Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    minimalna szerokosc krawedzi

    06.02.07, 19:51
    Moj post jest sprowokowany pytaniem "poczatkujacego" na forum „Technika i
    bezpieczenstwo”.
    @@@@@@@@@@@@@@
    1.prosze mi powiedziec czy przed kazdym sezonem nalezy ostrzyc krawedzie
    nart. od czego to zalezy i jakie moga byc konsekwencje nie ostrzenia lub
    czestego ostrzenia. niektorzy narciarze chyba przesadzaja z ostrzeniem
    poczatkujacy narciarz.

    2.w ktorym kraju obowiazkowe sa kaski dla narciarzy

    • Re: konserwowanie nart
    sitn 22.11.06, 20:43 + odpowiedz
    Narty powinny być zawsze ostre i ostrzenie powinno to być powtarzane w
    zależności od zużycia krawędzi. Lepiej wielokrotnie ostrzyć narty i mieć je
    cały czas we właściwym stanie (wtedy ostrzenie powoduje nieznaczne "zebranie"
    krawędzi) niż rzadkie.
    Ostre krawędzie mają wpływ na bezpieczeństwo. Szczególnie obecnie, gdy
    większość tras jest sztucznie śnieżona i w związku z tym bardzo twarda.
    Lepiej
    kontrolujemy tor jazdy i prędkość.

    @@@@@@@@@@@@@



    co do ostrzenia nart.
    Owszem (tak, jak napisal expert) narty powinny byc zawsze ostre, no ale to
    tylko teoria. Sa 2 bieguny.

    Nie ostrzyc (bardzo rzadko ostrzyc) i wtedy praktycznie w trudniejszych
    warunkach jazda staje sie fatalna, nawet niebezpieczna.

    Ostrzyc bardzo czesto, np. Codziennie.

    Na tym drugim biegunie jest pare minusow.

    1. niewygoda – albo codziennie sam sie meczysz, albo zasuwasz do serwisu.
    2. koszty w przypadku serwisu to okolo 40 zl za pare nart, a na Zachodzie
    raczej 15-20€.
    3. zuzycie. Krawedz ma skonczona ilosc materialu. Przy ostrzeniu bardzo
    oszczednym recznym moze jej wystarczyc na jakies 30-50 razy, zaleznie od
    ilosci zebranego materialu. Przy ostrzeniu w serwisie to prawie zawsze jest
    maszyna i tu zaleznie od uwagi/nieuwagi serwisanta to moze byc 10-20 razy...

    No i teraz zdecyduj, jak czesto chcesz ostrzyc narty.

    Ja ostrze sam recznie przewaznie co 2 dni - 100km jazdy. Mam narty 4. sezon i
    juz sie krawedzie wlasciwie skonczyly (przy bucie ponizej 1 mm) –
    przejechalem na nich jakies 2200 km. Niestety, z poczatku, jakies 5 razy
    dalem do maszynowego ostrzenia i wtedy stracilem sporo krawedzi.

    Prosze Was o opinie i uwagi.
    - Jaka jest wg Was minimalna szerokosc krawedzi (w plaszczyznie slizgu)?
    - Czy przesadzilem i zanizylem ilosc ostrzen?

    Pzdr.
    Obserwuj wątek
      • Gość: darekkkk Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.bph.pl 07.02.07, 09:06
        chyba jednak ostrzyc. Przy ostrzeniu recznym co dwa dni krawedz powinna
        wystarczyc na dlugo. Tym bardziej, ze przy tak czestym ostrzeniu krawedzi nie
        trzeba wiele zbierac. Mi czesto wystarcza przejechanie krawedzi pilnikami
        diamentowymi, ktore tej krawedzi zbieraja naprawde niewiele, Ostrzenie co 2 dni
        to raczej usuniecie gradu, niz prawdziwe ostrzenie.
        Na maszynie narta moze starczyc i na 20 ostrzen i na 2-zalezy od maszyny i
        operatora.
        • staruch5 Re: minimalna szerokosc krawedzi 07.02.07, 10:24
          no to jeszcze maly suplement.
          najwiecej brakuje krawedzi przy bucie. to sie bierze stad, ze tu jest
          najwiekszy nacisk i najwieksze zniszczenie krawedzi od kamieni. Wowczas
          tzw. "wyprowadzanie" tej krawwedzi przy ostrzeniu kosztuje najwiecej zebranego
          materialu wlasnie w tym miejscu. Prawie zawsze z przodu i tylu narty krawedzi
          zostaje wiecej, a przy bucie juz sie konczy.
          Warto czesto ostrzyc (recznie, zbierajac niewiele) no i nie jezdzic po
          kamieniach. :-)
          • Gość: darekkkk Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.bph.pl 07.02.07, 13:25
            no to jeszcze jedna uwaga.
            Narty to nie tylko krawedzie.
            Po klikudziesieciu dniach na nartach traca swoja sprezystosc i jezdzi sie
            gorzej.
            Rzadsze ostrzenie nie pozwoli wiec sie nimi cieszyc w nieskonczonosc. Narta po
            klikudziesieciu dniach na sniegu, nawet z gruba krawedzia to nie to samo co
            nowa narta
            Pozdrawiam
            • Gość: Skyddad Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.fornfyndet.se 07.02.07, 16:56
              Staruch,
              Prosze obejrz;
              www.swixschool.com/
              Tam jest pokazane kiedy zeszlifowano juz calkowicie kant i wtedy specjalnym
              recznym frezem sioe podfrezowuje minimalmnie narte i kant odzyskujemy i mozna
              znowu hulac patre lat.
              Narty ostrzione reczna ostrzalkoa Wordl Cup moga wytrzymac okolo 500 ostrzen po
              podfrezowaniu jeszcze drugie tyle. Jednorazowe ostrzenie nie zabiera wiecej jak
              troszke ponad pare setek milimetra.Uzywac pilnik temn ktory ofruje
              sprzedawca,jest tospecjalny pilnik wlasnie dtylko do kjantow,drogi kosztuje 20€
              on posiada specjalnie naciecia,ktore prawidlowo trzymnanie w ostrzalce daja temn
              maly ubytek materialu i famntastycznie ostry kant.katownik z trzymadlem kosztuje
              okolo 27€.osobiscie ostrze codziennie przed jazda, smaruje od potrzeb.
              Pzdr.Sky.
              • Gość: darekkkk Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.bph.pl 08.02.07, 08:59
                skoro zeszlifowano calkowicie krawedz to trzeba ja chyba dokleic, zeby ja
                odzyskac;-)
                Pewnie chodzi Ci o tzw. pazur do usuwania abs.
                Swoja droga ciezko mi wyobrazic sobie narte po 500 ostrzeniach. Musialby sie
                ktos na niej strasznie meczyc. Narty tyle nie "zyja" (mowie o 500 dniach na
                sniegu)
              • staruch5 Re: minimalna szerokosc krawedzi 08.02.07, 09:57
                niespecjalnie to zrozumialem.
                Tam jest pokazane kiedy zeszlifowano juz calkowicie kant i wtedy specjalnym
                recznym frezem sioe podfrezowuje minimalmnie narte i kant odzyskujemy i mozna
                znowu hulac patre lat.


                moge podfrezowac i usunac troche materialu z gory (wierzchu) narty, ale co od
                strony slizgu. Tam juz mi zostalo przy bucie 0.7 mm. Coz ja tam moge
                podfrezowac? To jest po prostu koniec, i juz.
                • skyddad Re: minimalna szerokosc krawedzi 08.02.07, 13:53
                  Rzeczywiscie Staruch czeka Ciebie nowy wydatek albo cos kup unas w Szwecji
                  uzywanego,ja moge dac Tobie moje stare Dynamity 190cm proste carbonowe.
                  Ta narta nalezala do sportowych na poczatku lat 90-tych. Jezeli jestes
                  zainteresowany to pisz na privat.W Malmö sa sklepy rozne,mozna tanio dobre dechy
                  dostac.Ostanio moj syn kupil SLC IQ Blizzard,swietna deska.Corka sobie sprawila
                  Atomic Izor w St.Anton tez zadowolona tansze niz w Szwecji.

                  Trzeba ostrzyc codziennie narty wtedy jest tylko doprowadzanie kantow do
                  perfekcji a po tygodniu to juz sa szczerby i cala historia zapisana na kantach .
                  Czyli narta ostrzona czesciej zyje dluzej.
                  Pzdr.Sky.
                  Fabryka jak wykonuje narty dla zawodnika to 2 pary na rok dla jednej
                  dziedziny,jedne sa startowe a drugie treningowe. Moje sa wlasnie te treningowe i
                  po pol roku codziennego ostrzenia ubytku prawie nie widac.Zawodnicy mlodzi w
                  szkole jezdza codziennie po 4 godziny w lecie na lodowcu.Moje pochodzily juz
                  spozniejszego okresu kiedy tylko chodzily jako treningowe i to
                  niecodziennie.Pomioerzylem suwmiarka to wystaje kantu jeszcze poltora
                  milimetra,wyczýnowe maja potezne kanty dwa razy wieksze niz narty rekreacyjne
                  • Gość: darekkkk Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.bph.pl 08.02.07, 14:08
                    Dzis Skyddad popolemizujemy
                    wyczynowe narty maja krawedzie wezsze niz narty rekreacyjne!
                    Pozdrawiam
                    • Gość: zolv Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:12
                      ja jestem laik, ale nasluchalem sie komentatorow sportowych ktorzy twierdzili
                      ze w zawodach PŚ narty po zjezdzie sa do wyrzucenia. nie chce mi sie wierzyc ze
                      taki bode miller dostaje jedna pare na sezon do zjazdu, jedna do slalomu, jedna
                      do giganta...

                      to jak to jest w koncu?

                      pzdr
                      zolv

                      ps. a ogladacie w ogole mistrzostwa swiata ze szwecji?
                      • Gość: darekkkk Re: minimalna szerokosc krawedzi IP: *.bph.pl 08.02.07, 14:30
                        w przypadku zawodnikow pucharu Swiata to raczej kilkanascie par wchodzi w gre.
                        Raz -narty sie zuzywaja. 2-zeby dokladnie trafic ze smarowaniem w warunki na
                        czas startu lepiej miec kilka par nart roznie posmarowanych-wtedy zawsze mozna
                        wybrac ta jedna
                    • staruch5 darekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk 08.02.07, 15:11
                      czy to jest prawda, czy bajka? No bo jak prawda, to mogloby tak byc dlatego, ze
                      narta szybciej traci wymagana sprezystosc, niz krawedie (w przypadku super
                      wyczynu). Czy tak jest?
                      pzdr.
                      • Gość: darekkkk Re: darekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk IP: *.bph.pl 08.02.07, 15:32
                        jesli pytanie jest do mnie i chodzi o to czy narty w Pucharze Swiata sa do
                        wyrzucenia po jednym zjezdzie to przyznam sie, ze nie czuje sie na tyle
                        kompetentny, zeby ze 100% pewnoscia powiedziec, czy to prawda. Obstawialbym
                        raczej, ze bajka. Az tak szybko narta sprezystosci nie traci. Mysle, ze raczej
                        chodzilo o jednostkowe przypadki-przy duzych przeciozeniach latwo o uszkodzenie
                        wewnetrznej struktury narty. Nie sadze, zeby byla to regula
                        Probowalem kiedys dociec czemu narty zawodnicze maja takie cienkie krawedzie.
                        Za najbardziej prawdopodobna odpowiedz uznalem, ze gruba krawedz zaburzalaby
                        prace narty-ograniczalaby jej flex podluzny. Dodatkowo grube krawedzie w
                        wyczynie nie sa potrzebne. Narta zawodnicza starcza na 50-100 dni jezdzenia.
                        Podejrzewam, ze przy intensywnym treningu nawet na krócej. Przy recznym
                        ostrzeniu ciezko zebrac nawet cienka krawedz w tym czasie
                        • zolviu Re: darekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk 08.02.07, 15:42
                          ten komentator, ktory to tlumaczyl podczas zjazdu mowil ze przy tych
                          predkosciach na lodzie krawedzie sie po prostu topią i dlatego narta jest do
                          wyrzucenia, jak pisalem, nie znam sie na tym, takze nie wiem czy mowil prawde
                          czy klamal

                          pzdr
                          zolv
                          • Gość: darekkkk Re: darekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk IP: *.bph.pl 08.02.07, 15:47
                            o topieniu sie pierwszy raz slysze
                            Predkosci sa duze, ale tez chlodzenie nart calkiem dobre- w koncu jezdza po
                            sniegu;-)
                            chyba jednak to bzdura;-)
                            • staruch5 Re: darekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk 08.02.07, 16:41
                              moje pytanie bylo do darka. Ale nie chodzilo mi o to, czy narta jest do
                              wyrzucenia po jednych zawodach, tylko o pytanie: dlaczego krawedzie w
                              zawodniczych nartach sa wezsze (jest ich mniej).
                              pzdr.
                              • Gość: darekkkk Re: darekkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk IP: *.bph.pl 08.02.07, 17:09
                                Ciekawy link do "przegrzewania sie nart" w konkurencjach szybkosciowych.
                                Moze ktos zrozumie;-)
                                jednak cos w tym jest. Krawedzie sie nie topia. Za to przegrzewa sie slizg na
                                polaczeniu z krawedzia
                                www.miun.se/upload/Institutioner/TFM/Forskning/Ammsu/Hotedges-DH.pdf
                            • skyddad Cos ktos slyszal...ale to nie tak 08.02.07, 17:06
                              Narta zawsze traci sprezystosc.Atomic opracowal ten system co opisywalem i sie
                              wszyscy ze mnie smieli.System przegrzewania narty na druga strone podczas
                              smarowania na goraco i tez do czasu.Pozniej po roku na takich nartach to juz
                              tylko jezdzi dziadek Sky.Po takim zabiegu narta uzyskuje pierwotna
                              sprezystosc.Po co ona jest potrzebna?
                              Narta po wygieciu sie w ksztalcie luku uzyskuje dwa punkty przczepnosci z przodu
                              i z tylu.Po wejsciu zawodnika w wiazania zostaje narta wyprostowana ale z
                              wiekszym efektem docisku w przodzie iz tylu to jest dwoch newraligicznych
                              punktach,ktore sa odpowiedzialne za przyczeopnosc podczas skretu i jazdy na
                              wprost i podczas oderwania sie od sniegu i powrotu na snieg.Narta tak przy
                              odpowiednim nacisnieciu oddaje zpowrotem i ztad te piekne trzymanie sie w
                              skretach przy bardzo duzych predkosciach.
                              Narta wyczynowa posiada chassi z metalu,np.Tittan,Magnezjum ktory nadaje te
                              twardosc podczas nacisku,zarazem sluzy jako stabilizator do skrecen wzdluznych i
                              wiele innych funkcji. Kant metalowy jest krotki ten co jest wpuszczony w slizg
                              natomiast wystajacy jest dluzszy niz normalna.Lecz w narcie wyczynowej jest z
                              dosc twardego materialu,dlategio trzeba posiadac ten "pilniczek". narta ktora
                              jest juz zjezdzona posiada bardzo male kanty. Startowe Mattijasa mozmna bylo
                              ogladac z "metra odleglosci". One byly pielegnowane jak male dziecko caly czas w
                              zamknieciu.Tak kazdy zawodnik chroni to jest tajemnica prywatna co sie znimi
                              robi do zawodow.
                              Atomic w razie uszkodzenia sluzyl servicem lub wymiana pary odplatnie.
                              Praktycznie ich interesuje aby wetknac pare swoich tanich produktow jak stoisz
                              na podium i abys reklamowal na "czym"to tak pieknie zjechales.
                              Panowie narty to jest Interes przez duze I.kazde zawody to lod szczescia tylko i
                              wylacznie przy setkach czlowiek wiele nie zdziala. Wszyscy zawodnicy maja
                              wyrownany poziom.Wazne aby pozniej sie dobrze sprzedawalo;
                              narty i akcesoria.To jest przemysl zatrúdniajacy w konstrukcjach ,produkcji ,
                              dystrybucji i na koncu w zawodach juz w wiekszosci spolecznie tysiace ludzi.
                              narciaz poza sponsringiem dostaje "gowno" i splendor i brak prywatnego czasu.
                              Teraz rozumiecie dlaczego mlodzi sie napalaja koncza szkoly narciarskie
                              a pozniej szybko koncza kariere i robia madrze i zaczynaja studiowac.
                              pzdr.Sky.
                              P.S zaloze sie ze Adam tez musi kupic narty za wlasne pieniadze, ma tylko
                              znizke.Gotowke co zbiera to tylko z reklam i sponsringu.Moze klub zakupuje
                              wieksza ilosc i wtedy posiada rabat,narty sa wykonane pod zawodnika.
                              • Gość: marek_przybylski Re: Cos ktos slyszal...ale to nie tak IP: 83.167.242.* 09.02.07, 18:55
                                wracam do tematu watku:
                                ostrzenie nart jest zalezne od ich stepienia - proste ale jakos nikt o tym nie
                                wspomina. Mozna trzy dni hulac w swiezym puchu i jedyne co nam pozostaje z
                                serwisowania to przesmarowanie slizgow w miedzyczasie a mozna pojechac jeden
                                zjazd po twardym zlodowacialym sniegu i juz na krawedzi przy bucie zrobi sie
                                delikatny (latwy do wyczucia palcem) wywiniety do gory "nawis" mozna go latwo
                                zebrac kieszonkowa ostrzalka - ktora wbrew nazwie nie sluzy do ostrzenia
                                krawedzi tylko do "zdejmowania" tegoż. I hulac dalej. Bardzo ważne jest
                                zahartowanie krawedzi kamieniem polerskim (porcelana) albo pilnikiem
                                diamentowym - wtedy starcza nam krawedzi na wiecej jazdy pomiedzy ostrzeniami.
                                Ostrzenie na maszynie to ostatecznosc bo faktycznie - krawedzi ubywa w oczach.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka