Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Hochkar - byl ktos ?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 15:05
    Przegladajac net znalazlem polzony blisko Polski,tylko 150 km od Wiednia rejon
    Hochkar majacy ponoc rewelacyjne warunki sniegowe (co roku 200 - 300 cm
    sniegu),sezon od listopada do maja (w zeszlym roku szlo jeszcze jezdzic 8.Maja
    !!!) mimo stosunkowo jak na Alpy niskiego polozenia (1400 - 1800 mnpm)Maja tez
    tani karnet sezonowy ( 225 Euro),kilka krzeselek , ok.20 km tras.Zna ktos ten
    osrodek z wlasnego doswiadczenia?Czy warto sie tam zapuszczac i czy nie znudza
    sie te trasy podczas 4-dniowego lub tygodniowego wyjazdu ?
      • Gość: Ania gość Re: Hochkar - byl ktos ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:36
        Moim zdaniem nie warto. Byłam tam w połowie lat 90. Może teraz jest kilka
        nowych wyciągów, ale w porównaniu z innymi ośrodkami austriackimi (byłam pewnie
        w 8 innych) to nie wart jazdy na 4-7 dni. Może na weekend byłoby warto. To
        jedna dolinka i wyciągi rozchodzące się na 2 strony, w dodatku trzeba dość
        wysoko i daleko podjeżdżać codziennie (łańcuchy obowiązkowe). W perspektywie
        kilkudniowego wyjazdu, moim zdaniem, warto przedłużyc podróż o 2 godziny i
        dotrzeć w znacznie ciekawsze rejony (choćby Schladming).
        • Gość: Mal Re: Hochkar - byl ktos ? IP: *.pgi.waw.pl 07.11.06, 13:59
          Nie do konca sie zgadzam ze nie warto. Nie jest to duzy rejon ale dosc
          urozmaicony,na wyjazd tygodniowy moze byc. Sporo tez miejsc lysych gdzie mozna
          poza trasami pojezdzic jak ktos lubi. Wada jet to ze teren narciarski polozony
          jest dosc wysoko, na gorze praktycznie nie ma miejsc noclegowych, wiec
          codziennie trzeba pokonac niezla serpentyna, czeka tez zakladanie i zdejmowanie
          lancuchow przed droga dojazdowa(jest platna ale w cenie karnetu i niestety
          pilnuja zakladania lancuchow). Trzeba tez unikac ferii Wiedenskich bo robi sie
          tlok. Pozdrawiam Mal
      • bromboosia Re: Hochkar - byl ktos ? 07.11.06, 14:11
        My akurat mieszkalismy na gorze - w hotelu i nie bylo potrzeby codziennego
        podjezdzania ani zakladania lancuchow. Wedlug mnie bylo warto a perpsektywa
        wyciagu 2 metry od domu byla naprawde milutka. Mozna bylo zawsze podjechac na
        nartach na herbatke do pokoju, albo wyjsc poszalec o kazdej niemalze porze dnia
        i nocy zaraz na stok. My mielismy pobyt zorganizowany przez krakowski
        Excalibour tour dwa lata temu na sylwestra - i bardzo sobie to chwalilismy.
        Jednak fakt faktem, ze tras nie ma tam za wiele i praktycznie tylko jedna czy
        dwa zakrywane krzeselka, reszta zwykle orczyki - kilka czerwonych i sporo
        niebiesko-zielonych tras (moze jedna czarna - nie pamietam). Na rodzinny wyjazd
        jak nabardziej - bo kazdy cos sobie znajdzie, ale jak na dluzej nie warto sie
        tam zatrzymywac, choc widoki z gory piekne!
        Pozdrawiam
        • Gość: Mal Re: Hochkar - byl ktos ? IP: *.pgi.waw.pl 08.11.06, 10:18
          na stronie www.hochkar.at mozna obejrzec mapka tras i jak widac wyciagow
          krzeselkowych jest wiecej i trasy czerwone i czarne calkiem fajne. Mieliscie
          szczescie z mieszkaniem bo w zasadzie wiekszosc miejsc na gorze zajetych jest
          przez zorganizowane austryjackie grupy szkolne. Wydaje mi sie ze karnet
          obejmuje rowniez kilka okolicznych miejscowosci np malutkie Lackenhof gdzie
          mozna wyskoczyc na jeden dzien. Fakt ze bylam w tych okolicach ladnych kilka
          lat temu i moje wymagania pewnie byly mniejsze ale wspominam z sentymentem i
          moge polecic.
          Pozdro Mal
    Pełna wersja