Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    8 dni w Obertauern – krótka relacja

    05.02.13, 12:48
    Witajcie,
    W sobotę wróciliśmy z ponad tygodniowego pobytu w Obertauern – podaję kilka moich wrażeń, które może komuś będą pomocne.
    To był nasz drugi wyjazd w Alpy, w zeszłym roku byliśmy w małym ośrodku w Lofer.
    Pogoda: 2 dni lampa :-), 2 dni słońce z przejściowym lekkim zachmurzeniem, 2 dni zachmurzone bez opadów, 2 dni z opadami z czego jeden dzień z dodatnią temperaturą więc tak mokro że nie dało się jeździć dłużej niż do południa. Temperatura lekko poniżej zera za wyjątkiem dni w których padało. Więc jak na Austrię to chyba całkiem nieźle.
    Sam ośrodek jest bardzo przyzwoity, jest gdzie pojeździć, trasy głównie łatwe i trochę czerwonych – dokładnie to czego szukaliśmy na rodzinną jazdę. Parę rzeczy mogliby poprawić stosunkowo niewielkim kosztem. Np. zjeżdżając trasą z Zehnerkar’a jeśli chciało się dojechać do wyciągu Gunwaldkopf to ostanie 100m trzeba przejść na butach pod lekką górkę. Wystarczyło postawić małą linkę którą można by się podciągnąć te 100m bez odpinania nart i podchodzenia pod górkę. Dziwi że takiej linki nie ma, bo dokładnie takie udogodnienie jest tuż obok, ułatwiające wjazd z parkingu do gondolki na Zehnerkar. Powinni też poprawić możliwość przejazdu z zachodniej do wschodniej części ośrodka.
    Obsługa przy wyciągach bez zarzutu, patrzą co się dzieje i reagują, przy starszych niewysprzęglanych kanapach pomagają mniejszym dzieciom bezpiecznie wsiąść na krzesełko.
    Niestety niemiło mnie zaskoczyło przygotowanie tras. Gdy nie było opadów, trasy od rana były dobrze przygotowane, muldy pojawiały się około południa. Podczas opadów śniegu muldy były znacznie wcześniej i nie poprawiano tych tras w ciągu dnia. Natomiast całkiem nie mogłem zrozumieć, po co ratraki wyjeżdżają o 17.00 na trasy podczas intensywnych opadów, kiedy zgodnie z prognozą pogody opady miały zaniknąć około 2 w nocy. Efekt był taki, że następnego dnia trasy były świetnie wyratrakowane … pod pokrywą 20cm świeżego puchu. Fajnie się na tym zjeżdża ale tylko pierwszy raz, bardzo szybko tworzyły się wysokie muldy i po godzinie jazdy jeździło się już raczej średnio przyjemnie. Za przygotowanie tras – co najwyżej dostatecznie plus.
    Samo miasteczko to typowy turystyczny kurort, całkiem przyjemny ale bez alpejskiego klimatu. Wieczorem w samym centrum, poczucie estetyki zaburzały krzykliwe grupki pijanych Anglików i Niemców/Austriaków.
    Rzecz bardzo uciążliwa to okrutny smog z dymu papierosowego dosłownie w każdej knajpie na stoku i w mieście. Nie ma chyba tam żadnych ograniczeń w paleniu więc pali kto chce, gdzie chce i ile chce. Przeszkadzało to zwłaszcza młodszej córce, która niekiedy nawet nie mogła dokończyć jedzenia bo robiło się jej niedobrze.
    Mało sklepów – tylko w centrum zlokalizowałem 2 sklepy położone tuż obok siebie, aby kupić jakieś słodycze albo coś do picia. W części zachodniej gdzie mieszkaliśmy, sklepów czy nawet małych sklepików brak. Trzeba było podjeżdżać samochodem do centrum.
    Podsumowując – było przyzwoicie ale nie na tyle, żeby wracać tam po raz drugi. W przyszłym roku Włochy, po dwóch wyjazdach do Austrii – na razie wystarczy.
    Pozdrawiam
    Wojtek
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 05.02.13, 13:00
        Bylem w Obertauern rodzinnie w 2004 i wiecej tam nie pojade. Nie, zeby bylo zle, ale dla mnie nie warto. Tam jest chyba jakies 110 km tras - tak jakos pamietam.
        Trzeba dodac, ze to (chyba) jedyna karuzela w Austrii. Choc przypominam sobie w Lech, Zurs i St. Anton tyez mozna bylo jezdzic w kolko (w jedna strone).

        Co do zarzutu przygotowania tras przy opadzie - w swoich wielu pobytach chyba nigdy nie spotkalem sie ze specjalnym przygotowaniem stokow w nocy lub nad ranem. Generalnie ci faceci maja placone za jazde od 17tej do zakonczenia roboty. Jezeli potem spada snieg, to nie jest ich problem, wiec chyba nie mozna miec akurat tutaj jakichs pretensji. Moim zdaniem to jest generalna zasada.
        Nie wolno rartrakowac, nie zamykajac tarsy. Widywalem takie akcje w dzien sporadycznie.

        Duzym plusem Obertauern jest nieuzywanie auta przez tydzien i wjazd do hoteli na nartach.
        • ewangelizator_carvingu Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 05.02.13, 17:33
          w Ischgl mozna jeździc w kołko, a takze w Saalbach
          • staruch5 Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 05.02.13, 19:30
            rzeczywiscie, Ischgl.
          • Gość: reiter Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja IP: 149.156.124.* 06.02.13, 10:25
            Z Hinterglemm można przez Saalbach dojechać aż do Salfelden. Pełna runda to 70 km - tyle wyszlo mi w styczniu. Czasowo od 10 do 16.
            • staruch5 reiter 06.02.13, 10:52
              Karuzela polega na tym, ze jadac kolejnymi roznymi wyciagami dojezdzamy do punktu startu.
              czy tak jest w tym przypadku?
              • ewangelizator_carvingu Re: reiter 06.02.13, 10:57
                w Saalbach jest największa karuzela w Austrii, przynajmniej z tych, które znam

                rozmiarem jest pewnie juz w lidze Sella Ronda

                generalnie najwieksza zaleta SHL jest rozległosc tego osrodka, gdyby tam było 500 metrów wyzej walczyliby o złota patelnie z Ischgl
                • staruch5 Re: reiter 06.02.13, 11:19
                  no ale 200 km to jest raczej porownywalne z Silvretta (chodzi mi o rozleglosc,a nie karuzele). No i rzeczywiscie troche nisko. Ciagle tam nie bylem.
                  • ewangelizator_carvingu Re: reiter 06.02.13, 11:34
                    owszem jednak topografia jest zupełnie inna, Ischgl jest bardziej upakowane/ co jest wielka zaletą IMO/

                    Saalbach to dosc długa dolina, wyciagi sa długie i mocno rozciągnięte, nie wiem czy ktos próbował ją objechać dwa razy w ciagu jednego dnia ale byłoby to już pewnie wyzwanie
              • jag-24 Re: reiter 06.02.13, 10:58
                Tak dokładnie wynika z mapek-a w praktyce sprawdzę to za 2 tygodnie.
        • m.wojtek Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 06.02.13, 00:05
          Tras jest rzeczywiście ok. 110 km ale tak jak to gdzieś znalazłem tutaj na forum, to liczenie ilości kilometrów nie jest chyba do końca uczciwe. Sporo krótkich łączników czy też szeroka trasa pokazana na mapie jako dwie trasy biegnące obok siebie też nabijają ten wskaźnik. Efektywnie wydaje mi się, że jest jakieś 50-60 km.
          Ja 4 lata temu widziałem jak poprawiali trasy w … Krynicy. Nie mam pretensji do tych facetów ale do kierownictwa ośrodka. Ratrakowanie tras wieczorem na początku śnieżycy nie ma chyba dużego sensu, więc to kwestia organizacji pracy przez kierownictwo ośrodka i pewnie też kwestia pieniędzy. Jak by nie patrzeć, reklamują się jako jeden z lepszych ośrodków w Austrii więc ich slogan reklamowy perfekte präparierten pisten jest raczej nadużyciem przy takim podejściu.
          Faktycznie ośrodek jest tak ulokowany, że praktycznie z każdego hotelu można wyjść bezpośrednio na narty i zjechać z powrotem pod drzwi, do przejścia zostaje co najwyżej kilkadziesiąt metrów.
        • Gość: carbone Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja IP: 88.220.76.* 06.02.13, 08:44
          A ja widziałem wyratrakowane w nocy (lub nad ranem) trasy podczas mojego pobytu w Obergurgl/Hochgurgl. W Soelden kupa świeżego śniegu na trasach, a tam piękny sztruks.
      • jabolkn Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 05.02.13, 13:03
        hej Wojtek
        dzieki za relacje,
        ubiegly tydzien czyli 26.01-2.02.13 ?
        bylem wtedy we Wloszech, tylko 1 dzien sypalo
        trasy idealnie przygotowane - zawsze
        w knajpach kultura - nikt nie palil
        ryczacych angoli, niemcow i austyjakow nie slyszalem
        jedynie wesole i kulturalne towarzystwo z PL
        jednym slowem 1:0 dla Italii
        • zolviu Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 05.02.13, 13:43
          rozpatruje obertauern na ktorys krotszy wyjazd, 3,4 dni ale z karnetem lungo - 5 euro droszszy na 6 dniach. do obertauern dochodzi katschberg-aineck, grosseck-speiereck i fanningberg. ze 100 km tras robi sie 300 km i to chyba duzo ciekawsze rozwiazanie, objezdzal ktos z Was to w ten sposob?
          • m.wojtek Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 06.02.13, 00:47
            W cenie karnetu jest też jazda w grosseck-speiereck i podają że to jest dodatkowe 50 km tras. O tej opcji o której piszesz nie słyszałem ale i jakoś szczególnie nie szukałem opcji rozszerzenia. Nam wystarczyło to co jest w Obertauren przy czym zjeździliśmy praktycznie wszystko co było do zjeżdżenia przy czym jeździliśmy wszyscy razem całą rodziną (najmłodsza córcia ma 9 lat) więc stanowiło to naturalne ograniczenie ilości dziennie przejechanych kilometrów.
            Polecam wieczorną jazdę na jednej z tras w poniedziałki i w czwartki. Głównie ze względu na fantastyczny widok z górnej stacji na pięknie oświetlone miasteczko a w tle wysokie góry i gwiaździste niebo. Efekt oczywiście przy dobrej pogodzie ale na taką akurat wtedy trafiliśmy, po prostu bajka.
        • ewangelizator_carvingu Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 05.02.13, 17:36
          przy takich opadach jak pisze Wojtek wszedzie bedzie ten sam "problem" / ja np uwielbiam takie rozjechane muldy ze swiezego sniegu/

          nikt przeciez nie bedzie ratrakował tras w ciagu dnia
        • m.wojtek Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja 06.02.13, 00:38
          Byliśmy 8 dni na stoku czyli wyjazd w czwartek 24 stycznia a powrót w sobotę 2 lutego.
          No i właśnie z tych powodów o których piszesz w przyszłym roku wybieramy się do Italii.
      • Gość: trhy Re: 8 dni w Obertauern – krótka relacja IP: 149.156.124.* 06.02.13, 10:17
        Wysokie muldy???? Nie rozumiem o co ci chodzi. Przecież mulda to zagłębienie między dwoma garbami. Narciarz powinien to wiedzieć.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka