Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kask we Włoszech?

    IP: *.chello.pl 29.11.04, 20:08
    Mam 16 lat, przed feriami będę miał 17.
    Jadę na obóz do Włoch, do Sappady. W ofercie jest napisane, że trzeba mieć
    kask. Moja pytanie brzmi: czy jest obowiązek jeżdżenia w kaskach grup
    narciarskich? Jeśli jest taki obowiązek do do którego roku życia?
    Byłem nie raz we Włoszech na nartach indywidualnie i nie zauważyłem, żeby
    szkółki jeździły w kaskach. Byłem ostatnio w sklepie z asortymentem
    narciarskim i wszystkie kaski, które przymierzałem, były albo za małe albo
    niewygodne do granic możliwości.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Aleksandra Re: Kask we Włoszech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 01:24
        Arturze to Unia Europejska wprowadza od rozpoczęcia sezonu narciarskiego 2005
        obowiązkowe kaski dla młodzieży szkolnej, to nowy przepis - niektóre regiony w
        Dolomitach wprowadziły go już zeszłego sezonu.
        Za nieposiadanie kasku policja lub carabinieri mają prawo nałożyć mandat w
        wysokości minimum 40,-Euro.
        Zresztą stoki to drogi publiczne, należy przestrzegać przepisów ruchu drogowego.
        • staruch5 Re: Kask we Włoszech? 30.11.04, 10:46
          bede odrobine zlosliwy, ale u podstaw tej zlosliwosci lezy autentyczna
          ciekawosc.
          Co mowia przepisy ruchu drogowego na temat winnego w przypadku kolizji
          narciarza klasycznego z carvingowcem?
          To sie czesto zdarza. ja bylem juz 2 razy o wlos (ja=klasyk).
          • Gość: Psio Re: Kask we Włoszech? IP: 195.94.199.* 30.11.04, 10:54
            Musisz przeprosić i postawić browarka.
          • Gość: Aleksandra Re: Kask we Włoszech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 11:12
            Słuchajcie to nie żarty, w razie wypadku narciarskiego winnym jest ten kto
            najechał - czyli musimy uważać na tych , którzy jadą przed nami.
            Wiele razy włosi, niemcy czy austiacy ostatnio polacy wykorzystują ten fakt i
            domagają się odszkodowań za leczenie, za zniszczony sprzęt narciarski i wiele
            innych, a policja i carabinieri mają prawo nałożyć mandat.
            Postaram się jeszcze przed moim wyjazdem przybliżyć Wam te regulacje na stokach
            w Dolomitach i wysokości mandatów.
            POPROSTU JEST JEDNA ZASADA - JEZDZIĆ BEZPIECZNIE.
            • staruch5 Re: Kask we Włoszech? 30.11.04, 11:24
              Aleksandro, to nie jest takie proste, jak Twoj post.
              Dopoki nie bylo carvingowcow, to rzeczywiscie mozna bylo jezdzac szybko jezdzic
              bezpiecznie. W polu widzenia naszych 60 stopni w poziomie mozna bylo
              kontrolowac stok przed nami.
              Teraz z carvingowcami naprawde jest problem; i Ty powinnas o tym tez wiedziec.
              Wszak dlatego wytycza sie specjalne trasy z przeznaczeniem dla carvingu.
              Ubezpeiczenie OC m.in. dlatego zaczalem ostatnio wykupywac, ale ja raczej wole
              nie miec wypadku, niz potem dochodzic winy.
              (Chyba musze zalozyc osobny watek na ten temat)
              • Gość: sto Re: Kask we Włoszech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 12:36
                Tak naprawde to jest dokłądnie tak proste jak post Aleksandry, po prostu
                jeżdzić bezpiecznie, wszyscy powinni o tym myśleć, jeżdzić z głową na karku i
                być "społecznie odpowiedzialnym" to nie takie trudne :)))
                a kask, swoją drogą, tez sie przyada.
                • staruch5 Re: Kask we Włoszech? 30.11.04, 13:17
                  napisze tylko tyle. jezeli bezpiecznie, to musi czesto oznaczac
                  nieprzekraczanie jakichs 30-40 km/h, to musze sprzedac sprzet i zapomniec o
                  narciarstwie.
                  Nie po to jade w dobre gory, inwestuje w sprzet i daje sporo kasy hotelarzom i
                  wyciagowcom, zeby jechac wolniutko i sie rozgladac dokola glowy. Dawniej (przed
                  carvingiem) NIGDY nie mialem zadnych problemow.
                  Zaraz mnie tu opieprza, ze jestem jakims wariatem...
                  • Gość: sto Re: Kask we Włoszech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 13:52
                    30 km/h jest chyba jedyną opcja na zatłoczonym stoku, chcesz poszalec polecam
                    jeżdzenie poza szczytem sezonu albo przed 9.00 rano, pusty stok i pole do
                    szleństw gwarantowane,
                    Dawniej "przed carvingiem" narciarstwo chyba nie wydawało sie ludziom tak
                    łatwe, teraz (na "nowych" nartach) jeżdzi sie łatwiej i szybciej,
                    każdy "złapie" o co chodzi w dwa tygodnie i od razu czuje sie mistrzem.
                    A cena hotelu chyba nigdy Cie nie zwolni od rozglądania sie na stoku, :)
                    naprawde to takie straszne?:)
                    • staruch5 Re: Kask we Włoszech? 30.11.04, 14:25
                      na zatloczonym stoku nie da sie szalec i nie ma sensu szalec. Dlatego b.malo
                      jezdze w Pl (zwlaszcza w weekendy).
                      Faktem jest, ze lubie pojechac poza sezonem i wstawac wczesnie rano.
                      Ale mimo to, nawet w takich warunkach 2 razy wyrosl mi niespodziewanie, jak
                      spod ziemi, carvingowiec...

                      PS. nie myl rozgladania sie na stoku, od rozgladanai sie DOOKOLA.
                      • Gość: Aleksandra Re: Kask we Włoszech? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:27
                        Macie wszyscy rację , i obiecuję sprężę się i udostępnię PRZEPISY RUCHU
                        NARCIARSKIEGO NA STOKACH W DOLOMITACH sama dawałam na prośbę regionu do
                        tłumaczenia.
                        ALE NALEŻY JEZDZIĆ BEZPIECZNIE , ABY NIE NARAZIĆ ANI SIEBIE ANI INNYCH NA
                        NIEBEZPIECZEŃSTWO.

                        Nie ma rozgraniczenia na narciarzy klasycznych, carwingowców czy
                        snowbordzistów, a nie wiem czy wiecie najgorsze wypadki są przy zderzeniach ze
                        snowbordzistami - 2 lata temu podczas dni polskich w Falcade miał miejsce taki
                        właśnie przypadek.
                        Poprostu trochę pokory.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka