Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ostatni dzwonek ...

    03.12.11, 10:54
    ... by sensownie przygotować się fizycznie do wyjazdu narciarskiego.
    Ciekawy, prosty i kompetentny artykuł na ten temat.
    Warto wziąć pod uwagę te rady.
    pozdro.
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: Ostatni dzwonek ... 03.12.11, 11:25
        W pelni zgadzam sie z ortodoxem. Wiem, ze bardzo niewiele osob traktuje takie rady powaznie. Ponoc nie ma czasu, a po prostu sie nie chce.
        Duza grupe urazowcow narciarskich stanowia osoby w wieku 40-60, prowadzace siedzacy tryb zycia i obdarzone nadwaga, co jest w tym wieku bardzo czeste.
        Czasem zupelnie niegrozny upadek, nawet przy bardzo malej predkosci powoduje urazy wiazadel krzyzowych, czy zlamania strzalki. Gdyby nie nadwaga, gdyby byla zaprawa, gdyby miesnie byly mocniejsze......itd.
        Artykul bardzo dobry, bo zwraca uwage i na kondycje ogolna, i na przygotowanie konczyn dolnych.
        • staruch5 kontuzje 03.12.11, 11:59
          www.voelkl.pl/pub/uploadimages/att1.jpg
          Kontuzje kolana (najpewniej wiazadla krzyzowe) to 1/4 wszystkich kontuzji u mezczyzn i prawie polowa u kobiet!
          Ta 1/4 nie dziwi, ale polowa u kobiet jest porazajaca.
          • b-a-n-i-t-a Re: kontuzje 03.12.11, 12:25
            Trzymać formę przez cały rok kumy! a nie tylko na narty!
            • ortodox Re: kontuzje 03.12.11, 13:03
              Święte słowa!
              Ale niestety przeważnie to groch o ścianę.
              Dlatego warto obudzić się choćby z ostatnim dzwonkiem.
              Jest jeszcze czas, by coś ze sobą zrobić.
              Inaczej można obudzić się w szpitalu.
              pozdro.
              • staruch5 na schodach 04.12.11, 16:49
                Wracam do linkowangeo przez orta artykulu.
                To zbieganie po schodach dla osob z nadwaga moze nie byc najlepsze (troche tez cierpia stawy). ja bym polecal schodzenie po schodach, ale z nieco obnizonym punktem ciezkosci, czyli na niewyprostowanych nogach; i raczej wolno, niz szybko.
                Troche smiesznie wyglada.
      • kalinihtaa co można zrobić oprócz przygotowania fizycznego? 04.12.11, 11:34
        w szczególności interesuje mnie temat zabezpieczenia kolan specjalnymi opaskami, czy ktoś z was coś takiego widział, słyszał lub czytał? w zeszłym sezonie mieliśmy kontuzję kolana w rodzinie, teraz wszystko jest ok, noga "działa" jak należy ale może należałoby to kolano jakoś zabezpieczyć?
        • skynews Re: 04.12.11, 21:34

          ja miałem tak:
          kilka lat temu po kontuzji kolana, (naciągniecie wiązadeł krzyżowych podczas gry w piłkę nożną) i procesie leczenia polegającym przede wszystkim na okładach i oszczędzaniu kolana,
          ortopeda przepisał mi wykonaną specjalnie na moje kolano opaskę, która miała stabilizować kolano i dawać poczucie bezpieczeństwa podczas sportu.
          nic z tych rzeczy: opaska, mimo że nie była za ciasna, ograniczała krążenie krwi w całej nodze, uciskała na ścięgna i rzepkę - kolano zginało się w zmniejszonym zakresie i było jak za mocno skręcony śrubą przegub.
          efektem było puchnięcie pod koniec dnia lub po większym wysiłku.

          polecono mi specjalistę, prof. od medycyny sportowej - powiedział że jak opaska mi się podoba to mogę ją sobie... na głowie nosić:) bo w rzeczywistości nie stabilizuje kolana.
          od tego są wiązadła krzyżowe i mięśnie uda.
          zalecił mi odbudowanie mięśnia czeterogłowego uda bo stwierdził słusznie że po kontuzji powstaje automatyczny odruch odciążania i ochrony uszkodzonej kończyny co doprowadza do ubytku masy mięśniowej - obwód uda był kilka centymetrów mniejszy od uda nogi zdrowej.
          po około 4_miesiącach na siłowni, pod opieką instruktora doprowadziłem mięsień uda do stanu z przed kontuzji co rzeczywiście ustabilizowało kolano w sposób wystarczający nawet do ekstremalnych sportów.
          zniknął również ten odruch oszczędzania jednej nogi i strach przed ponownym urazem.


          • ortodox Re: 05.12.11, 08:52
            Trafiłeś zdecydowanie pod właściwy adres i dostałeś dobrą radę.
            Nic nie zastąpi wyćwiczonych mięśni i dobrego przygotowania.
            pozdro.
      • Gość: Jurny Zbych Re: Ostatni dzwonek ... IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 20:54
        A co ty ku... wiesz o życiu?
        • kkk Re: Ostatni dzwonek ... 07.12.11, 11:01
          Jestem typowym pracownikiem biurowym, więc nie mam za dużo ruchu na co dzień a na jakieś specjalne ćwiczenia pzred nartami nigdy nei chodziłam, nei chce mi się szukać :P
          2-3 razy w tygodniu aerobik-wzmacniania nóg, tułowia itd. składy, rozciąganie, ćwiczenia wpływające na ogólnąkondycję, w moim przypadku się sprawdzają. Do tego jeżdze w stabilizatorach na kolana bo ma z nimi lekki problem. Nie wiem czyto działa ale czuję się bezpieczniejsza.
          • Gość: tanova Re: Ostatni dzwonek ... IP: *.ipartner.com.pl 07.12.11, 11:13
            Jako trening rozciągający i wzmacniający poszczególne grupy mięśni znakomicie mi się sprawdza joga klasyczna. Od trzech sezonów żadnych większych problemów z zakwasami i bólami kończyn po intensywnej jeździe na nartach.
            A po całym dniu szusowania stanąć na głowie - bezcenne!
            • kkk Re: Ostatni dzwonek ... 07.12.11, 11:28
              po całym dniu szusowania to najlepsze sa gorące termy, góralskie jedzenie i grzaniec z imbirem ehhh, już niedługo
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka