sie tak pokombinowac tak, ze wlasciciwe nie bylo wielkiego
problemu miekkiego sniegu. Ale bylo dosc cieplo i wietrznie (jakies
30km/h).
Trasy w kotle Combe des Moulins byly bardzo miekkie, ale polnocna
czesc Belvederu (to juz La Thuile) byly niezle.
Poza Wlochami Francuzami spotkalismy troche Angoli (w tym rejonie to
jakas norma), paru Polakow i Rosjan. Tyle z zagranicy. Zadnych
Niemcow!
W ogole, to malo ludzi. W Rosierre bylo troche wiecej, ale w La
Thuile pustki.
Po poludniu pogoda sie juz popsula, tak ze gore robilismy juz we
mgle. I tak ma byc nastepne 2 dni. Chyba odpuscimy. Na razie nie
kupilem karnetu na caly pobyt. Zobaczymy, jak sie
rozwinie sytuacja.
Pozdrawiam.