Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe miejsce

    02.01.11, 00:45
    Absolutnie subiektywnie kocham Włochy, włoski i niemal wszystko, co włoskie, więc w temacie nart właściwie nie rozważam innych miejsc. W tym roku mam jednak dylemat - wybrać sprawdzone okolice Selli albo Madonnę czy wypróbować coś innego. Napisałabym "coś jeszcze lepszego", ale nie wiem czy to możliwe dla kogoś, kto jak ja najbardziej ceni sobie mix specyficznej włoskiej atmosfery i świetnej infrastruktury... :) W Canazei w Val di Fassa byłam 4 lata temu, więc nie mam na świeżo, ale wtedy wróciliśmy zachwyceni.

    Z założenia, jeśli tylko mam możliwość, podróżując wybieram nowe miejsca. Niemniej z nartami jest trochę inaczej. Szkoda wybrać gorsze miejsce, skoro już się zasmakowało czegoś super. Tak więc mam chęć na coś nowego, ale nie za wszelką cenę. Dlatego będę b. wdzięczna za radę tych, którzy mają większe porównanie. Myślałam o San Martino di Castrozza (z tym, że tam infrastruktura wydaje się średnia), Civetta jest podobno urokliwa, do Cortiny i Plan de Corones podświadomie nie jestem jakoś przekonana, bo mi się jakoś niemiecko kojarzy, może niesłusznie.
    Z góry wielkie dzięki za pomoc.
    Obserwuj wątek
      • ortodox Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 02.01.11, 13:08
        Chyba mamy podobną naturę :) Też lubię nowe miejsca, ale pod warunkiem, że nie będą gorsze ( oczywiście subiektywnie ) od znanych i dobrych miejsc. Oczywiście, liczą się nie tylko narty, ale wszystko co dokoła widać i słychać ... i czuć. No i z dotychczas poznanych jakoś ciągle najbardziej pasuje mi Val di Fassa. Jest absolutnie i niezaprzeczalnie włoska wbrew temu co czasem można tu przeczytać. Znakomity punkt wypadowy do innych ośrodków, a dla mnie to bardzo ważna sprawa jeśli nie najważniejsza. We wtorek 04.01 wyjeżdżam tam po raz ... chyba szósty, czy siódmy. Jeździć będziemy jak zwykle wszędzie i jeszcze nie ustaliłem harmonogramu. Zrobię to już na miejscu. Cortina d'Ampezzo tez jest absolutnie i niezaprzeczalnie włoska, jednak jak na bazę wypadową leży moim zdaniem zbyt daleko od centrum Dolomitów, którym niewątpliwie jest Sella. Prawdopodobnie wyskoczymy tam tylko na wyjazdowe występy ;) Podobnie sprawa ma się z Civettą ... za bardzo na boku jak na nasze potrzeby, choć w sumie całkiem niezła. W sumie to samo można powiedzieć o S. Martino ale ta nie najświeższa infrastruktura ... niestety. W Cortinie też nie jest z tym dobrze. W zasadzie powinienem pojechać teraz w zachodnie Dolomity, które też bardzo lubię ... gdzieś do Val di Sole. Nie byłem tam już jakiś czas, ale chyba poczekam, aż połączą MdC z Pinzolo. Prawdopodobnie już w następnym sezonie. Korci mnie też zobaczyć słynne Livigno ;) ale nie na tyle, by tam pojechać już teraz. Banita szczuje nas Drogą Mleczną i też rozważam to, ale dopiero kiedyś ... tam. Póki co, pragnę znów poczuć zapach Dolomitów i Val di Fassy. Więc za bardzo nie eksperymentuję i już pomału zabieram się za przygotowanie nart i pakowanie. Cóż, chyba nie pomogłem zbyt wiele, ale nie znalazłem nic ciekawszego ( z mojego subiektywnego punktu widzenia ) niż serce Dolomitów .
        pozdro.
        • b-a-n-i-t-a Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 02.01.11, 15:15
          > Banita szczuje nas Drogą Mleczną

          Drogą Mleczną i Doliną Aosty: Cervinia-Zermatt, Monterosa, Courmayeur...
          Powiadam wam kumy być miłośnikiem Włoch i nie znać tych miejsc to grzech śmiertelny! Ognie piekielne Wam grożą ;)

          Kumie jedziecie na 1 czy na 2 tygodnie? Jak na 2 to będziemy już z Panem Prezesem w okolicy :)
          • ortodox Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 02.01.11, 15:33
            Mam nadzieję, że do końca moich dni zdążę to nadrobić i uniknę tych zasłużonych kar ;)
            Jedziemy nietypowo ... na 10 dni ... do 15.01, ale inaczej nie mogę.
            pozdro.
            • artie40 Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 03.01.11, 11:21
              ortodox napisał:

              > Mam nadzieję, że do końca moich dni zdążę to nadrobić i uniknę tych zasłużonych
              > kar ;) Jedziemy nietypowo ... na 10 dni ... do 15.01, ale inaczej nie mogę.
              > pozdro.

              Niektórym to dobrze :-)
              Miłych szusów :-)
            • ewangelizator_carvingu noioso 03.01.11, 11:46
              booooooooooring albo raczej noooooooooioso

              jestem fanem Fassy ale bez przesady ile mozna jeździc w to samo miejsce?

              tyle fajnych miejsc na świecie, jak juz musi byc Italia nie lepiej zaliczyc cos nowego? Sestiere, Valtellina, Aosta, chetnie poczytałbym recenzje stamtąd
              • ortodox Re: noioso 03.01.11, 12:38
                ewangelizator_carvingu napisała:

                > booooooooooring albo raczej noooooooooioso
                > jestem fanem Fassy ale bez przesady ile mozna jeździc w to samo miejsce?
                --------------------
                Masz racje :)
                Gdyby to był jeden ośrodek narciarski nawet spory, to pewnie znudziłby mi się bez względu na klimaty i zapachy już po pierwszym razie. Ale przecież Fassa to tylko sypialnia. Dookoła są ciągle miejsca, w których jeździłem 1 -2 dni i to kilka lat temu, a w całych Dolomitach są miejsca, gdzie jeszcze nie postawiłem narty. Jak to może sie znudzić? To jednak ponad 1200km tras, a razem z Dolomity zachodnimi ( superskirama ) to ponad 1500km tras i obszar ponad 30 000km kwadr najpiękniejszych gór i łagodnego klimatu, z dobrą kuchnia, winem, uśmiechniętymi ludźmi i bogatą historią, kulturą i tradycją. Ze stosownym luzem ... ale bez przesady i z ordnungiem ... ale też bez przesady.
                Poza tym to przecież nie jest tak, że nie jeżdżę w inne miejsca, ale po prostu zawsze tam wracam najchętniej i z coraz większym przekonaniem, że chyba nic lepszego nie znajdę. Nie chodzi tu oczywiście o same trasy narciarskie, ale o wszystko, z czym wiąże sie urlop i góry. Może jest w tym odrobina wygodnictwa i rutyny. Raczej nie spotkają mnie tam jakieś niemiłe niespodzianki i wszystko mogę zorganizować dosłownie w 3-4 dni. Niestety, coraz trudniej jest mi się wyrwać z moich obowiązków, a tym bardziej jakoś taki wyjazd zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Oczywiście, że kuszą inne miejsca. Ale jak przychodzi co do czego i trzeba coś wybierać, to trochę żal mi, że miałoby to nie być właśnie to miejsce. Jednak jestem otwarty i jeśli będzie okazja zaplanować coś innego, to chętnie nadłożę te kolejne 200-300km, choć mam takie jakieś przeczucie, że nie zmieni to mojego zdania na temat Dolomitów. Kocham Val di fasę od pierwszego wejrzenia, czyli od jakiś 16 lat i jestem dość stały w uczuciach ;)
                pozdro.
                • b-a-n-i-t-a Re: noioso 03.01.11, 14:11
                  Najlepszy sposób ma nasz Pan Prezes. Najpierw postanowił zobaczyć wszytkie ośrodki a później wybrać który mu się najbrdziej podoba. I tak sobie patrzy od nastu lat :) Próbuje sobie przypomnieć gdzie byliśmy na nartach więcej niż 2 razy z Panem Prezesem. Na pewno 3 Doliny i Zermatt a poza tym nic mi się nie przypomina. Pan Prezes był ponoć nawet w Chamonix zanim go poznałem.
                  • ortodox Re: noioso 03.01.11, 20:11
                    b-a-n-i-t-a napisał:

                    > Najlepszy sposób ma nasz Pan Prezes. Najpierw postanowił zobaczyć wszytkie ośro
                    > dki a później wybrać który mu się najbrdziej podoba. I tak sobie patrzy od nast
                    > u lat :) ... .
                    ----------------------------------
                    Niewątpliwie sposób dobry, ale dla Pana Prezesa ;)
                    Ja szary żuczek mam tylko jeden w roku wyjazd zimowy do dyspozycji i nie starczyło by mi życia na poznanie wszystkich ośrodków. Dlatego przyjąłem inną metodę, z wszystkimi tego konsekwencjami.
                    pozdrowienie ( dla P.P. także )
          • artie40 Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 03.01.11, 11:20
            b-a-n-i-t-a napisał:

            > > Banita szczuje nas Drogą Mleczną
            >
            > Drogą Mleczną i Doliną Aosty: Cervinia-Zermatt, Monterosa, Courmayeur...
            > Powiadam wam kumy być miłośnikiem Włoch i nie znać tych miejsc to grzech śmiert
            > elny! Ognie piekielne Wam grożą ;)

            Tak pobocznie dołączę się do wątku - czy znasz może jakieś sympatyczne apartamenty w okolicach Via Lattei, tak dla 6 osób, 3 par? Jeśli tak, to może poproszę na priva.
            Z przyjemnością powtórzyłbym Poza di Fassa z ub. roku, ale Siestriere kusi, a jeszcze jak daje dyspensę od ogni piekielnych, to bardzo ;-)
            • b-a-n-i-t-a Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 03.01.11, 12:20
              My byliśmy z Panem Prezesem w Wiosce Olimpijskiej w Sestriere. Są tam i pokoje hotelowe i rezydencje, ale w sumie to nic nadzwyczajnego ta Wioska. Pan Prezes ma też jakiś apartament u Francuzów za który jak wieść gminna niesie zapłacił całe 30K euro, ale sam do tej klitki chyba nie jeździ :) Pani Prezesowa mówiła że następnym razem pojedziemy do Sansicario bo jest lepiej położone. Poszukaj może coś tam.
        • io.giovanna Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 03.01.11, 00:22
          Dzięki. Wiedziałam, Ortodox, że mogę na Ciebie liczyć :). Podświadomie chyba właśnie to chciałam usłyszeć.
          Tego, że mamy podobną naturę, jestem prawie pewna. Hehe, zauważyłam nawet że od paru lat zdarza mi się czasami argumentować w domu - jedźmy/nie jedźmy tam, bo Orto napisał ... W zeszłym roku dzięki Tobie trafiłam do Madonny (właśnie dopijam resztki Bombardino, które stamtąd przywiozłam :)), a Sellą zaraziłam się na amen już dawno. Livigno na pewno, ale kiedyś, póki co mam poczucie, że rok bez Dolomitów to rok stracony. W zeszłym roku byłam z dwuletnią córką, we trójkę z mężem i bratem zmienialiśmy się przy małej i też dało radę porządnie zaszaleć na stokach.
          • Gość: Karolski Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 21:56
            Ach, właściwie wszystko już powiedział tutaj Ort, z którym się zgadzam i nawet mu tej VdF pozytywnie zazdroszczę, ale zabrakło mi bardzo atrakcyjnej Val Gardeny. Warto ten kierunek rozważyć, bo bogactwo i różnorodność tras imponująca. Val di F. jest świetną bazą na wiele kierunków, o czym tu pisano. Ale skromne narciarsko San Martino di C. ma urok niezwykle pięknego zimowego kurortu dla wczesnych emerytów. Po prostu jest słodkie. Dolina Aosty - narciarsko tak, kuchnia już mniej włoska i klimaty nie takie jak w VdF. Civetta widokowo ekstra, narciarsko średnia, a słynną Marmoladą byłem lekko zwiedziony. Po ok. piętnastu kolejnych narciarskich pobytach w Dolomitach, w tym roku nie pokonam Brennero i spróbuję nart w Austrii, z bazą w Innsbrucku. Taka drobna odmiana budzi we mnie już korzystny dla ciała stan ciekawości nieznanego. Może ktoś z piszących tu i czytających może był w In. i podpowie mi coś interesującego? Pozdrawiam - Karolski.
        • Gość: maly Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie IP: 193.46.186.* 05.01.11, 15:54
          A mozecie podrzucic namiary na jakie sapartamentki w Val di fassa lu Mdc lub unnych urokliwych miejscowkach dolomitow.Z góry dzieki
          • artie40 Re: Dylemat: drugi raz MdC lub Sella czy nowe mie 06.01.11, 12:04
            Poszukaj tu:

            www.fassappartamenti.it
      • jeepwdyzlu ortodox 03.01.11, 11:00
        stopy śniegu pod deską!
        i 10 dni pełnej lampy!!!
        leć nisko i powoli :-)
        ciao
        jeep

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka